teledysk
Mati Szert i Ananas serwują grime’owego bangera
Raperzy promują płytę „Virrr”.
Mati Szert to aktualnie jeden z najciekawszych newcomerów na scenie, który w 2021 roku wydał pod skrzydłami MaxFloRec dobrze przyjęty przez słychaczy i scenę debiut „Little Boy”. Dzisiejszy singiel jest 2. już zapowiedzią następcy debiutu – albumu „Virrr”
„DEHAEL” to 2. po „Napamlnie” singiel zwiastujący album „Virrr”. Mimo zapowiedzi głoszących, że krążek ma być bardziej zróżnicowany niż poprzednik, póki co dostajemy kolejnego bangera przesiąkniętego brytyjskimi brzmieniami, gdzie grime przecina się z 2-stepem i drum’n’bassem. W najnowszym singlu usłyszymy także 2. gościa, jaki udzielił się na albumie. Tym razem jest to Ananas, który może być dobrze znany miłośnikom bassowych klimatów. Co ciekawe, asrtyści łączą siły nie pierwszy raz. Kilka miesięcy wcześniej ukazał się ich wspólny utwór „Till I Die” opublikowany w ramach akcji SB Starter.
Produkcją „DEHAELa”, podobnie jak całego krążka „Virrr”, zajął się sorryfalkonn. Beatmaker współpracował z Matim także przy debiucie (wówczas posługując się ksywą falKon), na którym znalazło się 5 numerów na jego podkładach („Wchodzę do gry”; „H&M”; „Nie ma ich”; „Tak jak chcę” i okraszony klipem „Voila”). Mati Szert zapewnia, że mimo iż całość nagrał w duecie z jednym producentem, możemy spodziewać się płyty spójnej, a przy tym paradoksalnie jeszcze bardziej różnorodnej niż poprzedniczka.
„Virrr” będzie drugim legalnym albumem Matiego Szerta wydanym przez MaxFloRec. Na krążek składać się będzie 14 premierowych utworów, które mają zdecydowanie przekraczać stylistyczne granice nakreślone na debiucie. Na albumie poza gospodarzami, Caterem i Ananasem, usłyszmy jeszcze 4 gości, jednak na ten moment nie zostali oni jeszcze ujawnieni. Pre-order krążka wystartował już w MaxFloSklepie. Premiera przewidziana jest na wrzesień br.
Przy okazji dzisiejszej premiery, artyści oraz ekipa MaxFlo zachęcają także do wsparcia pewnej akcji charytatywnej. W opisie teledysku czytamu specjalne podziękowania dla Patryka Sędzika, współorganizatora Złombolu – akcji charytatywnej tworzonej we współpracy z Fundacją Nasz Śląsk im. gen. Jerzego Ziętka. Inicjatywa ta ma wieloletnią historię, a dotychczas udało się już zebrać kilkanaście milionów złotych na spełnianie marzeń dzieciaków z domów dziecka! Wszystkie szczegóły i możliwość wsparcia dostępne pod tym linkiem.
teledysk
Wrócił stary Arab? „Kocham weed mieszać z grzybem”
Nowa płyta ma pokazać Araba w roli rapera i producenta.
Arab przez lata walczył z używkami i zmienił swoje życie o 180 stopni, ale najnowszy numer sugeruje, że raper znów sięga po stare przyzwyczajenia.
Ostatnie lata w życiu Araba to spory rollercoaster. Raper spod Rzeszowa przeszedł sporą przemianę – od nałogowego jaracza, który kojarzył się z zamuloną stylówką, do gościa, który postawił na sport, zdrowie i odstawił używki.
Wygląda jednak na to, że całkowita abstynencja to już przeszłość. Arab ponownie nawiązuje do używek, choć obecnie wydaje się podchodzić do nich z większym umiarem.
„Kocham weed mieszać z grzybem, ten co ma psylocybinę” – nawija w numerze „Fajnie znów cię widzieć”.
„Prime Time” – nowa płyta Araba
Arab szykuje premierę siódmego albumu zatytułowanego „Prime Time”. Tym razem raper nie ogranicza się wyłącznie do nawijki. Po raz pierwszy na swoim wydawnictwie pokaże się również jako beatmaker.
W preorderze znajdzie się dwupłytowe wydanie. CD1 zawiera 12 numerów, w tym jeden ekskluzywny kawałek dostępny wyłącznie na krążku z przedsprzedaży.

CD2 to sześć autorskich bitów Araba, za których miks odpowiada duet Voskovy. To pierwsza tak duża prezentacja producenckich umiejętności Gabriela.
Nowy materiał ma stawiać na ciężkie, tajemnicze brzmienie i osobiste rozliczenie z ostatnimi latami. „Prime Time” ma zamknąć jeden etap w życiu rapera i jednocześnie otworzyć kolejny.
Premiera albumu 30 listopada.
teledysk
TPS z numerem „Chyba jej wierzyłem”, który wcale nie jest o kobiecie
„Zakręciłem się jak dzieciak zamiast skręta spalić z rana”.
TPS wypuścił singiel „Chyba jej wierzyłem”, który na pierwszy rzut oka może wydawać się numerem o relacjach damsko-męskich, ale w rzeczywistości opowiada o kokainie.
Za produkcję najnowszego kawałka odpowiada Tytuz, a sam numer jest kolejną zapowiedzią nadchodzącego albumu „I need money”.
Tytuł „Chyba jej wierzyłem” może sugerować historię o kobiecie, zawodzie miłosnym i utraconym zaufaniu. TPS zastosował jednak grę słów i ukrył w numerze drugie dno. Tytułowa „ona” to nie dziewczyna, a kokaina. Raper opowiada o narkotyku, który potrafi omamić człowieka, dać mu złudne poczucie szczęścia, a później sprowadzić na samo dno.
Nowy singiel jest kolejną zapowiedzią albumu „I need money”. Wydawnictwo będzie składało się z dwóch części, a jego premiera jest coraz bliżej. Już niebawem ma wystartować preorder – informuje raper.
teledysk
Mei porusza temat aborcji. „Krew na palcach” – mocny przekaz i premiera w Dzień Zaduszny
„Mogłaś zostać mamą, a nie morderczynią dzieci”.
Mei nie zamierza unikać trudnych tematów. 2 listopada, w Dzień Zaduszny, raperka prezentuje nowy singiel „Krew na palcach”, w którym podejmuje jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów współczesnej debaty społecznej – aborcję. Utworowi towarzyszy animowany teledysk, którego fabuła koncentruje się na psychologicznych i emocjonalnych konsekwencjach podjętej decyzji.
„Krew na palcach” to utwór przedstawiający aborcję z perspektywy zdecydowanie pro-life. Raperka nie ukrywa swoich przekonań, a tekst momentami przybiera formę bezpośredniego oskarżenia. Jednocześnie podkreśla, że jej intencją nie jest upokarzanie czy ocenianie kobiet, lecz skłonienie odbiorców do refleksji.
Nieprzypadkowa data premiery
Wybór 2 listopada nie jest przypadkowy. W Dzień Zaduszny, poświęcony pamięci zmarłych, artystka zwraca uwagę na tych, którzy nigdy nie doczekali się narodzin.
– Niektórzy nigdy nie doczekali się własnego imienia. Nikt nie zdążył ich przytulić, ukołysać do snu ani nauczyć pierwszych słów. Nie mają grobów, na których można postawić znicz. Nie mają fotografii, do których można wracać. Nie pozostawili po sobie wspomnień. A przecież ich istnienie również miało znaczenie – napisała raperka.
Animowany teledysk i historia, która nie kończy się wraz z podjęciem decyzji
Singlowi towarzyszy animowany teledysk, w którym przedstawiona historia nie kończy się na samym zabiegu. Twórcy koncentrują się na dalszych losach bohaterki, jej wewnętrznych rozterkach, poczuciu winy i emocjonalnych konsekwencjach decyzji.
– To jeden z najtrudniejszych tekstów, jakie napisałam. Nie powstał po to, by kogokolwiek upokorzyć czy osądzić. Powstał, żeby zachęcić do refleksji, aby być przestrogą – wyjaśnia Mei.
Dodaje również:
– Jeśli ta historia skłoni choć jedną osobę do zatrzymania się, refleksji i spojrzenia na życie z innej perspektywy, będzie to dla mnie więcej warte niż milion wyświetleń.
„Krew na palcach” to kolejna zapowiedź albumu „Genesis”, którym MEI wraca do solowej działalności po kilkunastu latach.
Po latach działalności i wielu muzycznych doświadczeniach wracamy z piosenką o życiu, przemijaniu i poszukiwaniu szczęścia – informuje Jeden Osiem L.
Każdy z nas czegoś szuka. Szczęścia, spokoju, spełnienia, sukcesu. Czasem wydaje się, że jesteśmy już blisko, ale cel ledwie migocze na horyzoncie. Mimo to wciąż biegniemy przed siebie, próbując dogonić to, co dla nas najważniejsze.
JedenOsiemL to zespół założony w 1998 roku w Płocku, który na stałe zapisał się w historii polskiej muzyki popularnej. Ogólnopolską rozpoznawalność przyniósł mu singiel „Jak zapomnieć”, który w 2003 roku podbił listy przebojów i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich utworów początku XXI wieku. Kolejne sukcesy przyniosły m.in. „Kilka chwil”, „Pytam kiedy” i „Grawitacja”.
Zespół tworzą Łukasz – wokalista i autor tekstów – oraz Chris Toffson, kompozytor i producent muzyczny. „Promień Światła” to refleksyjna, nostalgiczna opowieść o życiu i poszukiwaniu szczęścia, łącząca rapowe zwrotki, melodyjny refren i brzmienie gitary elektrycznej. Premierze utworu towarzyszy teledysk z archiwalnymi i współczesnymi ujęciami, ukazujący ponad 20 lat historii zespołu i zmiany, jakie przyniósł ten czas.
teledysk
Tax Free tańczą, robiąc uliczny rap. „Polski rap dla mnie mocno zniewieściały”
„Chłopak z bloków dzisiaj jest biznesmenem”.
Kolejny singiel duetu Kazior & Malik Montana i kolejny track z hitowym potencjałem.
Najnowsza propozycja raperów to instrukcja, jak powinno się robić uliczny rap – mocne wersy, ciężkie historie, a wszystko to podlane melodyjnym refrenem.
Warto podkreślić etos pracy Malika Montany i Kaziora – dotychczas w tym roku pojawiło się już jedenaście singli, fani nie muszą czekać w nieskończoność na kolejne utwory, a na kanał Tax Free z wysoką częstotliwością wpada track za trackiem. Co dalej?
Za produkcję odpowiada CUZCO$.
-
News1 dzień temuSnoop Dogg płaci 10 tys. dolarów miesięcznie za jedzenie lodów
-
News3 dni temuPopek zwyzywał Martę na koncercie. „Sprawa idzie do sądu” (tylko u nas)
-
News2 dni temuPopek z trzecim okiem na czole. Raper pokazał nowy wizerunek
-
News4 dni temuWaco do Popka: „Nie płacz jak baba. Nie będziesz musiał jak ja w wieku 46 lat kończyć zawodówki”
-
News2 dni temuNafas, brat Enzo strażnikiem moralności? Fagata: „Byliśmy razem. Ma mnie na nodze wydziaraną”.
-
News2 dni temuMichrus Dixon37 nie boi się wjazdu o 6.00 rano otwarcie pisze: „Ruda K****O”
-
News9 godzin temuPeja nie uznaje za raperów tych, którzy współpracują z disco polo. „Nie są jednymi z nas”
-
News2 dni temuPopek wypuścił „Mamo Tato 2”: to krzyk 3-letniego dziecka