News
Buczer o wyroku Bonusa RPK: „Byłem w niemalże identycznej sytuacji”
Toruński raper spędził za kratami blisko 2 lata.
Słoń, Żurom, Tede, Malik Montana, Peja i wielu innych raperów stanęło w obronie Bonusa RPK, którego sąd skazał na 5 i pół roku więzienia i karę ok. 450 tys. złotych. W podobnej sytuacji kilka lat temu był Buczer. On również został pomówiony przez tzw. małego świadka koronnego o handel narkotykami. – Bez innych dowodów – jak mówi raper, został skazany na 2 lata więzienia i 32 tys. kary.
Tuż przed odsiadką raper pożegnał się z fanami. – Niestety nie będzie mnie z Wami przez jakiś czas… ale nie martwcie się nagrałem sporo muzyki, która wyjdzie w najbliższym czasie więc nawet tego pewnie nie odczujecie, a będąc na Waszych głośnikach, słuchawkach, telefonach to tak jak bym był z Wami. Niestety nie wszystko poszło po mojej myśli stąd moja nieobecność ale tak jak wspomniałem nagrałem sporo – pisał w 2016 roku.
Kiedy Buczer był za kratami ukazała się płyta PTP „Ulice tego słuchają 2” oraz jego solowy album „#33”. Raper zaplanował szczegółowo plan promocyjny krążka tuż przed pójściem za kraty realizując jeszcze na wolności 9 klipów.
Torunianin zauważa, że kiedy miał podobny problem nie stanęło za nim całe środowisko hip-hopowe, jak teraz za Bonusem, ale on chętnie dołączy do akcji #MuremZaBonusem. – Byłem w niemalże identycznej sytuacji tylko na mniejszą skalę! Bez dowodów, zeznawał mały koronny, 2 lata bezwzględnego plus 32 tys. do skarbu państwa i 6 tys. grzywny! Za mną prócz kilku osób mało kto stanął murem z branży, ale ja zawsze będę stawał w obronie sprawiedliwości, oby to pomogło! Mi się nie udało, musiałem iść siedzieć! – napisał Buczer na Instagramie.
Zatrzymany przez CBŚ
Buczer został zatrzymany w 2012 roku przez CBŚ. Miało to związek z domniemanym handlem narkotykami. Raper spędził w areszcie dwa miesiące. W 2016 roku raper usłyszał wyrok 2 lat pozbawienia wolności i 32 tysiące zł kary na rzecz państwa. Raper ponownie trafił za kraty pod koniec 2016 roku i wyszedł na wolność w kwietniu 2018. – Zostałem pomówiony przez jednego ze swoich (teraz już byłych) najlepszych przyjaciół – tak kilka lat temu mówił po zatrzymaniu raper. – Na własnej skórze przekonałem się o tym, kto jest kto, na kogo mogę liczyć, a na kogo niestety nie i to ma ogromny wpływ na moje postrzeganie świata. Na pewno nie będę już taki ufny jak byłem kiedyś – tłumaczył.
Jak wyglądał pobyt w więzieniu Buczera przeczytacie tutaj. Aktualnie Buczer pracuje nad nowym albumem „Freshout”, który ma się ukazać po wakacjach. Jak już wiemy, nie wyda go dotychczasowa wytwórnia rapera RPS Enterteyment.
Sokół: „Ta sprawa dotyczy każdego z nas”
Na temat wyroku Bonusa wypowiedziało się wielu raper i osób ze środowiska. Szerszy komentarz w tej sprawie wydał m.in. Sokół. – Absolutną kompromitacją prokuratury było cytowanie na rozprawie tekstów z kawałków Bonusa, mających niby poświadczyć, że jest bandytą. Przecież na tej zasadzie powinniśmy skazać Bogusława Lindę, bo zabijał ludzi, prokurator pewnie widział i mógłby puścić fragmenty filmu na sali sądowej. Powinniśmy oprócz wielu raperów i aktorów skazać również ogromną część pisarzy i malarzy, bo oni też przekazywali zakazane i moralnie nieodpowiednie treści. Panie genialny prokuratorze, a co by się stało, gdybym Panu powiedział, że jestem ghost writerem Bonusa i to ja napisałem mu te teksty, które Pan cytował? Ja poszedłbym siedzieć za współudział? – napisał kilka dni temu raper.
News
Peja skończył 50 lat i zrobił życiowy bilans. „Głowa projektuje zbyt wiele pomysłów”
Rychu świętuje pół wieku.
Peja skończył 50 lat i zamiast załamywać ręce nad metryką, podsumował ostatnią dekadę oraz jasno powiedział, czego chce od kolejnych lat.
Wczoraj Peja świętował 50. urodziny. Poznański raper wykorzystał tę okazję do dłuższego podsumowania ostatnich dziesięciu lat. Jak sam przypomniał, już jako 40-latek zapowiadał, że prawdziwy bilans zrobi dopiero po pięćdziesiątce. Słowa dotrzymał.
– 10 lat temu powiedziałem, że bilans czterdziestolatka zrobię gdy skończę lat 50 przez ten czas nastąpiło w moim życiu wiele pozytywnych zmian a przestrzeń do robienia nowych rzeczy wciąż się powiększa. Jak głosi Desiderata „przyjmuję z pokorą co lata niosą bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości” a przynajmniej z różnym skutkiem się staram. Często mówię o upływającym czasie w kontekście zapi*rdalajacego bolida, ale gdy pomyślę ile rzeczy się wydarzyło choćby przez te ostatnie 10 lat wiem, że na wszystko znajdzie się odpowiedni moment tudzież chwila jeśli oczywiście te chwilę złapię zamiast zostawiać na potem.
Nigdy nie myślałem o tym jak wiele zrobiłem. Raczej na odwrót. U mnie zawsze jest coś do zrobienia, bo głowa projektuje zbyt wiele pomysłów. W głowie jedna wielka analiza i nic na to nie poradzę. Gdy to wyłączam (z rzadka ale czasem jednak potrafię) przechodzę w stan błogiego lenistwa ciesząc się prostymi przyjemnościami. Przemyśleń na temat przeszłości miałem sporo i dużo ostatnio w moim życiu nostalgii jednak teraźniejszość jest na tyle ciekawa i fascynująca, że nie ma szans abym żył wyłącznie wspominkami, bo jak wiecie lub nie świetnie odnajduję się w tu i teraz nie wybiegając zbyt mocno w przyszłość. Cyfra się zmienia, ale słońce świeci dokładnie tak samo dobrze jak wczoraj a jutrzejszy trening nie będzie większym wyzwanie od poprzedniego. Nie zmniejszę ilości wypijanego espresso, krem + 50 używam od początku roku. Jedyne co muszę to wbić sobie do łba, że bez okularów kino, teatr i stadionowe emocje utracą swój unikatowy wyraz. Życzę sobie zdrowia, dyscypliny, asertywności i jeszcze większej wolności w zakresie własnych wyborów. Świadomy własnych wad i zalet z radością obchodzę 50-tkę – napisał współtwórca Slums Attack.
Rychu podziękował też fanom i bliskim za ogrom życzeń oraz prezenty. Jeden z nich zrobił na nim szczególne wrażenie.
– Dziękuję wszystkim za masę życzeń osobistych, telefonicznych i pisanych. Za niespodzianki i prezenty wśród których znalazł się ten zamieszczony na zdjęciu (nie to nie AI) – za każdym razem gdy wychodzę na taras nie mogę wyjść z podziwu jakim cudem to się u mnie znalazło – dodał.
50 lat na karku, a Peja wciąż patrzy bardziej na to, co jeszcze może zrobić, niż na to, co już zrobił.
Powiedzenie „do trzech razy sztuka” nie sprawdziło się w przypadku Peji. Poznański weteran po raz kolejny nie pojawił się na monumentalnym koncercie sławnego dyrygenta, choć nie zabrakło akcentu, z powodu którego mieliśmy dramę 3 lata temu.
Nie cichną emocje związane z długo oczekiwanym koncertem Jimka. Największą z nich są oczywiście siajowe możliwości wokalne Oskara, który nie sprostał śpiewanym fragmentom „Flar”, czym rozgrzał sieć. Na pewno sporo kontrowersji budzić może również sam dobór gości. O ile Jimek miał prawo dopasować listę wedle własnego uznania, tak wygumkowanie pioniera łączenia żywych instrumentów z rapem – Legendarnego Afrojaxa, czy też Mesa, kosztem Spalto i Fenomenu, na koncercie o nazwie „Historia polskiego Hip Hopu”, może budzić poważne wątpliwości.
Wśród największych nieobecnych na imprezie znalazł się Peja. Poznański raper nie ma szczęścia do współpracy z Jimkiem, bo 3 lata temu doszło między nimi do spiny z powodu zagrania instrumentalnego fragmentu „Głuchej nocy”.
– Wygłupiłeś się, ponieważ nie dotrzymałeś sprawy z zaproszeniem mnie, a mimo to zacząłeś odgrywać moje rzeczy i to bardzo kontrastowało z tym, co robili inni artyści – przekazał w 2023 roku Peja.
Dyrygent tłumaczył się, że nie potrzebuje zgody na zagranie instrumentala i najwyraźniej nie wziął sobie do serca żali poznańskiego rapera, bo wykonanie „Głuchej nocy” pojawiło się również w 2026 roku. Pytaniem otwartym pozostaje, co na to świętujący właśnie 50-te urodziny Rychu?
Od 6:40 jest „Głucha noc”:
News
Otsochodzi wydał „RIOTT” – wśród gości Kuban, Taco Hemingway oraz Włodi
Gotowi na trasę Młodego Jana?
Dziś ukazał się długo wyczekiwany album Otsochodzi (od podstawowej wersji poprzedniego minęło 2 i pół roku!), zatytułowany „RIOTT”, który promowało aż 5 singli. NIC NIE MIJA / za tten rap był pierwszym maxisinglem, następnie dostaliśmy WIĘCEJ NIEBA z udziałem Okiego, GIŃ ZA MNIE, a w tym tygodniu rollout albumu zakończył tytułowy utwór.
Promocja płyty obejmowała również serię billboardów pojawiających się m.in. na warszawskim Tarchominie. Jedna z pierwszych zapowiedzi odnosiła się do miejsca, w którym Otsochodzi miał nagrać swoją pierwszą zwrotkę w 2010 roku. Kolejne komunikaty zawierały cytat z utworu „Więcej Nieba” grupy D-Bomb oraz informację o zagubionym w okolicy odtwarzaczu MP3. Urządzenie zostało później odnalezione w barze Hai Ha. Końcowym etapem kampanii było ujawnienie gości obecnych na albumie.
Na „RIOTT” pojawiają się AG, Seweryn, duet 3BB, Cichoń, Kuban, OKI, Taco Hemingway i Włodi. Wydawnictwo zawiera także trzeci skit Ceha Jointa. W utworze „HALO?” oprócz Taco Hemingwaya występują Hanz, Sem0r i Wini.
Za produkcję odpowiada lohleq, który wykorzystał również sample z nagrań Krystyny Prońko, Piotra Schulza i Norbiego. Krystyna Prońko została zsamplowana w utworze „juttro zaczyna się tu sezon”, Piotr Schulz w „OBJEŻDŻAMY BLOK”, a Norbi w „rozkołysz się”. W „WIĘCEJ NIEBA” wykorzystano także fragment utworu „Więcej Nieba” grupy D-Bomb.
Już za chwilę Młody Jan rusza w trasę, którą otwierają dwa wyprzedane koncerty w COS Torwar. Po Warszawie RIOTT Tour odwiedzi kolejno Kraków, Poznań, Gdańsk i Wrocław. Poniżej szczegółowy harmonogram już w większości wyprzedanej trasy koncertowej:
01.10 COS Torwar | Warszawa | SOLD OUT
02.10 COS Torwar | Warszawa | SOLD OUT
08.11 Klub Studio | Kraków | SOLD OUT
09.11 Klub Studio | Kraków
12.11 B17 | Poznań | SOLD OUT
13.11 B17 | Poznań | SOLD OUT
26.11 B90 | Gdańsk | SOLD OUT
27.11 B90 | Gdańsk
03.12 Hala Orion | Wrocław
Tracklista
- INTRO
- WIĘCEJ NIEBA — feat. OKI
- za tten rap — feat. The Returners
- CHCĘ CIĘ CAŁOWAĆ I SŁUCHAĆ KING KRULE — feat. Seweryn
- juttro zaczyna się tu sezon — feat. Kuban, Cichoń
- RIOTT
- NIENAWIDZĘ WARSZAWY
- OBJEŻDŻAMY BLOK
- ceha joint 3 (skitt) — feat. Ceha Joint
- SŁOWA BOLĄ — feat. AG
- HALO? — feat. Taco Hemingway, Hanz, Sem0r, Wini
- rozkołysz się — feat. 3BB
- wszysttko co mam zawdzięczam sobie (interlude)
- GIŃ ZA MNIE
- cła — feat. Włodi
- NIC NIE MIJA
Guzior właśnie wrzucił na rynek „Stację Widmo” – 11-numerowy album z udziałem Bejbi i Kosmy Króla.
Guzior wraca z pełnoprawnym materiałem. 18 września premierę ma „Stacja Widmo”, czyli jego najnowszy krążek składający się z 11 kawałków. Lista gości jest krótka – swoje zwrotki dorzucili tylko Bejbi oraz Kosma Król.
Cały projekt został zbudowany wokół mocno określonego klimatu. „Stacja Widmo” zabiera słuchacza w nocną trasę, pustynne przestrzenie i surowy świat, który przewija się nie tylko w muzyce, ale również w całej identyfikacji wizualnej wydawnictwa.
Dużą wagę przyłożono również do fizycznej wersji albumu. Grafika CD powstała na bazie ręcznie malowanej pracy Piotra Kabata, który odpowiada także za okładkę „Stacji Widmo”. Dzięki temu muzyka i warstwa wizualna nie są dwoma osobnymi elementami, tylko częścią jednej, konsekwentnie prowadzonej koncepcji.
„Stacja Widmo” jest dostępna od dzisiaj na Spotify.

Guzior „Stacja widmo” – tracklista
- A teraz
- Biegnę
- Jak się mam (ft. Bejbi)
- Wakey Bakey
- Pusher
- Edynburg
- R’N’B
- Przy sonecie
- Monopoly (ft. Kosma Król)
- Papirus
- Stabilny grunt
Kilka miesięcy po śmierci Tay Keitha ujawniono wyniki sekcji zwłok 29-letniego producenta. Według raportu przyczyną śmierci było przedawkowanie.
Śmierć Tay Keitha w czerwcu była ogromnym ciosem dla hip-hopowego środowiska. Producent miał zaledwie 29 lat, a mimo młodego wieku zdążył zbudować potężny katalog i pracować z jednymi z największych nazwisk współczesnego rapu.
Teraz pojawiły się nowe informacje dotyczące okoliczności jego śmierci. Jak podaje TMZ, biuro lekarza sądowego w Nashville zakończyło sekcję zwłok producenta. Z ustaleń wynika, że Tay Keith zmarł w wyniku przedawkowania.
W jego organizmie miały zostać wykryte ketamina oraz mitragynina. Ta druga substancja jest jednym z głównych aktywnych składników kratomu. Nie ustalono jednak, czy producent świadomie zażywał kratom, czy mitragynina znalazła się w jego organizmie w związku z przyjęciem innej substancji.
Odejście Tay Keitha odbiło się szerokim echem na całej scenie. Po jego śmierci producenta żegnali m.in. BlocBoy JB i Drake, z którymi przez lata był związany muzycznie. Skala reakcji pokazała, jak mocną pozycję wypracował sobie w branży i jak wiele znaczył dla ludzi, z którymi współpracował.
Na pogrzebie Tay Keitha pojawiła się również Sexyy Red. Raperka opublikowała później zdjęcia z ceremonii i przekazała, że producent nie zostanie zapomniany.
Tay Keith pozostawił po sobie numery, które na stałe weszły do współczesnego rapowego mainstreamu. Jego producencki tag i charakterystyczne brzmienie jeszcze długo będą wracać w kawałkach, przy których wychowało się całe pokolenie słuchaczy.
-
News3 dni temuOskar z PRO8L3M’u nie udźwignął presji występu przed dużą publicznością
-
News3 dni temuŻart Eminema po 22 latach stał się rzeczywistością. D12 nagrali „My Salsa”
-
News24 godziny temu„Mamo, Tato” Popka stało się viralem. Za numerem rapera stoi tragedia. „Zaj*bali mojego ojca. Wiem kto, pozdrawiam”
-
News3 dni temuTone Capone nie żyje. Jego bit zna cały hip-hopowy świat
-
News4 dni temuBałagane odpowiada na krytykę: „Wiedziałem, że będę jednym z najbardziej hejtowanych raperów w Polsce”
-
News2 dni temuNagrywał z Żabsonem i Wac Toją – trafił za kraty, bo znaleziono w jego domu 1,5 kg narkotyków
-
News3 dni temuSentino nazywa Fagatę „patoinfluencerką” i ujawnia, komu sprzedał prawa do płyty z nią
-
News3 dni temuJimek mógł uniknąć wpadki z Oskarem, gdyby zaufał intuicji?