Sprawdź nas też tutaj

News

Dwóch poważnych kandydatów do walki z Popkiem

Dlaczego raper przeszedł z KSW do Fame MMA?

Opublikowany

 

Ponowne pojawienie się Popka w klatce miał być jego spektakularnym powrotem do mieszanych sztuk walki. Tego powrotu nie można jednak zaliczyć do udanych, bo raper przegrał większość swoich pojedynków. Niedawno dowiedzieliśmy się też, że kończy on przygodę z federacją KSW i wiąże się z freak-fightową organizacją Fame MMA, wokół której jest dużo kontrowersji. Jak przyznał sam artysta, nie chce on już reprezentować KSW z powodu swojego zbyt niskiego poziomu sportowego. Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW przyznaje w rozmowie z InTheCage, że federacja zabiegała o przedłużenie kontraktu z Popkiem.

– Od jakiegoś czasu z Popkiem się ciężko rozmawia. Jak pamiętacie deklarował, że już nie wróci do MMA, jednak są jakieś bodźce, które powodują że jednak zawodnicy wracają. Nasz wniosek jest taki, że dla Popka jest chyba lepiej w innym środowisku niż w środowisku zawodników MMA. Ja wolałbym być średnim wśród najlepszych niż najlepszy wśród najgorszych i mi się wydaje, że Popek poszedł tą drogą. My mieliśmy na niego jakieś pomysły, ale nie będziemy tutaj podpowiadali innym organizatorom. To jest kwestia wyboru. Może łatwizna, może nie łatwizna. Dla niego nie musi to być łatwizna. Też nie będę ściemniał, że monitorujemy jego zdrowie i co tam pod kopułą gra. Nasze wnioski są takie – jeśli nie przyjmuje dobrej kasy z dobrej federacji, która już przez lata udowodniła co deklaruje. Pytanie do niego. To nie było tak, że my sobie odpuściliśmy. Gdy pojawiły się głosy, że może wrócić, co więcej nawet osobiście miałem rozmowę z jego menadżerem i zaproponowałem mu świetne pożegnanie Popka z MMA czy KSW. Był tym tematem zainteresowany, a później sprawy wzięły inny obrót. – komentuje Lewandowski.

Debiut Popka w Fame MMA odbędzie się na gali 5 września tego roku i będzie to walka wieczoru. Póki co nie znamy jego przeciwnika, ale pojawiają się już pierwsi poważni chętni do tej walki. Jednym z nich jest Piotr „Bestia” Piechowiak”.

– Bardzo chętnie wejdę z nim do klatki! Ale nie wiem, czy Popek będzie chciał ze mną walczyć. On jest po porażkach i wydaje mi się, że będzie chciał walczyć z kimś “na odbudowanie”. Chyba nie pasuję do tego pomysłu. Sprawdzałem głosy kibiców i oni rozkładają szanse po równo. Wszystko i tak zależy od właścicieli FAME MMA. – mówi kulturysta w rozmowie z Arturem Mazurem dla WP.

Kolejnych chętnym do walki z Monsterem jest Piotr Szeliga, który pokonał na niedawnej gali FEN 28 Krystiana Pudzianowskiego.

– Pomyślałem, że to byłaby bardzo fajna walka. Myślę, że też fajnie medialnie by się sprzedała, bo przecież Popek miał też walczyć z Krystianem Pudzianowskim, gdzieś tam kiedyś widziałem. Jeśli miał z nim walczyć, a ja z nim wygrałem to zapraszam. Dla mnie nie ma większego problemu. Nie obawiam się. Widzieliśmy walkę Popka z Mariuszem Pudzianowski to trwało z 20 sekund. Klaskał u Rubika. Ja nigdy klaskać nie będę, mi trzeba głowę urwać, lub nie wiem co trzeba zrobić, abym się poddał. – mówi Szeliga.

Krystian Pudzianowski i Piotr Szeliga

Na najbliższej gali Fame MMA ma się pojawić także Marcin Najman. Część komentatorów ocenia, że to właśnie on może być przeciwnikiem Popka. Najman zdecydowanie jednak zaprzecza tym doniesieniom.

– Widziałem w tych komentarzach wiele spekulacji, że to ja mam być następnym rywalem jego następnym rywalem, więc pragnę stanowczo zdementować, nie to nie ja będę rywalem Popka. Moje pożegnanie odbędzie się w dwóch aktach i będzie dla was na pewno bardziej interesujące niż walka z Popkiem. – komentuje były pięściarz.

Marcin Najman

 

News

Najbardziej dochodowa trasa w historii rapu. Wiemy ile zarobiła

Kendrick Lamar przeszedł do historii.

Opublikowany

 

kendrick lamar

Kendrick Lamar dopisuje do swojej kariery kolejny potężny wynik. Według najnowszych danych Grand National Tour wygenerowało 390,7 mln dolarów przychodu i stało się najbardziej dochodową rapową trasą w historii.

Najnowsze liczby przedstawione przez Touring Data pokazują skalę koncertowego sukcesu Kendricka Lamara. Grand National Tour na przestrzeni 47 występów miało wygenerować 390,7 mln dolarów i sprzedać około 2 mln biletów. W zaktualizowanym zestawieniu uwzględniono również koncerty w Australii i Ameryce Łacińskiej, które odbyły się po etapach w Ameryce Północnej i Europie.

Według przytoczonych danych oznacza to dwa rekordy. Grand National Tour ma być obecnie najbardziej dochodową trasą rapową w historii, a Kendrick zanotował jednocześnie największy roczny wynik koncertowy, jaki kiedykolwiek osiągnął raper.

Trasa Kendricka i SZA wystartowała w kwietniu 2025 roku, kiedy wokół rapera z Compton działo się naprawdę dużo. Album „GNX”, gigantyczny sukces „Not Like Us” oraz występ podczas halftime show Super Bowl LIX sprawiły, że zainteresowanie jego koncertami wystrzeliło.

Pierwsze rekordy padły właściwie od razu. Otwarcie trasy w Minneapolis przyniosło ponad 9,1 mln dolarów, dzięki czemu wydarzenie zostało pierwszym raportowanym koncertem rapowym, który przekroczył granicę 9 mln dolarów przychodu. Później wyniki rosły podczas przystanków w Houston, Dallas i Seattle. Ten ostatni koncert miał wygenerować około 14,8 mln dolarów.

Już pod koniec 2025 roku Grand National Tour było wskazywane jako najbardziej dochodowa rapowa trasa roku. W okresie uwzględnianym przez Billboard miała przynieść 369,6 mln dolarów z 47 koncertów. Po doliczeniu kolejnych międzynarodowych wyników Touring Data podaje już 390,7 mln dolarów.

Kendrick pobił także własny rekord podczas koncertu w Mexico City. Na jego solowy występ sprzedano 58 426 biletów, a przychód wyniósł około 5,879 mln dolarów. Według Touring Data był to jednocześnie najbardziej dochodowy i największy pod względem frekwencji solowy koncert w jego dotychczasowej karierze.

W całej historii ważną rolę odgrywa również SZA. Artystka była pełnoprawną współgwiazdą Grand National Tour i razem z Kendrickiem pojawiała się na stadionach w Ameryce Północnej, Europie, Australii oraz Ameryce Łacińskiej.

Czytaj dalej

News

Wspólnik Bonusa RPK rozbił bank interakcji homilią prezbitera

„Niesamowita homilia księdza Adriana rannego w wyniku ataku nożownika z Ukrainy”.

Opublikowany

 

bonus rpk

Nie milkną echa kolejnego ataku dokonanego przez ukraińskiego imigranta w Polsce. Swojego stanowiska w tej sprawie nie kryje autor biografii Bonusa RPK, Janusz Schwertner, którego wzruszyła homilia księdza Adriana, czym zdobył olbrzymią liczbę polubień.

Polska podzieliła się na dwa obozy polityczne po horrorze w Jarosławiu. Jeden tworzą osoby skupione wokół Konfederacji i Korony Brauna, dla których najważniejsze jest bezpieczeństwo Polaków i wprowadzenie zmian hamujących napływ osób ze Wschodu, mogących stanowić potencjalne zagrożenie dla naszego ładu społecznego. Drugi obóz skupia się wokół będącej u władzy populistycznej lewicy i wspierającego ją kleru, dla których priorytetem jest akceptacja obecnego stanu rzeczy, żeby nie być posądzonym o podsycanie „nastrojów antyukraińskich”.

Jedno jest raczej pewne – temat naszego bezpieczeństwa będzie głównym wątkiem przyszłorocznej kampanii parlamentarnej. Czy zwycięży beztroska narracja lewicy i kleru, gdzie nie pada nawet pół słowa o potrzebie reform ograniczających wjazd jednostek potencjalnie groźnych, a zwłaszcza ukraińskich żołnierzy? Swojego zdania nie kryje wspólnik Bonusa RPK, Janusz Schwertner, który obarcza naszą opozycję winą za każdą pyskówkę, gdzie ofiarą pada Ukrainiec, ale gdy mamy mord w drugą stronę, to według niego winny jest jedynie sprawca.

– Niesamowita homilia księdza Adriana rannego w wyniku ataku nożownika z Ukrainy. Wspaniały człowiek i wzór dla nas wszystkich – napisał Schwertner.

Pytaniem otwartym pozostaje, z czego u Schwertnera wynika zupełnie inna interpretacja zdarzeń w drugą stronę i duża łatwość w przypisywaniu odpowiedzialności prawicowym politykom.

Czytaj dalej

News

Fani Vkiego zaczęli skandować „Rusina!”. Raper był kompletnie zdezorientowany

Vkie przez moment nie wiedział, co się dzieje.

Opublikowany

 

Przez

vkie rusina

Vkie dostał od publiki niespodziewany „prezent”. Podczas jego koncertu tłum nagle zaczął skandować ksywkę Rusiny.

Relacje Vkiego i Rusiny mają za sobą sporo zakrętów. Na początku kariery raperzy mocno ze sobą współpracowali, ale z czasem ich drogi się rozeszły, a między nimi pojawił się konflikt. Ich otoczenie również podzieliło się wtedy na dwa obozy.

W piątek podczas koncertu Vkiego w Energy 2000 w Katowicach wydarzyła się jednak nietypowa sytuacja. W pewnym momencie część publiki zaczęła głośno skandować:

– Rusina! Rusina!

Vkie wyraźnie nie spodziewał się takiej reakcji. Raper przez chwilę wyglądał na mocno zdezorientowanego i próbował zrozumieć, co właściwie dzieje się pod sceną. Nie zdecydował się jednak odpowiadać na skandowanie ani komentować Rusiny. Chwilę później poprosił publikę jedynie o „zrobienie hałasu” i koncert poleciał dalej.

Według relacji uczestników, którzy mieli rozmawiać z Vkiem, raper miał przekazać, że nie ma obecnie do Rusiny żadnych pretensji, a ich relacja jest neutralna.

Czytaj dalej

News

Skolim świętuje 30. urodziny wielkim festynem, na który wejdą też dzieci

Specjalne miasteczko urodzinowe i liczni goście.

Opublikowany

 

Przez

skolim

Skolim nie zamierza świętować trzydziestki przy torcie w domu – szykuje wielki festyn z koncertami, grillem i własnym miasteczkiem urodzinowym.

Skolim kończy 30 lat i z tej okazji szykuje imprezę z grubą obsadą. Za organizację wydarzenia odpowiada jego wieloletni współpracownik i przyjaciel Luxon, a całość odbędzie się w Siemiatyczach dzień przed właściwymi urodzinami artysty.

Standardowa wejściówka kosztuje 50 zł, natomiast za kolekcjonerską wersję trzeba zapłacić 70 zł. Jest też dobra wiadomość dla rodzin z dzieciakami – najmłodsi do 120 cm wzrostu wejdą na teren amfiteatru całkowicie za darmo.

Impreza ruszy już o godz. 15:00. Wtedy otworzy się specjalne miasteczko urodzinowe, w którym pojawią się atrakcje dla dzieci i dorosłych, strefa grillowa oraz degustacja autorskich produktów sygnowanych przez Skolima.

O godz. 18:00 zacznie się główna część koncertowa i tutaj lista gości jest naprawdę długa. Na scenę wejdą Zenek Martyniuk, Cleo, Crack House, Prymaki, Zorka, Raider, Dance 2 Disco oraz grupa taneczna Jo Art Show.

Gwiazdą wieczoru będzie oczywiście sam jubilat. Skolim zagra swoje największe hity i zamieni własne 30. urodziny w otwarty dla fanów festyn. Zamiast zamkniętej imprezy dla znajomych wybrał scenę, tłum pod nią i kilkugodzinne świętowanie.

Czytaj dalej

News

Fagata na płycie z Sentino znów dissuje Mateusza Nataliego z Popkillera

Influencerka nie odpuszcza naczelnemu Popkillera.

Opublikowany

 

Przez

fagata natali diss

Fagata nie odpuszcza Popkillerowi i Mateuszowi Nataliemu. Ponad rok po pierwszej spinie znów jedzie po redaktorze naczelnym – tym razem na płycie nagranej z Sentino.

Konflikt Fagaty z Popkillerem ciągnie się już już dłuższy czas. W marcu ubiegłego roku influencerka nie znalazła się wśród nominowanych do Popkillerów i postanowiła zapytać redakcję o powód w swoim stylu.

– Komu trzeba ob**ąć, żeby dostać nominację? Bo ewidentnie trzeba dobrze d***y dać, skoro są nominowane laski, które nie rapują.

Mateusz Natali odpowiedział wtedy na zaczepkę, tłumacząc zasady, którymi redakcja kieruje się przy nominowaniu influencerów nagrywających rap.

– My nie zamykamy przed nikim drzwi, ale też nie nominujemy każdego, kto coś nagrał. W przypadku influencerów uznajemy pewien próg wejścia, w którym widzimy, że ktoś poszedł w to na serio, nagrał odpowiednio dużo autorskiej muzyki i został w jakimś stopniu zaakceptowany przez rapową scenę i środowisko. Do tej pory (o ile dobrze pamiętam) ze wszystkich twórców internetowych nagrywających rapowane utwory w nominacjach znaleźli się jedynie Multi i Merghani, którzy staż muzyczny mają dość konkretny (no i Eryk Moczko, który rapował, zanim został influencerem). Możliwe, że za rok lista się wydłuży, zobaczymy.

Fagata już raz zdissowała CEO Popkillera

Na wymianie zdań się nie skończyło. Fagata przeniosła konflikt do muzyki i zaatakowała redaktora naczelnego Popkillera w numerze „Mama mówiła”.

Minął ponad rok, ale najwyraźniej temat nadal siedzi jej w głowie. Na wspólnym projekcie z Sentino „Trick or Threat” influencerka ponownie wyciągnęła nazwisko Nataliego.

„J*bać Popkillera”

W numerze „Pomylone” Fagata atakuje całą inicjatywę Popkillerów, a chwilę później bezpośrednio wymienia z nazwiska Mateusza Nataliego.

„J*bać Popkillera, meneli w różnych t-shirtach. Chcę nagrodę Grammy, nie jakieś gówno ze stali – Mateusz Natali”

Na odpowiedź Emateia raczej nie ma jednak co liczyć. Jego stosunek do Fagaty jest znany, więc trudno spodziewać się, żeby nagle zdecydował się wejść z nią w jakąkolwiek przepychankę.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: