Ks. Adam odpowiada na „Szamana” Palucha
Niedawno duchowny przerobił legendarny numer Hemp Gru.
Na scenie pojawia się nam kolejny rapujący Ksiądz. Kilka miesięcy temu Adam Anuszkiewicz przerobił kawałek Hemp Gru „Nienawiść”, który pierwotnie był skierowany przeciwko policji. „Miłość do kościoła, tak zostałem wychowany, choć widziałem, że niektórzy księża to dzbany” – możemy usłyszeć w nowej wersji utworu przygotowanej przez duchownego. Wydawać by się mogło, że to jednorazowy strzał. Nic bardziej mylnego. Teraz Ksiądz Adam wziął na warsztat kawałek Palucha.
„(Nie) Szaman”
Pierwszy utwór kapelana, który na co dzień współpracuje z trudną młodzieżą „Chrystus Wam Daje Pokój” podbił sieć zbierając do tej pory ponad pół miliona wyświetleń. Tym razem Ksiądz Adam zdecydował się przerobić bardziej aktualny kawałek „Szaman” Palucha z 2016 roku, który zasilił album poznańskiego rapera „Ostatni Krzyk Osiedla”. – Kolejny remix z zajawką pozytywną. Follow up „Szaman” Palucha. Pozdrawiamy Poznań & Paluch – czytamy pod kawałkiem. Pod numerem „(Nie) Szaman” pojawiły się także pozdrowienia od księdza m.in. dla Tau’a. Produkcją kawałka zajął się Kacper Wu.
„Mężczyzna to wojownik – a przynajmniej taką ma naturę” – takimi wersami rozpoczyna swoją zwrotkę Tau w trzecim singlu promującym album „Najdłuższa droga we wszechświecie’’.
Numer „Dzikie serca” opowiada o tęsknotach męskiej duszy. O tym, że każdy mężczyzna ma dzikie serce, które potrzebuje bić w rytmie natury, walki i zdobywania wielkich celów. Jeśli tego nie robi – zaczyna obumierać w rutynie codzienności.
Tau i Hinol doskonale uzupełnili się w kawałku – z charakterem, konkretnie i z charyzmą, która potrafi przyciągnąć słuchacza jak magnes. Beat produkcji Tau i teledysk od 9Liter dopełnia całość produkcji powodując, że zagubiony w otchłaniach depresji mężczyzna ma ochotę znów zawalczyć o siebie i stanąć mocno na nogach.
Preorder albumu dostępny jest na bozonrecords.pl
Dwa poprzednie single promujące krążek „Najdłuższa droga we wszechświecie’’ to „Blueprint” oraz „Crux”.
teledysk
Miał na featach Bonsona, VNM-a czy Popka. Prezes wychodzi poza rap
Czy rapowi słuchacze kupią jego klubowe oblicze?
Prezes, który nagrywał z Popkiem, Bonsonem i VNM-em, zmienia muzyczny kierunek i atakuje w klubowe brzmienia.
Do tej pory kojarzony był głównie z rapem i współpracami z mocnymi ksywkami polskiej sceny. Teraz Prezes pokazuje zupełnie nowe oblicze. W singlu „Przy Tobie Jestem Sobą” odchodzi od klasycznego hip-hopu i stawia na melodyjny, taneczny house.
Za produkcję odpowiada ASTRØWILK, który połączył klubowy bit z romantycznym tekstem. Numer opowiada o relacji dwojga ludzi, którzy mogą być przy sobie w pełni sobą. Nie ma tu jednak smętnej ballady. Jest pulsujący rytm i brzmienie skrojone pod klubowe parkiety.
Od Popka i Bonsona do muzyki klubowej
Prezes nie jest anonimową postacią na rapowej scenie. Przez lata budował swój katalog, zapraszając do współpracy rozpoznawalnych zawodników. Na jego numerach pojawiali się m.in. Popek, Bonson, VNM i Buczer.
Wśród jego dotychczasowych nagrań znajdziemy takie kawałki jak „Jakość” z Popkiem, „Vis à vis” z Bonsonem czy „Wyżej, mocniej, więcej”, w którym udzielili się Bonson i VNM. Do tego dochodzą „Jordan Belfort”, „Kocham noc” z Popkiem oraz „Highway” Buczera z gościnnym udziałem Popka i Prezesa.
ASTRØWILK – producent, który pracował z Sentino, Kukonem i Kartkym
Za nowym brzmieniem Prezesa stoi ASTRØWILK, czyli Kamil Przybysz. Poznański producent i DJ działa na scenie od ponad dekady, a jego lista współprac obejmuje sporo znanych ksywek.
W jego producenckim dorobku przewijają się m.in. Kukon, Kartky, Deys, Filipek, Opał, Sentino i Miły ATZ.
ASTRØWILK ma również doświadczenie na zagranicznym rynku muzyki elektronicznej. Wydawał utwory m.in. w HEXAGON / FUTURE, labelu powiązanym z Don Diablo.
Producent dołożył także swoją cegiełkę do złotego albumu „Kraina Lodu” Kartky’ego. To właśnie on odpowiadał za bit do numeru „Pani Jeziora”.
Teraz wykorzystuje swoje doświadczenie z hip-hopem i elektroniką, tworząc z Prezesem kawałek, który celuje w zupełnie inną publiczność niż typowe rapowe premiery.
Teledysk od Apel Records
Singiel „Przy Tobie Jestem Sobą” doczekał się również teledysku. Za obraz odpowiada Apel Records, ekipa mająca doświadczenie w realizacji klipów dla polskich artystów, w tym KaeNa.
Nowy numer to dla Prezesa wyraźna zmiana klimatu. Czy słuchacze, którzy poznali go dzięki współpracom z rapowymi zawodnikami, kupią jego klubowe oblicze?
teledysk
Brat Rogala DDL odnaleziony? Natan WNU: „Ciężkie pi*rdolnięcie z podziemia”
Czy ten raper może wypełnić lukę, która powstała na scenie?
Rogala DDL od lat brakuje na scenie, ale w rapowym podziemiu pojawił się Natan WNU, którego surowy, uliczny styl może przypaść do gustu fanom zaginionego rapera.
Rogal DDL to postać, której nikomu siedzącemu w polskim ulicznym rapie nie trzeba przedstawiać. Od kilku lat pozostaje on poza sceną, zmagając się z własnymi demonami. Przez ten czas zdążył jednak dorobić się niemal kultowego statusu. Dla wielu słuchaczy stał się symbolem bezkompromisowego rapu, antykomercji i brutalnego realizmu. Bez kalkulowania, co się sprzeda i spodoba masowej publiczności.
Czy w podziemiu znalazł się ktoś, kto może wypełnić pustkę po Rogalu? Youtube podepchnął mi Natana WNU, który serwuje podobnie ciężki, uliczny klimat. Brudne brzmienie i mocne wersy, a nawet kominiara podobna do tej, co u Rogala.
Nie ma tu jednak mowy o kopiowaniu. Natan ma własny styl, inne flow i sposób nawijania. Jego rap jest bardziej jednostajny i mniej charyzmatyczny, ale nadrabia surowością i jeszcze bardziej bezkompromisowym przekazem. To materiał dla tych, którzy szukają w hip-hopie ulicznego syfu, a nie kolejnych radiowych hitów.
Napisałem do Natana WNU…
Odezwałem się do Natana na YouTube, bo konta na FB i IG nie znalazłem. Zadałem mu kilka pytań. Interesowało mnie między innymi to, jak reaguje na porównania do Rogala DDL i czy sam dostrzega podobieństwa między ich twórczością.
Nie był szczególnie wylewny. Na pytania odpowiedział bardzo oszczędnie, właściwie wysłał mi tylko linijkę tekstu, a temat porównań przemilczał, chociaż zauważyłem je też w komentarzach pod jego numerem, więc jest tego świadomy.
– Jest mocno, hardcorowo. Podziemie z ciężkim pi*rdolnięciem. W styczniu zaleje Youtube nowościami w takim właśnie stylu – odpisał.
Czy Natan WNU to drugi Rogal DDL? Nie, ale obaj nadają na podobnych falach i wypełnia on pewną lukę na scenie, która została po autorze albumu „Dziwki, dragi, lasery”.
teledysk
Wrócił stary Arab? „Kocham weed mieszać z grzybem”
Nowa płyta ma pokazać Araba w roli rapera i producenta.
Arab przez lata walczył z używkami i zmienił swoje życie o 180 stopni, ale najnowszy numer sugeruje, że raper znów sięga po stare przyzwyczajenia.
Ostatnie lata w życiu Araba to spory rollercoaster. Raper spod Rzeszowa przeszedł sporą przemianę – od nałogowego jaracza, który kojarzył się z zamuloną stylówką, do gościa, który postawił na sport, zdrowie i odstawił używki.
Wygląda jednak na to, że całkowita abstynencja to już przeszłość. Arab ponownie nawiązuje do używek, choć obecnie wydaje się podchodzić do nich z większym umiarem.
„Kocham weed mieszać z grzybem, ten co ma psylocybinę” – nawija w numerze „Fajnie znów cię widzieć”.
„Prime Time” – nowa płyta Araba
Arab szykuje premierę siódmego albumu zatytułowanego „Prime Time”. Tym razem raper nie ogranicza się wyłącznie do nawijki. Po raz pierwszy na swoim wydawnictwie pokaże się również jako beatmaker.
W preorderze znajdzie się dwupłytowe wydanie. CD1 zawiera 12 numerów, w tym jeden ekskluzywny kawałek dostępny wyłącznie na krążku z przedsprzedaży.

CD2 to sześć autorskich bitów Araba, za których miks odpowiada duet Voskovy. To pierwsza tak duża prezentacja producenckich umiejętności Gabriela.
Nowy materiał ma stawiać na ciężkie, tajemnicze brzmienie i osobiste rozliczenie z ostatnimi latami. „Prime Time” ma zamknąć jeden etap w życiu rapera i jednocześnie otworzyć kolejny.
Premiera albumu 30 listopada.
teledysk
TPS z numerem „Chyba jej wierzyłem”, który wcale nie jest o kobiecie
„Zakręciłem się jak dzieciak zamiast skręta spalić z rana”.
TPS wypuścił singiel „Chyba jej wierzyłem”, który na pierwszy rzut oka może wydawać się numerem o relacjach damsko-męskich, ale w rzeczywistości opowiada o kokainie.
Za produkcję najnowszego kawałka odpowiada Tytuz, a sam numer jest kolejną zapowiedzią nadchodzącego albumu „I need money”.
Tytuł „Chyba jej wierzyłem” może sugerować historię o kobiecie, zawodzie miłosnym i utraconym zaufaniu. TPS zastosował jednak grę słów i ukrył w numerze drugie dno. Tytułowa „ona” to nie dziewczyna, a kokaina. Raper opowiada o narkotyku, który potrafi omamić człowieka, dać mu złudne poczucie szczęścia, a później sprowadzić na samo dno.
Nowy singiel jest kolejną zapowiedzią albumu „I need money”. Wydawnictwo będzie składało się z dwóch części, a jego premiera jest coraz bliżej. Już niebawem ma wystartować preorder – informuje raper.
-
News3 dni temuSnoop Dogg płaci 10 tys. dolarów miesięcznie za jedzenie lodów
-
News2 dni temuPeja nie uznaje za raperów tych, którzy współpracują z disco polo. „Nie są jednymi z nas”
-
News17 godzin temuYoung Multi leci po ksywach. Paluch, Malik Montana i CrackHouse dostali po głowie
-
News3 dni temuOG Olgierd nadaje z aresztu. Wiemy, co dzieje się z raperem po zatrzymaniu przez CBŚP (tylko u nas)
-
News1 dzień temuPopek znów wchodzi w disco polo. Wspólny numer z zespołem Extazy
-
News2 dni temuKonflikt Nafasa i Fagaty eskaluje. „Będziemy się strzelać”
-
News2 dni temuEminem wybrał Wu-Tang Clan. Legendarna ekipa wystąpi na stadionie w Detroit
-
News2 dni temuKrzysztof Jackowski przewidział wydarzenie, które poruszyło scenę rapową