Sprawdź nas też tutaj

News

Dlaczego Pezet kazał tak długo czekać na nową płytę?

Raper ujawnił, w jakim klimacie będzie „Muzyka współczesna”.

Opublikowany

 

fot. @jakubinafoto

27 września do sklepów trafi nowa płyta Pezeta „Muzyka współczesna”. To pierwszy projekt rapera od czasu wydania przeszło siedem lat temu albumu „Radio Pezet”. W ostatnim czasie borykał się on z dużymi problemami zdrowotnymi, ale są także inne powody tak długiej przerwy wydawniczej. – Nie miałem już ochoty na uprawianie takiego zawodu, w którym moja praca wystawiona jest na tak wiele różnych opinii. – mówi w najnowszym wywiadzie.

Pezet: „Dotykało mnie sporo niemiłych sytuacji”

Warszawski raper przyznaje, że w pewnym momencie nie chciał już sobie radzić z opiniami innych ludzi na swój temat. – Każdy, kto decyduje się uprawiać taką profesję jest świadom tego, że opinie na temat jego pracy będą pojawiać się niemalże wszędzie. Słuchacze mają naturalnie prawo oceniać muzykę, ale w moim przypadku działo się to na tak dużą skalę, że zaczęło stanowić w moim życiu jakiś kłopot. Do pewnego momentu jest to fajne, ale przestaje, gdy np. idę rano z córką po bułki do sklepu. Dotykały mnie sytuacje miłe – kiedy ktoś prosił o zdjęcie – ale i sporo niemiłych, bo należy pamiętać, że nagrywałem różne albumy i utwory. Wiele z nich nie spotkało się z pozytywnym odbiorem. Nie miałem ochoty na to, by ktoś czuł, że może mówić o mojej pracy wszystko, co tylko zechce i gdzie tylko zechce. A działo się to nagminnie. Z całym szacunkiem, ale tak to przecież nie wygląda, gdy pracujesz w innym zawodzie i jesteś np. informatykiem. – tłumaczy.

Jaka będzie „Muzyka współczesna”?

Nowy album Pezeta jest promowany klipem „Obrazy Pollocka”. – To historia pewnej relacji, która w swoim charakterze jest dość współczesna. Jest pogmatwana i nie do końca stabilna. Dla mnie to trochę znak czasów. Pokrewne emocje zawsze gdzieś przenikały do moich tekstów. Myślę, że takie treści zdominują mój nowy album, ale nie chcę też z tym przesadzić. Nigdy nie byłem raperem, który lubił mówić o jaśniejszej stronie życia. – mówi Pezet.

Jaka więc będzie nowa płyta? – Muszę zrealizować jeszcze kilka pomysłów. W najbliższym czasie będę decydował, co na „Muzyce współczesnej” finalnie się znajdzie. Na pewno nie będzie to w stu procentach płyta rapowa. Zresztą już „Obrazy Pollocka” zapowiadają taki scenariusz. Tytuł mojego nowego materiału jest bardzo umowny, ale i nieprzypadkowy. To trochę gra słów i jawne nawiązanie do moich poprzednich albumów. Na płycie wracam do pewnej konwencji i chcę dodać cegiełkę do opowieści, które kiedyś zawarłem na solowych krążkach. Jeśli na albumie będzie boom bap, to w nowym wydaniu, jeśli elektronika, to taka, która czerpie z najntisów, ale i ta aktualna. Muzycznie będzie wszystko to, czym dziś się jaram. – tłumaczy raper.

Album „Muzyka współczesna” będzie w większości wyprodukowany przez Auera. – Próbowałem żyć bez muzyki, ale się nie udało. Nie potrafię robić niczego innego. Wracam z kilku powodów z najlepszym albumem, jaki mogę zrobić. Chęć nagrania dobrej płyty to jedno, a chęć zarobienia pieniędzy to drugie. Wierzę w swój gust i w to, co mam do powiedzenia. Nie wiem jednak, co będzie i nie wiem, czy stanę na wysokości zadania, bo scena bardzo mocno się zmieniła. – dodał.

 

News

Koncert Fagaty odwołany. Bali się, że zostanie obrzucona jajkami?

Komunikat organizatorów.

Opublikowany

 

Przez

fagata

Fagata traci kolejny koncert. Po Kołobrzegu odwołano jej występ w Gdańsku, a organizatorzy nie podali powodów tej decyzji.

Fagata ponownie wypada z koncertowego line-upu. Kilka tygodni temu Baltic Drive Festival poinformował, że influencerka nie pojawi się na imprezie w Kołobrzegu. Teraz podobny komunikat przekazali organizatorzy Scrapy w Gdańsku.

– Występ Fagaty na Scarpie odwołany – podali krótko organizatorzy.

Co ciekawe, chodzi dokładnie o to samo miejsce, w którym niedawno doszło do głośnego incydentu z Sentino. Podczas jego występu w stronę rapera poleciały jajka.

Powód odwołania koncertu Fagaty pozostaje nieznany. Organizatorzy nie zdradzili, co stoi za decyzją. Można więc jedynie spekulować, czy znaczenie miały obawy o potencjalne incydenty podczas imprezy, szczególnie po tym, co wydarzyło się na koncercie Sentino.

Czytaj dalej

News

ASAP Rocky docenił 6ix9ine’a, a ten mu szybko odpowiedział

„Miał potężny ruch”.

Opublikowany

 

asap rocky tekashi

ASAP Rocky niespodziewanie pochwalił 6ix9ine’a, przypominając jego potężny start i zdolność do zebrania wokół siebie ludzi związanych z Bloods i Crips.

6ix9ine od lat jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci amerykańskiego rapu, ale ASAP Rocky nie zamierza udawać, że Tekashi od początku nie wywoływał ogromnego zamieszania na scenie.

Podczas wizyty w „The Jason Lee Show” Rocky wrócił do pierwszych lat kariery nowojorskiego rapera. Szczególną uwagę zwrócił na ruch, który powstał wokół Tekashiego oraz ludzi pojawiających się w jego pierwszych klipach.

– 6ix9ine miał potężny ruch, kiedy się pojawił. Naprawdę. 6ix9ine miał razem Bloodsów i Cripsów – stwierdził.

To dość nietypowe słowa, biorąc pod uwagę, jak przez lata zmieniła się pozycja 6ix9ine w amerykańskim hip-hopie. Po jego współpracy z federalnymi i zeznaniach w sprawie Nine Trey Gangsta Bloods wielu raperów całkowicie się od niego odcięło.

Rocky patrzy jednak również na czysto rozrywkową stronę całego fenomenu Tekashiego. Nazwał go „ciekawym do oglądania” i przyznał, że gdy ma okazję, sprawdza jego wywiady.

6ix9ine odpowiada ASAP Rocky’emu

Tekashi szybko zauważył fragment rozmowy. Udostępnił wypowiedź Rocky’ego na Instagramie i potraktował ją jako przykład rapera, który potrafi wyrazić własne zdanie bez oglądania się na resztę branży.

– Tak wygląda posiadanie własnego kręgosłupa. Tak wygląda sytuacja, kiedy nie próbujesz się podlizywać. Nie próbujesz dostać się do stolika fajnych dzieciaków tylko po to, żeby ludzie cię lubili – napisał 6ix9ine.

Co ciekawe, szacunek między nimi nie pojawił się dopiero teraz. 6ix9ine wcześniej mówił w rozmowie z No Jumper, że Rocky miał spory wpływ na jego twórczość. Wśród numerów, które szczególnie go inspirowały, wymienił „Wassup” oraz „Angels”.

Czytaj dalej

News

Mata wyrzuci Fagatę z wytwórni? Wysyła sygnały, ale się nie spieszy

Były dumne ogłoszenia, a teraz brakuje stanowczej reakcji.

Opublikowany

 

mata fagata

Wokół Fagaty pojawiły się kolejne poważne oskarżenia, a Mata zabrał głos na temat zmian w swojej wytwórni.

W ostatnim czasie wokół Fagaty zrobiło się wyjątkowo głośno. W sieci pojawiły się kolejne niepokojące doniesienia i oskarżenia dotyczące jej przeszłości oraz relacji z osobami z jej otoczenia. Chodzi o wątki związane ze Stuu, któremu postawiono poważne zarzuty, oraz z nieżyjącą Maszą, bliską przyjaciółką influencerki. W obu przypadkach i we wszystkich możliwych konfiguracjach Fagata wypada fatalnie. To aż dziwne, że taka osoba może dalej funkcjonować w mediach.

To właśnie w takim momencie ponownie wraca temat Maty i jego decyzji o związaniu się zawodowo z Fagatą.

Mata postawił na Fagatę

W ubiegłym roku Mata podpisał Fagatę w swojej wytwórni i zaczął mocno wspierać jej wejście do rapowego mainstreamu. Influencerka pojawiała się na jego koncertach i dostawała dostęp do znacznie większej publiki oraz nowych współprac.

Decyzja od początku wywoływała spore kontrowersje. Część słuchaczy nie mogła zrozumieć, dlaczego jeden z największych polskich raperów tak mocno stawia na Agatę Fąk, która od lat jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego internetu.

Mata nie ukrywał jednak, że wierzy w jej rapową karierę

– Podpisałem Fagatę dlatego, że uważam, że jest najlepszą raperką w Polsce – ogłaszał wtedy.

„Niektórzy artyści zabłądzili”

Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Po kolejnej fali materiałów i oskarżeń dotyczących Fagaty Mata opublikował wpis sugerujący poważne zmiany w szeregach swojej wytwórni.

Raper nie wskazał Fagaty z nazwiska i nie poinformował wprost o zakończeniu z nią współpracy. Padły jednak słowa o artystach, którzy „zabłądzili” i nie chcą podążać wyznaczoną przez niego drogą.

– Pomału przerzedzają się szeregi mojej wytwórni – niektórzy artyści są gotowi by iść własną drogą, a inni zabłądzili i nie chcą iść tą którą wyznaczam. Pora wrócić do korzeni – napisał raper.

Mata nie spieszy się więc z ogłoszeniem o wyrzuceniu rapującej influencerki, jakby chciał wziąć to na przeczekanie. W przypadku Fagaty oskarżenia są jednak zbyt poważne, żeby pisać tylko „zbłądzeniu”.

Czytaj dalej

News

Suge Knight ostrzega przed procesem o zabójstwo Tupaca. „Trzymajcie mnie od tego z dala”

„Moja lojalność wobec Tupaca nigdy nie może zostać podważona”.

Opublikowany

 

tupac shakur auto

Knight może zostać kluczowym świadkiem w procesie Keefe D dotyczącym zabójstwa Tupaca, ale były szef Death Row stanowczo odmawia współpracy i ostrzega obie strony przed wzywaniem go na świadka.

Suge Knight był obok Tupaca Shakura w momencie, który na zawsze zmienił historię hip-hopu. Teraz, trzy dekady później, jego nazwisko ponownie wraca w centrum sprawy zabójstwa rapera. Problem w tym, że były boss Death Row Records nie zamierza pomagać ani prokuraturze, ani obronie.

Suge Knight nie chce zeznawać w sprawie Tupaca

Knight siedział obok Tupaca w BMW, kiedy 7 września 1996 roku w Las Vegas w kierunku samochodu padły strzały. Pac został ciężko ranny i zmarł sześć dni później.

Nic więc dziwnego, że Suge jest traktowany jako niezwykle istotny świadek. On sam daje jednak jasno do zrozumienia, że wejście na salę sądową i wskazywanie kogokolwiek palcem kompletnie go nie interesuje.

W rozmowie z ABC ostrzegł, że zmuszanie go do pojawienia się przed sądem może skończyć się źle niezależnie od tego, która strona zdecyduje się na taki ruch.

– Jeśli zmuszą mnie, żebym tam przyszedł wbrew mojej woli, jeśli ściągną mnie tam prawnicy Keefe D, to nie będzie dla niego dobrze wyglądało. Jeśli ściągnie mnie prokuratura, dla nich też nie będzie to dobrze wyglądało. Zostawcie mnie z dala od tego – powiedział.

„Nie będę odpowiedzialny za wysłanie kolejnego człowieka do więzienia”

Jeszcze mocniej Suge wypowiedział się na temat samego składania zeznań. Dla byłego szefa Death Row współpraca z organami ścigania i obciążenie drugiej osoby to granica, której nie zamierza przekroczyć.

– Stanąć na ławie świadków i wskazać kogoś palcem jest gorsze niż wziąć broń i strzelić temu człowiekowi w głowę. Bo jeśli strzelisz komuś w głowę, umiera raz. Jeśli wejdziesz na ławę świadków i zakapujesz tę osobę, ona umiera milion razy. Nie będę odpowiedzialny za wysłanie kolejnego człowieka do więzienia na resztę jego życia – stwierdził Knight.

Jednocześnie Suge podkreśla, że jego odmowa zeznań nie oznacza zmiany podejścia do Tupaca.

– Moja lojalność wobec Tupaca nigdy nie może zostać podważona – zaznaczył.

Suge Knight: Keefe D sam na siebie nagadał

Knight uważa również, że jego zeznania nie są potrzebne, ponieważ Keefe D przez lata publicznie mówił wystarczająco dużo o sprawie. Chodzi m.in. o jego wypowiedzi dla policji, liczne wywiady oraz informacje zawarte we własnych wspomnieniach.

– Wszystko, co powiedział i o czym opowiadał, już wykorzystał przeciwko samemu sobie – powiedział Suge.

Proces Duane’a „Keefe D” Davisa to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych w historii hip-hopu. Suge Knight pozostaje jednym z nielicznych żyjących ludzi, którzy znajdowali się w samym centrum wydarzeń z nocy, gdy postrzelono Tupaca. Mimo tego jego stanowisko jest jasne: nie chce być człowiekiem, którego zeznania pomogą wysłać oskarżonego za kraty.

Czytaj dalej

News

Nowy album JAY-Z jest gotowy? Roc Nation zabrało głos

Fani już świętowali…

Opublikowany

 

jay-z

Fani JAY-Z zaczęli już szykować się na wielki powrót Hovy z nowym albumem, ale Roc Nation szybko wkroczyło do gry i nazwało krążące informacje „fake newsem”.

Wokół JAY-Z zrobiło się ostatnio zdecydowanie głośniej. Raper świętuje 30-lecie „Reasonable Doubt”, wrócił na scenę i jest znacznie bardziej widoczny niż przez sporą część ostatniej dekady. Nic dziwnego, że fani zaczęli łączyć kropki i liczyć na pierwszy solowy album Hovy od czasów „4:44”.

W weekend temat nabrał rozpędu za sprawą Raya Danielsa. Według jego informacji nowy album JAY-Z ma być już ukończony. Daniels twierdził również, że Hova trzyma gotowy materiał i szuka odpowiedniego partnerstwa związanego z jego wydaniem. Bez takiego układu projekt miałby w ogóle nie ujrzeć światła dziennego.

Roc Nation odniosło się do całej historii. Komunikat był wyjątkowo krótki i nie pozostawiał większego pola do interpretacji:

– Fake news.

Tym samym ekipa związana z JAY-Z oficjalnie studzi doniesienia o ukończonym albumie. Na ten moment nie ma więc potwierdzenia, że następca „4:44” rzeczywiście czeka już na premierę.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: