News
Franek Toeplitz: Nazwę „Ślizg” wymyślił mój tata
Fragment wywiadu z książki „To nie jest hip-hop. Rozmowy V”.
To z pewnością najbardziej zaskakujący bohater piątego tomu książki „To nie jest hip-hop. Rozmowy”. Starsi słuchacze pamiętają Franka ze Stereofonii i kultowych „Dźwięków stereo” z pierwszej płyty Volta, ale już mało kto wie, że to również on był pomysłodawcą… „Ślizgu”. Przybliżający wiele rapowych smaczków z lat dziewięćdziesiątych wywiad będzie można przeczytać od 30 września, natomiast z fragmentem można zapoznać się już teraz na stronie wydawnictwa No Dayz Off.
Wywiad z Frankiem Toeplitzem został przeprowadzony w lutym w Łomiankach i trwał blisko sześć godzin, co przełożyło się na aż 30-stronicowy materiał o objętości ponad 65 000 znaków. Warto zaznaczyć, że jest to najbardziej obszerny wywiad w całej historii „TNJHH. Rozmowy”. Podczas spotkania Franek opowiedział Jackowi Balińskiemu między innymi o tym, jak doszło do koncertów, które grał w 1995 roku m.in. w Harendzie czy Stodole, jakim odbiorem cieszyły się początkowo „Dźwięki stereo”, o latach świetności „Ślizgu” oraz o występie z Borixonem na benefisie swojego ojca, świętej pamięci Krzysztofa Teodora Toeplitza.
Tata wymyślił nazwę „Ślizg”
– Jako nastolatek prosiłem rodziców, by kupowali mi zagraniczne magazyny o deskorolce, takie jak »Transworld Skateboarding« czy »Trasher«. Były one cholernie drogie, a przy tym cholernie ważne – pozwalały nie tylko zobaczyć tamten świat, ale też nauczyć się tricków… Raz na jakiś czas dostawałem jedną z wymarzonych gazet, która później przechodziła z rąk do rąk; aż okładka odpadała. Marzyłem o tym, by coś takiego robić. Tata o tym wiedział, a przy okazji orientował się, że takie czasopisma są w różnych krajach wydawane i zyskują popularność. Nie przypomnę sobie, czy to ja zasugerowałem ojcu, żeby zrobić u nas podobną gazetę, czy tylko ciągle gadałem, że fajnie byłoby coś takiego zrobić, a ostatecznie inicjatywa wyszła od niego… Wydaje mi się, że to drugie. Na pewno tata wymyślił nazwę »Ślizg«. Pamiętam za to dzień, kiedy już zostało postanowione, że działamy i że musimy znaleźć autorów tekstów” – przytacza genezę legendarnego magazynu Franek Toeplitz.
To nie jest hip-hop. Rozmowy V
Z pełną treścią rozmowy będzie można zapoznać się już 30 września, kiedy to odbędzie się premiera „To nie jest hip-hop. Rozmowy V”. Do książki zaproszone zostało bardzo zasłużone, zróżnicowane i esencjonalne grono twórców – raperów, producentów, DJ-ów oraz tak zwanych szarych eminencji – z których większość debiutowała jeszcze w latach 90. Rekordowo długie spotkania (łącznie ponad 75 godzin nagrań!) dały rezultat w postaci pasjonującej lektury, pozwalającej szczegółowo poznać przebieg życia i kariery jej bohaterów.
Lista rozmówców V tomu: Bisz / Deszczu Strugi / Dwa Sławy / Hans / DJ Ike / Kixnare / Mr Krime / Lukasyno / Obywatel MC / Onar / Praktik / Pyskaty / Siwers / Franek Toeplitz / Vienio
Lista rozmówców wszystkich tomów: 600V | Abradab | Ajron | Avi | Bilon | Bisz | Bonson | Czarny HIFI | Deszczu Strugi | DJ Decks | Dizkret | donGURALesko | Dwa Sławy | Eldo | Emade | Eprom | Ero | Falcon1 | Forin | Rafał Grobel | Groh | Gruby Mielzky | Hans | Holak | DJ Ike | Mateusz Jędrzejewicz | Juras | Kali | Kasta | KęKę | Kixnare | Kuba Knap | Kosi | Staszek Koźlik | Mr Krime | Jakub i Paweł Krok | Lukasyno | Łajzol | Łona | Magiera | Małpa | Matheo | Ment XXL | Witek Michalak | Miuosh | Marta Nizio-Siara | NOON | Obywatel MC | Onar | Oskar (PRO8L3M) | Otsochodzi | Paluch | Peja | Pezet | Pih | Anna Plaskota | Jan Porębski | Praktik | Pyskaty | Rahim | Ras | The Returners | Sarius | Siwers | Słoń | Sobota | Solar/Białas | Soulpete | Spisek Jednego | Stasiak | Steez83 | Taco Hemingway | Franek Toeplitz | Ten Typ Mes | Tymon | Tytus | Vienio | VNM | Bartłomiej Walczuk | Wilku WDZ | Wini | Włodi | Tomek Woźniak | Żabson | Żyto
Franek Toeplitz – bio
Raper i autor tekstów. Na scenie aktywny w latach 1995–2002; jedyną płytę wydał po długiej przerwie w 2012 roku. Pomysłodawca i współtwórca magazynu „Ślizg”, którego był również redaktorem naczelnym w latach 2000–02. (Współ)prowadził kilka wytwórni płytowych. Zawodowo od 2004 roku pracuje w branży reklamowej jako copywriter oraz dyrektor kreatywny. W przeszłości współwłaściciel kilku spółek; obecnie współprowadzi agencję reklamową Endless. Pracuje również jako freelancer i ghostwriter. Studiował afrykanistykę, socjologię i romanistykę. Żonaty, ma dwójkę dzieci.
News
Pijany Sentino skonfrontował się z Truemanem po koncercie na Narodowym
Status relacji na linii raper-manager jest skomplikowany.
Relacja Sentino i Truemana to pasmo niekończących się dram i oskarżeń. Obaj mieli okazję spotkać się po sobotnim koncercie rapera, co zostało utrwalone przez jedną z osób postronnych.
Chyba już tylko najwierniejsi fani Sento są w stanie streścić cały medialny beef z Truemanem. Straszenie pozwami, podejrzenia o zakłócanie koncertów, czy też spory o szczegóły umowy, są między nimi chlebem powszednim od momentu wykupienia katalogu. – Ta forma marketingu przerasta moją chęć współpracy. Dla mnie to jest dyfamacja, dla mnie to jest oczernianie, dla mnie to jest nie w porządku – żalił się podczas jednego z wrześniowych lajwów Sentino.
Sento był jedną z gwiazd Roztańczonego Narodowego, gdzie pojawił się m.in. w towarzystwie Farida. Raper ujawnił, że za 10-minutowy występ miał zgarnąć pół miliona złotych. Już po koncercie doszło do nieoczekiwanego spotkania z Truemanem.
– Jest nieprofesjonalny, ale okey – rzucił influencer. Najwyraźniej nie spodobało się to chwiejącemu się na nogach raperowi, który wyciągnął telefon z intencją wezwania wsparcia.
Czy pomny wcześniejszych doświadczeń nie popełnił już starego błędu i jednak finalnie nie wybrał numeru 112?
Sentino wystąpi na PGE Narodowym, a przy okazji ujawnił kosmiczną stawkę – za 10 minut na scenie ma zgarnąć pół miliona złotych.
Dziesiąta edycja Roztańczonego PGE Narodowego odbędzie się 10 października. Wśród zaproszonych artystów znalazł się Sentino, dla którego będzie to jedyny tegoroczny występ w Warszawie.
Stawka Sentino za koncert na Narodowym
Raper już teraz zdradził, ile ma zarobić za pojawienie się na największym stadionie w Polsce. Jeżeli podana przez niego kwota się zgadza, mówimy o stawce, która może zwalić z nóg.
– Gram Stadion Narodowy. Biorę tam ze sobą rodzinę, biorę matkę. Zarabiam za 10 minut pół miliona złotych – ujawnił na streamie.
500 tysięcy złotych za 10 minut oznacza około 50 tysięcy złotych za każdą minutę spędzoną na scenie. W przypadku Sentino, który lubi koloryzować i podkręcać temat trzeba brać jego statementy dużą poprawkę.
Sentino do hejterów: „Nie jesteśmy na tym samym poziomie”
Sentino wykorzystał też moment, żeby zwrócić się do swoich hejterów.
– Nie jesteśmy na tym samym poziomie. To nie jest dzięki wam, moim hejterom, że mam tę karierę, tylko od 25 lat nie robię nic innego niż muzykę.
Skolim chwali się gigantycznymi zarobkami i twierdzi, że finansowo żaden polski raper, popowiec ani rockman nie ma do niego podjazdu.
Skolim nie ma problemu z mówieniem o pieniądzach. Gwiazdor disco latino przekonuje, że zarabia takie kwoty, o jakich inni artyści mogą tylko pomarzyć. Przy okazji postanowił wbić szpilę warszawskim raperom, którzy jego zdaniem kreują się na bogaczy, a w rzeczywistości jeżdżą wynajętymi samochodami.
– Uważam, że wśród artystów, wśród tych warszawskich pozerów, mógłbym ich wszystkich kupić naraz. Tych raperów, którzy wynajmują na przykład fury czy coś, mogę ich kupić wszystkich – powiedział Skolim w rozmowie z Kozaczkiem.
Skolim niestety nie wskazał, których konkretnie raperów miał na myśli.
– Nie ma podjazdu żaden człowiek, żaden raper, popowiec czy rocker. Szanuję ich muzycznie, natomiast jeśli wchodzimy na ten aspekt finansowy, to ja kocham Polskę, kocham ludzi, mogę ich wszystkich na raz wykupić – podsumował.
Ile zarabia Skolim?
Skolim od dłuższego czasu należy do najbardziej rozchwytywanych artystów koncertowych w Polsce. Za jeden występ potrafi zgarnąć nawet 75 tysięcy złotych. Przy takiej liczbie koncertów w grę wchodzą naprawdę potężne pieniądze. Sam zainteresowany przekonywał niedawno, że jego stawka koncertowa jest najwyższa w kraju.
– Moja stawka za koncert jest najwyższa w Polsce. Spójrzmy prawdzie w oczy. 503 koncerty, stadiony, hale, małe miasteczka, 25 tys. ludzi – mówił w rozmowie z „Super Expressem”.
Kiedy dołożymy do tego zyski z mechu i współprac, miesięcznie Skolim może zarabiać do kilku mln zł.
News
Allegro zatrudniło Żabsona. Raper staje się słupem ogłoszeniowym jak Sokół?
Więcej reklam niż muzyki – powiedzą złośliwi.
Żabson wchodzi we współpracę z Allegro i zostaje twarzą nowej kampanii reklamowej skierowanej do pokolenia Z.
Żabson zgarnął kolejną dużą współpracę. Tym razem raper połączył siły z Allegro, które postawiło właśnie na niego w swojej najnowszej kampanii reklamowej. Platforma zakupowa chce dotrzeć do młodego pokolenia, a jednym ze sposobów ma być wykorzystanie popularności reprezentanta polskiej sceny rapowej.
W mediach społecznościowych wystartowała już seria krótkich spotów z udziałem Żabsona. Tym razem kamery towarzyszą mu podczas spędzania wolnego czasu i odkrywania nowych zajęć.
Cała kampania skierowana jest do generacji Z. Żabson zachęca młodych ludzi do eksperymentowania, sprawdzania różnych aktywności i szukania własnej drogi.
W przeszłości raper reklamował m.in. Fortnite, Monster Energy, Samsunga, a obecnie występuje także w telewizyjnym show „Taskmasters. Polska”. Żabson powoli staje się podobnym słupem ogłoszeniowym jak Sokół.
Od 15 października 2026 roku użytkownicy Spotify w Polsce zyskają dostęp do audiobooków w ramach wybranych planów Premium. W ofercie znajdzie się ponad 20 tysięcy tytułów w języku polskim, a globalny katalog platformy obejmie ponad 350 tysięcy audiobooków w ponad 120 językach.
Dziś, podczas Targów Książki we Frankfurcie – największego na świecie wydarzenia literackiego – Spotify ogłosiło kolejny etap rozwoju swojej oferty audiobooków. Do końca 2026 roku dostęp do książek audio zostanie rozszerzony z 22 do ponad 180 rynków. Oznacza to, że już wkrótce ponad 750 milionów osób na całym świecie będzie mogło słuchać książek w Spotify lub kupować pojedyncze tytuły – obok muzyki i podcastów, które już znają i lubią.
Użytkownicy otrzymają dostęp do katalogu liczącego ponad 350 tysięcy audiobooków, obejmującego treści w ponad 120 językach. Wśród nowych kolekcji znajdą się między innymi katalogi w języku polskim, hiszpańskim, portugalskim i włoskim. Spotify podkreśla, że autorzy powinni mieć możliwość docierania do jak najszerszego grona odbiorców, dlatego wszystkie partnerstwa platformy mają charakter niewyłączny. Dzięki temu twórcy i wydawcy mogą eksplorować kolejne drogi dotarcia do czytelników na całym świecie.
W Polsce audiobooki zadebiutują 15 października. Użytkownicy kwalifikujących się planów Spotify Premium otrzymają co miesiąc 12 godzin słuchania audiobooków w ramach już posiadanej subskrypcji. Osoby, które będą chciały poświęcić książkom jeszcze więcej czasu, będą mogły skorzystać z usługi Audiobooks+, oferującej 15 dodatkowych godzin słuchania miesięcznie za 17,99 zł. Dostępna będzie również możliwość zakupu pojedynczych tytułów bez konieczności wykupywania dodatkowego pakietu.
Od dnia premiery polscy użytkownicy otrzymają dostęp do ponad 20 tysięcy audiobooków w języku polskim. W katalogu znajdą się zarówno bestsellery, jak i książki reprezentujące różne gatunki – od literatury obyczajowej i historycznej po thrillery, kryminały oraz literaturę faktu. Słuchacze będą mogli sięgnąć między innymi po „Zakręty losu” i „Przyjdę, gdy zaśniesz” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, oba tomy „Prawdy zapisanej w popiołach” Joanny Jax czy „Hardą” Elżbiety Cherezińskiej.
– Książki pozwalają zwolnić, spojrzeć na świat z innej perspektywy albo całkowicie zatracić się w innej rzeczywistości. W czasach, gdy tak wiele naszej uwagi pochłania bezrefleksyjne przewijanie kolejnych, przygnębiających treści, książki dają nam przestrzeń do skupienia i wyobraźni. Udostępnienie audiobooków na ponad 180 rynkach oznacza, że miliony kolejnych osób będą mogły odkrywać ten format, a autorzy i wydawcy dotrą do czytelników, do których wcześniej nie mieli dostępu – powiedział Owen Smith, wiceprezes Spotify ds. audiobooków.
Spotify rozwija również funkcję Dopasowanie strony, która pozwala płynnie przełączać się między książką drukowaną lub e-bookiem a jego audiobookowym odpowiednikiem – bez konieczności szukania miejsca, w którym przerwano lekturę. Od uruchomienia funkcji w lutym skorzystało z niej już ponad milion czytelników.
Najnowsza aktualizacja funkcji wprowadza obsługę numerów stron. Wystarczy zeskanować w aplikacji Spotify kod ISBN książki, a następnie wykorzystać numer strony, by łatwiej odnaleźć odpowiedni moment w audiobooku. Dopasowanie strony obsługuje już tytuły w ponad 30 językach i wraz z rozszerzaniem dostępu do audiobooków pomoże kolejnym czytelnikom swobodnie przełączać się między różnymi formatami.
Audiobooki są częścią Spotify Premium od niemal trzech lat. W tym czasie liczba miesięcznych słuchaczy wzrosła o prawie 40 procent rok do roku, a liczba godzin słuchania zwiększyła się o ponad 30 procent. Z usługi Audiobooks+ korzysta już ponad milion subskrybentów.
Teraz, wraz z wejściem na kolejne rynki, Spotify chce sprawić, by świat opowieści był dostępny dla jeszcze większej liczby osób – niezależnie od tego, czy sięgają po książkę podczas podróży, spaceru, codziennych obowiązków czy wieczornego odpoczynku. Modele cenowe i zasady dostępu do audiobooków mogą różnić się w zależności od rynku.
-
News3 dni temuKaczor BRS pobity i skopany w Przemyślu. Stare wideo wróciło do sieci
-
News4 dni temuPeja odmówił Kizo numeru, a ten się na niego obraził
-
News4 dni temuKaz Bałagane ostro o Polakach żyjących pizzą Książula
-
News2 dni temuHip-Hop Kemp wraca w 2027. Nowe otwarcie po kompromitacji – oświadczenie
-
News2 dni temuSkolim o warszawskich raperach: „Mógłbym ich wszystkich kupić naraz”
-
News10 godzin temuWidzieliśmy film o Tede jako jedni z pierwszych. Za chwilę światowa premiera
-
News1 dzień temuSentino ujawnił swoją stawkę za 10 minutowy koncert na Narodowym
-
News2 dni temuDomowe piekarniki bez szans na wydobycie pełnego potencjału pizzy Książula?