News
Reakcja Peji na komentarze Decksa i Fu odnośnie jego wypowiedzi
Hip-hopowcy nie podzielili zdania poznaniaka.
Peja ujawnił w rozmowie z FreshmagTV, że otrzymał propozycję walki od Fame MMA, ale odmówił. Argumentował to tym, że nie zamierza „odbierać chleba prawdziwym zawodnikom”. Jednocześnie przyznał, że rozumie raperów, którzy podejmują takie wyzwania ponieważ są one bardzo dobrze opłacane. Do pierwszej części wypowiedzi rapera ustosunkowali się Fusznik oraz DJ Decks, nie zgadzając się z jego opinią na ten temat.
Decks i Fu nie zgadzają się z Peją
– Nie zgodzę się z tym absolutnie. Te federacje nie są typowo sportowe, ale zrzeszają znanych, popularnych ludzi i na tym to się skupia. To są federacje, w których nie występują prawdziwi sportowcy walczący w MMA. – powiedział były reprezentant Slums Attack w rozmowie z Mateuszem Kaniowskim dla MMAPLtv.
– Szanuję to bardzo wrażliwe podejście Rycha do rezygnacji z walki i sprawy zawodowych fighterów itd, ale uważam, że to trochę nie ma sensu jeśli chodzi o te zabieranie chlebka. Ponieważ federacja taka jak np KSW- FFF do, których zapraszani są min Rest, Decks itd, którzy mają rzeszę fanów, przecież to są znane twarze z wiadomych względów, bo tak to trzeba nazwać, którzy mają coś wspólnego również ze sportem. Tylko i wyłącznie zaprasza się tam muzyków, znanych kulturystów itd. Takie jest założenie tej całej gali. Zatem tutaj raczej w tym przypadku nikt nie chce skorzystać z talentu tych zawodników, o których wspomniał Peja. Z wiadomych przyczyn od tego są inne federacje. Dlatego też jest to jednoznaczne, że nikt tutaj nikomu nie zabiera chleba. – napisał Fusznik na FB.
Peja reaguje
Peja postanowił zareagować na komentarze kolegów po fachu sugerując, że nie zrozumieli oni jego wypowiedzi. – Wypowiedź o MMA od 24:15 – 32:15 – po łącznym czasie widać, że odpowiedź była wielopłaszczyznowa i wyczerpująca. Dla zainteresowanych polecam obejrzeć w całości. Jutro będę miał okazję rozwinąć temat podczas spotkania z panem Andrzej Kostyrą. – napisał na fanpage’u raper.
Co powiedział Peja?
Poniżej przytaczamy wypowiedź Peji z wywiadu z FreshmagTV na temat freak fightowych pojedynków, a także przypominamy całą rozmowę. – Deklarowałem lata temu, że nigdy nie będę stawał w oktagonie. Przede wszystkim dlatego, że mam wiele szacunku do zawodowych fighterów, którzy 24 godziny na dobę przez lata zostawiają krew, pot i łzy. Zrobią wszystko, czasami bez sponsorów, kasy, opłacając sobie starty, próbując się gdzieś przebić, nie mając promotorów, żeby zawalczyć na profesjonalnej gali i często nie mają takiej szansy i być może jej nie otrzymają. W związku z tym ja nie będę im odbierał chleba tylko dlatego, że spopularyzowałem swój ryj w innej dziedzinie niż mieszane sztuki walki.
Odmawiałem już uczestnictwa w Fame MMA. Grube pieniądze, naprawdę gruba kasa. W ogóle nie dziwię się raperom, że w to idą i chcą to robić. Ta walka ustawiłaby mnie na dwa, trzy lata do przodu i nie musiałbym nic robić. – powiedział raper.
News
Fani Vkiego zaczęli skandować „Rusina!”. Raper był kompletnie zdezorientowany
Vkie przez moment nie wiedział, co się dzieje.
Vkie dostał od publiki niespodziewany „prezent”. Podczas jego koncertu tłum nagle zaczął skandować ksywkę Rusiny.
Relacje Vkiego i Rusiny mają za sobą sporo zakrętów. Na początku kariery raperzy mocno ze sobą współpracowali, ale z czasem ich drogi się rozeszły, a między nimi pojawił się konflikt. Ich otoczenie również podzieliło się wtedy na dwa obozy.
W piątek podczas koncertu Vkiego w Energy 2000 w Katowicach wydarzyła się jednak nietypowa sytuacja. W pewnym momencie część publiki zaczęła głośno skandować:
– Rusina! Rusina!
Vkie wyraźnie nie spodziewał się takiej reakcji. Raper przez chwilę wyglądał na mocno zdezorientowanego i próbował zrozumieć, co właściwie dzieje się pod sceną. Nie zdecydował się jednak odpowiadać na skandowanie ani komentować Rusiny. Chwilę później poprosił publikę jedynie o „zrobienie hałasu” i koncert poleciał dalej.
Według relacji uczestników, którzy mieli rozmawiać z Vkiem, raper miał przekazać, że nie ma obecnie do Rusiny żadnych pretensji, a ich relacja jest neutralna.
News
Skolim świętuje 30. urodziny wielkim festynem, na który wejdą też dzieci
Specjalne miasteczko urodzinowe i liczni goście.
Skolim nie zamierza świętować trzydziestki przy torcie w domu – szykuje wielki festyn z koncertami, grillem i własnym miasteczkiem urodzinowym.
Skolim kończy 30 lat i z tej okazji szykuje imprezę z grubą obsadą. Za organizację wydarzenia odpowiada jego wieloletni współpracownik i przyjaciel Luxon, a całość odbędzie się w Siemiatyczach dzień przed właściwymi urodzinami artysty.
Standardowa wejściówka kosztuje 50 zł, natomiast za kolekcjonerską wersję trzeba zapłacić 70 zł. Jest też dobra wiadomość dla rodzin z dzieciakami – najmłodsi do 120 cm wzrostu wejdą na teren amfiteatru całkowicie za darmo.
Impreza ruszy już o godz. 15:00. Wtedy otworzy się specjalne miasteczko urodzinowe, w którym pojawią się atrakcje dla dzieci i dorosłych, strefa grillowa oraz degustacja autorskich produktów sygnowanych przez Skolima.
O godz. 18:00 zacznie się główna część koncertowa i tutaj lista gości jest naprawdę długa. Na scenę wejdą Zenek Martyniuk, Cleo, Crack House, Prymaki, Zorka, Raider, Dance 2 Disco oraz grupa taneczna Jo Art Show.
Gwiazdą wieczoru będzie oczywiście sam jubilat. Skolim zagra swoje największe hity i zamieni własne 30. urodziny w otwarty dla fanów festyn. Zamiast zamkniętej imprezy dla znajomych wybrał scenę, tłum pod nią i kilkugodzinne świętowanie.
News
Fagata na płycie z Sentino znów dissuje Mateusza Nataliego z Popkillera
Influencerka nie odpuszcza naczelnemu Popkillera.
Fagata nie odpuszcza Popkillerowi i Mateuszowi Nataliemu. Ponad rok po pierwszej spinie znów jedzie po redaktorze naczelnym – tym razem na płycie nagranej z Sentino.
Konflikt Fagaty z Popkillerem ciągnie się już już dłuższy czas. W marcu ubiegłego roku influencerka nie znalazła się wśród nominowanych do Popkillerów i postanowiła zapytać redakcję o powód w swoim stylu.
– Komu trzeba ob**ąć, żeby dostać nominację? Bo ewidentnie trzeba dobrze d***y dać, skoro są nominowane laski, które nie rapują.
Mateusz Natali odpowiedział wtedy na zaczepkę, tłumacząc zasady, którymi redakcja kieruje się przy nominowaniu influencerów nagrywających rap.
– My nie zamykamy przed nikim drzwi, ale też nie nominujemy każdego, kto coś nagrał. W przypadku influencerów uznajemy pewien próg wejścia, w którym widzimy, że ktoś poszedł w to na serio, nagrał odpowiednio dużo autorskiej muzyki i został w jakimś stopniu zaakceptowany przez rapową scenę i środowisko. Do tej pory (o ile dobrze pamiętam) ze wszystkich twórców internetowych nagrywających rapowane utwory w nominacjach znaleźli się jedynie Multi i Merghani, którzy staż muzyczny mają dość konkretny (no i Eryk Moczko, który rapował, zanim został influencerem). Możliwe, że za rok lista się wydłuży, zobaczymy.
Fagata już raz zdissowała CEO Popkillera
Na wymianie zdań się nie skończyło. Fagata przeniosła konflikt do muzyki i zaatakowała redaktora naczelnego Popkillera w numerze „Mama mówiła”.
Minął ponad rok, ale najwyraźniej temat nadal siedzi jej w głowie. Na wspólnym projekcie z Sentino „Trick or Threat” influencerka ponownie wyciągnęła nazwisko Nataliego.
„J*bać Popkillera”
W numerze „Pomylone” Fagata atakuje całą inicjatywę Popkillerów, a chwilę później bezpośrednio wymienia z nazwiska Mateusza Nataliego.
„J*bać Popkillera, meneli w różnych t-shirtach. Chcę nagrodę Grammy, nie jakieś gówno ze stali – Mateusz Natali”
Na odpowiedź Emateia raczej nie ma jednak co liczyć. Jego stosunek do Fagaty jest znany, więc trudno spodziewać się, żeby nagle zdecydował się wejść z nią w jakąkolwiek przepychankę.
Ferg zrezygnował z członu „A$AP” w ksywie, czym zranił Rocky’ego, ale teraz jasno tłumaczy, że musiał odciąć się od życia składu i zacząć budować własną markę.
Ferg i A$AP Rocky przez lata byli najmocniejszymi nazwiskami związanymi z A$AP Mob. Dzisiaj każdy idzie jednak własną drogą, a usunięcie przez Ferga „A$AP” z pseudonimu stało się symbolem tego, jak bardzo poszedł w swoją stronę.
Ferg odpowiada Rocky’emu
Ferg pojawił się w serii „In Motion” Complex Bets, gdzie Ashley Nicole Moss zapytała go o słowa Rocky’ego. Ten wcześniej przyznał, że zabolała go decyzja kolegi o zmianie ksywy.
Ferg nie zamierza jednak cofać swojej decyzji.
– Myślę, że dla niego to osobista sprawa. Możesz czuć to, co chcesz czuć. Ale koniec końców muszę podążać za swoją prawdą i tym, co sam czuję. Nie ma nic złego w rozwoju. Mam A$AP wytatuowane na sobie. Zawsze byłem D Fergiem, dorastając zawsze byłem Fergiem. Kiedy zacząłem działać z Mobem, wtedy zostałem A$AP Fergiem. Teraz po prostu wracam do tego, kim jestem.
Ferg responds to Rocky being "bothered" by him dropping A$AP from his name and moving away from the mob:
"that's a personal thing for him. you can feel how you want to feel (…) we're not mobbin' anymore, we're grown." https://t.co/VNF5jTZLkY@Complex pic.twitter.com/mvP3zJKdl0— Ashley Nicole Moss (@AshNicoleMoss) September 25, 2026
„Nie jesteśmy już Mob. Jesteśmy dorośli”
Raper zwrócił uwagę na prostą rzecz: czasy wspólnego latania wszędzie jako A$AP Mob minęły. Rocky ma rodzinę i rozwija swoją karierę, a Ferg chce zrobić dokładnie to samo, tylko na własnych zasadach.
– Masz dzieci, robisz swoje. Ja tutaj robię swoje. Nie latamy już razem jako Mob. Jesteśmy dorośli. Więc pozwólcie mi pokazać ludziom, czym jest Ferg. Pozwólcie mi pokazać, czym jest marka Ferg. Zbudowaliśmy tutaj wieże. A kiedy znowu się spotkamy i ludzie zobaczą nas razem, powiedzą: „O cholera, zobaczcie, co Ferg zbudował tutaj. Zobaczcie, co Rocky zbudował tam. On przejmuje świat filmu, ja zajmuję się fitnessem i całą resztą.
Ferg przyznał, że gdyby cały czas poruszał się razem z Rockym, mógłby przegapić własne szanse.
– Wyobraź sobie, że wszędzie poruszam się z nimi, jeżdżę na trasy Rocky’ego… I przez to nie jestem nawet w stanie trafić na swoje błogosławieństwa, bo podążam za czyimś marzeniem. Muszę iść i robić rzeczy w stylu Ferga. Ludzie muszą wiedzieć, kim jestem, zanim opuszczę tę Ziemię.
A$AP Rocky był zraniony, ale relacja nie jest skreślona
Rocky już wcześniej mówił o zmianie ksywy Ferga i przyznawał, że była ona dla niego bolesna. Jednocześnie dawał do zrozumienia, że ich relacja nie musi kończyć się konfliktem.
Obaj artyści spotykali się również po tym, jak A$AP Mob przestał funkcjonować w swojej dawnej formule. Historia Ferga i Rocky’ego wygląda więc bardziej jak rozjazd dwóch dorosłych gości, którzy chcą budować własne imperia, niż definitywne spalenie mostów.
News
50 Cent spotkał się z Tonym Buzbee – prawnikiem kobiety oskarżającej Jay-Z o gwałt
Prawnik zachwycony Fiftym: „Bardzo dobry człowiek”.
50 Cent spotkał się z Tonym Buzbee krótko po tym, jak była klientka prawnika wycofała swoje oskarżenia o napaść seksualną wobec Jaya-Z.
Jedno zdjęcie wystarczyło, żeby fani zaczęli zastanawiać się, co dzieje się za kulisami sceny. Tony Buzbee opublikował fotografię z 50 Centem, któremu od lat daleko do przyjacielskich relacji z Jayem-Z.
Do spotkania doszło podczas wydarzenia Houston Children’s Charity. Na zdjęciu oprócz rapera i prawnika pojawiła się również żona Buzbee, Frances.
Prawnik nie szczędził 50 Centowi komplementów.
– Dobrze było zobaczyć @50cent na wydarzeniu Houston Children’s Charity. Frances i ja naprawdę świetnie spędziliśmy z nim czas. Przedsiębiorca, muzyk i filantrop. Bardzo dobry człowiek! – napisał.
Samo zdjęcie nie świadczy oczywiście o żadnej współpracy między nimi. Timing sprawił jednak, że fotka błyskawicznie zwróciła uwagę fanów śledzących konflikt prawny wokół Jaya-Z.
Good to see @50cent at the Houston Children’s Charity event. Frances and I really hanging with him. Entrepreneur, musician, and philanthropist. A very good man!! pic.twitter.com/PwuTQkVYFN
— Tony Buzbee (@TonyBuzbee2) September 25, 2026
Oskarżenia wobec Jaya-Z zostały wycofane
Spotkanie odbyło się w szczególnym momencie. Była klientka Buzbee złożyła w sądzie federalnym dokument, w którym stwierdziła, że jej wcześniejsze zarzuty wobec Jaya-Z były nieprawdziwe.
Kobieta ma obecnie nowych prawników. Jej obecny pełnomocnik utrzymuje, że padła ona ofiarą napaści seksualnej, ale nie ze strony Jaya-Z.
Sprawa przez wiele miesięcy ciągnęła za sobą poważne konsekwencje wizerunkowe i kolejne batalie prawne. Jay-Z prowadził postępowanie przeciwko Buzbee. Pozew złożony w Kalifornii został oddalony, ale według doniesień prawna walka może mieć dalszy ciąg w Nowym Jorku.
50 Cent wcześniej uderzał w Buzbee
Całość jest tym ciekawsza, że 50 Cent wcześniej nie ograniczał się wyłącznie do trollowania Jaya-Z w związku z tą sprawą.
Raper komentował ją wielokrotnie w sieci, a jego wpisy z czasem przeszły od typowego dla niego trollingu do krytyki zarówno oskarżycielki, jak i Tony’ego Buzbee. Dlatego wspólne zdjęcie z prawnikiem może wyglądać zaskakująco.
Nie wiadomo jednak, czy spotkanie miało jakiekolwiek znaczenie poza wydarzeniem charytatywnym. Ani 50 Cent, ani Buzbee nie poinformowali o żadnej współpracy związanej ze sprawą Jaya-Z.
-
News2 dni temuDramat Karramby. 53-letni weteran rapu z Krakowa nie potrafi samodzielnie się poruszać
-
Felieton3 dni temuTrueman robi biznes na Fagacie. To już Sentino ma więcej przyzwoitości – felieton
-
News2 dni temuKarramba zmienił cel maksymalny zbiórki. Błyskawiczne tempo pomocy
-
News2 dni temuTrueman wypuścił EP-kę Fagaty & Sentino. „Zostały zainwestowane duże środki”
-
News4 dni temuEldo wzruszył się u Rymanowskiego. Opowiedział też o Karolu Nawrockim
-
News20 godzin temuOtsochodzi zarapował, że „walił gruchę pod Annę Muchę”. Nietypowa reakcja aktorki
-
News2 dni temuJan-Rapowanie zagra w barwach Wisły Kraków. Raper wyjdzie na murawę
-
News3 dni temuWspólnik Bonusa RPK zabrał głos po horrorze w Jarosławiu