News
Sokół tworzy gry w True Games przy wsparciu blockchain
Nowe oblicze crowdfundingu: wystartowała pierwsza kampania na Raisemana.com.
Raisemana.com wystartowała z premierową kampanią crowdfundingową. Pierwszym projektem, który pojawił się na platformie jest Nightclub Manager: Violet Vibe autorstwa True Games. Celem zbiórki jest pozyskanie od 300 do 600 tys. zł. Środki zostaną przeznaczone między innymi na marketing tytułu oraz stworzenie DLC skierowanego do odbiorców 18+. Premiera pełnej wersji gry ustalona została na Q1 2022r. W promocję zaangażowany jest Wojciech Sosnowski, czyli warszawski raper znany pod pseudonimem ‘Sokół’, który jest jednym z inwestorów spółki True Games S.A. Kampania trwa do 11 października br.
Raisemana.com umożliwia pozyskanie bezzwrotnego finansowania na innowacyjne projekty kreatywne, technologiczne czy artystyczne. To, co wyróżnia platformę, to wsparcie konkretnego projektu, a nie jego twórcy, możliwość partycypowania w określonej części przychodów netto ze sprzedaży ukończonego dzieła a także szereg innych benefitów zaproponowanych przez projektodawców, w zamian za udzielone wsparcie finansowe. Po zakończeniu kampanii udostępniona zostanie także możliwość otrzymania „many”, czyli tokenu opartego na Smart Contract. Raisemana.com działa w oparciu o technologię blockchain.
– Raisemana to zupełnie nowa odsłona crowdfundingu. Postawiliśmy na nowatorskie rozwiązania, takie jak tokeny w postaci many, czy zapewniającą maksymalne bezpieczeństwo technologię blockchain. Nasz pierwszy projekt, czyli Nightclub Manager: Violet Vibe, doskonale wpisuje się w ramy działania platformy: jest nowoczesny, ma konkretny plan rozwoju, stoją za nim pasjonaci. Wszyscy, którzy zdecydują się go wesprzeć, mogą poczuć się jego częścią i pozostawić swój ślad w grze. Bardzo wierzę w sukces kampanii – mówi Kamil Stanek, prezes zarządu Raisemana sp. z o. o.
Kampania rozpocznie się 28 września i potrwa do 11 października br. Celem zbiórki jest pozyskanie od 300 do 600 tys. zł. Środki przeznaczone zostaną na marketing tytułu oraz stworzenie dodatku skierowanego do odbiorców 18+. W zamian za udzielone wsparcie finansowe przygotowano szereg benefitów: udział w przychodach netto ze sprzedaży w wysokości 20 proc., a także możliwość aktywnego uczestniczenia w tworzeniu gry.

– Prace nad Nightclub Manager są na bardzo zaawansowanym etapie, dzięki czemu mogliśmy zaoferować konkretne możliwości uczestniczenia w budowaniu gry. Wspierający, w zależności od kwoty wsparcia, otrzymają opcję stworzenia własnego graffiti czy niezależnego bohatera, którego będzie można spotkać podczas rozgrywki. Do tego pakiety grafik oraz muzyki, a nawet zaproszenie na imprezę online z okazji premiery – komentuje Patryk Jasiński, prezes zarządu True Games S.A.
W ramach Night Club Manager: Violet Vibe gracz wcieli się w postać właściciela klubu nocnego i stworzy go od podstaw. Do jego zadań będzie należało m.in. zaaranżowanie wnętrz klubu oraz wybór odpowiedniej muzyki, która będzie rozgrzewać atmosferę i zachęcać do zabawy. Dodatkowe zadania będą obejmowały m.in. selekcję gości, rekrutację tancerek , naprawę usterek czy zarządzanie barem.
Gra będzie dostępna dla użytkowników 16+, natomiast zapowiadane DLC będzie skierowane wyłącznie do pełnoletnich odbiorców. W promocję tytułu zaangażował się Wojciech Sosnowski, czyli warszawski raper znany pod pseudonimem ‘Sokół’. Producentem i wydawcą Nightclub Manager: Violet Vibe jest True Games S.A., spółka wchodząca w skład grupy kapitałowej Movie Games. Gra powstaje we współpracy z gdańskim studiem Flint Arts. Premiera zaplanowana została na Q1 2022r.
Platforma Raisemana.com powstała z inicjatywy notowanej na rynku głównym GPW spółki INC S.A. oraz Codeaddict S.A., notowanej na NewConnect. Kampanię można śledzić na stronie Raisemana: https://raisemana.com/.
News
Nicki Minaj otwarcie o Donaldzie Trumpie: „Po prostu go kocham”
Raperka nie zamierza przepraszać za poparcie Trumpa.
Nicki Minaj nie zamierza wycofywać się ze swojego poparcia dla Donalda Trumpa – raperka w rozmowie z Laurą Ingraham wyjaśniła, dlaczego tak mocno stanęła po stronie prezydenta USA.
Nicki Minaj coraz mocniej angażuje się w politykę i już nie próbuje ukrywać swojej sympatii do Donalda Trumpa. W najnowszym wywiadzie dla Fox News raperka jasno powiedziała, co myśli o prezydencie USA i dlaczego nie zamierza przepraszać za swoje stanowisko.
– Za każdym razem, gdy widzę, jak rozmawia z innymi ludźmi, jest po prostu sobą. Mocno stąpa po ziemi. Łatwo nawiązać z nim kontakt, łatwo poczuć, że cię usłyszał, że cię rozumie. Po prostu go kocham – powiedziała.
Raperka od razu zaznaczyła, że nie zamierza szukać wymówek ani tłumaczyć się z tych słów.
– Nigdy nie będę się z tego tłumaczyć, bo nie wiem, dlaczego miałabym to robić – dodała.
To kolejny mocny sygnał, że relacja Nicki z obozem Trumpa nie jest jednorazową akcją. W styczniu pojawiła się razem z prezydentem na Trump Accounts Summit organizowanym przez Departament Skarbu USA. Wtedy nazwała siebie jego „prawdopodobnie największą fanką” i podkreśliła, że krytyka tylko motywuje ją do jeszcze mocniejszego wspierania Trumpa.
Sympatia działa w obie strony. Przy okazji premiery dokumentu „Melania” Trump publicznie chwalił Minaj, nazywając ją „fantastyczną”, „wspaniałą osobą” oraz „zwyciężczynią”.
News
Fat Joe miał 19 lat jak dowiedział się, że jego syn będzie miał zespół Downa
„Byłem śmiertelnie przerażony”.
Fat Joe miał zaledwie 19 lat, gdy lekarze powiedzieli mu, że jego syn Joey będzie wymagał szczególnej opieki – raper przyznaje, że diagnoza autyzmu i zespołu Downa kompletnie go wtedy przeraziła.
Raper opowiedział o narodzinach swojego najstarszego syna Joeya i chwili, gdy lekarz uświadomił mu, że jego dziecko będzie miało specjalne potrzeby. Dzisiaj Joey ma 35 lat, jest niewerbalny i zdiagnozowano u niego autyzm oraz zespół Downa. Joe przyznaje, że wychowanie syna całkowicie zmieniło jego podejście do ojcostwa.
Fat Joe miał 19 lat. Diagnoza go przeraziła
Raper opowiedział o swoim synu podczas rozmowy w SiriusXM z Tishą Campbell. Wspominał moment tuż po narodzinach Joeya, kiedy lekarz poprosił go na bok.
– Yo, muszę z tobą porozmawiać – miał powiedzieć lekarz, po czym poinformował młodego rapera, że jego syn „będzie wyjątkowy”.
Dla 19-letniego wtedy Fat Joe był to szok. Jak wspomina, patrzył na swoje pierwsze dziecko i nie dostrzegał niczego, co mogłoby sugerować problemy.
– Dla mnie wyglądał tak normalnie, jak tylko można – powiedział.
Raper określił tamten moment jako „druzgocący” i przyznał wprost, że był „śmiertelnie przerażony”.
Rodzice Fat Joe stanęli za nim murem
Ogromną rolę w wychowaniu Joeya odegrali rodzice rapera. Kiedy młody Joe próbował ogarnąć nową rzeczywistość, to właśnie oni dali mu wsparcie i jasno zakomunikowali, że rodzina przejdzie przez to razem.
– Ale dzięki Bogu miałem rodziców, którzy mnie wspierali. Moi rodzice powiedzieli: „Nie. Zajmiemy się tym”. Joey jest królem.
Joey szczególnie mocno związał się ze swoim dziadkiem Ernesto, ojcem Fat Joe. Mężczyzna zmarł w lutym w wieku 89 lat. Matka rapera, Marie Cartagena, zmarła w maju 2025 roku w wieku 77 lat.
– Joey spał z moim ojcem każdego dnia. Kiedy był młodym dorosłym, nie było nocy, żeby nie spał w łóżku mojego ojca – wspomina Joe.
„To nie jest łatwe”
Fat Joe nie próbuje przedstawiać wychowywania dziecka chorego jako prostej historii z happy endem. Przyznał wprost, że „to nie jest łatwe”, i podkreślił, że rozumie rodziny, które każdego dnia mierzą się z podobnymi wyzwaniami.
Jednocześnie zauważa ogromną zmianę w świadomości społecznej dotyczącej dzieci ze specjalnymi potrzebami. Według niego dziś znacznie częściej mogą one funkcjonować obok swoich neurotypowych rówieśników, zamiast być spychane na margines.
Sam Joey, jak mówi raper, często znajduje się w „stanie szczęścia” i „euforii”.
Temat nie pojawił się u Fat Joe po raz pierwszy. W 2024 roku podczas rozmowy w „Club Shay Shay” raper również mówił o diagnozie najstarszego syna. Twierdził wtedy, że matka Joeya odeszła niedługo po jego narodzinach.
News
Avi Sycylijczyk po raz drugi został ojcem. Raper przekazał, że na świat przyszła jego córka.
Spływają gratulacje ze środowiska.
W maju 2023 roku Avi Sycylijczyk po raz pierwszy został ojcem. Teraz rodzina rapera ponownie się powiększyła – Avi poinformował fanów o narodzinach córki.
– Witam w ten piękny piątkowy dzień, w którym na świat przyszła moja Córka – napisał raper.
Pod wpisem szybko pojawiły się gratulacje od ludzi z rapowego środowiska. Narodzin córki pogratulowali mu m.in. Kafar Dixon37, Poszwix, Szwed SWD, Paluch, Dziarma oraz Jano PW.
Wyrzucenie Macklemore’a z trasy Eda Sheerana przyniosło raperowi gigantyczny skok odsłuchów. Najmocniej wystrzelił protest song „Hind’s Hall”, który w ciągu dwóch dni zaliczył wzrost z około 5 tys. do niemal 87 tys. streamów w USA.
Usunięcie Macklemore’a z Loop Tour Eda Sheerana odbiło się szerokim echem, ale zamieszanie wokół rapera przełożyło się również na konkretne liczby. Jego muzyka zaczęła notować wyraźnie większe zainteresowanie na platformach streamingowych.
Największym beneficjentem całej sytuacji okazał się wydany w 2024 roku „Hind’s Hall”. Tytuł numeru nawiązuje do budynku na Uniwersytecie Columbia, któremu protestujący nadali nazwę upamiętniającą pięcioletnią palestyńską dziewczynkę zabitą przez izraelskie siły.
Według wstępnych danych Luminate przytoczonych przez Billboard, „Hind’s Hall” w niedzielę zanotował nieco ponad 5 tys. oficjalnych streamów w Stanach Zjednoczonych. We wtorek było ich już prawie 87 tys.
To oznacza wzrost o ponad 1600 proc. w ciągu zaledwie dwóch dni. Jednocześnie był to najlepszy dzienny wynik kawałka od ponad dwóch lat, czyli od okresu jego premiery 5 czerwca 2024 roku. W górę poszły również odsłuchy pozostałych numerów z katalogu Macklemore’a.
Co ciekawe, całe zamieszanie praktycznie nie ruszyło wyników samego Sheerana. We wtorek jego utwory zanotowały w USA nieco ponad 3,7 mln oficjalnych streamów na żądanie, czyli wynik niemal identyczny jak dzień wcześniej.
News
Peja skończył 50 lat i zrobił życiowy bilans. „Głowa projektuje zbyt wiele pomysłów”
Rychu świętuje pół wieku.
Peja skończył 50 lat i zamiast załamywać ręce nad metryką, podsumował ostatnią dekadę oraz jasno powiedział, czego chce od kolejnych lat.
Wczoraj Peja świętował 50. urodziny. Poznański raper wykorzystał tę okazję do dłuższego podsumowania ostatnich dziesięciu lat. Jak sam przypomniał, już jako 40-latek zapowiadał, że prawdziwy bilans zrobi dopiero po pięćdziesiątce. Słowa dotrzymał.
– 10 lat temu powiedziałem, że bilans czterdziestolatka zrobię gdy skończę lat 50 przez ten czas nastąpiło w moim życiu wiele pozytywnych zmian a przestrzeń do robienia nowych rzeczy wciąż się powiększa. Jak głosi Desiderata „przyjmuję z pokorą co lata niosą bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości” a przynajmniej z różnym skutkiem się staram. Często mówię o upływającym czasie w kontekście zapi*rdalajacego bolida, ale gdy pomyślę ile rzeczy się wydarzyło choćby przez te ostatnie 10 lat wiem, że na wszystko znajdzie się odpowiedni moment tudzież chwila jeśli oczywiście te chwilę złapię zamiast zostawiać na potem.
Nigdy nie myślałem o tym jak wiele zrobiłem. Raczej na odwrót. U mnie zawsze jest coś do zrobienia, bo głowa projektuje zbyt wiele pomysłów. W głowie jedna wielka analiza i nic na to nie poradzę. Gdy to wyłączam (z rzadka ale czasem jednak potrafię) przechodzę w stan błogiego lenistwa ciesząc się prostymi przyjemnościami. Przemyśleń na temat przeszłości miałem sporo i dużo ostatnio w moim życiu nostalgii jednak teraźniejszość jest na tyle ciekawa i fascynująca, że nie ma szans abym żył wyłącznie wspominkami, bo jak wiecie lub nie świetnie odnajduję się w tu i teraz nie wybiegając zbyt mocno w przyszłość. Cyfra się zmienia, ale słońce świeci dokładnie tak samo dobrze jak wczoraj a jutrzejszy trening nie będzie większym wyzwanie od poprzedniego. Nie zmniejszę ilości wypijanego espresso, krem + 50 używam od początku roku. Jedyne co muszę to wbić sobie do łba, że bez okularów kino, teatr i stadionowe emocje utracą swój unikatowy wyraz. Życzę sobie zdrowia, dyscypliny, asertywności i jeszcze większej wolności w zakresie własnych wyborów. Świadomy własnych wad i zalet z radością obchodzę 50-tkę – napisał współtwórca Slums Attack.
Rychu podziękował też fanom i bliskim za ogrom życzeń oraz prezenty. Jeden z nich zrobił na nim szczególne wrażenie.
– Dziękuję wszystkim za masę życzeń osobistych, telefonicznych i pisanych. Za niespodzianki i prezenty wśród których znalazł się ten zamieszczony na zdjęciu (nie to nie AI) – za każdym razem gdy wychodzę na taras nie mogę wyjść z podziwu jakim cudem to się u mnie znalazło – dodał.
50 lat na karku, a Peja wciąż patrzy bardziej na to, co jeszcze może zrobić, niż na to, co już zrobił.
-
News4 dni temuOskar z PRO8L3M’u nie udźwignął presji występu przed dużą publicznością
-
News2 dni temu„Mamo, Tato” Popka stało się viralem. Za numerem rapera stoi tragedia. „Zaj*bali mojego ojca. Wiem kto, pozdrawiam”
-
News4 dni temuTone Capone nie żyje. Jego bit zna cały hip-hopowy świat
-
News2 dni temuNagrywał z Żabsonem i Wac Toją – trafił za kraty, bo znaleziono w jego domu 1,5 kg narkotyków
-
News3 dni temuSentino nazywa Fagatę „patoinfluencerką” i ujawnia, komu sprzedał prawa do płyty z nią
-
teledysk1 dzień temuBonSoul: „Więcej niż z rapu zarobiłem na maszynkach”. Bonson i Soulpete z kolejną część historii „Damian i Piotr”
-
News1 dzień temuJimek znowu zagrał na nosie Peji. Łódzki numer?
-
News3 dni temuJimek mógł uniknąć wpadki z Oskarem, gdyby zaufał intuicji?