News
POPEK – WIEMY ZA CO JEST POSZUKIWANY!
Raper funkcjonuje w policyjnych kartotekach jako Paweł Mikołajuw.
Kiedy prześledzimy historię Popka w sieci, wydawać by się mogło, że wiemy o nim wszystko, a na pewno bardzo dużo. Kilka istotnych faktów z życiorysu rapera urodzonego w Legnicy to siedmioletni wyrok, o którym sam raper wspominał kiedyś w rozmowie z serwisem Sports.espn.go.com. W 2001 roku Popek dołączył do krakowskiej Firmy i przez znaczną część swojej kariery jest kojarzony właśnie z krakowskim zespołem.
Innym ważnym elementem w życiorysie rapera jest również jego udział w walkach MMA. Stoczył on trzy walki w tej formule pod pseudonimem Paweł Rak, z czego dwie wygrał. Sportową działalność zawiesił z powodu zamieszek, jakie wszczęła wspierająca go publiczność podczas trzeciej walki 13 września 2008 roku na gali FX3 – Fight Night 9 w Reading. Ponadto na terenie Anglii ukarano go zakazem odbywania oficjalnych walk MMA.
Od blisko 10 lat Popek mieszka w Londynie i to poza granicami naszego kraju przed kilkoma laty kariera rapera wystrzeliła jak z procy. Zaczęło się od kontrowersji – Paweł Rak jako członek ekipy WagWan zaczął podwieszać się na hakach, przeszedł kilka skaryfikacji twarzy oraz wykonał sobie na oczach tatuaż. To spowodowało, że o raperze zaczęło być głośno także poza granicami naszego kraju.
W międzyczasie kwitnęła kariera muzyczna rapera, który na swoje płyty zapraszał znanych gości z zagranicy m.in. Game'a czy Stitchesa. Prawdziwą popularnosć przyniósł jednak Popkowi udział w projekcie Gang Albanii, wymyślonym od podstaw przez Roberta M, który okazał być się świetnym marketingowcem i doprowadził zespół składajacy się z Popka, Roberta M i Borixona na sam szczyt listy najlepiej sprzedających się albumów w Polsce, zdobywając multiplatynowe wyróżnienia i rozgłos o jakim marzyłby niejeden artysta.
Popek od wielu lat jednak nie pojawia się oficjalnie w Polsce. Jak informują gazety i serwisy muzyczne jest to spowodowane jego problemami prawnymi, przez które w 2007 roku musiał wyjechać do Anglii. Co to za problemy prawne nikt do tej pory nie informował. Raper z tego powodu nie gra w Polsce koncertów, a w przypadku imprez Gangu Albanii możemy go zobaczyć jedynie na telebimie nadającego przez skype'a.
Co tak naprawdę wiemy o Popku i za co jest on poszukiwany? Kiedy wejdziemy na Wikipedią, to zobaczymy, że Popek właściwie nazywa się Paweł Rak i urodził się 2 grudnia 1980. Źródłem tych obydwu informacji jest witryna hiphopedia.pl.
Popek w policyjnych kartotekach funkcjonuje pod nazwiskiem Paweł Ryszard Mikołajuw i urodził się 2 grudnia 1978 roku. Raper jest poszukiwany listem gończym z Art. 279 § 1 Kradzież z włamaniem. Poszukuje go Komenda Miejska w Legnicy Wydział dw. z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu oraz Komenda Wojewódzka we Wrocławiu.
Dzięki temu, że nie jest to list gończy europejski, Popek może bez problemu przebywać np. w Londynie. Oficjalnie jednak nie może pojawić się w kraju nad Wisłą, bo od razu zostałby aresztowany.
News
Quebonafide i Taco Hemingwaya w „Milionerach”. Padło pytanie o ich projekt
Dla fanów rapu to pytanie za darmo.
Taconafide trafiło do „Milionerów”, a uczestnik teleturnieju musiał wykazać się znajomością polskiego rapu.
W „Milionerach” emitowanych od poniedziałku do czwartku o 19:55 na antenie Polsatu, padło pytanie dotyczące jednego z najgłośniejszych duetów w historii rodzimej sceny hip-hopowej. Uczestnik programu musiał wskazać nazwę projektu, za którym stoją Quebonafide i Taco Hemingway. Do wyboru miał cztery odpowiedzi:
Raperzy Taco Hemingway i Quebonafide połączyli siły w projekcie:
A: Quebo Hemingway
B: Quebomingway
C: Taconafide
D: Quebo i Taco
Dla fanów rapu to pytanie za darmo. Prawidłowa odpowiedź to oczywiście C, czyli Taconafide.

W 2018 roku Quebonafide i Taco Hemingway połączyli siły, wydając wspólny album „Soma 0,5 mg”. Projekt okazał się gigantycznym sukcesem, a numer „Tamagotchi” stał się jednym z największych hitów tamtego okresu.
News
LJ Karwel zrobił całą płytę sam. „Nie wiem, co teraz ze sobą zrobić. TikToka nie nagram”
Co dalej z jego karierą?
LJ Karwel samodzielnie wydał nowy album bez wsparcia wytwórni, ale teraz zastanawia się, co dalej robić z muzyką.
Po wspólnym albumie „God Dam.” z Soulpetem LJ Karwel wrócił do solowego grania. W październiku ukazała się jego nowa płyta „Tęsknię za sobą”, którą tym razem ogarnął od początku do końca na własnych zasadach. Bez wytwórni, bez zaplecza dużego labelu i bez ludzi, którzy powiedzą mu, co powinien robić.
Raper przyznał, że jest zadowolony z efektu, a pozytywny odbiór materiału mocno go cieszy. Jednocześnie nie bardzo wie, jaki powinien być jego następny krok.
– W sumie jestem z siebie nawet zadowolony. Pierwszy raz ogarnąłem płytę bez pomocy wytwórni żadnej i wyszło chyba całkiem spoko. Nie wiem za bardzo co jeszcze czuję, ale dostaje dużo miłych wiadomości i dużo propsów. Przynajmniej dla mnie to jest dużo. Dzięki jeszcze raz. Zastanawiam się co teraz ze sobą robić w tym kierunku, bo nawet nie to że wypadłem z obiegu, ale nie wiem co teraz jest w obiegu. Tik toka nie nagram (przynajmniej teraz tak czuję). Mogę spróbować jakiś koncert zorganizować, ale też jestem noga w to. Więc może po prostu zajmę się nagrywaniem czegoś więcej. Pozdro i wrzucę w komentarze płytę jeszcze raz tym którzy pominęli. Yo – napisał raper.
News
Stary kawałek Tedego viralem na TikToku. Raper komentuje 15. miejsce na świecie
Takie rzeczy po 11 latach od premiery.
Utwór „Michael Kors” z albumu „Vanillahajs”, który Tede i Sir Mich wydali w 2015 roku, stał się po ponad dekadzie hitem TikToka.
Na liście popularnych utworów TikToka kawałek doszedł do pierwszego miejsca w Polsce i na krótko wszedł do pierwszej dwudziestki na świecie. Nagrania do niego publikują dziś tysiące osób, a wśród nich influencerki m.in. Jessica Mercedes, Kartonii i Julita Różalska.
W 2015 roku „Vanillahajs” był płytą imprez. „Michael Kors”, „Ostatnia noc” i „Wyje Wyje Bane” leciały na każdej domówce, na której grał polski rap. Ci, którzy mieli wtedy kilkanaście lat, są dziś dorośli i wracają do tej muzyki we własnych nagraniach. Obok nich kawałek odkrywają osoby, które w 2015 roku jeszcze nie słuchały rapu.
Tede skomentował sukces w nagraniu wideo:
– To jest naprawdę nobilitacja dla mnie, wspaniała rzecz. Na początku wiedziałem o tym, ale nie brałem tego pod uwagę. Dopiero od dziewięćdziesiątego dziewiątego miejsca na świecie zacząłem brać to poważnie. Przy trzydziestym piątym poczułem niepokój, a przy siedemnastym już lekki dreszczyk emocji. Chyba piętnaste miejsce nawet było.
– Zakładam, że wśród osób, które używają tego kawałka, jest bardzo dużo takich, które nie znały go wcześniej. To jest super, bo może przez ten kawałek dotrze do ludzi cała reszta rzeczy, które zrobiłem. Nie jest wykluczone, że po wielu latach jakiś kawałek wpadnie w trend i stanie się viralem. I to jest naprawdę super.
Na koniec Tede zwrócił się bezpośrednio do osób, które nagrywają się pod jego utwór:
– Zapraszam wszystkie dziewczyny, które wrzucały kawałek »Michael Kors«, do kina. Ale nie same dziewczyny. Możecie wziąć swoich chłopaków, swoje dziewczyny, ale przede wszystkim weźcie tatę. Weźcie tatę. Niech tata zobaczy na własne oczy to, co przeżył, i niech serduszko zabije mu mocniej.
Kino, o którym mówi Tede
20 listopada do kin wchodzi film dokumentalny „TEDE. Forever Rap” w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego. Na 42. Warszawskim Festiwalu Filmowym film zdobył Nagrodę Publiczności dla najlepszego filmu dokumentalnego.
Film powstał w dużej części z prywatnych archiwów VHS Tedego z lat 1993–2002. Opowiada o czasach, w których w Polsce rodził się rap, i o pokoleniu, które dorastało razem z nim. Dzisiejsi rodzice osób nagrywających się pod „Michael Kors” mieli wtedy tyle lat, co ich dzieci teraz.
Tede nie ingerował w kształt filmu. Pierwszy raz zobaczył go na festiwalu. Jak mówi, podoba mu się, że film nie jest o nim, tylko o całej kulturze i tamtych czasach.

Po latach konfliktu Sentino i TPS zakopali topór wojenny, a radomski raper zdradził nam, jak doszło do ich spotkania.
Wieloletnia kosa Sentino i TPS-a oficjalnie przeszła do historii. 24 października obaj raperzy spotkali się na gali Babilon MMA w Radomiu, gdzie Alvarez występował jako gwiazda muzyczna.
– Legendarne spotkanie w Radomiu – napisał Blaze, booker Sentino, publikując wspólną fotografię raperów.
Sam TPS również pokazał, że konflikt jest już zamknięty. Na swoim Instastories udostępnił fragment występu Sentino w oktagonie.
Skontaktowaliśmy się z TPS-em, żeby dowiedzieć się, jak doszło do tej niespodziewanej zgody. Raper odpowiedział nam krótko, nie zdradzając zbyt wielu szczegółów.
– Siema, przez wspólnych znajomych. A reszta poza kulisami… – przekazał TPS w wiadomości do GlamRap.pl.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Czy zakończenie wieloletniej kosy oznacza, że TPS i Sentino mogą teraz nagrać wspólny numer? Radomski raper na razie milczy w tej sprawie.

News
Andziaks ma kryzys i chce wyściskać Szpaka. „Jego piosenka mnie ratuje od dwóch dni”
Numer rapera pomaga jej przetrwać aferę.
Andziaks mierzy się z krytyką po swoich wypowiedziach o podatkach, a w trudnych chwilach pomaga jej numer „Plaster” Szpaka. Infleuncerka chce wyściskać rapera.
Popularna influencerka Angelika Trochonowicz znalazła się w centrum afery po tym, jak zaczęła narzekać na wysokie podatki w Polsce. Stwierdziła, że nie korzysta z publicznych usług, bo „wszędzie chodzi prywatnie”. Zasugerowała też, że osoby zarabiające mniej nie odczuwają płacenia podatków tak mocno jak ona.
Spółka Andziaks prawie nie płaci podatków
Szybko pojawiły się informacje o publicznym wsparciu dla jej biznesu. Według ujawnionych danych w latach 2023-2026 influencerka miała skorzystać z pomocy publicznej o łącznej wartości 399 300 zł. Pojawiły się również doniesienia, że jej spółka, która wypracowała niemal 3 mln zł zysku, zapłaciła mniej podatku niż pracownik zarabiający minimalną krajową.
To nie koniec problemów wokół influencerki. Media informowały również, że jej ojczym jest poszukiwany listem gończym w związku z zarzutami dotyczącymi oszustwa.
Przeprosiny w piżamie i Szpaku na ratunek
Andziaks próbuje teraz ratować swój wizerunek przeprosinami w piżamie, smutną miną i brakiem makijażu, robiąc z siebie ofiarę. Mamy też przy tym wątek rapowy.
– Jest taka piosenka Szpaku „Plaster”. Kurde, ta piosenka mnie ratuje od dwóch dni. Dopiero teraz, jak miałam pewne problemy i wsłuchałam się w tekst, to dla mnie jest cudowna piosenka. Kiedyś wyściskam tego chłopaka, jak go spotkam, bo mi jest lepiej, jak tego słucham – powiedziała Andziaks.
Wygląda więc na to, że w czasie jednego z największych kryzysów wizerunkowych influencerka znalazła pocieszenie w muzyce Szpaka.
-
News2 dni temuMarta skasowała Popkowi kolejny klip. Legendarne „Dirty Diana” usunięte (tylko u nas)
-
News9 godzin temuStary kawałek Tedego viralem na TikToku. Raper komentuje 15. miejsce na świecie
-
News3 dni temuFestiwal Bambi z zagranicznymi raperkami niewypałem? „Pustki i zamuła”
-
News4 dni temuSzpaku zamienia się w wilka. Ukryty przekaz na Red Bull 64 Bars w sprawie albumu „Polska Muzyka”
-
News3 dni temuPeerzet wrócił i masakruje polski rap: Matę, Fagatę, Tomba i Popka. „Boże, przywróć nam Meza oraz Ascetoholix”
-
News2 dni temuMateusz Morawiecki zrobił klip do numeru Sentino. To nie żart
-
teledysk2 dni temuOki: „Patrzę, Wilku WDZ, jak przejeżdżam przez Mokot”
-
News4 dni temuKronkel Dom o mafii w niemieckim rapie. „Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%”