Sprawdź nas też tutaj

News

Popek zniszczył Murańskiego. „W takiej formie jest nie do zatrzymania”

„Łapę sobie na tobie połamałem”.

Opublikowany

 

popek murański

Popek kontra Jacek Murański to walka wieczoru na gali Prime 16 w Nysie. Raper zmierzył się z infleuncerem w formule dirty boxing. Zwycięsko z pojedynku wyszedł Popek.

Pierwsza runda zaczęła się od mocnej wymiany i natychmiastowego liczenia Murana. Chwilę później Popek tak się zamachnął, że się przewrócił. Kilka sekund później na głowie Murańskiego pojawiła się krew, a Popek był liczony po szarży rywala.

popek murański walka

Po tej akcji Muran rzucił się na Popka i zaczął… uderzać go głową, co było dozwolone, bo to formuła dirty boxing. Nie minęła chwila a Muran znów był liczony po udanym trafieniu Popusia. Na koniec rundy raper pokazał mu środkowe palce.

Muran zaczął drugą rundę ponownie od szarży, ale Popek go zaraz trafił i Muran był zamroczony. Raper był coraz pewniejszy i zachęcał przeciwnika do walki. Pokazywał mu środkowe palce, a Murański co chwila wypluwał szczękę. Murański znów znalazł się na deskach po mocnym prawym sierpowym. Muran był w poważnych kłopotach, bo Popek szalał jak nigdy, co kilka sekund posyłając go na deski.

popek murański walka

Walka została przerwana w drugiej rundzie przez sędziego. – Popek jest w takiej formie nie do zatrzymania – powiedział jeden z komentujących.

– Łapę sobie na tobie połamałem – powiedział Popek po walce i uściskał Murańskiego. To udany powrót rapera do freakfightów.

popek murański walka

Popek był faworytem

Popek był zdecydowanym faworytem pojedynku według bukmacherów. Stawiając na niego 100 zł, w przypadku jego wygranej mogliśmy otrzymać po potrąceniu podatku 140 zł. Wszystko dlatego, że był on faworytem i kurs na niego wynosił 1.58. Po postawieniu takiej samej gotówki na Jacka Murańskiego, na którego kurs wynosił 2.09 mogliśmy wygrać ponad 180 zł.

popek murański walka

Prime 16 – wyniki gali

  • Jacek „Muran” Murański vs Paweł „Popek” Mikołajuw
  • Przemysław Czarnecki vs Piotr Korczarowski
  • Mariusz „Dżaga” Ząbkowski vs Mikołaj „Papjeż Polak” Spólny
  • Dawid „Skawian” Skawiańczyk vs Krzysztof Ryta
  • Dariusz „Daro Lew” Kaźmierczuk vs Marek „Bad Boy jr” Franek
  • Pavel Obozny vs Gracjan Miś
  • Mateusz „Matthew Bolciarz” Rojek vs Daniel „Dags” Szwaba
  • Marianna Schreiber vs Paulina Porzucek
  • Mariusz Wach – Damian Tańcula, Farley, Noras
  • Dorian „ALI5cali” Jach-Bluma vs Damian „Waszka G” Kubiszewski
  • Tomasz „Zadyma” Gromadzki vs Arkadiusz „Freakboy” Kaźmierczak

 

News

Kaz Bałagane odpowiedział czy żałuje współpracy z Belmondo

Miedzy raperami jest sporo złej krwi.

Opublikowany

 

kaz bałabagane belmondo

Mimo ostrego konfliktu z Belmondo, Kaz Bałagane nie żałuje ich wspólnych numerów.

Kaz Bałagane zrobił Q&A, podczas którego fani mogli zapytać go o stare konflikty, muzykę i wydarzenia z jego kariery. Jeden z obserwujących wrócił do tematu Belmondo i zapytał wprost, czy Kazek żałuje współpracy z raperem.

Odpowiedź Bałagane była wyjątkowo krótka:

– Nie.

Kaz i Belmondziak mają za sobą wspólny etap, który mocno zapisał się w historii polskiego rapu. Artyści nagrali razem m.in. „Musze To Mieć” oraz „Do następnego”, a ich twórczość miała duży wpływ na brzmienie i język nowej fali na polskiej scenie.

Ich relacje od dawna nie wyglądają jednak tak jak kiedyś. W sierpniu ponownie zrobiło się o nich głośno za sprawą wypowiedzi Kaza Bałagane. Raper skrytykował Belmondo i zarzucił mu brak samodzielności przy pisaniu tekstów.

Belmondo nie zostawił tych słów bez odpowiedzi. Ostro zaprzeczył wersji Kaza i bronił swojego autorstwa kultowych wersów oraz haseł, z którymi przez lata był kojarzony.

Czytaj dalej

News

Żabson: „Dwa lata temu ludzie mówili, że się skończyłem”

Dzisiaj raper uważa, że jest w najlepszym momencie swojej kariery.

Opublikowany

 

Przez

żabson monster energy

Żabson uważa, że właśnie przeżywa najlepszy okres w swojej karierze, choć jeszcze dwa lata temu wielu skreślało go muzycznie.

Żabson jest obecnie na mocnej fali i sam przyznaje, że jego kariera jeszcze nigdy nie wyglądała tak dobrze. Raper pamięta jednak moment, kiedy sytuacja była zupełnie odwrotna, a część słuchaczy twierdziła, że muzycznie już się nie podniesie.

– Odwróciły się karty i wiatr wieje mi teraz w żagle. Ja jednak nauczyłem się już, że kiedyś znów przyjdzie moment, w którym wiatr będzie wiał w przeciwną stronę, a potem znowu w żagle. Takie jest życie i nigdy nie ma stabilności w nieskończoność – przyznał w rozmowie dla RMF Maxx.

Żabson nie zamierza jednak zachłysnąć się obecną popularnością. Szczególnie że dobrze pamięta, jak wyglądała jego sytuacja zaledwie dwa lata temu.

– Uczę się też tego, żeby się nie zachłysnąć tym momentem, że teraz mnie wszyscy gloryfikują. A dwa lata temu miałem bardzo słabą sytuację, bo ludzie byli do mnie nastawieni negatywnie i nie wierzyli, że muzycznie się odkuję i moja kariera się skończyła. Dzisiaj ci sami ludzie być może piszą o mnie „GOAT”.

Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Żabson ponownie jest jednym z najmocniejszych nazwisk na polskiej scenie, a sam określa obecny okres jako najlepszy moment swojej kariery. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że w rapie pozycja potrafi zmienić się bardzo szybko.

Czytaj dalej

News

Master P pomógł Michaelowi Jacksonowi wydostać się z Nowego Jorku po 11 września

„Stary, jak zdobyłeś autobus?”.

Opublikowany

 

master p micahel jackson

Master P ujawnił, że po zamachach z 11 września 2001 roku pomógł Michaelowi Jacksonowi załatwić autobus, którym gwiazdor mógł opuścić Nowy Jork.

Michael Jackson zadzwonił do Mastera P

Master P wrócił do historii sprzed 25 lat. Szef No Limit Records w podcaście „Funky Friday” Cama Newtona opowiedział o kulisach swojego spotkania z Michaelem Jacksonem i sytuacji, która wydarzyła się tuż po atakach na World Trade Center.

Kilka dni przed zamachami młody Lil Romeo wystąpił podczas jubileuszowego koncertu z okazji 30-lecia solowej kariery Jacksona w Nowym Jorku. Wykonał wtedy połączenie numerów „My Baby” i „I Want You Back”. Pierwszy z nich wykorzystywał sample z klasyka The Jackson 5.

Po 11 września sytuacja w mieście zmieniła się jednak diametralnie. Loty zostały wstrzymane, a Master P musiał kombinować, jak wrócić do domu. Postawił na transport drogowy. Jak się okazało, z podobnym problemem mierzył się sam Michael Jackson.

– Musiałem wynająć autobus, żeby wrócić do domu, bo samoloty już nie latały. Pokazałem nawet Mike’owi, jak to załatwić. Mike powiedział: 'Stary, jak zdobyłeś autobus?’. Powiedziałem: 'Stary, zadzwoń pod ten numer’ i załatwiłem mu autobus, żeby mógł wrócić do domu.

Prawnik Michaela Jacksona pomógł Masterowi P w biznesie

Relacja między Masterem P a otoczeniem Króla Popu nie ograniczała się do tej jednej historii. Założyciel No Limit Records wspomniał również początki swojej kariery i czasy, kiedy prowadził sklep muzyczny.

P nawiązał wtedy kontakt z prawnikiem Jacksona. Jak wspomina, zapłacił mu 25 tysięcy dolarów, a w zamian dostał cenną lekcję dotyczącą biznesu muzycznego i umów dystrybucyjnych.

– Kiedy dałem jego prawnikowi 25 tysięcy dolarów, powiedział mi, że jedyną umową, jaką możesz dostać lepszą niż Michael, jest umowa dystrybucyjna 85/15, ale będziesz potrzebował 200 tysięcy dolarów na marketing.

Według Mastera P prawnik pomógł także Jacksonowi wynegocjować 22-procentowy udział ze sprzedaży.

Lil Romeo miał ogromne szczęście 11 września

Po latach Romeo ujawnił jeszcze bardziej niepokojący fragment tej historii. Raper przekazał, że 11 września miał pojawić się w World Trade Center na wywiadzie i sesji zdjęciowej. Ostatecznie do spotkania nie doszło.

– Wyprzedany Madison Square Garden i Michael Jackson na widowni były jak sen. Miałem 11 lat i po raz pierwszy byłem w Nowym Jorku, a następnego dnia wydarzył się prawdziwy koszmar. Modlę się za każdego, kto tam był lub został dotknięty wydarzeniami z 11 września. To mógł być ostatni występ i publiczny moment mój oraz mojego ojca, Mastera P.

Czytaj dalej

News

Opał miał 16 lat, kiedy zadzwonił do niego Słoń

Raper ujawnił, jak trafił do Brain Dead Familii.

Opublikowany

 

Przez

Opał wrócił do początków swojej kariery i zdradził, jak jako 16-latek dostał telefon od Słonia z propozycją dołączenia do Brain Dead Familii.

Opał jest dziś najmocniej związany z własnym labelem VOODOO PEOPLE, ale zanim poszedł na swoje, przewinął się przez kilka wytwórni. Pierwszą z nich była Brain Dead Familia, do której trafił jeszcze jako nastolatek.

W rozmowie z Numerem Razem w Czwórce raper przypomniał moment, który mocno zapisał mu się w pamięci. Miał wtedy zaledwie 16 lat i siedział przed komputerem, kiedy niespodziewanie zadzwonił do niego Słoń.

– To jest też ciekawa historia, że pierwsza wytwórnia, w której byłem, to Brain Dead Familia. Pamiętam to jak dziś, miałem 16 lat, grałem na komputerze i zadzwonił do mnie Wojtek (Słoń) i powiedział: „robisz doj*baną muzę i chcę, żebyś dołączył do mojej wytwórni”.

Dla młodego rapera taki telefon był ogromnym wydarzeniem. Opał do dziś pamięta emocje, które towarzyszyły mu po usłyszeniu propozycji od Słonia. – Wyobrażasz sobie co to było dla takiego 16-latka? – dodał.

Czytaj dalej

News

Karetka zabrała z ulicy dziennikarza, który miał dramę z Januszem Walczukiem

„Muszę odpoczywać, bo średnio czuję się fizycznie i psychicznie”.

Opublikowany

 

janusz walczuk
fot. Klaudia Piwek

O dużym szczęściu może mówić Marcin Dobski, którego fani rapu kojarzą ze spiny z Januszem Walczakiem w 2022 roku. Dziennikarz potrzebował pilnej pomocy medycznej po zamieszczeniu niepokojącego nagrania na social mediach.

O tym, że świat na naszych oczach zmienia się w błyskawicznym tempie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Jednym z nowych symboli obecnej rzeczywistości stało się zjawisko interwencji lekarskich po publikacji alarmujących nagrań w sieci. Rapowym trendsetterem takich zachowań jest Belmondziak, którego służby wielokrotnie ratowały z tarapatów po zbyt intensywnych melanżach. 

Czy jego ścieżką poszedł kilka dni temu Marcin Dobski? Fani rapu mogą go kojarzyć z głośnej pyskówki z Januszem Walczukiem, gdzie osią spory stała się stylówka byłego reprezentanta SBM. Dobski zamieścił na X bełkotliwe nagranie z prośbą o pomoc, a brzmiał na tyle niepokojąco, że wiele osób w komentarzach zaczęło się martwić, iż dostał udaru. – Śledzi nas policja, mnóstwo jest przykrywkowców – relacjonował wyraźnie niespokojny. Dziennikarz finalnie trafił do szpitala, z którego dość szybko wyszedł, więc można się tylko domyślać, co nie chodziło o apopleksję.

– Niesamowite ilu dobrych ludzi mam wokół siebie, niezależnie od poglądów, którzy dobrze mi życzą i pomagają. Na razie muszę odpoczywać, bo średnio czuję się fizycznie i psychicznie. Nie zadbałem o siebie tak jak powinienem. Zmieniam to – przekazał optymistycznie po wszystkim.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: