Sprawdź nas też tutaj

News

Mezo niemile widziany? Raper wraca na hip-hopowe podwórko

„Raper wyklęty” ujawnił tytuł i datę premiery nowej płyty.

Opublikowany

 

W piątek trzynastego, o 13:13 na kanale mezokracjapl pojawił się nowy singiel i teledysk Mezo „Persona non grata” (łac. osoba niemile widziana), w którym raper ujawnił tytuł kolejnej płyty zapowiedzianej na rok 2020. – Przy okazji zdradzę tytuł nowego albumu, którego premiera już 20 marca 2020. Tytuł jest delikatnie ukryty w teledysku. – mówi Jacek. – Premiera będzie też okazją, aby kontynuować tradycję wspierania dobrych inicjatyw, czyli każde Wasze udostępnienie klipu to 1PLN na projekt stworzenia aplikacji o wdzięczności, który promuję od dłuższego już czasu Aplikacja o wdzięczności. Z góry dzięki! – dodaje.

Nowym singlem Mezo jasno zaznacza, że wraca na rapowe podwórko:

Wiesz co wyczytasz w Wikipedii, że jestem mistrzem komercji
Że zaniżam poziom i wk*rwiam tych co tworzą prawdziwy rap
Wraca MC po rekonwalescencji, nie wytrzymasz tych turbulencji
Nie mam do nikogo pretensji, ale myślę że jest z tym coś nie tak

Mezo (Jacek Mejer, ur. 1982) Obecny na ogólnopolskiej scenie muzycznej od ponad 15 lat. Twórca takich hitów jak „Sacrum”, „Ważne”, „Kryzys”, „Po robocie” czy „Aniele”. Jego twórczość to połączenie pozytywnego hip-hopu z popem. Ambitny biegacz, z rekordem życiowym w maratonie 2 godziny 48 minut! Jego najnowszym albumem jest „Zyciówka”, na której łączy muzyczne i biegowe pasje.

 

News

Quebonafide ujawnił, że „Galaktyka” to była z jego strony prowokacja

Album widmo, który nigdy się nie ukazał.

Opublikowany

 

quebonafide
fot. pidak.ai

Po latach spekulacji Quebonafide w końcu wyjaśnił, dlaczego „Galaktyka” nigdy nie trafiła do oficjalnej sprzedaży. Okazuje się, że album od samego początku nie miał zostać wydany.

Przez lata „Galaktyka” była jedną z największych zagadek w polskim rapie. Quebonafide zapowiedział ten projekt jeszcze w 2016 roku, jednak mimo ogromnych oczekiwań słuchaczy płyta nigdy nie doczekała się oficjalnej premiery.

Fan pyta o „Galaktykę”

Temat powrócił przy okazji premiery zapisu koncertu z PGE Narodowego w Canal+. Quebonafide razem z KrzyKrzysztofem pojawili się w transmisji Canal+ Live, podczas której odpowiadali na pytania fanów.

Jeden z widzów zapytał wprost, dlaczego „Galaktyka” nigdy się nie ukazała. Odpowiedź rapera była krótka i rozwiała wszelkie wątpliwości.

– Planu na to nie było, to była prowokacja – odpowiedział Quebonafide.

Mixtape „Dla fanów Galaktyki”

Choć oficjalny album nigdy nie powstał, fani postanowili sami zamknąć ten rozdział. W czerwcu 2023 roku, za zgodą Quebonafide, przygotowali nieoficjalne wydawnictwo „Dla fanów Galaktyki”. Składanka zebrała niepublikowane wcześniej utwory oraz luźne single z okresu, w którym wokół „Galaktyki” narosło najwięcej spekulacji. Dzięki temu słuchacze mogli usłyszeć materiał, który przez lata pozostawał rozproszony i trudno dostępny.

galaktyka quebonafide

Czytaj dalej

News

Klub z Europy występuje w koszulkach z logo wytwórni Snoop Dogga

Death Row Records na boisku.

Opublikowany

 

snoop dogg

Swansea City zaprezentowało limitowaną kolekcję strojów z logo Death Row Records. To efekt współpracy klubu ze Snoop Doggiem, który jest jego mniejszościowym udziałowcem i właścicielem legendarnej wytwórni.

Rap i piłka nożna coraz częściej spotykają się w jednym miejscu, a najnowszym przykładem jest Swansea City. Walijski klub występujący w Championship pokazał wyjątkowe stroje na letnie mecze towarzyskie, których głównym elementem jest logo Death Row Records.

Nie jest tajemnicą, że Snoop Dogg od pewnego czasu jest mniejszościowym udziałowcem Swansea City. Raper jest również właścicielem kultowej wytwórni Death Row Records, dlatego jej znak trafił na koszulki przygotowane specjalnie na przedsezonowe tournée zespołu.

Przygotowano również kolekcję ubrań sygnowaną logo Death Row Records. Fani będą mogli kupić między innymi bluzy z kapturem, t-shirty, koszulki polo oraz dresy nawiązujące do legendarnej amerykańskiej wytwórni.

Po zakończeniu letniego tournée wszystkie koszulki używane przez piłkarzy podczas meczów zostaną wystawione na aukcję. Dochód z ich sprzedaży zasili Swansea City AFC Foundation, fundację działającą przy walijskim klubie.

Death Row Records to jedna z najbardziej rozpoznawalnych wytwórni w historii hip-hopu. Powstała w 1991 roku z inicjatywy Dr. Dre, Suge’a Knighta, The D.O.C. i Dicka Griffeya, a dziś należy do Snoopa Dogga, który po latach przejął prawa do legendarnej marki.

Czytaj dalej

News

Lil Wayne wskazał dwóch najlepszych raperów – to ikony

Od lat nie zmienia zdania.

Opublikowany

 

lil wayne

Lil Wayne po raz kolejny zdradził, którzy raperzy są dla niego najlepsi. Wskazał dwie ikony hip hopu, które od lat są dla niego największą inspiracją.

Lil Wayne od lat znajduje się w ścisłej czołówce największych postaci rapu. Sam wielokrotnie podkreślał jednak, że jego styl i podejście do muzyki ukształtowali artyści, których słuchał na długo przed własnym sukcesem.

Podczas wizyty w podcaście „Friends Keep Secrets”, prowadzonym przez Lil Dicky’ego i Benny’ego Blanco, padło pytanie o jego ulubionych raperów. Odpowiedź nie była żadnym zaskoczeniem dla fanów, bo Wayne od lat pozostaje wierny tym samym nazwiskom.

Na pierwszym miejscu ponownie wymienił Jay-Z, a zaraz obok niego wskazał Missy Elliott. W studiu od razu pojawiła się entuzjastyczna reakcja. Zarówno Benny Blanco, jak i Lil Dicky przyznali, że Hova również znajduje się w gronie ich ulubionych artystów.

Jay-Z i Missy Elliott od lat inspirują Wayne’a

Sympatia Lil Wayne’a do Jay-Z i Missy Elliott nie jest niczym nowym. Raper wielokrotnie mówił w wywiadach, że oboje należą do jego największych muzycznych inspiracji. Kolejna taka deklaracja tylko pokazuje, jak ogromny wpływ wywarli na całe pokolenia MC’s.

Czytaj dalej

News

Czy sprawa zabójstwa Tupaca się posypie? Śledczy krytykuje materiał dowodowy

„To za mało, by skazać człowieka”.

Opublikowany

 

tupac keefe d

Proces Keefe D w sprawie zabójstwa Tupaca zbliża się wielkimi krokami, ale nie wszyscy wierzą, że prokuratura dysponuje wystarczającymi dowodami. Głos zabrał RJ Bond, od lat badający okoliczności śmierci rapera, który wskazuje na poważne słabości aktu oskarżenia.

Do rozpoczęcia procesu Keefe D pozostało już tylko kilka tygodni. Dla wielu fanów Tupaca będzie to moment, na który czekali od trzech dekad. Nie brakuje jednak osób, które uważają, że sprawa wciąż pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.

Jedną z nich jest reżyser i wieloletni badacz okoliczności śmierci Tupaca, RJ Bond. Jak informuje AllHipHop, jego zdaniem prokuratura w dużej mierze opiera oskarżenie na słowach samego Keefe D, a nie na twardych dowodach.

– Mamy człowieka, który został oskarżony i potencjalnie może zostać skazany za coś, co sam powiedział. Nie wiem jak wy, ale ja nie chciałbym żyć w takim kraju – powiedział Bond.

Brakuje dowodów, które łączą Keefe D ze zbrodnią

Bond zwraca uwagę, że śledczy nie przedstawili fizycznych dowodów mających bezpośrednio łączyć Keefe D z zabójstwem Tupaca. Chodzi między innymi o brak broni, materiału biologicznego czy innych dowodów kryminalistycznych.

Badacz odniósł się również do wcześniejszych relacji Keefe D dotyczących wydarzeń z nocy, w której doszło do zabójstwa. W jednej z wersji oskarżony twierdził, że uzbroił się przed wyjazdem do klubu Club 662, należącego do środowiska Death Row Records. Bond poddaje tę historię w wątpliwość, przypominając, że wokół lokalu znajdowało się wtedy wielu policjantów oraz uzbrojona ochrona.

Kontrowersje wokół zeznań z 2008 roku

RJ Bond wrócił także do porozumienia, jakie Keefe D zawarł z organami ścigania w 2008 roku. Podkreśla, że mężczyzna współpracował z policją w czasie, gdy sam mierzył się z poważnymi zarzutami narkotykowymi i liczył na łagodniejsze potraktowanie.

Zdaniem Bonda właśnie ten kontekst może wpływać na wiarygodność wypowiedzi, które dziś stanowią jeden z filarów oskarżenia.

Proces rusza w sierpniu

Keefe D od początku nie przyznaje się do winy. Proces ma rozpocząć się 17 sierpnia i według obecnych założeń potrwa około sześciu tygodni. W jego trakcie sąd oceni, czy materiał zgromadzony przez prokuraturę wystarczy do wydania wyroku w jednej z najgłośniejszych spraw w historii hip-hopu.

Czytaj dalej

News

Lil Wayne: „Jak miałem 14 lat, mama poprosiła mnie, żebym miał dziecko”

Raper zdradził rodzinny sekret sprzed lat.

Opublikowany

 

lil wayne

Lil Wayne po latach zdradził kulisy jednej z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Raper wyznał, że narodziny jego pierwszego dziecka były efektem poruszającej rozmowy z mamą po rodzinnej tragedii.

W najnowszym odcinku podcastu Friends Keep Secrets Lil Wayne opowiedział historię, o której wcześniej mówił bardzo rzadko. Raper przyznał, że jego mama poprosiła go o założenie rodziny w wyjątkowo trudnym okresie ich życia.

– Moja mama poprosiła mnie, żebym miał dziecko. Mój ojczym został zamordowany w tym samym roku, w którym wystrzeliła moja kariera.

Wayne wspomina, że choć jego popularność zaczynała wtedy gwałtownie rosnąć, początkowo większość koncertów odbywała się w weekendy. Dzięki temu przez większą część tygodnia mógł przebywać w domu z rodziną.

Trasa koncertowa oddaliła go od domu

Sytuacja zmieniła się po podpisaniu przez Cash Money Records umowy dystrybucyjnej z Universal. Wraz z rozwojem kariery przyszły długie trasy koncertowe i wielomiesięczna rozłąka z bliskimi.

– Podpisaliśmy umowę z Universal i pomyślałem: 'Przed nami trasa koncertowa’. Kiedy ruszyliśmy w trasę, byliśmy w drodze przez jakieś sześć miesięcy.

Po powrocie do domu czekała na niego szczera rozmowa z mamą, która otwarcie powiedziała, jak bardzo doskwiera jej samotność po śmierci męża.

Prośba mamy o dziecko

Raper przyznał, że jego mama zapytała go, czy taki tryb życia będzie już codziennością. Następnie wyznała, że bardzo ciężko znosi jego długą nieobecność.

– Kiedy wróciłem do domu, powiedziała: 'To tak będzie wyglądało? Mam się tego spodziewać? Nie było cię bardzo długo. Jestem samotna. Mojego męża już nie ma.

Po tej rozmowie poprosiła Wayne’a oraz jego ówczesną dziewczynę, a później żonę, Toyę Johnson, aby wspólnie usiedli i porozmawiali o możliwości zostania rodzicami.

Lil Wayne i Toya Johnson zostali rodzicami jako nastolatkowie. Ich córka Reginae Carter z czasem zbudowała własną rozpoznawalność w telewizji i mediach społecznościowych. Sam Wayne wielokrotnie podkreślał, że do dziś łączy ich bardzo bliska relacja.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: