News
Kanye West ma problem. Jego koncerty chcą też odwoływać w USA
„Jego wypowiedzi są obrzydliwe”.
Tym razem o odwołanie koncertu Kanye Westa w Tampie apeluje wpływowy senator z Florydy, który uważa, że raper nie powinien otrzymywać przestrzeni do występów w tym stanie.
Senator uderza w Kanye Westa
Ye od dłuższego czasu próbuje wrócić do regularnego koncertowania, jednak niemal każda zapowiedź jego występów wywołuje dyskusje. Problemy pojawiały się na początku głównie w Europie, ale teraz ma on problemy z graniem także w Stanach Zjednoczonych. Głos w sprawie zabrał republikański senator Rick Scott.
Polityk zwrócił się do operatorów stadionu Raymond James Stadium w Tampie z apelem o anulowanie zaplanowanego koncertu rapera. Powodem są wcześniejsze wypowiedzi Westa dotyczące nazistów i Adolfa Hitlera, które wywołały ogromne oburzenie opinii publicznej.
Mocne słowa pod adresem rapera
Rick Scott publicznie skomentował całą sytuację.
– Wypowiedzi Westa są obrzydliwe i stanowią policzek dla żydowskiej społeczności naszego stanu. Niepokojące jest to, że stadion finansowany z pieniędzy podatników miałby otwarcie wspierać wydarzenie prowadzone przez artystę znanego z promowania niebezpiecznej i pełnej nienawiści retoryki, zwłaszcza że Floryda jest domem dla jednej z największych społeczności żydowskich w naszym kraju.
Kilka dni wcześniej senator opublikował również wpis w serwisie X, gdzie jeszcze raz odniósł się do rapera.
– Powtarzające się antysemickie wypowiedzi Kanye Westa są obrzydliwe i nie do zaakceptowania. Antysemityzm jest plagą w tym kraju, a on od lat stanowi dużą część tego problemu. Nie zasługuje na scenę, z której mógłby szerzyć swoją nienawiść gdziekolwiek, a już szczególnie na Florydzie.
Kanye West’s repeated antisemitic remarks are vile and unacceptable.
— Rick Scott (@SenRickScott) June 1, 2026
Antisemitism is plaguing this country and he has been a big part of the problem for years. He doesn’t deserve a stage to spread his hate anywhere, especially Florida. pic.twitter.com/tXMR6b0oAY
Fani nie odpuszczają
Mimo nacisków ze strony polityków zainteresowanie koncertem Ye pozostaje bardzo duże. Występ zaplanowany na 26 czerwca przyciągnął tak wielu chętnych, że organizatorzy zdecydowali się dodać kolejny termin, wyznaczony na 29 czerwca.
Dla Kanye będzie to również pierwszy koncert w Tampie od 2016 roku. Wszystko wskazuje na to, że lokalna publiczność nie podziela opinii senatora i nadal chce zobaczyć rapera na żywo.
Czy koncert jest zagrożony?
Na ten moment nic nie wskazuje na to, by wydarzenie miało zostać anulowane. Choć presja polityczna jest wyraźna, ostateczna decyzja pozostaje w rękach organizatorów oraz zarządców stadionu. Na razie wszystko wskazuje na to, że Ye pojawi się na scenie zgodnie z planem.
News
Fat Joe miał 19 lat jak dowiedział się, że jego syn będzie miał zespół Downa
„Byłem śmiertelnie przerażony”.
Fat Joe miał zaledwie 19 lat, gdy lekarze powiedzieli mu, że jego syn Joey będzie wymagał szczególnej opieki – raper przyznaje, że diagnoza autyzmu i zespołu Downa kompletnie go wtedy przeraziła.
Raper opowiedział o narodzinach swojego najstarszego syna Joeya i chwili, gdy lekarz uświadomił mu, że jego dziecko będzie miało specjalne potrzeby. Dzisiaj Joey ma 35 lat, jest niewerbalny i zdiagnozowano u niego autyzm oraz zespół Downa. Joe przyznaje, że wychowanie syna całkowicie zmieniło jego podejście do ojcostwa.
Fat Joe miał 19 lat. Diagnoza go przeraziła
Raper opowiedział o swoim synu podczas rozmowy w SiriusXM z Tishą Campbell. Wspominał moment tuż po narodzinach Joeya, kiedy lekarz poprosił go na bok.
– Yo, muszę z tobą porozmawiać – miał powiedzieć lekarz, po czym poinformował młodego rapera, że jego syn „będzie wyjątkowy”.
Dla 19-letniego wtedy Fat Joe był to szok. Jak wspomina, patrzył na swoje pierwsze dziecko i nie dostrzegał niczego, co mogłoby sugerować problemy.
– Dla mnie wyglądał tak normalnie, jak tylko można – powiedział.
Raper określił tamten moment jako „druzgocący” i przyznał wprost, że był „śmiertelnie przerażony”.
Rodzice Fat Joe stanęli za nim murem
Ogromną rolę w wychowaniu Joeya odegrali rodzice rapera. Kiedy młody Joe próbował ogarnąć nową rzeczywistość, to właśnie oni dali mu wsparcie i jasno zakomunikowali, że rodzina przejdzie przez to razem.
– Ale dzięki Bogu miałem rodziców, którzy mnie wspierali. Moi rodzice powiedzieli: „Nie. Zajmiemy się tym”. Joey jest królem.
Joey szczególnie mocno związał się ze swoim dziadkiem Ernesto, ojcem Fat Joe. Mężczyzna zmarł w lutym w wieku 89 lat. Matka rapera, Marie Cartagena, zmarła w maju 2025 roku w wieku 77 lat.
– Joey spał z moim ojcem każdego dnia. Kiedy był młodym dorosłym, nie było nocy, żeby nie spał w łóżku mojego ojca – wspomina Joe.
„To nie jest łatwe”
Fat Joe nie próbuje przedstawiać wychowywania dziecka chorego jako prostej historii z happy endem. Przyznał wprost, że „to nie jest łatwe”, i podkreślił, że rozumie rodziny, które każdego dnia mierzą się z podobnymi wyzwaniami.
Jednocześnie zauważa ogromną zmianę w świadomości społecznej dotyczącej dzieci ze specjalnymi potrzebami. Według niego dziś znacznie częściej mogą one funkcjonować obok swoich neurotypowych rówieśników, zamiast być spychane na margines.
Sam Joey, jak mówi raper, często znajduje się w „stanie szczęścia” i „euforii”.
Temat nie pojawił się u Fat Joe po raz pierwszy. W 2024 roku podczas rozmowy w „Club Shay Shay” raper również mówił o diagnozie najstarszego syna. Twierdził wtedy, że matka Joeya odeszła niedługo po jego narodzinach.
News
Avi Sycylijczyk po raz drugi został ojcem. Raper przekazał, że na świat przyszła jego córka.
Spływają gratulacje ze środowiska.
W maju 2023 roku Avi Sycylijczyk po raz pierwszy został ojcem. Teraz rodzina rapera ponownie się powiększyła – Avi poinformował fanów o narodzinach córki.
– Witam w ten piękny piątkowy dzień, w którym na świat przyszła moja Córka – napisał raper.
Pod wpisem szybko pojawiły się gratulacje od ludzi z rapowego środowiska. Narodzin córki pogratulowali mu m.in. Kafar Dixon37, Poszwix, Szwed SWD, Paluch, Dziarma oraz Jano PW.
Wyrzucenie Macklemore’a z trasy Eda Sheerana przyniosło raperowi gigantyczny skok odsłuchów. Najmocniej wystrzelił protest song „Hind’s Hall”, który w ciągu dwóch dni zaliczył wzrost z około 5 tys. do niemal 87 tys. streamów w USA.
Usunięcie Macklemore’a z Loop Tour Eda Sheerana odbiło się szerokim echem, ale zamieszanie wokół rapera przełożyło się również na konkretne liczby. Jego muzyka zaczęła notować wyraźnie większe zainteresowanie na platformach streamingowych.
Największym beneficjentem całej sytuacji okazał się wydany w 2024 roku „Hind’s Hall”. Tytuł numeru nawiązuje do budynku na Uniwersytecie Columbia, któremu protestujący nadali nazwę upamiętniającą pięcioletnią palestyńską dziewczynkę zabitą przez izraelskie siły.
Według wstępnych danych Luminate przytoczonych przez Billboard, „Hind’s Hall” w niedzielę zanotował nieco ponad 5 tys. oficjalnych streamów w Stanach Zjednoczonych. We wtorek było ich już prawie 87 tys.
To oznacza wzrost o ponad 1600 proc. w ciągu zaledwie dwóch dni. Jednocześnie był to najlepszy dzienny wynik kawałka od ponad dwóch lat, czyli od okresu jego premiery 5 czerwca 2024 roku. W górę poszły również odsłuchy pozostałych numerów z katalogu Macklemore’a.
Co ciekawe, całe zamieszanie praktycznie nie ruszyło wyników samego Sheerana. We wtorek jego utwory zanotowały w USA nieco ponad 3,7 mln oficjalnych streamów na żądanie, czyli wynik niemal identyczny jak dzień wcześniej.
News
Peja skończył 50 lat i zrobił życiowy bilans. „Głowa projektuje zbyt wiele pomysłów”
Rychu świętuje pół wieku.
Peja skończył 50 lat i zamiast załamywać ręce nad metryką, podsumował ostatnią dekadę oraz jasno powiedział, czego chce od kolejnych lat.
Wczoraj Peja świętował 50. urodziny. Poznański raper wykorzystał tę okazję do dłuższego podsumowania ostatnich dziesięciu lat. Jak sam przypomniał, już jako 40-latek zapowiadał, że prawdziwy bilans zrobi dopiero po pięćdziesiątce. Słowa dotrzymał.
– 10 lat temu powiedziałem, że bilans czterdziestolatka zrobię gdy skończę lat 50 przez ten czas nastąpiło w moim życiu wiele pozytywnych zmian a przestrzeń do robienia nowych rzeczy wciąż się powiększa. Jak głosi Desiderata „przyjmuję z pokorą co lata niosą bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości” a przynajmniej z różnym skutkiem się staram. Często mówię o upływającym czasie w kontekście zapi*rdalajacego bolida, ale gdy pomyślę ile rzeczy się wydarzyło choćby przez te ostatnie 10 lat wiem, że na wszystko znajdzie się odpowiedni moment tudzież chwila jeśli oczywiście te chwilę złapię zamiast zostawiać na potem.
Nigdy nie myślałem o tym jak wiele zrobiłem. Raczej na odwrót. U mnie zawsze jest coś do zrobienia, bo głowa projektuje zbyt wiele pomysłów. W głowie jedna wielka analiza i nic na to nie poradzę. Gdy to wyłączam (z rzadka ale czasem jednak potrafię) przechodzę w stan błogiego lenistwa ciesząc się prostymi przyjemnościami. Przemyśleń na temat przeszłości miałem sporo i dużo ostatnio w moim życiu nostalgii jednak teraźniejszość jest na tyle ciekawa i fascynująca, że nie ma szans abym żył wyłącznie wspominkami, bo jak wiecie lub nie świetnie odnajduję się w tu i teraz nie wybiegając zbyt mocno w przyszłość. Cyfra się zmienia, ale słońce świeci dokładnie tak samo dobrze jak wczoraj a jutrzejszy trening nie będzie większym wyzwanie od poprzedniego. Nie zmniejszę ilości wypijanego espresso, krem + 50 używam od początku roku. Jedyne co muszę to wbić sobie do łba, że bez okularów kino, teatr i stadionowe emocje utracą swój unikatowy wyraz. Życzę sobie zdrowia, dyscypliny, asertywności i jeszcze większej wolności w zakresie własnych wyborów. Świadomy własnych wad i zalet z radością obchodzę 50-tkę – napisał współtwórca Slums Attack.
Rychu podziękował też fanom i bliskim za ogrom życzeń oraz prezenty. Jeden z nich zrobił na nim szczególne wrażenie.
– Dziękuję wszystkim za masę życzeń osobistych, telefonicznych i pisanych. Za niespodzianki i prezenty wśród których znalazł się ten zamieszczony na zdjęciu (nie to nie AI) – za każdym razem gdy wychodzę na taras nie mogę wyjść z podziwu jakim cudem to się u mnie znalazło – dodał.
50 lat na karku, a Peja wciąż patrzy bardziej na to, co jeszcze może zrobić, niż na to, co już zrobił.
Powiedzenie „do trzech razy sztuka” nie sprawdziło się w przypadku Peji. Poznański weteran po raz kolejny nie pojawił się na monumentalnym koncercie sławnego dyrygenta, choć nie zabrakło akcentu, z powodu którego mieliśmy dramę 3 lata temu.
Nie cichną emocje związane z długo oczekiwanym koncertem Jimka. Największą z nich są oczywiście siajowe możliwości wokalne Oskara, który nie sprostał śpiewanym fragmentom „Flar”, czym rozgrzał sieć. Na pewno sporo kontrowersji budzić może również sam dobór gości. O ile Jimek miał prawo dopasować listę wedle własnego uznania, tak wygumkowanie pioniera łączenia żywych instrumentów z rapem – Legendarnego Afrojaxa, czy też Mesa, kosztem Spalto i Fenomenu, na koncercie o nazwie „Historia polskiego Hip Hopu”, może budzić poważne wątpliwości.
Wśród największych nieobecnych na imprezie znalazł się Peja. Poznański raper nie ma szczęścia do współpracy z Jimkiem, bo 3 lata temu doszło między nimi do spiny z powodu zagrania instrumentalnego fragmentu „Głuchej nocy”.
– Wygłupiłeś się, ponieważ nie dotrzymałeś sprawy z zaproszeniem mnie, a mimo to zacząłeś odgrywać moje rzeczy i to bardzo kontrastowało z tym, co robili inni artyści – przekazał w 2023 roku Peja.
Dyrygent tłumaczył się, że nie potrzebuje zgody na zagranie instrumentala i najwyraźniej nie wziął sobie do serca żali poznańskiego rapera, bo wykonanie „Głuchej nocy” pojawiło się również w 2026 roku. Pytaniem otwartym pozostaje, co na to świętujący właśnie 50-te urodziny Rychu?
Od 6:40 jest „Głucha noc”:
-
News3 dni temuOskar z PRO8L3M’u nie udźwignął presji występu przed dużą publicznością
-
News1 dzień temu„Mamo, Tato” Popka stało się viralem. Za numerem rapera stoi tragedia. „Zaj*bali mojego ojca. Wiem kto, pozdrawiam”
-
News4 dni temuŻart Eminema po 22 latach stał się rzeczywistością. D12 nagrali „My Salsa”
-
News3 dni temuTone Capone nie żyje. Jego bit zna cały hip-hopowy świat
-
News2 dni temuNagrywał z Żabsonem i Wac Toją – trafił za kraty, bo znaleziono w jego domu 1,5 kg narkotyków
-
News3 dni temuSentino nazywa Fagatę „patoinfluencerką” i ujawnia, komu sprzedał prawa do płyty z nią
-
teledysk1 dzień temuBonSoul: „Więcej niż z rapu zarobiłem na maszynkach”. Bonson i Soulpete z kolejną część historii „Damian i Piotr”
-
News1 dzień temuJimek znowu zagrał na nosie Peji. Łódzki numer?