TRWA PRZEBUDOWA SERWISU...

Po 7 latach funkcjonowania portalu nadszedł czas na poważną przebudowę i dostosowanie się do dzisiejszych standardów. W marcu zaprezentujemy wam nową odsłonę największego serwisu hip-hopowego w Polsce! Przebudowa trwa już od jakiegoś czasu, więc jeżeli widzicie obecnie jakieś błędy w funkcjonowaniu portalu, to normalne. Niestety nie obędzie się bez chwilowej nieaktywności strony. Obecnie pracujemy m.in. nad przenosinami wszystkich treści. W przypadku tak ogromnego serwisu jak GlamRap (ponad 1 milion komentarzy i 45 tysięcy artykułów) to dość skomplikowana operacja.

 

Nowy GlamRap to przede wszystkim przejrzystość, nowe działy, nowe funkcjonalności i dopasowanie do urządzeń mobilnych.

 

Zapraszamy wszystkich do naszych social mediów i nowo utworzonej glamrapowej grupy dyskusyjnej na FB.

GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/1020843358073455/

FANPAGE: https://www.facebook.com/glamrappl/

INSTAGRAM: https://www.instagram.com/glamrappl/

 

Dzięki, że jesteście z nami tyle lat! Wracamy w marcu!

niedziela, 14 stycznia 2018 16:34 Rudolf Bangerino
gg-54756856.png

Druga część podsumowania amerykańskiej sceny w 2017 roku i omówienie poszczególnych albumów.

Kolejne dwanaście miesięcy już za nami, a dla namiętnych słuchaczy wszelakiej muzyki oznacza to kolejne dziesiątki czy też może i nawet setki wydanych krążków. Teraz wypadałoby zebrać do kupy to, co się przesłuchało, albo jak się czegoś względnie ciekawego nie przesłuchało, to przesłuchać i nadrobić te całkiem przyjemne zaległości. Tylko pytanie, czy to się tak w ogóle da wszystko podsumować? I w jaki sposób to zrobić, skoro mamy tyle różnych gustów muzycznych? Dużo łatwiejsze podsumowania mają do zrobienia dziennikarze sportowi – wystarczy policzyć bramki, asysty, kluczowe podania, odbiory, parady i może kartki jeszcze i proszę bardzo – można szybko wybrać najlepszego napastnika i pomocnika. W muzyce liczby mogą co najwyżej pomóc w ocenie popularności i komercyjnego potencjału, bo wartość artystyczna to już kwestia dyskusyjna niemożliwa do zmierzenia żadną liczbową skalą. Odnoszę wrażenie, że w obecnych czasach takie podsumowanie to raczej prezentacja gustu oceniającego, bo i sam z tego topu odrzuciłem niemałą liczbę albumów, które ktoś inny mógłby spokojnie w tej dwudziestce umieścić.

 

No, ale cóż – skoro koniec roku, to wypada jakieś podsumowanie zrobić, tak więc już nie przedłużając – zapraszam do czytania i oczywiście mniej lub bardziej wyrafinowanego wyrażania swojego zdania.

 

16. Gucci Mane - „Mr. Davis” / „DropTopWop”

Druga młodość, którą zyskał po ostatecznym wyjściu z więzienia Gucci Mane trwa w najlepsze. Co prawda nie jest może wiodącą postacią maintstreamu, ale powiedzieć, że trafił w opowiedni dla siebie czas, to jak nie powiedzieć nic. Trapowe brzmienie, które Guwop uprawiał niemal od początków swojej przygody z muzyką pięknie ewoluowało i rozwinęło się w taki sposób, że od jakiegoś czasu króluje gdzie tylko może. A Gucci? Gucci robi swoje, nadal nagrywa przynajmniej kilka projektów rocznie nie zwracając uwagi na to w jakich ilościach te krążki się sprzedają i w jaki sposób się przyjmują. To, co tworzy skierowane jest tak naprawdę do prawdziwych jego fanów, którzy rozumieją, że dostają co kilka miesięcy kilkanaście nowych numerów, których słucha się do czasu wyjścia kolejnej porcji muzyki i potem się już do niej nie wraca, bądź wraca bardzo rzadko. Cóż, domyślam się, że na żadnym innym podsumowaniu, ani jeden z tegorocznych krążków rapera się nie znajdzie, ale nic nie poradzę, że fanem muzyki Guwopa jestem i mam do niego sporą słabość. A „Mr. Davis” i „DropTopWop” uważam za najlepsze z tych, które od rapera dostaliśmy.

 

15. N.E.R.D. - „No One Ever Really Dies”

Lata mijają, trenda ulegają zmianie, na scenie co chwilę dokonują się masowe przetasowania ksywek, ale Pharrella zdaje się to w ogóle nie dotyczyć. Rok w rok producent dostarcza podkładków z najwyższej możliwej półki i obdarowuje nimi nadal topowe nazwiska z muzycznego biznesu. W tym roku oprócz, tradycyjnie, kilku produkcji dla znanych kolegów po fachu, przyszła pora na projekty bardziej czasochłonne – soundtrack do „Despicable Me 3” i – nareszcie – album grupy N.E.R.D. Nareszcie, bo wcześniejszy album ekipy Pharrella trafił do nas 7 lat temu, a i przecież ostatnie solo producenta do przesadnie najmłodszych nie należy. Czy warto było więc czekać? Pytanie oczywiście retoryczne, bo muzyka, którą chłopaki nam przygotowali jest dopieszczona zarówno pod względem samego pomysłu, jak i jego wykonania i brzmi po prostu światowo. Wszystko bangla tu jak trzeba, nie ma monotonii, a zaproszeni goście (no, może poza Guccim i Wale'em) wnoszą tu od siebie coś, co jeszcze bardziej sprawia, że warto ten krążek mieć na swoim odtwarzaczu.

 

14. 2 Chainz - „Pretty Girls Like Trap Music”

Odnoszę wrażenie, że to najmniej hitowa i singlowa ze wszystkich płyt 2 Chainza, bo próżno tu szukać tak nośnych numerów jak „No Lie, „Birthday Song”, „I Love Dem Strippers” z legalnego debiutu po zmianie ksywki, czy „Feds Watching”, „I Do It” i „Netflix” z sequelu, a mimo tego najnowszego albumu Dwóch Łańcuchów słuchało mi się chyba najprzyjemniej ze wszystkich jego projektów. Jest tak jakby bardziej spójnie i bardziej przemyślanie. I wychodzi na to, że było to bardzo dobre posunięcie, bo i krążek zebrał sporo pozytywnych opinii zarówno od słuchaczy jak i recenzentów, a i udało się jeszcze przy okazji zgarnąć złotą płytę, co po platynowym „Based On A T.R.U. Story” było przerwaniem pięcioletniej posuchy. No i ten cudowny numer „Good Drank”, ach.

 

13. 21 Savage, Offset & Metro Boomin - „Without Warning”

Czy trzeba zachęcać do sprawdzenia albumu, który nagrywają wspólnie trzy gorące postacie w rapgrze? No raczej, że nie trzeba. Tytani pracy, bo tak chyba można mówić o 21 Savage, wypuszczającego wcześniej „Issa Album”, Offsecie królującym przez niemal cały rok z Migosami i Metro Boomin, który wypuścił pewnie więcej swoich bitów w 2017 roku niż tacy The Returners przez całe życie. I mimo tego, na „Without Warning” nie słychać ani przez sekundę zmęczenia materiału czy braku zajawki z samego faktu nagrywania nowej muzyki. Cała trójka dobrała się świetnie – jednostajny, psychodeliczny wokal 21 Savage, uzupełnia świetnie połamany wokal Offseta, a produkcje Metro... to po prostu produkcje Metro. Wiadomo chyba czego można się spodziewać i dlaczego to będzie dobre. Zastanawiałem się, czy czasem nie umieścić zamiast tego krążka, solówki 21 Savage, ale jednak na dłuższą metę, „Without Warning” słucha się nieco przyjemniej, głównie ze względu na udział członka Migosów.

 

Następna część niebawem.


Komentarze   

 
-3 #1 ZWYKLY CHOP SZARY 2018-01-14 16:55
 
 
-5 #2 hej ho 2018-01-14 16:59
W zeszłym roku statystyki przedstawiały iż na cele dobroczynne Owsiak przekazał że zbiórki 15 % na Woodstock 45% zebranych pieniędzy na działalność polityczną dofinansowanie Nowoczesnej i Platformy 20 % oraz 20 % na cele prywatne. Smutne, lecz prawdziwe.
 
 
+8 #3 Ali-Bali 2018-01-14 17:15
Podaj zrodlo
 
 
+30 #4 Kendick Lamar 2018-01-14 17:17
Fałszywe dane

60 % na próby wskrzeszenia Hitlera, 40 % na wydobywanie uranu na sprzedaż Czeczenom
 
 
-2 #5 testament_ft 2018-01-14 17:25
 
 
+4 #6 dirtysouth 2018-01-14 17:36
Fakt. Trzeba przyznać, że nowy album 2 Chainza to dobry materiał.
 
 
+2 #7 cydży 2018-01-14 20:09
TYLKO 13,14 I 16. MISTRZOWIE.EJ POLACZKI TO JEST RAP.
 
 
+3 #8 SELECT * FROM 2018-01-15 13:21
Without Warning 13? pewnie Revival w top10 XDDDD
 

KOMENTARZE NIEBAWEM POWRÓCĄ

#Szybkie Donosy

6 Komentarzy
9 Komentarzy
19 Komentarzy
14 Komentarzy

#Recenzje

Rasmentalism "Tango" - recenzja


Chłopaki poszli z duchem czasu, aczkolwiek na swoich zasadach. Bo do tanga trzeba...

Sarius "Antihype" - recenzja 2


Sarius pokazuje, że umie tworzyć różnorodne konwencje nie zanudzając słuchacza płytą na...

Emes Milligan "Self made man" - recenzja


Poprawnie, ale bez fajerwerków. 2017 minął bezpowrotnie, my jednak nie dajemy wam tak...

VNM/B.Melo "Trailblazer" - recenzja


Wysoka forma Venoma potwierdzona. Ten duet współpracuje ze sobą już od paru lat....

Reno "50/50" - recenzja


Z biegiem lat nie stracił pazura, a co ważniejsze nie próbował zasymilować...

#Recenzje Zagraniczne

Hopsin "No Shame" - recenzja


Hopsin pokazuje swój potencjał i talent,...

Vince Staples "Summertime ‘06" - recenzja


To nie płyta dla każdego. Vince Staples...

Denzel Curry "Imperial" - recenzja


Eksperymenty, które raper wykonuje są dość...

Joey Bada$$ "All Amerikkkan Bada$$" - recenzja


Joey Bada$$ jeszcze niedawno młody wilk....

Rick Ross - "Rather You Than Me" | RECENZJA


Notorious B.I.G. wydaje się być niedoścignionym...

#Rankingi / Zestawienia

Wersy Roku - podsumowanie polskiej sceny w 2017


  Kto rozczarował? Kto zaskoczył? O kim...

TOP 5 singli - podsumowanie polskiej sceny w 2017


Kto rozczarował? Kto zaskoczył? O kim...

OLiS: Reprezentantka Alkopoligamii melduje się jako nowość


Rosalie. w TOP10 z albumem "Flashback". W...

Najpopularniejsi producenci 2017 roku


Zastanawialiście się kiedyś ilu w ogóle...