News
Matka Eminema nie żyje
Miała 69 lat.
Matka Eminema, Debbie Nelson zmarła w wieku 69 lat po walce z zaawansowanym rakiem płuc.
Zmarła mama Eminema
O problemach zdrowotnych Debbie Nelson po raz pierwszy poinformowano we wrześniu. Już wtedy nie dawano jej wiele czasu. Matka Eminema odeszła wczoraj wieczorem w St. Joseph, w stanie Missouri. Potwierdził to przedstawiciel rapera, Dennis Dennehy.
Burzliwe relacje z synem
Eminem miał z matką bardzo różne relacje. Na początku kariery oskarżał ją o zaniedbywanie i przemoc w wielu swoich numerach m.in. w „Cleanin’ Out My Closet”.
W 1999 roku Debbie pozwała swojego syna za zniesławienie na kwotę 10 milionów dolarów. Wygrała sprawę, ale podobno otrzymała tylko 25 tys. dolarów, z czego większość poszło na prawników. W 2007 wydała książkę „My Son Marshall, My Son Eminem”, w której opisała swoje relacje z synem.
Ciekawostki o matce Eminema i jej relacjach z synem
- Nelson urodziła Eminema w wieku 18 lat.
- Ojca Eminema, Bruce’a Mathersa poślubiła w wieku 15 lat. On miał wtedy 22 lata.
- Rodzice Eminema spędzili kilka lat razem grając w zespole Daddy Warbucks.
- Niedługo po narodzinach rapera, jego ojciec odszedł. Matka wychowywała go sama razem z przyrodnim bratem.
- Przez lata krążyli po Michigan i Missouri, zanim ostatecznie osiedli w Detroit.
- Eminem oskarżał matkę o kradzież jego wypłat, wyrzucanie go z domu i branie narkotyków. Jego matka zaprzeczyła, że kiedykolwiek coś brała.
- Eminem wielokrotnie dissował matkę m.in. w numerach „My Name Is” czy „Cleanin’ Out My Closet”.
- Grupa hiphopowa ID-X zapytała Nelson (wówczas występującą pod pseudonimem Debbie Mathers-Briggs), czy chciałaby wydać własną płytę CD, a ona się zgodziła. Jeden z dwóch powstałych utworów, „Dear Marshall”, przedstawiał Nelson recytującą otwarty list do syna, w którym na przemian go karciła i przyznawała się do własnych błędów.
- W 2013 roku w numerze „Headlights” raper przeprosił matkę za swoje ostre słowa.
- Ich relacja poprawiła się w ostatnich latach. W 2022 Debbie pogratulowała synowi wprowadzenia do Rock & Roll Hall of Fame.
News
Grzegorz Krychowiak zostaje raperem. Pomaga mu w tym Quebonafide
Wszystko to w nowym programie.
Grzegorz Krychowiak zamienia piłkarskie boisko na studio nagraniowe, a jego przewodnikiem po świecie rapu został Quebonafide.
Grzegorz Krychowiak zakończył wielką piłkarską karierę, ale najwyraźniej nie zamierza siedzieć na kanapie i wspominać dawnych czasów. Były reprezentant Polski wchodzi teraz w zupełnie inną grę – nagrywa rapowy numer, a pomaga mu w tym Quebonafide.
Wszystko wydarzy się w ramach nowego programu „Druga połowa”, który ma pokazać Krychowiaka w rolach kompletnie niezwiązanych z boiskiem.
Quebonafide bierze Krychowiaka pod swoje skrzydła
W pierwszym odcinku były piłkarz trafia prosto do świata hip-hopu. Krychowiak pod okiem Quebonafide oraz producentów muzycznych poznaje proces powstawania numerów od kuchni. Pracuje nad tekstem, rytmem i tym, jak w ogóle odnaleźć się za mikrofonem.
Na samym nagrywaniu zabawa się jednak nie kończy. Były reprezentant Polski będzie musiał wyjść ze swoim materiałem przed ludzi i wystąpić na żywo.
Co więcej, efektem współpracy będzie pełnoprawny singiel. Jego premiera ma odbyć się już wkrótce.
Z boiska do zupełnie nowego życia
„Druga połowa” to nawiązanie do zakończenia przez Krychowiaka kariery piłkarskiej i rozpoczęcia kolejnego etapu życia. W każdym odcinku były zawodnik ma sprawdzać się w innym zawodzie, a pomagać będą mu osoby dobrze znające daną branżę.
To spora zmiana dla gościa, który przez lata funkcjonował przede wszystkim jako piłkarz. Krychowiak rozegrał 100 spotkań w reprezentacji Polski i trafił do Klubu Wybitnego Reprezentanta. Na poziomie klubowym dwukrotnie wygrał Ligę Europy z Sevillą, a w CV ma również m.in. Paris Saint-Germain i Girondins Bordeaux.
Za produkcję programu odpowiada Papaya Films. Pierwszy odcinek wyreżyserował Jan Dybus, a producentem jest Kacper Sawicki. Premierowy odcinek 9 października w Canal+.
News
Chada nagrał to prawie 30 lat temu. Niepublikowana zwrotka z 1997 roku
„Nazywam się Chadżinsan i pi*rdolę w dupę Zochę”.
Tomasza Chady nie ma z nami od lat, ale właśnie dostaliśmy jego „nową” zwrotkę – nagraną na warszawskim Grochowie jeszcze w 1997 roku.
Duet Technik Figlina wypuścił kolejny singiel promujący EP-kę „NIEDŁUGO WYCHODZĘ NA GROCHÓW”. „RADIO G” to jednak coś więcej niż kolejny numer z projektu. Twórcy wyciągnęli z archiwum nagrania warszawskich raperów sprzed niemal trzech dekad, a największym zaskoczeniem są nigdy wcześniej niepublikowane wersy Tomasza Chady.
Wokale wykorzystane w kawałku zostały zarejestrowane na Grochowie w 1997 roku przez Marka Walaszka. Chada nagrywał wtedy z ekipą Radio Grochów, jeszcze zanim ukazał się album z Mistic Molesta.
Po blisko 30 latach jego wersy po raz pierwszy oficjalnie trafiają do słuchaczy. Całość dostała dodatkowo klip zmontowany z oryginalnych materiałów pochodzących z tamtego okresu.
Technik Figlina przedstawiają numer jako hołd dla starej grochowskiej sceny i samego Chady:
– To wyjątkowy, archiwalny materiał i jednocześnie hołd dla grochowskiej sceny rapowej lat 90.
Dedykowany pamięci Tomasza Chady – pioniera hip-hopu z Grochowa.
„RADIO G” jest piątym singlem promującym EP-kę „Niedługo wychodzę na Grochów”. Dla fanów Chady zdecydowanie najważniejszym fragmentem numeru jest jego niepublikowana wcześniej zwrotka. Słychać w niej rapera z czasów, kiedy warszawski hip-hop dopiero budował swoje fundamenty.
Zwrotka Chady:
Radio G i Radiola, na Chadżinsona pora
Słuchaj mnie teraz, bo to moja metafora
Nie rozpruwam wora z moimi rymami, tylko trochę
Nazywam się Chadżinsan i pi*rdolę w dupę Zochę
Każdy o tym wie, i Roland wie
I Gruszka wie, Radio też G wie
Że blunty palimy, dziwki walimy
Ha, nikt nas nie rozkmini
News
Tau wraca z nową płytą. „Życie doświadczyło mnie w okrutny sposób”
Kielecki raper przerywa ciszę po 10 miesiącach.
Tau po 10 miesiącach pracy nad nowym albumem oficjalnie wraca do mediów i zapowiada materiał, w którym nie zamierza uciekać od trudnych doświadczeń.
Kielecki raper przerwał ciszę i przekazał fanom konkretną wiadomość – nowa płyta jest w drodze. Raper przez ostatnie 10 miesięcy pracował nad albumem, a teraz oficjalnie ogłasza swój powrót do mediów.
Przy okazji zapowiedzi projektu Tau opublikował bardzo osobisty wpis. Nie skupia się w nim jednak na szczegółach dotyczących tracklisty, gości czy daty premiery. Zamiast tego pisze o nienawiści, ranach z przeszłości, wierze i walce o samego siebie.
– Cześć Bracia i Siostry. Wracam do Was po 10 miesiącach ciężkiej pracy nad albumem. Mam nadzieję, że macie się dobrze. Na początek mam kilka myśli, którymi się z Wami podzielę. Życie doświadczyło mnie w okrutny sposób.
Raper przyznaje, że przez lata nosił w sobie sporo bólu. Wprost pisze też o poczuciu odrzucenia przez ludzi, od których najbardziej oczekiwał miłości.
– Gdybym zatrzymał się moim myśleniem na powyższym sformułowaniu, to byłbym jedną wielką chodzącą raną, która bryzga na wszystkich wokół swoją brudną krwią nienawiści i chęci zemsty. Za to, że byłem nienawidzony przez wszystkich, których miłości pragnąłem.
Tau przekonuje jednak, że nie chce budować swojej przyszłości na nienawiści i zemście. Jak wielokrotnie wcześniej w swojej twórczości, także teraz mocno odwołuje się do Boga i wiary.
– Nie zatrzymałem się jednak na takim myśleniu choć kosztowało mnie to więcej wyrzeczeń niż można sobie wyobrazić. Rana oddana Bogu zasklepia się, a na jej miejsce pojawia się zdrowa tkanka. Ile takich ran jeszcze w sobie noszę? Sądzę, że kilka i utrudniają mi one skutecznie życie dosyć często.
– Nie poddaję się jednak. Chcę walczyć o siebie, moich bliskich i innych ludzi mocą moich talentów i miłości, której nauczył mnie mój Mistrz. Nienawiść już poznałem i wiem, że ona nigdy niczego nie zbuduje.
Na końcu raper potwierdził, że okres medialnej ciszy właśnie się kończy. Tau wraca nie tylko z albumem, ale również do regularnej aktywności w sieci.
– Oficjalnie wracam więc do mediów i mam zamiar przynieść Wam dużo dobra. A to wszystko w muzyce najlepszej jakości na jaką mnie tylko stać. Dobrze, że jesteście.
Na razie raper nie zdradził tytułu nowej płyty ani terminu jej premiery. Po 10 miesiącach pracy wygląda jednak na to, że kampania wokół albumu właśnie rusza.
News
Sokół wcielił się w rolę narratora w kolejnej reklamie
Raper śrubuje absolutny rekord udziału w kampaniach reklamowych.
Sokół umacnia rolę potentata na rynku reklamowym. Tym razem Narrator zaprezentował się trochę z innej strony i nie bryluje na ekranie facjatą, a swoim głosem.
Wyjątkowo długa przerwa reprezentacyjna sprawiła, że Sokół znowu ma swoje 5 minut sławy i wszędzie go pełno na małym ekranie. Wszystko za sprawą kolejnej kampanii reklamowej bukmachera, z którym raper jest od dawna związany i najwyraźniej nic nie wskazuje, żeby miało się coś zmienić.
Narrator, który w ostatnim czasie kojarzył się raczej oszczędzanie z uczuciami patriotycznymi na forum publicznym, zagrał na emocjonalnym tonie, nawiązując do meczów reprezentacji Polski i Mazurka Dąbrowskiego. Tym samym raper śrubuje absolutny rekord udziału w kampaniach reklamowych na scenie rapowej.
News
bambi z pierwszą taką współpracą ze Spotify w Polsce – dwa nowe numery na platformie
Kontakt z muzyką raperki przeniósł się do rzeczywistości.
LET IT B i WARTO KŁAMAĆ – dwa utwory z nadchodzącego albumu bambi B – po raz pierwszy wybrzmiały na żywo podczas kameralnego spotkania artystki z jej najwierniejszymi fanami korzystającymi ze Spotify Premium. Spotify zarejestrowało występy w specjalnej oprawie z udziałem orkiestry, a powstałe materiały wideo są już dostępne wyłącznie na platformie. To pierwszy tego typu projekt Spotify z lokalnym artystą w Polsce.
5 września w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie spotkało się 200 najwierniejszych słuchaczy bambi korzystających ze Spotify Premium. Zaproszenia otrzymali bezpośrednio za pośrednictwem platformy, dzięki czemu ich codzienny kontakt z muzyką artystki przeniósł się do rzeczywistości.
Tkaniny, odbicia, projekcje, światło i interaktywne strefy tworzyły przestrzeń, w której goście nie byli tylko publicznością, ale częścią narracji. Mogli zostawiać wiadomości, tworzyć własne portrety i współtworzyć wizualny język wydarzenia. Motyw pięciu person bambi, symbolicznie obecnych poprzez jej charakterystyczne peruki, jeszcze mocniej podkreślał świat nowego projektu artystki. Wieczór domknął kameralny koncert.
LET IT B i WARTO KŁAMAĆ wybrzmiały w specjalnych aranżacjach z udziałem francisa oraz Urbański Falkowski Orkiestra pod batutą Krzysztofa Falkowskiego. Całe występy zostały profesjonalnie zarejestrowane w formie materiałów wideo. Nagrania są już dostępne na Spotify, dzięki czemu również pozostali słuchacze mogą zobaczyć pierwsze live wykonania utworów jeszcze przed premierą albumu B, zaplanowaną na 16 października.
To pierwsza tego rodzaju współpraca Spotify w Polsce. Projekt łączy premierowe wykonania utworów bambi z doświadczeniem stworzonym specjalnie dla jej fanów, a nagrania pozostają dostępne dla wszystkich użytkowników Spotify. Spotkanie było także momentem uruchomienia Countdown Page albumu B na Spotify. To właśnie tam fani mogli jako pierwsi zobaczyć okładkę płyty i rozpocząć odliczanie do jej premiery.
Nagrania live LET IT B i WARTO KŁAMAĆ są już dostępne wyłącznie na Spotify.
-
News24 godziny temuPopek i Małolat K2 pogodzili się i razem imprezują. „4 dzień bez spania”
-
News3 dni temuWini uderza w Peję i Eldo za kontakty z Karolem Nawrockim: „J*bać ich”
-
News1 dzień temuPeja uległ lewicowej narracji językowej autorstwa „Wyborczej” i TVN
-
News24 godziny temuPoczątek upadku Książula, który otwiera 13 tys. pizzeri? „Stracił całą wiarygodność”
-
teledysk4 dni temuTPS zaśpiewał nam o życiu, a na kwadrat wbili mu Rest i Kronkel Dom
-
Felieton18 godzin temuKsiążulo wdepnął w gówno? Były raper i Żabka pod potężnym ostrzałem – felieton
-
News3 dni temuKomu dograł się Bedoes 2115? Raper wymienił trzy ksywki
-
News2 dni temuBastek jednak nie wyjechał do pracy za granicę?