News
58 milionów utworów w TIDAL
Serwis streamingowy powiększył swoją bazę piosenek.
Fani serwisu TIDAL mają kolejny powód do zadowolenia – od teraz mogą cieszyć się bazą liczącą ponad 58 milionów utworów muzycznych oraz 240 tysięcy wysokiej jakości filmów na smartfonach, laptopach oraz urządzeniach mobilnych!
Serwis TIDAL może pochwalić się zwiększeniem swojej bazy do 58 milionów piosenek. Użytkownicy mogą posłuchać swoich ulubionych utworów bez obawy o ich dostępność, a dzięki ekskluzywnym premierom w TIDAL, mają okazję posłuchać ich jako pierwsi – tak, jak było w przypadku m.in. albumu Beyonce i Jay-Z „THE CARTERS”, pośmiertnego albumu Prince’a, wydawnictwa Krzysztofa Zalewskiego „Zalewski śpiewa Niemena” oraz singla „Zakryj” Sarsy, zapowiadającego nową płytę artystki. Oprócz tego, serwis przygotował dla swoich fanów wiele ciekawych tematycznych playlist takich jak m.in. jak „SZTOSY” w której możemy posłuchać najnowszych utworów z pogranicza polskiego hip-hopu, playlista „Świeżaki” dla fanów muzyki elektronicznej, a dla fanów popu polecamy bezkonkurencyjną playlistę z tego gatunku muzycznego pt. „Pop puls”. TIDAL oferuje również swoim użytkownikom aż 40 tysięcy najwyżej jakości wideo, w których znajdziemy najnowsze teledyski muzyczne, programy oraz podcasty.
Dodatkowo w maju tego roku serwis wyszedł naprzeciw potrzebom swoich użytkowników, wprowadzając aktualizację platformy. Nowy pulpit aplikacji usprawnił wyszukiwanie oraz podkreślił trzy główne sekcje: Nowości, Eksploruj oraz Moja Muzyka. Nawigacja została uproszczona, co ułatwiło użytkownikom dostęp do ulubionych treści oraz odkrywania nowej muzyki i filmów.
To jednak nie koniec, TIDAL pomaga także w realizacji muzycznych marzeń swoich fanów. Od kilku miesięcy użytkownicy mają możliwość wzięcia udziału w konkursach „Stream to Win”, gdzie do wygrania są niezapomniane muzyczne nagrody – bilety na koncert Twenty One Pilots w Londynie, wyjazd na urodzinowy koncert Allana Walkera, bilety na koncert Beyoncé i Jay-Z, Eda Sheerana oraz wyjazd do Nowego Jorku na koncert TIDAL X BROOKLYN.
News
Były pracownik Eminema ma kurcze problem. Przyznał się, że sprzedawał niepublikowane kawałki rapera
Jeden z fanów zapłacił mężczyźnie 50 tys. dolarów za 10 numerów Slima.
Były realizator dźwięku Eminema przyznał się do naruszenia praw autorskich po wycieku niepublikowanych nagrań rapera. W grę wchodzą dziesiątki tysięcy dolarów, miliony odtworzeń i nawet pięć lat więzienia.
Sprzedawał niepublikowane kawałki Eminema za Bitcoiny
Sprawa głośnego wycieku muzyki Eminema doczekała się przełomu. 48-letni Joseph Strange, były pracownik studia należącego do rapera, przyznał się przed sądem w Detroit do przestępstwa związanego z naruszeniem praw autorskich. Mężczyźnie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności, a wyrok ma zostać ogłoszony 27 stycznia.
Śledczy ustalili, że Strange miał dostęp do materiałów, których fani Eminema nigdy nie powinni usłyszeć. Chodzi o nieukończone numery, niewydane utwory i inne nagrania powstające na różnych etapach kariery rapera.
Według ustaleń FBI jeden z kanadyjskich fanów zapłacił Strange’owi około 50 tysięcy dolarów w Bitcoinach za ponad 10 niepublikowanych kawałków. Lista zakupionych nagrań miała dokładnie odpowiadać zawartości dysku przechowywanego w studiu Effigy.
FBI znalazło dyski, teksty i niepublikowany teledysk
Joseph Strange pracował jako realizator dźwięku w Effigy Studios w Ferndale od 2007 do 2021 roku, kiedy został zwolniony. Należał do zaledwie czterech pracowników mających dostęp do zabezpieczonych hasłami dysków z muzyką Eminema.
Na początku 2025 roku do internetu zaczęły trafiać niepublikowane nagrania rapera. Sprawą zajęło się FBI, a trop doprowadził śledczych do byłego pracownika.
Podczas przeszukania jego domu funkcjonariusze zabezpieczyli dyski twarde z niewydanymi utworami Eminema i współpracujących z nim artystów. W sejfie znaleziono również odręcznie napisane teksty oraz kopię teledysku, który nigdy nie doczekał się oficjalnej premiery.
Skala wycieku okazała się ogromna. Jak poinformował 22 października amerykański Departament Sprawiedliwości, nielegalnie udostępnione nagrania zostały odtworzone ponad 8 milionów razy na różnych platformach streamingowych. Wartość naruszenia praw autorskich oszacowano na co najmniej 750 tysięcy dolarów.
Ekipa Eminema mówi o ogromnych szkodach
Już po zatrzymaniu Strange’a w marcu 2025 roku przedstawiciel Eminema ostro skomentował całą sytuację.
– Nie sposób przecenić ogromnych szkód, jakie zaufany pracownik wyrządził artystycznemu dziedzictwu Eminema i integralności jego twórczości.
Departament Sprawiedliwości również nie zamierza traktować sprawy pobłażliwie. Zastępca prokuratora generalnego A. Tysen Duva podkreślił, że były pracownik wykorzystał zaufanie, jakim obdarzono go w studiu.
– Joseph Strange nadużył zaufania, jakim go obdarzono, aby bezprawnie kopiować i sprzedawać niepublikowaną muzykę należącą do Eminema, czerpiąc zyski z utworów, które nie zostały jeszcze dopuszczone do publicznej dystrybucji.
Według przedstawiciela resortu sprawiedliwości działania Strange’a naruszyły zarówno prawa artystyczne, jak i prawne rapera.
Adwokat Strange’a uderza w Departament Sprawiedliwości
Obrona byłego pracownika Eminema przedstawia jednak sprawę w zupełnie innym świetle. Adwokat Wade Fink w rozmowie z „Detroit Free Press” zarzucił federalnym urzędnikom wyolbrzymianie całej sytuacji.
– Skala i charakter tych działań są zupełnie inne, niż się to przedstawia.
Prawnik przekonuje, że medialny obraz sprawy nie oddaje jej rzeczywistego przebiegu. W obszernym oświadczeniu napisał:
– Joe Strange jest dobrym człowiekiem, którego dzieci bardzo ucierpiały przez całą tę sytuację. Przesadzone komentarze Departamentu Sprawiedliwości i innych osób mają niewiele wspólnego z rzeczywistymi faktami dotyczącymi tej sprawy. To znacznie bardziej skomplikowana i wielowymiarowa kwestia, niż próbuje się ją przedstawiać. Niemniej jednak mój klient wziął odpowiedzialność za to, co zrobił, odczuwa ogromne wyrzuty sumienia z powodu tego, co spotkało jego rodzinę, i podobnie jak ja głęboko wierzy, że sędziowie naszego okręgu spojrzą na tę sprawę taką, jaka jest naprawdę.
Strange przyznał się do winy, ale o jego ostatecznej karze zdecyduje sąd.
Bonus BGC opuścił szpital psychiatryczny po kolejnej hospitalizacji związanej ze schizofrenią paranoidalną i przekazał nowe informacje o swoim stanie zdrowia.
Bonus BGC ma za sobą kolejną walkę o zdrowie. Na początku września ponownie trafił na oddział psychiatryczny z powodu schizofrenii paranoidalnej, z którą zmaga się od dłuższego czasu. Teraz poinformował, że lekarze wypisali go ze szpitala, a on sam czuje wyraźną poprawę.
– Właśnie zostałem wypisany ze szpitala. Czuję się lepiej niż przed pójściem na hospitalizację. Lekarze ustawili mi leki, które mi pomagają. Biorę Symlę jako stabilizator nastroju, Klozapol jako główny lek na schizofrenię oraz Lynagex na silne stany lękowe. Jestem dobrej myśli, że będzie już tylko lepiej – napisał.
Problemy zdrowotne Bonusa nie są tajemnicą. W ubiegłym roku jego sytuacja była na tyle trudna, że zbierał pieniądze na leczenie, wyprzedając własne pamiątki. Teraz wygląda na to, że hospitalizacja przyniosła oczekiwane efekty.
News
KęKę nie potrzebuje skandali, żeby jego płyta wbiła 100 milionów streamów
„Traktuję to jako sukces”.
KęKę ma kolejny powód do świętowania. Jego album „To Tu” przekroczył właśnie 100 milionów odtworzeń na Spotify.
Radomski raper może dopisać do swojego konta kolejny sukces. Płyta „To Tu” przekroczyła barierę 100 milionów streamów na Spotify, a sam KęKę nie ukrywa, że to dla niego ważny moment w karierze.
– Mój album „To Tu” właśnie przekroczył barierę 100 000 000 odtworzeń w serwisie Spotify – ogłosił. – Nie ukrywam, że traktuję to jako sukces i bardzo się z niego cieszę – dodał.
KęKę od lat ma wierną i dużą publikę, więc taki wynik nie jest zaskoczeniem, ale na pewno cieszy.
News
Polska fanka Queen doprowadziła do usunięcia viralowego klipu Popka
Raper stracił „Mamo, Tato”.
Jedna wiadomość polskiej fanki Queen wystarczyła, żeby sprawą viralowego klipu Popka „Mamo, Tato” zajęło się Sony, a nagranie zniknęło z YouTube’a.
Popek stracił na YouTubie klip do numeru „Mamo, Tato”, który nawiązywał do legendarnego „Bohemian Rhapsody” zespołu Queen. Za całą akcją stoi polska fanka brytyjskiej grupy, której nie spodobało się wykorzystanie charakterystycznych elementów utworu w twórczości kontrowersyjnego rapera.
Fanka powiadomiła Queen o klipie Popka
Kobieta o imieniu Marta skontaktowała się z naszą redakcją przesyłając nam informację i dokumenty potwierdzające, że jej interwencja doprowadziła do usunięcia klipu Popka. Kobieta napisała bezpośrednio do przedstawiciela Queen, informując go o nagraniu polskiego rapera.
– Jestem fanką Queen i bardzo poruszyło mnie wykorzystanie rozpoznawalnych elementów jednego z najważniejszych utworów w historii muzyki w tak odmiennym kontekście. Postanowiłam więc napisać po angielsku do Phila Symesa, przedstawiciela Queen ds. publicity, aby zwrócić uwagę na tę sprawę – informuje w rozmowie z GlamRap.pl Marta.
Przedstawiciel zespołu odpowiedział
Co ciekawe, jej wiadomość nie została zignorowana. Phil Symes odpowiedział Polce, informując, że sprawa trafiła już do Sony, które podjęło odpowiednie kroki.
– Dziękuję za zwrócenie nam na to uwagi. Przekazałem tę sprawę firmie Sony, która poinformowała mnie, że podjęto już działania mające na celu usunięcie tego materiału – przekazał przedstawiciel Queen w środę, 21 października .

Klip Popka „Mamo, Tato” usunięty
I faktycznie, klip Popka poleciał z YouTube’a. Każdy, kto próbuje obecnie odtworzyć „Mamo, Tato”, zamiast teledysku widzi komunikat:
„Film niedostępny. Został usunięty w wyniku żądania usunięcia treści przesłanego przez: Sony Music Publishing”.
Tym samym interwencja jednej fanki zakończyła się usunięciem nagrania z platformy. Sony Music Publishing oficjalnie zgłosiło żądanie usunięcia materiału, a YouTube je zrealizował.

News
„Mata chciał kupić Natalisę”. Trueman ujawnia, dlaczego raperka odmówiła
Kulisy współpracy z Fagatą.
Mata miał plan, żeby zatrzymać Natalisę w swoim labelu, ale raperka wybrała Fagatę. Kulisy biznesowych rozgrywek ujawnił Trueman.
Jeszcze kilka tygodni temu Mata, Fagata i Natalisa tworzyli jeden team. Według wcześniejszych słów Sentino to właśnie management Matczaka mocno naciskał na nagranie wspólnej EP-ki z Fagatą. Projekt ostatecznie powstał, a teraz wychodzą kolejne kulisy tej współpracy.
Trueman, który odkupił projekt Sentino i Fagaty, ujawnił, że Mata chciał ściągnąć Natalisę do swojego labelu. Raperka miała jednak odrzucić tę propozycję i postawić na dalszą współpracę z Fagatą.
– Kilka tygodni temu, jak zaczynaliśmy tę płytę z Sentino z Fagatą, to Mata chciał kupić Natalisę, żeby została w labelu. Natomiast Natalisa nie chciała i wolała pracować z Fagatą. Także Natalisa mogła zostać w labelu Maty, ale wolała być z Fagatą – ujawnił.
Poniżej wideo:
Brzmi to ciekawie w kontekście ostatnich doniesień o relacjach Fagaty i Natalisy. Konopsky przekazał niedawno, że według jego informacji influencerka ma podpisaną umowę z Natalisą i rzekomo blokuje jej muzyczną karierę. Fagata zaprzeczyła tym oskarżeniom, twierdząc, że sama umowa nie oznacza blokowania artystki.
Jeżeli chodzi o Matę, to ten jest w kropce, bo został z niczym i nie może wyżej wymienionych pań monetyzować, bo jedna jest cancelowana, a druga rzekomo – blokowana przez tą pierwszą.
-
News4 dni temuZbiórka dla Karramby przekroczyła cel. Fani wpłacili ogromną kwotę
-
News21 godzin temuPolska fanka Queen doprowadziła do usunięcia viralowego klipu Popka
-
News2 dni temuPezet reklamuje Mercedesa. Raper nawiązał współpracę z warszawskim salonem
-
News2 dni temuFrancuz Mordo lansuje się na tle płonącej barykady we Francji
-
News2 dni temuFagata żąda od Gimpera 160 tys. zł. W tle Żabson i Sentino
-
News2 dni temuFilm o Tede w kinach. „Samo poruszenie tematu pieniędzy, było wtedy niedopuszczalne”
-
News4 dni temuKazik Klimat Kartel przyhajpował markę Wilka i Bilona
-
News2 dni temuWojewódzki zakpił ze znajomości Kizo z Karolem Nawrockim