News
GrubSon pojawi się w nowym filmie TVN-u
Raper promuje produkcję piosenką z Anią Dąbrowską.
Takiej kolaboracji jeszcze nie było. Ania Dąbrowska i GrubSon wspólnie stworzyli piosenkę „1800 Gramów (Gdy wiem, że jesteś)” promującą najnowszą produkcję filmową TVN. Film zatytułowany „1800 Gramów” do kin trafi już 15 listopada.
Napisanie utworu do filmu, który w stu procentach odda emocje płynące do widza z ekranów kinowych nie jest łatwe. Tego trudnego zadania po raz kolejny podjęła się Ania Dąbrowska, która dokładnie wie jak przy pomocy swojej muzyki i tekstów wzruszyć i chwycić odbiorców za serca. Ania do współpracy zaprosiła GrubSona, który mimo iż na co dzień funkcjonuje w zupełnie innym muzycznym świecie, to dokładnie wie jakich użyć słów, żeby podsumować otaczającą nas rzeczywistość. Wynikiem tej kolaboracji jest utwór „1800 Gramów (Gdy wiem, że jesteś), promujący film o tym samym tytule. Kolejnym zaskoczeniem dla fanów GrubSona może być fakt, że raper gościnnie pojawi się również w filmie.
„1800 gramów” to najnowszy filmowy projekt TVN, producenta takich hitów jak „Listy do M.” czy „Podatek od miłości”. W roli głównej zobaczymy Magdalenę Różczkę, której partnerują m.in. Piotr Głowacki, Danuta Stenka, Maciej Zakościelny, Wojciech Mecwaldowski, Roma Gąsiorowska, Magdalena Lamparska czy Zbigniew Zamachowski. Za reżyserię odpowiada Marcin Głowacki („Mój biegun”), a zdjęcia do filmu zostały zrealizowane w Krakowie.
„1800 gramów” to historia niezwykłej kobiety, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Ewa (Magdalena Rożczka) szuka nowych opiekunów dla dzieci pozbawionych rodzin. Jest wulkanem energii, potrafi wyważyć każde drzwi i nagiąć każdy przepis, aby im pomóc. Tuż przed Bożym Narodzeniem w jej życiu pojawia się niezwykła dziewczynka – Nutka, niemowlę pozostawione przez matkę. Dla jej dobra Ewa gotowa jest zrobić wszystko, nawet poświęcić siebie, swoją karierę i szansę na miłość… Nie spodziewa się, że wkrótce przez jej życie przetoczy się prawdziwa lawina emocji, na którą nie przygotowało jej nic, czego do tej pory doświadczyła. Czy bezinteresownie ratując jeden mały świat można uratować również siebie?
Do piosenki powstał teledysk, który światło dzienne ujrzy już niebawem.
News
Bedoes 2115 trafił na okładkę magazynu z Martyną Wojciechowską
„Nie rozumiałem, że rozmowa z psychoterapeutą może cokolwiek zmienić”.
Bedoes 2115 trafił na okładkę magazynu „Zwierciadło”, gdzie w rozmowie z Martyną Wojciechowską poruszył temat zdrowia psychicznego i własnych doświadczeń z terapią.
Raper pojawił się na okładce „Zwierciadła”, a wewnątrz magazynu znalazł się wywiad przeprowadzony przez Martynę Wojciechowską. Jednym z głównych tematów rozmowy jest kampania „MŁODE GŁOWY”, której Bedoes jest ambasadorem.
Borys przyznał, że początkowo nie wierzył, że rozmowa z psychoterapeutą może realnie pomóc. Dopiero znalezienie odpowiedniej osoby zmieniło jego podejście.
– Nie rozumiałem, że rozmowa z drugim człowiekiem, z kimś takim jak psychoterapeuta, może cokolwiek zmienić. Aż w końcu trafiłem na osobę, z którą naprawdę dobrze się dogaduję. Ale to wymagało zrobienia tego pierwszego kroku. Poproszenia kogoś o pomoc – powiedział.

Martyna Wojciechowska dziękuje Bedoesowi
Przy okazji publikacji wywiadu Martyna Wojciechowska przypomniała, że ich współpraca rozpoczęła się cztery lata temu. Bedoes bez wahania zgodził się wówczas wesprzeć projekt dotyczący zdrowia psychicznego młodych ludzi. Został jego pierwszym ambasadorem.
Podróżniczka opublikowała w mediach społecznościowych osobisty wpis skierowany do rapera.
„DZIĘKI, ŻE JESTEŚ @bedoes2115
Kiedy zadzwoniłam do Ciebie po raz pierwszy cztery lata temu i zaproponowałam udział w projekcie „MŁODE GŁOWY. Otwarcie o zdrowiu psychicznym” nie wahałeś się ani chwili, powiedziałeś, że wiesz, jakie to ważne i zostałeś naszym pierwszym ambasadorem.
Bardzo ci dziękuję w imieniu swoim i wszystkich młodych ludzi w tym kraju, którzy usłyszeli od idola swojego pokolenia, że „sięganie po wsparcie psychiczne to żaden obciach” i że „rozmowa ma moc”. Szacun”.
News
Krzysztof Jackowski przewidział wydarzenie, które poruszyło scenę rapową
Do grona krytyków rządu dołączył również kolejny raper.
Scena rapowa wyjątkowo jednomyślnie oceniła konflikt w Trybunale Konstytucyjnym. Okazuje się, że dramatyczne wydarzenia dokładnie przepowiedział Krzysztof Jackowski i zrobił to ponad miesiąc przed rządową pacyfikacją.
Nauka określa zjawisko jasnowidzenia jako nieistniejące, choć próbowała je badać wielokrotnie. Do tej pory oficjalne stanowisko w tej sprawie jest krytyczne i traktuje ogół zjawisk parapsychologicznych za urojenia lub oszustwo. Jednak warto byłoby się choć chwilę pochylić nad działalnością Krzysztofa Jackowskiego, mającego udokumentowane przypadki odnalezienia kilkuset zaginionych osób i trudno zakładać, żeby towarzyszył mu w tym jedynie zbieg okoliczności. Jackowski podzielił się we wrześniu ze swoimi fanami materiałem, który można traktować jako przepowiednię wydarzeń w Trybunale, jakie zjednoczyły w ocenie scenę rapową, a do grona krytyków rządu dołączył właśnie Gandzior.

Jackowski opublikował 17 września film, który dziś nabiera głębszego znaczenia. – Cały dzień to za mną dzisiaj chodzi. W Polsce może się wydarzyć mały zamach stanu. (…) Może być zrobiony siłą drastycznie, to będzie sprawa polityczna. Nie do końca jestem pewny czy to prezydent zdecyduje, ale wisi w powietrzu mały zamach stanu. Coś radykalnego, coś co może podzielić Polaków – przekazał Jackowski ponad miesiąc temu, co widać na filmie od 6:30.
News
Elon Musk twierdzi, że Kanye West jest „mistrzem świata w trollingu”
Raper dostał nietypowy komplement od najbogatszego człowieka świata.
Elon Musk niespodziewanie pochwalił Kanye Westa, nazywając go mistrzem świata w trollowaniu i przekonując, że raper ma dobre serce.
Kanye West od lat jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych raperów na świecie. Jego wypowiedzi regularnie wywołują burze w sieci. Teraz głos na temat Ye zabrał Elon Musk, który najwyraźniej ma do niego sporo sympatii.
Miliarder zamieścił na platformie X krótki wpis, w którym odniósł się do charakteru rapera i jego zamiłowania do prowokacji.
– Kanye ma dobre serce i jest mistrzem świata w trollowaniu. (Członek galerii sław) – napisał Musk.
Komentarz pojawił się pod postem przypominającym sytuację sprzed lat, kiedy Kanye publicznie stanął w obronie właściciela Tesli. Musk postanowił odwdzięczyć się dobrym słowem.
Na razie nie ma żadnych informacji, które wskazywałyby na wspólny projekt rapera i miliardera.
@XAdam_s Kanye has a good heart and is a world champion troll. (Hall of famer)
— Elon Musk (@elonmusk) November 1, 2026
News
Pusha T o granicach, jakich nie należy przekraczać w beefach
Tymczasem Jay-Z ma dość rapowych wojen.
Pusha T nie zgadza się z Jay-Z, który podważył sens rapowych beefów. Raper uważa, że dissy są częścią hip-hopu, ale nawet w najostrzejszych konfliktach powinny obowiązywać pewne granice.
Rap od zawsze był oparty na rywalizacji, a beefy między największymi graczami potrafią elektryzować całą scenę. Jay-Z niedawno zasugerował jednak, że hip-hop być może nie potrzebuje już takich starć. Pusha T, który sam ma na koncie kilka głośnych konfliktów, patrzy na sprawę zupełnie inaczej.
– To bardzo konkurencyjny sport – stwierdził.
Raper przyznał jednak, że niektóre konflikty poszły zdecydowanie za daleko. Jego zdaniem granica przebiega tam, gdzie muzyczna rywalizacja zaczyna przenosić się do prywatnego życia artystów.
– Dopóki chodzi o muzykę, wszystko jest w porządku. Wszystko, co wykracza poza tę sferę, jest już przesadą – wyjaśnił.
Jay-Z ma dość rapowych wojen?
Dyskusję wywołał marcowy wywiad Jay-Z dla „GQ”. Szef Roc Nation zastanawiał się w nim, czy hip-hop nie powinien zostawić beefów za sobą i postawić na większą współpracę między artystami.
Jednym z głównych tematów była wojna Kendricka Lamara z Drake’iem. Konflikt wykroczył daleko poza same kawałki. Do ostrej wymiany zdań włączyli się fani obu raperów, a w dissach pojawiały się również wątki dotyczące rodzin i dzieci.
Jay-Z nie ukrywał, że lubi rywalizację w rapie, ale zaczął kwestionować jej sens, gdy konsekwencje dotykają osób niezwiązanych bezpośrednio z konfliktem.
Pusha T sam uderzył w rodzinę Drake’a
Słowa Pushy mogą zaskakiwać, bo to właśnie on odpowiada za jeden z najbardziej bezlitosnych dissów ostatnich lat.
W 2018 roku wypuścił „The Story of Adidon”, w którym publicznie ujawnił, że Drake ma syna o imieniu Adonis. Kanadyjczyk wcześniej nie informował o tym opinii publicznej. Pusha nie ograniczył się zresztą do samego ujawnienia dziecka. W numerze mocno uderzył również w rodzinne sprawy rywala.
Ten diss przeszedł do historii hip-hopu, a konflikt obu raperów nigdy nie zakończył się pojednaniem.
News
Peja nie uznaje za raperów tych, którzy współpracują z disco polo. „Nie są jednymi z nas”
Rychu wybrał też między Matą a Quebonafide.
Peja uderzył w raperów, którzy mieszają rap z disco polo i popem, zarzucając im pogoń za pieniędzmi kosztem hip-hopowych wartości.
Rychu Peja pojawił się w podcaście „W stylu Krychowiaka” na antenie RMF FM. W rozmowie z byłym reprezentantem Polski w piłce nożnej poruszył temat współczesnego rapu i kierunku, w którym zmierza scena. Poznański weteran nie krył rozczarowania twórcami, którzy jego zdaniem wykorzystują popularność hip-hopu wyłącznie do zarabiania pieniędzy.
Peja o raperach nagrywających z disco polo
Najmocniej oberwało się wykonawcom, którzy porzucają rapowe korzenie na rzecz popowych melodii, coverów i współpracy z gwiazdami disco polo. Rychu uważa, że część dzisiejszych artystów jedynie korzysta z popularności rapu, ale z samym hip-hopem ma coraz mniej wspólnego.
– Jeżeli artysta uważający się za rapera robi typowo popowe covery, wyśpiewuje melodie, które były kiczowatymi pastiszami ze świata popu czy eurodance’u, albo robi collabo z zawodnikiem z nurtu disco polo. Mnie to osobiście boli, dlatego ja nie będę uznawał tego typu wykonawców za raperów i za jednych z nas. Mogą być wspaniałymi ludźmi, ale oni są tylko skupieni na robieniu pieniędzy kosztem wyciskania tej energii związanej z uwagą skierowaną na rap – mówi.
Ostatnio Rychu odmówił nawet featu Kizo – właśnie za to, że w jego twórczości pojawiło się disco-polo. Ten miał się za to na niego obrazić.
Quebonafide czy Mata? Peja wskazał swojego faworyta
W trakcie rozmowy pojawiły się również dwa wielkie nazwiska polskiej sceny – Quebonafide i Mata. Peja został skonfrontowany z twórczością obu artystów i nie miał większego problemu ze wskazaniem, który z nich jest bliższy jego muzycznym upodobaniom.
– Bliżej mi do Quebo – przyznał.
Rychu docenił u Quebonafide przede wszystkim umiejętności rapowe, teksty i dopracowaną oprawę wizualną. Zwrócił też uwagę, że już na początku kariery Quebo potrafił stworzyć własny, charakterystyczny świat, który wyróżniał go na tle innych zawodników.
-
News1 dzień temuSnoop Dogg płaci 10 tys. dolarów miesięcznie za jedzenie lodów
-
News3 dni temuPopek zwyzywał Martę na koncercie. „Sprawa idzie do sądu” (tylko u nas)
-
News2 dni temuPopek z trzecim okiem na czole. Raper pokazał nowy wizerunek
-
News4 dni temuWaco do Popka: „Nie płacz jak baba. Nie będziesz musiał jak ja w wieku 46 lat kończyć zawodówki”
-
News2 dni temuNafas, brat Enzo strażnikiem moralności? Fagata: „Byliśmy razem. Ma mnie na nodze wydziaraną”.
-
News2 dni temuMichrus Dixon37 nie boi się wjazdu o 6.00 rano otwarcie pisze: „Ruda K****O”
-
News9 godzin temuPeja nie uznaje za raperów tych, którzy współpracują z disco polo. „Nie są jednymi z nas”
-
News2 dni temuPopek wypuścił „Mamo Tato 2”: to krzyk 3-letniego dziecka