Sprawdź nas też tutaj

News

„Tomb ćpa przy dziecku”. Filipek manipuluje fanami?

Raper z Milicza w ogniu poważnych oskarżeń.

Opublikowany

 

Filipek / fot. instagram.com/filipek1995

Między Tombem a Filipkiem wciąż płynie zła krew. Jeszcze kilka dni temu raperzy przekamarzali się na Instagramie prezentując swoje racje. – Wchodzę jako underdog. Mamy pewne rachunki do wyrównania Łuki, a tym razem nie będzie Twoich ziomeczków, przy których tryskasz pewnością siebie. Nie będziesz pi*rdolił już, że gdzieś uciekałem, nie będzie niedomówień – napisał Filipek. – Jak ty w Szczecinie byłeś na dwa samochody, tak samo jak ja, więc o ch*j ci chodzi? Poza tym wg kursów bukmacherskich to ja jestem underdogiem. Pomimo twoich manipulacji życzę ci powodzenia na walce, do zobaczenia – odpowiedział mu Tomb.

Przyjaciel Tomba staje w jego obronie i oskarża Filipka o manipulacje: „W środowisku rapowym uchodzisz za szanowanego celebrytę”

Wizerunek Tomba właściwie nie istnieje, ale na własne życzenie. Niewysłanie płyt preorderowiczom będzie się za im ciągnąć już do końca kariery. Kiedy wszyscy są przeciwko niemu, jego przyjaciel, raper You_Rec w końcu przerywa milczenie twierdząc, że Filipek wykorzystuje złą opinię Tomba do szerzenia nieprawdziwych informacji na jego temat.

– Miałem tego nie robić i nie ingerować w konflikt na płaszczyźnie Filipek – Tomb, bo mógłbym zostać uznany za stronniczego, ze względu na moją znajomość z Łukaszem, ale po tym co czytam w internecie i jaka dezinformacja krąży na temat King Tomba, a jest ona głównie propagowana przez Filipka, muszę zabrać głos i naprostować pewne kwestie. Filipek, uważasz się za nie wiadomo jakiego moralnego obrońce i inteligenta, a tak naprawdę swoimi wypowiedziami (postami, tekstami, wywiadami) wprowadzasz ludzi w ogromny błąd, bo siejesz po internecie całkowicie wyssane z palca, nie mające żadnego podparcia bzdury na temat kwestii wychowania Maxa (dla niewtajemniczonych, tak ma na imię syn Tomba) przez Łukasza i stawiasz go publicznie w najgorszym świetle, co nie ma zupełnego przełożenia w rzeczywistości – uważa You_Rec.

– Zdajesz ty sobie w ogóle sprawę, co ty właściwie robisz? Wiesz jak wygląda aktualnie kwestia PR’u twoja i King Tomba, wiesz, że w środowisku rapowym uchodzisz za szanowanego celebrytę, którego wypowiedzi mają duże przełożenie na to, jak ludzie w internecie (głównie Twoi sajko, których jest od chu…) wyrabiają sobie opinie na pewne tematy, tym samym propagując kłamstwa na temat Tomba i jego rodziny, a wiesz, że ma on w tym momencie czarny PR i logiczne jest, że każde zdanie na jego temat wypowiedziane przez Ciebie nie będzie w żaden sposób egzekwowane, a masa będzie łykać jak pelikan to, co powiedział im ich guru, a w tym wypadku akurat ty – dodaje.

„Za takie coś się w mordę wali „

Filipek wielokrotnie wypowiadał się na temat Tomba i jego rzekomym narkomaństwie. – Jest osobą, która siedem ostatnich lat spędziła na ćpaniu i chlaniu. Jeżeli miałbym wyznać czy jest w Polsce osoba, którą gardzę, to jest to właśnie ten osobnik – mówił w licznych wywiadach.

Według rapera związanego z Panteon Records Filipek wykorzystuje czarny pijar Tomba i manipuluje swoimi fanami. – Powiedz mi Filipek skąd i od kogo uzyskałeś takie informacje, jak ta, że Tomb ćpa przy dziecku, nadużywa substancji psychoaktywnych i alkoholu i stosuje patologiczne zachowania wobec członków swojej rodziny? Znam Tomba od paru lat i widzimy się często, przynajmniej raz w tygodniu, z czego często go odwiedzam w jego mieszkaniu i przyrzekam ci, że jeszcze nigdy nie byłem świadkiem jakiejkolwiek sytuacji ćpania, picia, nawet palenia papierosa przy Maxie, a nawet była raz sytuacja, gdzie sam zapomniałem się w tej kwestii i zapaliłem papierosa przy Maxie, i uwierz mi nie minęło 5 sekund, a papieros poleciał przez okno i sam dostałem niemały opi*rdol (słuszny z kolei) za złamanie zasad obowiązujących w mieszkaniu – wyjaśnia You_Rec.

– Przez ostatnie 2 lata nawet jeden raz się nie zdarzyło, żeby Tomb walnął kreskę mefedronu, o czym tak bardzo chciałeś podkreślić w swoim dissie i tak samo przez ostatnie 2 lata widziałem może dwa razy Tomba pijanego. Max jest wychowywany naprawdę bardzo dobrze, niczego mu nie brakuje, chodzi od niedawna do przedszkola, ma dostęp do wszelkich dóbr jakie mogą zapewnić rodzice dziecku i uśmiech nie znika z jego twarzy nawet na chwile. Dosłownie nigdy nie widziałem by płakał, a nawet był smutny z jakiegoś powodu. Zrozum, że to co w tej chwili propagujesz w internecie to stek bzdur, manipulowanie fanami i szkalowanie publiczne innej osoby stawiając ją w najgorszym świetle, nie mając do tego żadnych podstaw. Za takie coś się w morde wali, dlatego też mam nadzieje, że Tomb Wystudzony Temperament Ci na tym Fame MMA tak napi*rdoli w ten pyszny i zakłamany łeb, że aż Ci się systemy w butach poodkręcają na następne stulecie. Kto doczytał ten post do końca, dziękuję mu za uwagę i pozdrawiam. Btw. jesteś słabym raperem – zakończył swoją wypowiedź raper.

Filipek i King Tomb spotkają się 22 czerwca na gali Fame MMA 4 w Częstochowie. Według bukmacherów faworytem pojedynku jest raper z Milicza.

 

News

VNM zaczął się otwierać – fani zaczęli porównywać go do zaburzonego Kanye Westa

Substancje psychoaktywne i brak higieny.

Opublikowany

 

Przez

vnm kanye west

VNM ujawnił kulisy powstawania nowej muzyki, przyznając się do zażywania substancji psychoaktywnych i zaniedbywania higieny osobistej.

Od pewnego czasu Venom coraz częściej dzieli się z fanami swoimi prywatnymi rozkminkami. Raper opowiada o emocjach, problemach i tym, co dzieje się w jego głowie. Tym razem poszedł znacznie dalej, opisując sześć tygodni, podczas których całkowicie zatracił się w tworzeniu muzyki.

– To czy ktokolwiek jest w stanie zrozumieć co próbuję przekazać przestało mieć dla mnie znaczenie dopóki wiem, że zawsze wypowiadam się w zgodzie z tym co czuję. Po raz pierwszy w życiu (mimo, że robię muzykę od 26 lat, a od 14 full-time) utknąłem tak głęboko w procesie twórczym na 6 tygodni, że nic innego nie miało znaczenia (włącznie z higieną osobistą mimo, że mam delikatne OCD więc kwadrat ultra czysty). Czy towarzyszył temu heartbreak? TAK. Czy powstał ogrom pięknej muzyki? TAK. Czy towarzyszyły temu substancje psychoaktywne? TAK. Czy najbliżsi martwili się/wspierali/myśleli, że oszalałem/mieli mnie dość? TAK. Czy podczas robienia w tym czasie online „cash scam” testu na spektrum autyzmu płakałem bo nikt nigdy w życiu nie zadał mi tak personalnych i trafnych pytań? TAK. Czy nauczyłem się w tym czasie finalnie stawiać nieprzekraczalne dla mnie granice? TAK. This shit is over now… or it just begins – napisał.

Zamiast samych propsów za szczerość, raper zebrał jednak solidne cięgi w komentarzach. Część fanów nie kupiła jego wywodów i zaczęła wyśmiewać sposób, w jaki komunikuje się z odbiorcami. Doszło nawet do porównań z Kanye Westem, który od lat słynie z kontrowersyjnych, chaotycznych wypowiedzi.

Czytaj dalej

News

Widzieliśmy film o Tede jako jedni z pierwszych. Za chwilę światowa premiera

Fani mogą być mocno zaskoczeni.

Opublikowany

 

Przez

tede film

Jako jedni z pierwszych obejrzeliśmy dokument „TEDE. Forever Rap”, który pokazuje nieznane dotąd materiały z życia warszawskiego rapera.

Kilka dni temu mieliśmy okazję zobaczyć przedpremierowo film „TEDE. Forever Rap”. Produkcja zabiera widzów do początków kariery jednego z najważniejszych graczy w historii polskiego hip-hopu. Twórcy sięgnęli m.in. po prywatne, nigdy wcześniej niepublikowane nagrania Tedego z lat 1993-2002.

Czy fani Jacka Granieckiego będą zaskoczeni? Zdecydowanie. I to nie tylko tym, co zobaczą na ekranie, ale również tym, czego w dokumencie zabrakło. Nie będziemy na razie zdradzać szczegółów, ale jest kilka rzeczy, które mogą wywołać spore dyskusje wśród słuchaczy.

Co ważne, twórcy zapewniają, że sam Tede nie miał żadnego wpływu na kształt produkcji. I po obejrzeniu filmu wierzymy im w stu procentach.

Światową premierę „TEDE. Forever Rap” zaplanowano na 13 października podczas 42. Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Dzień później odbędzie się drugi pokaz, a po zakończeniu festiwalu dokument ma trafić do kin w całej Polsce.

Czytaj dalej

News

Mike Tyson pomaga Diddy’emu wyjść z więzienia. Przekazał list Trumpowi

Raper uruchomił potężne znajomości.

Opublikowany

 

mike tyson trump

Diddy próbuje wydostać się z więzienia, a do akcji zaangażował Mike’a Tysona. Legendarny bokser potwierdził, że przekazał Donaldowi Trumpowi list od rapowego magnata.

Mike Tyson pośrednikiem między Diddym a Trumpem

Diddy nie zamierza biernie czekać na koniec odsiadki. Założyciel Bad Boy Records stara się o prezydenckie ułaskawienie i postanowił wykorzystać znajomości z ludźmi, którzy mają dostęp do Donalda Trumpa. Jedną z takich osób okazał się Mike Tyson.

– Chciał, żebym przekazał list prezydentowi – powiedział Tyson.

Prowadzący Andy Cohen natychmiast dopytał, czy bokser rzeczywiście spełnił prośbę Diddy’ego.

– Zrobiłem to, o co mnie poprosił, tak – potwierdził były pięściarz.

Tyson i Trump znają się od dziesięcioleci. Ich relacje sięgają czasów, gdy obecny prezydent Stanów Zjednoczonych angażował się w organizację wielkich gal bokserskich w Atlantic City. Diddy najwyraźniej uznał, że taka znajomość może okazać się przydatna w walce o odzyskanie wolności.

Tyson kwestionuje sposób potraktowania Diddy’ego

Legendarny bokser podczas rozmowy odniósł się również do procesu swojego wieloletniego znajomego. Tyson przyznał, że zaskoczyła go determinacja prokuratorów w ściganiu Combsa. Zwrócił przy tym uwagę na wiek przepisów ustawy Mann Act, na podstawie której skazano rapera. Nazwał ją „110-letnim przepisem”.

Trump nie pali się do ułaskawienia rapera

Starania Diddy’ego o prezydencką łaskę trwają już od pewnego czasu. Jeden z jego prawników wcześniej potwierdził, że przedstawiciele rapera kontaktowali się z administracją Trumpa w sprawie ewentualnego ułaskawienia.

Problem w tym, że prezydent USA nie wykazuje szczególnego entuzjazmu wobec takiego rozwiązania. Trump publicznie przyznał, że w przeszłości utrzymywał przyjazne relacje z Combsem. Sytuacja miała się jednak zmienić po jego wejściu do polityki. Prezydent sugerował, że historia ich znajomości może działać na niekorzyść Diddy’ego podczas rozpatrywania prośby o ułaskawienie.

Czytaj dalej

News

50 Cent szydzi z Jay-Z i Kanye Westa. „Mogliby zagrać na moim weselu”

Fifty zawsze znajdzie przestrzeń do uderzenia w swoich rywali.

Opublikowany

 

50 cent

50 Cent zdradził, kogo chciałby zobaczyć na scenie podczas własnego wesela. Wskazał dwóch wielkich rywali, z którymi przez lata prowadzi wojnę.

Raper pojawił się w programie „Jenna & Sheinelle”, gdzie opowiadał m.in. o swojej roli Balroga w nadchodzącym filmie „Street Fighter”. W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak na zupełnie inne tory – małżeństwo i potencjalne wesele.

Prowadzące zapytały rapera, kogo chciałby zaprosić do występu na swoim ślubnym przyjęciu. 50 Cent bez większego zastanowienia wskazał Jay-Z, a następnie dorzucił do składu Kanye Westa. W przypadku Ye pojawiło się jednak pewne zastrzeżenie.

– Oczywiście jeśli Kanye nie będzie miał zakazu wstępu – rzucił 50 Cent, nawiązując do jego odwoływanych koncertów i zakazów wjazdu do niektórych krajów.

Prowadzące nie kryły rozbawienia odpowiedzią Fiftiego.

50 Cent vs Jay-Z, Kanye West

Wybór Jay-Z nie jest przypadkowy. Obaj raperzy przez lata rywalizowali o pozycję na amerykańskiej scenie, wymieniając się uszczypliwościami i komentarzami. Chociaż potrafili docenić wzajemne osiągnięcia, ich relacji nigdy nie można było nazwać wielką przyjaźnią.
Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa Kanye Westa. W 2007 roku obaj artyści stanęli do jednego z najgłośniejszych pojedynków sprzedażowych w historii hip-hopu. Album „Curtis” 50 Centa zmierzył się wówczas z „Graduation” Kanye Westa. Ostatecznie to Ye wyszedł z tego starcia zwycięsko, sprzedając w pierwszym tygodniu znacznie więcej egzemplarzy swojej płyty w Stanach Zjednoczonych.

Czytaj dalej

News

Bedoes kontra profesor uniwersytetu. „Pierwszy raz się cieszę, że nie mam matury”

Profesor chciał pouczać Bedoesa, a sam musiał usunąć swój wpis.

Opublikowany

 

Przez

fot. @kbtography

Profesor UKW zaatakował Bedoesa za wyróżnienie od Bydgoszczy, ale zaliczył wpadkę, którą raper szybko mu wytknął.

Bedoes znalazł się na celowniku profesora Rafała Zimnego z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Wykładowcy nie spodobało się, że miasto chce uhonorować rapera w Bydgoskiej Alei Autografów. Postanowił więc publicznie skrytykować artystę, zarzucając mu promowanie przemocy i wulgarnego języka. Problem w tym, że przy okazji sam zaliczył kompromitację.

– Miasto Bydgoszcz chce uczcić autografem w Bydgoskiej Alei Autografów niejakiego Bedoesa, który śpiewa choćby tak: “Twoja suka mówi do mnie:„Boguś”, nie mów do mnie „Boguś”, bo cię, ku*wa, zapie*dole, suko, na tym bloku”. Skandal!”

Na tym jednak nie skończył. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem raper nie zasługuje na takie wyróżnienie.

– Nie należy honorować osób, które publicznie w ramach twórczości chwalą przemoc i upowszechniają prostacki, wulgarny język – mówi członek Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk.

I tutaj zaczyna się najlepsza część tej historii. Okazało się bowiem, że wersy przytoczone przez profesora wcale nie pochodzą z utworu Bedoesa. Wykładowca chciał uderzyć w rapera jego własnymi tekstami, ale nawet nie sprawdził, czy rzeczywiście je napisał.

Wpadkę wychwycił sam Bedoes. Raper zasugerował, że profesor mógł posłużyć się ChatemGPT, który podał mu nieprawdziwe informacje.

– To jest starsznie śmieszne i pokazuje, że status społeczny nie świadczy o tym, kto jest jakim człowiekiem. To jest pierwszy raz kiedy się cieszę, że nie mam matury. Nie chciałbym, żeby takie wspaniałe wyróżnienie jak Bydgoski Autograf było kojarzone z tym gościem – skomentował.

Rafał Zimny usunął już swój wpis z Facebooka na temat Młodego Borka.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: