Sprawdź nas też tutaj

News

Peja atakuje Donalda Trumpa i snuje spisek

„Brawo panie prezydencie. Brawo Amerykkko”.

Opublikowany

 

peja

Rychu kolejny raz wypowiedział się na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Tym razem raper uderzył w Donalda Trumpa i bliskich mu współpracowników.

Peja uważa, że medialne doniesienia o zawieszeniu broni są nieprawdziwe, a izraelskie wojsko cały czas łamie pokojowe zakazy. Według niego, osoby z rodziny Donalda Trumpa mają interes w przejęciu kontroli nad wojną w Strefie Gazy i staną się głównym beneficjentem tego konfliktu.

Poniżej cały wpis Rycha:

– Donald Trump zrobił wszystko aby zostać głównym benificjentem w sprawie zawieszenia broni pomimo Israhellem i jedynym słusznym zbrojnym ruchem oporu HMS jeszcze przed objęciem ponownej prezydentury. Super co?

Na zdjęciu z byłym doradcą Jaredem Kushnerem. Dlaczego o tym piszę? Jared Kushner, były doradca Donalda Trumpa w Białym Domu i jego zięć, chwalił „bardzo cenny” potencjał „nieruchomości nadbrzeżnych Gazy”, sugerując, że Izrael powinien usunąć cywilów, podczas gdy „oczyszcza” ten obszar.

„Nieruchomości nadbrzeżne Gazy mogłyby być bardzo cenne, gdyby ludzie skupili się na budowaniu środków do życia”, powiedział Kushner w wywiadzie z 15 lutego 2024 opublikowanym wcześniej w tym miesiącu na kanale YouTube Middle East Initiative, programu Kennedy School of Government na Uniwersytecie Harvarda, a opublikowanym po raz pierwszy we wtorek 19 marca przez The Guardian. „Jeśli pomyślisz o wszystkich pieniądzach, które trafiły do ​​tej sieci tuneli i całej amunicji, gdyby zostały przeznaczone na edukację lub innowacje, co można by było zrobić?”

A teraz update z ubiegłego tygodnia:
Jared Kushner, zięć i bliski powiernik prezydenta elekta Donalda Trumpa, w środę podwoił swój udział w izraelskiej firmie finansowej, która ma zyskać na doładowaniu izraelskich osiedli w Palestynie — tuż przed ogłoszeniem porozumienia o zawieszeniu broni, w którym Kushner mógł pomóc doradzać.

Teraz, pośród potencjalnego zakończenia wojny Izraela w Strefie Gazy, były główny doradca Trumpa ds. Bliskiego Wschodu i członek jego rodziny jest gotowy skorzystać z rozszerzenia wysiłków osadniczych na terytoriach palestyńskich pod okupacją izraelską, które są nielegalne na mocy prawa międzynarodowego i powodują narastającą przemoc wobec Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie.

Już w godzinach po ogłoszeniu zawieszenia broni Trump ogłosił, że jego administracja zniesie sankcje nałożone przez administrację Bidena na brutalnych izraelskich osadników. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych osadnicy byli odpowiedzialni za ponad 1000 ataków na Palestyńczyków w zeszłym roku — najwyższy poziom przemocy ze strony izraelskich osadników, jaki kiedykolwiek odnotowano.

W sytuacji gdzie od wczoraj płyną doniesienia podparte nagraniami video, że: „… Dwóch palestyńskich cywilów, w tym nastoletni chłopiec, zostało zabitych przez izraelskich snajperów w Rafah, według palestyńskiej agencji informacyjnej Wafa. W poniedziałek w wyniku izraelskiej strzelaniny w Rafah rannych zostało również ośmiu Palestyńczyków, w tym dzieci.

Izraelskie wojsko poinformowało, że oddało strzały ostrzegawcze w kierunku osób, które zbliżały się do żołnierzy rozmieszczonych zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni …”

Widać gołym okiem jak przestrzegane jest zawieszenie broni tak ciężko negocjowane od wielu miesięcy (choć w tej samej postaci odrzucone rok temu) zatem nie łudźmy się, że rozlew krwi się skończy a dalsze części 2 i 3 zawieszenia broni wejdą w życie kiedy nielegalni istahellscy osadnicy pod osłoną ognia IOF dokonują zbrodniczych kolonizacyjnych działań skoordynowanych z rządem USA. Zatem eskalacja przemocy trwa w najlepsze (palenie dobytku Palestyńczyków przez uzbrojonych po zęby „osadników”na Zachodnim Brzegu) tyle tylko, że będzie miała nieco inny przebieg. Brawo panie prezydencie. Brawo Amerykkko.

Tylko nie piszcie mi proszę, żebym się nie mieszał w tego typu sprawy. Świadomość to ważna sprawa i dotyczy nas wszystkich w globalnym wymiarze.

 

News

Polski rap zbanowany w szatni FC Porto. Jan Bednarek nie przekonał kolegów

Portugalczycy nie byli zachwyceni.

Opublikowany

 

Przez

jan bednarek

W szatni FC Porto polskiego rapu raczej nie usłyszymy zbyt często. Jan Bednarek kilka razy przejął głośnik i próbował pokazać kolegom muzykę z naszego podwórka. Efekt? Delikatnie mówiąc, szału nie było.

O muzycznych zwyczajach w szatni mistrza Portugalii opowiedział Jakub Kiwior w rozmowie z Dominikiem Piechotą dla Kanału Sportowego. Dziennikarz zapytał reprezentanta Polski, czy w Porto zdarza się słuchać polskiej muzyki.

– Co do muzyki, rzadko się zdarza, żeby dopuścili Janka Bednarka, żeby podłączył się pod głośnik. Może trzy razy puścił coś polskiego, ale chłopakom nie za bardzo się to spodobało – zdradził.

W zespole dominują zawodnicy z Portugalii i Ameryki Łacińskiej, a polskie numery najwyraźniej nie są tym, czego chcą słuchać przed treningiem czy meczem. Kiwior przyznał jednak, że znalazł się przynajmniej jeden kawałek, który dostał od kolegów względnie pozytywną reakcję.

– Było coś takiego, że powiedzieli, że jest ok. Nie pamiętam co. Wiadomo, że tego nie rozumieją, ale czasem im pasuje bit. Generalnie inni są odpowiedzialni za muzykę, również „Bedi”, ale zawsze mu mówią, żeby raczej nie puszczał polskiego rapu, tylko coś innego – dodał Kiwior.

Wygląda więc na to, że Bednarek może walczyć o miejsce w składzie FC Porto, ale przy klubowym głośniku polski rap przegrywa zdecydowanie.

Czytaj dalej

News

„Ja sprzedawałem hip-hop, a oni są dzisiaj w reklamach” – pierwszy fragment filmu o Tede

Wilku: „My mieliśmy Elo, a Tede wymyślił sobie Joł, Joł, Joł”.

Opublikowany

 

Przez

tede

Ukazał się pierwszy fragment dokumentu „TEDE. Forever Rap” w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego. Film ma premierę światową na 42. Warszawskim Festiwalu Filmowym.

Tede poszedł w lans i bounce: spór, który dzielił scenę

W opublikowanym fragmencie Eldo, Wilku i Cezary Ciszewski mówią wprost, że Tede poszedł w lans i bounce i odszedł od ideałów, z którymi zaczynali. CNE mówi o jego charyzmie i flow, których nie miał nikt inny. Hirek Wrona wspomina, że kolegom ze sceny nie podobało się to, co robił. Tede odpowiada, że ci, którzy zarzucali mu sprzedanie hip-hopu, dziś sami występują w reklamach.

To jeden z wielu momentów filmu, w których bohaterowie mówią o sobie i o sobie nawzajem bez ogródek. Twórcy zachowali pełną niezależność. Tede nie miał wpływu na treść i zobaczy film po raz pierwszy na premierze.

Podstawą filmu są prywatne nagrania z lat 1993-2002. Do tej pory nigdy nie zostały pokazane publicznie i przez ponad dwie dekady leżały na strychu. To zapis początków polskiego hip-hopu z pierwszej ręki: studia, koncerty, imprezy, osiedla i ludzie, którzy tę scenę tworzyli, zanim ktokolwiek wiedział, czym się stanie. Takich materiałów nie pokazał dotąd żaden film o polskim rapie.

Druga oś filmu to powrót Tede do Nowego Jorku po 22 latach i pytanie o to, jak zmienili się on sam, polski rap, Polska i Ameryka.

„TEDE. Forever Rap” nie jest filmem tylko o Tede. To zapis Polski przełomu wieków i pokolenia, które dorastało, zanim wszystko trafiło do internetu. Film pokazuje tamte czasy takimi, jakie były, łącznie z konfliktami, które wtedy dzieliły scenę.

– Nie robiłem laurki. Tede zgodził się na film, ale na żadnym etapie nie chciał w niego ingerować. To były jego warunki: nie chcę ingerować, nie chcę oglądać przed premierą. Chcę pierwszy raz obejrzeć na sali kinowej w trakcie premiery. To dla mnie jako twórcy wymarzona i komfortowa sytuacja. Archiwa pokazują, jak było naprawdę, a bohaterowie mówią to, co myślą – mówi Krystian Kuczkowski, reżyser i producent

„TEDE. Forever Rap” – pokazy i premiera

  • 13.10.2026, godz. 20:30 – premiera światowa, 42. WFF, kino Atlantic, Warszawa
  • 14.10.2026, godz. 17:00 – pokaz festiwalowy, kino Atlantic, Warszawa

O dalszych planach dystrybucyjnych filmu dowiemy się po festiwalu.

O filmie

TEDE. Forever Rap, dokument, 105 min, Polska/USA 2026
Występują: Jacek „Tede” Graniecki, Eldo, O.S.T.R., Wilku, Vienio, CNE
Reżyseria i scenariusz: Krystian Kuczkowski
Zdjęcia: Michał Tyszkiewicz, Maciej Gruda, Mateusz Sawicki, Jakub Szulczyk, Cezary Ciszewski
Montaż: Jakub Szulczyk
Produkcja: Cinema Craft

Czytaj dalej

News

Buczer wrócił do ostatniego pożegnania Bezczela: „Stałem nad trumną obejmując twoją mamę”

Od śmierci białostockiego rapera minęło już pięć lat.

Opublikowany

 

Przez

bezczel nie żyje
fot. MCH Photo

Pięć lat po śmierci Bezczela Buczer opublikował mocny, osobisty wpis, w którym wrócił do ich ostatniego pożegnania.

Buczer pamięta o Bezczelu. W piątą rocznicę śmierci białostockiego rapera jego wieloletni przyjaciel opublikował emocjonalny wpis. Przyznał, że do dziś ma przed oczami moment, kiedy po raz ostatni widział Bezczela przed zamknięciem trumny.

– Mija 5 lat odkąd nie ma Cię już z nami i od kiedy widziałem Cię po raz ostatni zanim zamknęło się wieko od trumny. Pamiętam dokładnie ten moment, bo stałem wtedy obejmując Twoją Mamę nad Twoją trumną i do dziś ciężko mi uwierzyć w to co się wydarzyło. Mam Cię w sercu w myślach w modlitwie każdego dnia i często wspominam o Tobie w swoich wersach by pamięć o Tobie nie została zatarta przez upływający czas. Spoczywaj w pokoju przyjacielu – napisał Buczer.

Śmierć Bezczela była jednym z najmocniejszych ciosów dla polskiej sceny tamtego okresu. Raper zmarł 21 września 2021 roku w wieku zaledwie 37 lat. Pięć lat później jego bliscy, przyjaciele i słuchacze wciąż dbają o to, żeby pamięć o nim nie zniknęła.

Czytaj dalej

News

Akon wpadł w tłum 40 tysięcy fanów w wielkiej kuli. Musiała interweniować ochrona

Ten stunt nie poszedł zgodnie z planem.

Opublikowany

 

akon

Akon chciał przepełznąć nad 40-tysięcznym tłumem zamknięty w ogromnej dmuchanej kuli. Skończyło się interwencją ochrony.

Akon postanowił zafundować fanom efektowny numer podczas piątkowego koncertu na Bishkek Arena w Kirgistanie. Wokalista wszedł do ogromnej, przezroczystej kuli i ruszył w niej prosto nad głowami publiczności. Problem w tym, że tłum nie był w stanie go utrzymać.

Kula zamiast swobodnie przemieszczać się nad ludźmi zaczęła zapadać się w mocno ściśniętą publikę. Według lokalnego Open.kg zrobiło się na tyle nerwowo, że pojawiły się obawy o możliwość wybuchu paniki i stratowania uczestników koncertu.

Muzyka została na chwilę zatrzymana, a sytuację przejęła ochrona. Jej pracownikom udało się skierować wielką kulę z powrotem w stronę sceny i bezpiecznie wydostać Akona z tłumu.

Sam artysta nie wyglądał na szczególnie przejętego wpadką. Po wszystkim śmiał się z całej sytuacji, a następnie wrócił do grania koncertu.

Kilka kobiet obecnych na imprezie przekazało Open.kg, że problemem był po prostu ciężar całej konstrukcji. Ich zdaniem wiele fanek znajdujących się bezpośrednio pod kulą nie miało wystarczająco dużo siły, żeby utrzymać nad głowami wielkiego zorba razem z Akonem.

Skala koncertu była ogromna. Według AKIPress wydarzenie z 18 września zgromadziło około 40 tysięcy osób, a nad bezpieczeństwem imprezy miało czuwać około 2,5 tysiąca policjantów.

Na wydarzeniu pojawił się również niemiecki raper Nana. Początkowo w line-upie zapowiadany był Busta Rhymes, ale ostatecznie nie wystąpił.

Czytaj dalej

News

Papoose dissuje Remy Ma i twierdzi, że pisał teksty byłej żonie. Fat Joe reaguje

Papoose w końcu odpowiedział na dissy byłej żony.

Opublikowany

 

remy ma papoose

Papoose twierdzi, że pisał wersy Remy Ma, ale Fat Joe, który zna raperkę od dekad, zapewnia, że nigdy nie widział, żeby ktokolwiek tworzył za nią teksty.

Papoose uderza w Remy Ma

Rozstanie Remy Ma i Papoose’a coraz mocniej przenosi się z życia prywatnego do rapu. Kolejny rozdział ich konfliktu przyniósł numer „Jezebel”, w którym Papoose zasugerował, że miał po cichu pisać część tekstów swojej żony, jednocześnie publicznie chwaląc jej umiejętności.

To gruby zarzut, szczególnie w hip-hopie, gdzie autorstwo własnych wersów od zawsze jest jednym z fundamentów wiarygodności. Remy już wcześniej odrzucała podobne sugestie. W kwietniowym kawałku „W.Y.F.L.” odpowiedziała na narrację, według której Papoose miał być jej ghostwriterem.

Teraz o sprawę zapytano Fat Joe, czyli człowieka, który zna Remy od lat i nagrywał z nią na długo przed całym zamieszaniem wokół jej małżeństwa.

Fat Joe nie chce wchodzić między Remy i Papoose’a

Temat pojawił się podczas wizyty Fat Joe w „The Real Report” prowadzonym przez Tony’ego Yayo i Uncle Murdę. Yayo przypomniał, że Remy miała na koncie numery z Big Punem i Fat Joe jeszcze przed związkiem z Papoose’em.

Joe od razu zaznaczył, dlaczego nie zamierza wybierać strony w ich prywatnej wojnie. Powód jest bardzo osobisty.

– Jej córka jest moją chrześnicą. Mam zasadę, żeby nie mieszać się między nich, bo nie mogę mieć żadnego problemu z moją chrześnicą. Za bardzo ją kocham i nie chcę, żeby jej ojciec i ja zaczęliśmy się przez to atakować. Dlatego staram się pilnować własnych spraw.

„Nigdy nie widziałem, żeby ktoś pisał teksty Remy”

Kiedy jednak rozmowa zeszła konkretnie na ghostwriting, Fat Joe nie uciekł od odpowiedzi.

– Osobiście Fat Joe nigdy, do dzisiaj, nie widział, żeby ktokolwiek pisał teksty Remy. W tym tygodniu zrobiła dziesięć numerów. Jest uzbrojona w wersy. W tym tygodniu! Więc nie wiem, co mam wam powiedzieć.

Fat Joe nie zamierza też robić za sędziego w rozwodzie wieloletniej pary. Zażartował nawet, że w swoim pokoju ma więcej zdjęć chrześnicy niż własnych dzieci.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: