Sprawdź nas też tutaj

News

Nitro broni Sentino: „Step Records to same przychlasty, tragiczny poziom”

„Tak szczerze, jesteście k*rwami”.

Opublikowany

 

nitro step records sentino

Kilka transmisji na żywo, podczas których Sentino rzucał wulgaryzmami w kierunku włodarzy Step Records i przedstawiał swoją wersję kontraktu z wytwórnią spowodowało konkretne działania labelu, który zablokował twórczość rapera na Youtube i częściowo w serwisach streamingowych. Dodatkowo w konflikt wmieszali się reprezentanci wytwórni Dawid Obserwator, a także Intruz, który według Sentino nieprzypadkowo go zdissował i na całej aferze ma być wylansowany przez Step i zyskać kilka punktów popularności. Tymczasem działania Step Records nie spodobały się jednemu z najpopularniejszych Youtuberów Nitrozyniakowi, który jest fanem twórczości Alvareza.

Step Records usuwa polską twórczość Sentino

Jesteśmy zmuszeni do rozpoczęcia egzekwowania zapisów z umowy, co poskutkuje przykrymi dla Alvareza konsekwencjami. – informowała przed tygodniem wytwórnia Step Records. Zgodnie z zapowiedziami z serwisu Youtube zniknęły polskie utwory Sentino, a ze Spotify został usunięty album „Zabójstwo Liryczne 3”.

Działania wytwórni spowodowały, że raper ogłosił, że kończy polską karierę ponieważ od teraz wszystkie jego polskojęzyczne nagrania będą usuwane. Według niego nie ma też sensu też odpowiadać na dissy, które i tak zostaną zdjęte przez wytwórnię.

Nitrozyniak: „Jesteście k*rwami, że skasowaliście muzykę pana Sebastiana”

Kilka dni temu, popularny Youtuber Nitro ogłosił, że jest w stanie wykupić kontrakt Sentino ze Step Recrds. Prosił, aby ktoś z wytwórni się do niego odezwał w tej sprawie i podał kwotę, o jaką chodzi. Teraz znany twórca w mocnych słowach atakuje opolski label.

Te k*rwy j*bane ze Step Records skasowały nam płytkę, która zawsze słuchaliśmy „Zabójstwo Liryczne 3”. Tak szczerze, jesteście k*rwami, że skasowaliście muzykę pana Sebastiana. Nie, serio jesteście k*rwami. To nie jest tak, że to coś osobistego. Jesteście ch*jami po prostu. – mówił Nitro podczas streamu.

„Step Records aktualnie to są same przychlasty”

Jeden z włodarzy nowej federacji Hype nie ma też najlepszego zdania na temat obecnych reprezentantów wytwórni. Według niego najlepsze czasy labelu już dawno minęły.

Step Records owszem, posiadało fajnych artystów. Nie chce pominąć jakiegoś artysty, który tam został, i którego da się słuchać, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że Step Records aktualnie to są same przychlasty, jeśli chodzi o muzykę. Mega tragiczny poziom, bardzo kiepściutko jest. – uważa internetowy twórca.

Koniec końców wytwórnie powinny jakoś opiekować się tą muzyką, a jak wypi*rdalacie zdemonetyzowane kanały dookoła i pełne płyty ze Spotify to k*rwa nie jest ciekawe. Wydaje mi się, że to bardzo duży błąd ze strony wytwórni. – dodaje.

 

News

Scena rapowa stanęła za Grzegorzem Braunem po dewastacji pomnika UPA

„Szacunek” – napisał jeden z weteranów sceny.

Opublikowany

 

Grzegorz Braun znowu jest na ustach całego kraju dzięki happeningowi w gminie Dołhobyczów. Wywołujący skrajne emocje pomysł prawicowego polityka spotkał się z akceptacją kilku zawodników sceny rapowej.

Dewastacja pomnika UPA, której Grzegorz Braun dokonał w czwartek wraz z Borysem Mikszą, paradoksalnie podzieliła Polskę. Czyn nie spodobał się zwłaszcza pracownikom największych mediów. – Smutny upadek człowieka. Kiedyś stał na straży prawa. Dziś je łamie w imię rosyjskich interesów – skrytykował Mikszę Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski. – Antyukraińska prowokacja – wtóruje mu Anna Mierzyńska z Okopress. W przeszłości głośnym echem odbiła się również spina Brauna z Krzysztofem Stanowskim w sposobie postrzegania banderyzmu.

Sprawcy zniszczenia pomnika w Białymstoku nie pozostaną bezkarni. Policjanci zabezpieczają dowody i przesłuchują świadków – zapowiedziała rzecznika MSWiA, Karolina Gałecka. Z innej perspektywy sprawę przedstawił Grzegorz Braun.

– Ten obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach, powinien być usunięty profesjonalnymi narzędziami, które natychmiast powinny być tu sprowadzone, po udokumentowaniu przestępstwa pochwalania nazizmu-banderyzmu – przekazał lider Korony Konfederacji Polski.

Post z nagraniem Brauna polubili m.in. Peja, Juras i DJ Frodo. Osobną uwagę w relacji poświęcił mu Karat z Napalm Grupy. Nie zabrakło też komentarza Fusznika. – Szacunek – napisał zwięźle reprezentant ZiP Składu.

Czytaj dalej

News

Lil Durkowi groziło dożywocie. Został uniewinniony, ale z więzienia nie wyjdzie

Ława przysięgłych oczyściła go ze wszystkich zarzutów.

Opublikowany

 

lil durk

Lil Durk został uznany za niewinnego we wszystkich punktach procesu dotyczącego zlecenia zabójstwa, ale mimo korzystnego wyroku na razie nie wyjdzie na wolność.

Lil Durk niewinny

Jeden z najgłośniejszych procesów w amerykańskim rapie ostatnich lat zakończył się ogromnym zwycięstwem Lil Durka. 33-letni reprezentant Chicago został uniewinniony ze wszystkich pięciu zarzutów, z którymi mierzył się przed sądem.

Prokuratura oskarżała rapera m.in. o udział w spisku mającym na celu zlecenie zabójstwa, wykorzystanie środków komunikacji międzystanowej w związku ze zleceniem zabójstwa zakończonym śmiercią, a także spisek dotyczący stalkingu i stalking z użyciem niebezpiecznej broni.

Inaczej zakończyła się sprawa jego współoskarżonych. Deandre Wilson i David Lindsay zostali uznani za winnych stalkingu oraz spisku w celu stalkingu, natomiast oczyszczono ich z pozostałych zarzutów.

Prokuratura: „Miał swoich strzelców pod telefonem”

Sprawa dotyczyła śmiertelnej strzelaniny z 2022 roku, w której zginął Saviay’a „Lul Pab” Robinson, kuzyn Quando Rondo. Według prokuratury atak miał być odwetem za śmierć King Vona, rapera OTF, który został zastrzelony w 2020 roku.

Śledczy próbowali przekonać ławę przysięgłych, że za akcją stał właśnie Durk. Podczas mów końcowych prokuratura przekonywała nawet, że raper: – Miał swoich strzelców pod telefonem.

Lil Durk od początku utrzymywał, że jest niewinny.

Obrona wskazała na kuzyna King Vona

Prawnicy Durka przedstawili zupełnie inną wersję wydarzeń. Prawdziwym mózgiem całej operacji miał być współpracujący z organami ścigania Kavon „OTF Vonnie” Grant, kuzyn King Vona.

Stawka była potężna. W przypadku skazania Durkowi groziła nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Ława przysięgłych chciała ponownie przejrzeć dowody

Po rozpoczęciu obrad 9 września przysięgli zwrócili się do sędziego z prośbą o zebranie materiału dowodowego w formie cyfrowej. Sąd zgodził się na ten wniosek.

Dzień później pojawiły się kolejne pytania. Jedno z nich dotyczyło dokładnego prawnego znaczenia pojęcia „zamiar”. Ostatecznie argumenty oskarżenia nie wystarczyły, by przekonać ławę przysięgłych o winie rapera.

Lil Durk nadal nie wyjdzie na wolność

Uniewinnienie nie oznacza jednak, że Durk pakuje rzeczy i opuszcza więzienie. Przed nim drugi proces, tym razem dotyczący powiązanych zarzutów związanych z działalnością przestępczą w ramach zorganizowanej struktury.

Rozpoczęcie kolejnego procesu zaplanowano na 5 października. Do tego czasu raper pozostanie za kratami.

Kariera Durka zatrzymała się po aresztowaniu

Problemy prawne mocno wpłynęły również na muzyczne plany rapera. Album „Deep Thoughts” miał pierwotnie ukazać się w 2024 roku, ale po jego aresztowaniu premierę przesunięto na 2025.

Krążek ostatecznie zadebiutował na 3. miejscu Billboard 200. Teraz Durk ma za sobą pierwszą wielką batalię sądową, ale jego sytuacja prawna nadal pozostaje daleka od zamknięcia.

Czytaj dalej

News

Migos wracają. Quavo i Offset nagrają ostatni wspólny album

Ostatnia płyta i wspólna trasa.

Opublikowany

 

Quavo potwierdził powrót Migos – razem z Offsetem nagrają ostatni album grupy i ruszą w trasę.

To już nie są plotki ani luźne sugestie rzucane na socialach. Quavo w rozmowie z DJ-em Gregiem Streetem na antenie atlantańskiej stacji V-103 potwierdził, że ponownie połączy siły z Offsetem pod szyldem Migos.

Plan zakłada nagranie jeszcze jednego albumu i powrót na scenę. Raper postawił sprawę jasno:

– Wracamy. Zrobimy to jeszcze jeden raz.

Na samej płycie jednak się nie skończy. Quavo zapowiedział, że reaktywacja ma mieć znacznie większy rozmach.

– Będzie tego więcej. Ruszymy w trasę. Zrobimy to tak, jak należy.

Co z Takeoffem?

Największy znak zapytania dotyczy oczywiście Takeoffa, który zginął w 2022 roku. Na ten moment nie potwierdzono, czy na pożegnalnym albumie Migos znajdą się jego niepublikowane wcześniej wokale.

Ostatnim pełnoprawnym krążkiem tria pozostaje „Culture III” z czerwca 2021 roku. Album zadebiutował na drugim miejscu Billboard 200 i był ostatnią płytą Migos nagraną z udziałem całej trójki.

Przed śmiercią Takeoff zdążył jeszcze stworzyć z Quavo duet Unc & Phew. Ich wspólny album „Only Built for Infinity Links” ukazał się w październiku 2022 roku i dotarł do siódmego miejsca Billboard 200. Offset poszedł wtedy własną drogą, a w 2023 roku wypuścił solowe „SET IT OFF”.

Czytaj dalej

News

Chłopiec „Bez znaczenia” EP – współtwórca White Widow z ukłonem w stronę fanów

Nowy projekt trafił na streamingi.

Opublikowany

 

Przez

Współtwórca White Widow z EP-ką, ale nie jest to bez znaczenia. Chłopiec widział same początki ekipy, która teraz zdobywa szczyty popularności.

Po bardzo dobrze przyjętych solowych materiałach pozostałych członków ekipy, nadeszła pora na Chłopca, który wychodzi przed szereg z bardzo osobistym materiałem.

Nie brak tu ciężkich refleksji, rozliczenia się z samym sobą i tematów damsko-męskich. Jednakże nie zabrakło tu również miejsca na nieco bardziej swobodne przemyślenia. Album pomimo niemałej różnorodności w treści pozostaje absolutnie spójny i przemyślany.

Czy to rok solowych albumów członków białej wdowy?

Czytaj dalej

News

Tymon i Pstyk z projektem „Kot w ciele psa” – preorder i singiel z Don Poldonem

Pamiętacie Świntucha albo diss na Wzgórze Ya-Pa 3? Tymon wraca z płytą.

Opublikowany

 

Przez

tymon pstyk
fot. Patryk Ścigała

Tymon Pstyk zapowiadają album „Kot w ciele psa” startem preorderu i singlem „Salento Freestyle” feat. Don Poldon.

Duet Tymon/Pstyk zapowiada album „Kot w ciele psa” – 14 utworów i ponad 40 minut muzyki, z premierą zaplanowaną na początek listopada.

„Kot w ciele psa” to świeże zderzenie dwóch osobowości. Tymon to pionier wrocławskiego rapu, zapamiętany za „Oto ja” i swoje alter ego – Świntucha. Dissował Wzgórze, oddychał smogiem, a 20 lat temu przewidział teraźniejszość w „Jacy wtedy będziemy?”. Pstyk to jeden z najbardziej charakterystycznych bitmejkerów podziemia. Pasjonat kaset VHS i taśm magnetofonowych zbudował wokół swojego brzmienia i estetyki uniwersum, do którego zaprosił Tymona.

Pierwszy singiel z albumu to „Salento Freestyle” – pożegnanie lata ’26, w którym duetowi Tymon/Pstyk towarzyszą Don Poldon, enigmatyczny raper poruszający się między estetyką Memphis rapu a vaporwave’em, niegdyś jeden z filarów kultowej Hewry, oraz Falcon1, turntablista i DJ na co dzieńzwiązany z warszawskim składem JWP.

Utworowi towarzyszy visualizer będący futurystyczno-nostalgicznym kolażem lo-fi VHS, łączącym estetykę Y2K, podziemny hip-hop i surrealistyczne found footage z targów gier wideo z przełomu wieków.

Preorder albumu jest jużdostępny w sklepie Headz HQ (headzhq.pl) oraz na stronie projektu www.kotwcielepsa.pl.

Okładka: Paweł Mildner

Limitowane wydanie zawiera dodatkowy winyl ze zremiksowaną wersją albumu przygotowaną przez takich producentów jak m.in. Magiera, URB, Meeting by Chance, Mr. Krime, Szczur JWP, Expo 2000, Igor Boxx, LA i Qzyn.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: