News
Bonus RPK do Mei: „Wypowiedziałem wojnę hejterom”
Raper odpowiada na krytykę i twierdzi, że „jego numer nie jest słaby”.
Od kilku lat za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Swoją prywatną wojenkę rozpoczął też Bonus RPK.
Raperka Mei, podobnie jak spora część słuchaczy negatywnie oceniła nowy kawałek Bonusa „XD”, którego przekaz czy jakiekolwiek walory estetyczne pozostawiają wiele do życzenia. Numer z tych, które mogłyby nie powstać i zrobiłyby tym większą przysługę światu. Mei napisała krótko: „to gniot”. Najpierw uruchomiła się Gabi, która ma żal do Mei, bo jako słuchaczka nie wypowiedziała się pozytywnie na temat „XD”. Teraz zrobił to na jej profilu również sam Bonus.
Bonus na wojnie
– Mei, kawałek wcale nie jest słaby, bo Ty tak uważasz. Niestety takie gadanie to efekt uboczny wojny jaką wypowiedziałem hejterom. Szkoda, że się pod to podkleiłaś. Mam skrzynkę zawaloną wiadomościami z gratulacjami, że numer kozak i oby tak dalej. Zwykle ludzie, którym się coś podoba dają łapkę w górę i idą dalej. Tylko frustraci muszą się odezwać negatywnie. I tak liczba negatywnych komentarzy jest nikła w porównaniu do polubień, także statystycznie numer wyszedł na plus – napisał warszawski raper.
Mei odpowiada raperowi
– Tyle emocji, bo jakiejś podrzędnej raperce nie podoba się Twój numer? Coś jeszcze jednak zostało do przepracowania.. Jak to się ma do Twojego przekazu z „XD”? Pytanie retoryczne Mistrzu. Najlepszego – skomentował wpis Bonusa Mei.
Pozytywny odbiór? Bonus RPK mija się z prawdą
Odbiór kawałka z Oliwką Brazil to jeden z najgorzej przyjętych numerów Bonusa w jego scenicznej karierze. Żaden jego kawałek z tego roku nie wywołał tak złych emocji wśród jego fanów, którzy mówią niemalże jednym głosem. Negatywnie oceniają jego numer, który jest zbiorem niskich lotów wyzwisk, a także nie podoba im się zaproszenie do niego Oliwki Brazil. I warto to rozgraniczyć, bo budowanie przez rapera narracji, że winna złych ocen jest tutaj tylko obecność Oliwki Brazil jest poniekąd zrzuceniem na niej całej winy, kiedy to sam numer jest najniższych lotów, a raperka poradziła sobie na bicie lepiej od gospodarza.

Gang Albanii może jeszcze wrócić do gry. Popek ujawnił, że pojawił się pomysł reaktywacji legendarnego składu, a sam jest gotowy usiąść do rozmów z dawnymi kompanami.
Ponad dekadę temu Gang Albanii z hukiem wjechał na polską scenę. Projekt Popka, Borixona i Roberta M. okazał się gigantycznym sukcesem – dwa albumy przełożyły się na diamentową płytę i podwójną platynę. Mimo ogromnej popularności zespół zakończył działalność po dwóch wydawnictwach, a za kulisami doszło do rozłamu.
Wygląda jednak na to, że temat powrotu znowu nabiera realnych kształtów. W rozmowie z Winim Popek zdradził, że za kulisami pojawiła się osoba, która chce doprowadzić do spotkania całego składu.
– Gadałem ostatnio z Krzyśkiem ze Step Records i chce on doprowadzić do spotkania Gangu.
Raper przyznał również, że relacje z dawnymi współpracownikami wyraźnie się poprawiły. Jak mówi, pogodził się już z Robertem M., a z Borixonem miał okazję spotkać się niedawno podczas jednego z festiwali. Co więcej, padło nawet zaproszenie do domu.
Popek nie ukrywa, że jeśli tylko dojdzie do rozmów o reaktywacji, nie będzie się długo zastanawiał.
– Jestem pierwszy w kolejce, żeby przyjechać na spotkanie z Gangiem. Marzę o tym najbardziej.
Poniżej wideo:
Czy niedawna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego dała asumpt do podjęcia dojrzałej decyzji przez Bonego? Najwyraźniej tak, bo skandaliczny vlog z udziałem chorzowskiego neonazisty przestał być widoczny na kanale rapera.
Bonus zarzekał się, że „nikt nie będzie mówił mu, co robić ma i z kim”, ale najwyraźniej zrobił mały wyjątek pod wpływem presji słuchaczy. Twórca Ciemnej Strefy dość długo opierał się przed zrobieniem porządku z wpadką polegającą na zaproszeniu do teledysku gościa z hitlerowską gapą na karku.
– Mnie ogólnie nie interesują jakieś podziały kibicowskie, bo każdy ma jakieś swoje miejsce na ziemi. (…) Ważne co jest w głowie, ważne co jest w sercu – mówił wtedy w drodze do Chorzowa.

Pytaniem otwartym pozostaje, czy warto było się upierać tyle czasu i trzymać to kilka długich miesięcy na kanale? Trudno również nie odnieść wrażenia, że to miejscowi wsadzili rapera na minę, ale z drugiej strony powinien być on świadomy, że szukanie kolegów na terytorium ekipy, która np. potrafiła w przeszłości gwizdać w trakcie grania Mazurka Dąbrowskiego, jest obarczone podwyższonym ryzykiem i warto zachować wzmożoną czujność.

News
Teoria spiskowa Dawida Obserwatora sprawdziła się częściowo po kilku dniach
„To sytuacja bardzo niebezpieczna dla Polaków”.
Polską wstrząsnęła kolejna brutalna i bezsensowna zbrodnia. Atak ukraińskiego nożownika na kobietę we Wrocławiu poruszył ogromną część użytkowników sieci, ale został całkowicie przemilczany przez premiera i wielu lewicowych mediaworkerów. Czy możemy już zatem otwarcie mówić o trwałym ugruntowaniu podwójnych, ojkofobicznych standardów, o których kilka dni temu wspomniał Dawid Obserwator?
Nie trzeba być wyjątkowo spostrzegawczym, żeby zauważyć, jak diametralnie inny jest sposób przedstawiania zdarzeń kryminalnych w mediach sprzyjających władzy. Właściwie każdy, nawet najdrobniejszy konflikt, gdzie ofiarą pada Ukrainiec, staje się tematem dnia, natomiast zupełnie inaczej wygląda to przy nieporównywalnie groźniejszych przestępstwach zagrażających życiu lub zdrowiu, których dokonują imigranci – są one właściwie całkowicie nieobecne w publicznej debacie i robi się wszystko, żeby dowiedziało się o nich jak najmniej osób. Niebezpieczne zjawisko zaczęło dostrzegać coraz więcej osób, m.in. publicyści: Piotr Wielgucki i Damian Adamus.
A ty pół-Niemcu @donaldtusk dlaczego milczysz? Przecież to skutek promocji Jacka Murańskiego. pic.twitter.com/vLnUYGAKaN
— Piotr Stanisław Wielgucki (@PiotrWiel) August 2, 2026
Podobne refleksje ze sposobu funkcjonowania mediów i narracji debaty publicznej towarzyszą Dawidowi Obserwatorowi. Raper zwrócił uwagę na nierówne proporcje w ocenie zdarzeń kryminalnych i próbie „dyskredytacji nas jako narodu”. Obserwator widzi w tym drugie dno, które w przyszłości ma „stworzyć pretekst do interwencji oraz ograniczenia polskiej suwerenności i prawa Polaków do samodzielnego decydowania o sobie”.

Trueman twierdzi, że błędy bookera coraz mocniej uderzają w wizerunek Sentino. Menedżer rapera rozpoczął akcję #FreeSentino i dał Blaze’owi 48 godzin na przedstawienie nowego planu.
Trueman uderza w bookera Sentino
Trueman, menedżer rapera i właściciel jego katalogu muzycznego, publicznie skrytykował działania Blaze’a, który odpowiada za organizację koncertów Sebastiana.
Według Truemana obecny sposób prowadzenia trasy szkodzi artyście i sprawia, że jest on coraz gorzej odbierany przez publikę. Menedżer zarzuca bookerowi skupianie się przede wszystkim na pieniądzach oraz brak profesjonalnej organizacji.
Właśnie dlatego ogłosił akcję #FreeSentino.
„Sentino trafił na bookera, który patrzy tylko na finanse”
Trueman opublikował obszerne oświadczenie, w którym wprost opisał swoje zarzuty wobec osoby organizującej koncerty rapera:
– Booker to osoba, która ogarnia Ci koncerty. Okazuje się, że Sentino trafił na bookera, który patrzy tylko na finanse i wykorzystuje go finansowo. Przez jego błędy organizacyjne Sentino został obrzucony jajkami i dzieją się mało profesjonalne sytuacje – artysta przyjeżdża spóźniony kilka godzin, często pod wpływem alkoholu.
Sentino powinien mieć zawodowego booker’a, który zrobi to na konkretnym poziomie i nie będzie więcej takich sytuacji.

Blaze dostał ultimatum
Na pierwszym komunikacie się nie skończyło. Trueman wystosował do Blaze’a ultimatum i zażądał przedstawienia całkowicie nowego planu organizacyjnego. Booker otrzymał na to 48 godzin.
– Jako menager Sebastiana, który nie lubi się kłócić, ale jak trzeba, to robi awantury życia – tylko informuję: Chciałbym w ciągu 48 godzin poznać całkowicie nowy plan organizacyjny i propozycje rozwiązań aktualnych problemów. Daję ci ostatnią szansę, bo nie możesz do artysty pokroju Sentino podchodzić jak do Discopolowca, byle wycisnąć cytrynkę. We wtorek chciałbym poznać nowy plan, jeśli nie będzie żadnych informacji, rozpoczynam protokół „Blaze ta tłusta niezorganizowana i mało profesjonalna świnia sama z siebie opuszcza nasze środowisko.
Co dalej z koncertami Sentino?
Trueman zapowiedział, że brak reakcji i propozycji zmian będzie oznaczał otwarty konflikt z bookerem.
Akcja #FreeSentino ma doprowadzić do zmian w organizacji koncertów rapera i zatrzymać serię sytuacji, które – zdaniem jego menedżera – niszczą wizerunek Sebastiana.
News
A$AP Rocky wycofał się ze współpracy z grafikiem, bo ten upublicznił jego wiadomość
Raper króciutko ze znanym projektantem.
A$AP Rocky chciał nawiązać współpracę z cenionym projektantem logo, ale prywatna wiadomość trafiła do sieci i raper zakończył rozmowy.
Prywatna wiadomość zamieniła się w publiczny wpis
Z pozoru niewinna wymiana wiadomości zakończyła się fiaskiem. A$AP Rocky odezwał się na Instagramie do projektanta logo Allana Petersa, pytając o stawki za odświeżenie logo swojej marki. Raper dał do zrozumienia, że podoba mu się jego styl i jest zainteresowany wspólnym projektem.
Zamiast odpowiedzieć prywatnie, grafik postanowił pochwalić się wiadomością. Opublikował zrzut ekranu rozmowy na swoim Instagramie, gdzie obserwuje go ponad milion użytkowników. Do wpisu dodał jedynie krótki komentarz:
„Brakuje mi słów.”

Rocky szybko zakończył temat
Reakcja rapera była natychmiastowa. A$AP Rocky uznał upublicznienie prywatnej wiadomości za nietakt i w komentarzu jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza już kontynuować rozmów.
– Cóż, wygląda na to, że jednak nie będziemy razem pracować. Powodzenia, kolego.
Tym samym potencjalna współpraca zakończyła się, zanim zdążyła na dobre wystartować.
Po całym zamieszaniu Allan Peters usunął swój wpis. Nie odniósł się też publicznie do odpowiedzi Rocky’ego. Zamiast tego opublikował relacje, w których świętował przekroczenie miliona obserwujących na Instagramie.
-
News4 dni temuKaz Bałagane miażdży Belmondo: „Nie potrafi napisać całej zwrotki”
-
News3 dni temuGimper ujawnił głosówki Fagaty, które ją pogrążają
-
News15 godzin temuFabjański wykonał „Jestem Bogiem” Paktofoniki – poradził sobie lepiej, niż przypuszczaliśmy
-
News3 dni temuGSP po słowach Bałagane: „Mówi samą prawdę o Belmondo. Jeszcze wszystkim kopary opadną”
-
News1 dzień temuSobota ujawnił, jak dużo Wini na nim zarabiał
-
News2 dni temuKafar Dixon37 ostro o Belmondo, który szarpał swoją dziewczynę
-
News1 dzień temuBedoes 2115 dał swojego Rolexa fance na koncercie
-
News1 dzień temuPolicja i karetka pod blokiem Belmondo. „Matko błagam, pomóż mi”