News
Była żona Eminema poszukiwana. Sąd wydał nakaz aresztowania
Kolejne kłopoty Kim Scott.
Kim Scott, była żona Eminema nie stawiła się na rozprawie dotyczącej jazdy pod wpływem alkoholu, a sąd zdecydował o wydaniu nakazu jej aresztowania.
Nie przyszła na rozprawę
Kim Scott, znana również jako Kim Mathers, miała w środę pojawić się przed sądem w hrabstwie Macomb w stanie Michigan. Do rozprawy jednak nie doszło z jej udziałem, ponieważ 51-latka nie stawiła się przed sędzią Williamem H. Hackelem III.
W efekcie sąd wydał za nią nakaz aresztowania. Według informacji przekazanych przez amerykańskie media, do środowego popołudnia Kim Scott nie została jeszcze zatrzymana.
Kolejny zarzut związany z jazdą po alkoholu
Problemy byłej partnerki rapera zaczęły się w połowie maja. 14 maja została zatrzymana i trafiła do aresztu pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.
Według ustaleń policji, dzień wcześniej miała doprowadzić do kolizji z innym autem w pobliżu Detroit. Funkcjonariusze nie ustalili, dokąd jechała ani skąd wracała. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Po wykonaniu czynności procesowych Scott opuściła areszt.
Wcześniej przyznała się do zarzutów
To nie był pierwszy raz w ostatnich tygodniach, gdy stanęła przed wymiarem sprawiedliwości. Zaledwie trzy dni przed kolejnym zatrzymaniem pojawiła się w sądzie w związku z innym incydentem drogowym.
Kim Scott nie kwestionowała zarzutów dotyczących prowadzenia pojazdu w stanie pod wpływem oraz niezgłoszenia kolizji z lutego.
Według ustaleń śledczych uderzyła wtedy w zaparkowany samochód podczas wyjazdu ze swoim synem Parkerem i jego znajomymi. Zamiast zatrzymać się na miejscu zdarzenia, miała wrócić do domu, gdzie chwilę później wjechała jeszcze w bramę własnego garażu.
Media informowały również, że trafiła do szpitala z niewielkimi obrażeniami. Nagrania z kamer funkcjonariuszy miały pokazywać butelki z napojami zawierającymi alkohol znalezione w jej aucie.
Burzliwy związek z Eminemem
Relacja Kim Scott i Eminema od lat była jednym z najgłośniejszych tematów w amerykańskim show-biznesie. Para pobrała się w 1999 roku, jednak dwa lata później doszło do rozwodu.
W styczniu 2006 roku ponownie stanęli na ślubnym kobiercu, lecz drugie małżeństwo przetrwało zaledwie trzy miesiące. To właśnie wtedy raper ponownie złożył pozew o rozwód.
Byli małżonkowie mają wspólną córkę Hailie Jade Mathers. Eminem wychowywał również Alainę Marie Scott, siostrzenicę Kim, oraz Stevie Laine Scott, dziecko Kim z innego związku. Po definitywnym zakończeniu relacji z raperem Scott urodziła także syna Parkera.
News
Diddy żyje za kratami jak król. Płaci za sprzątanie, pranie i gotowanie
Pizza, kurczak curry i telefon – wszystko na wyciągnięcie ręki.
Według relacji byłych współwięźniów, Diddy za kratami miał zorganizować sobie warunki dalekie od standardowej więziennej codzienności. Inni osadzeni mieli za pieniądze gotować mu jedzenie, sprzątać, prać ubrania, a nawet organizować masaże.
Diddy trafił za kraty, ale pieniądze miały pozwolić mu znacznie ułatwić sobie życie w FCI Fort Dix. Czterech mężczyzn, którzy przebywali z nim w tym samym oddziale, opowiedziało o warunkach, jakie raper i biznesmen miał sobie tam zorganizować.
Jak wynika ze śledztwa NBC News, na które powołuje się „The Hollywood Reporter”, inni osadzeni mieli wykonywać za Diddy’ego codzienne obowiązki. Chodzi m.in. o sprzątanie jego przestrzeni, robienie prania oraz przygotowywanie jedzenia. Miał również płacić za masaże w chińskim stylu.
Według relacji byłych więźniów osoby znajdujące się poza zakładem karnym wpłacały tysiące dolarów na konta kantynowe innych osadzonych. W zamian mieli oni wykonywać różne zadania dla Combsa. Jeden z informatorów określił ten układ jako coś, na co może sobie pozwolić właściwie tylko bardzo bogaty więzień.
Curry, pizza, Hennessy i telefon
Na zwykłym więziennym jedzeniu również miało się nie kończyć. Byli osadzeni twierdzą, że specjalnie dla Diddy’ego przygotowywano m.in. kurczaka curry oraz pizzę.
Znacznie poważniejsze są jednak zarzuty dotyczące kontrabandy. Według tych samych relacji Combs miał zdobyć alkohol, w tym Hennessy, a także telefon komórkowy, którego posiadanie przez więźniów federalnych jest zabronione.
To jeszcze nie wszystko. Diddy miał korzystać również ze zmodyfikowanego tabletu, dzięki któremu mógł omijać ograniczenia nakładane na więzienne urządzenia. Według byłych współwięźniów przeglądał na nim Instagram oraz oglądał materiały rozrywkowe.
Miał zobaczyć nawet serial dokumentalny Netflixa dotyczący jego problemów z prawem, którego producentem wykonawczym był 50 Cent. Informatorzy twierdzą też, że za pośrednictwem mediów społecznościowych Combs otrzymywał materiały o charakterze seksualnym.
Więzienie nie potwierdza zarzutów
FCI Fort Dix nie potwierdziło tych doniesień. Przedstawiciel Federalnego Biura Więziennictwa przekazał „Los Angeles Times”, że instytucja nie komentuje warunków odbywania kary przez konkretnych osadzonych ani nie potwierdza prowadzonych wobec nich postępowań. Przyznał jednak, że telefony i inne zakazane przedmioty pozostają problemem w federalnych zakładach karnych.
Do sprawy odniósł się rzecznik Diddy’ego, Juda Engelmayer.
– Jedyną prawdziwą wiadomością jest to, że Sean nadal odbywa karę zgodnie z zasadami i cierpliwie czeka na decyzję sądu w sprawie swojej apelacji – powiedział.
Diddy is caught on video using a cell phone in prison and is reportedly living like a boss with massages, nude photos and alcohol. On Tuesday (Sept. 29), NBC News shared footage it obtained that shows the incarcerated music exec sitting at a table at Fort Dix Federal Correctional Institution in New Jersey with a cell phone in hand, trying to make a phone call. The media outlet also published a report in which it spoke to multiple inmates who served time with Diddy. According to the news outlet’s sources, Diddy is using his money and influence to get unlawful perks, including massages, nude photos and Hennessy. Puff also has inmates cooking for him and doing his laundry. Sources say Diddy is also using contraband cell phones and tablets to get on social media and watch movies, including the 50 Cent documentary Sean Combs: The Reckoning. A spokesperson for Diddy released the following statement to ABC News in response to the claims: “The continued scrutiny of every mundane detail of Sean Combs’s life in prison has reached the point where the media characterizes ordinary prison life as news. The only real news is that Sean continues to serve his sentence while awaiting the court’s decision on his appeal.” The representative for the Federal Bureau of Prisons also commented on the matter, saying, “Like all correctional agencies, contraband, particularly cell phones, narcotics, and weapons, remains a constant challenge, and we continue to tackle the problem of contraband being introduced into our facilities." Diddy is currently serving a 50-month sentence on prostitution-related charges. He is currently scheduled to be released on Jan. 21, 2028. 🎥: NBC News/Instagram
— XXL Magazine (@XXL) September 30, 2026
News
Producent Kanye Westa: „Nie dostałem nic za sześć lat ciężkiej pracy”
Poważne oskarżenia, zapowiedź odejścia z branży i nagły zwrot.
Digital Nas oskarżył YZY o brak wypłat za sześć lat pracy przy muzyce Kanye Westa i zapowiedział odejście z branży. Niedługo później wycofał się z części słów, informując, że sprawa jest już rozwiązywana.
Digital Nas przez ostatnie lata był jednym z producentów pracujących z Kanye Westem, ale kulisy tej współpracy mają wyglądać znacznie gorzej, niż mogłoby się wydawać. Producent publicznie stwierdził, że mimo sześciu lat pracy nie posiada praw do stworzonej muzyki i wciąż czeka na pieniądze.
„Nie mam nic z sześciu lat ciężkiej pracy”
Producent opublikował w mediach społecznościowych serię materiałów, w których uderzył nie tylko w YZY, ale również w sposób działania prawników w branży muzycznej. Według jego relacji umowa, którą podpisał, zostawiła go praktycznie z niczym.
– Myślisz, że prawnik stoi po twojej stronie, ale nie. Prawnik tak naprawdę jest w zmowie z ludźmi, którzy wysyłają ci umowę. W branży muzycznej prawnicy dostają pięć procent… Mają w dupie, co jest napisane w tej umowie. Obchodzi ich to, żeby umowa została zawarta, dzięki czemu dostaną swoje pięć procent. Więc dogadują się dokładnie z tymi ludźmi, przed którymi powinni cię chronić. Kiedy podpisywałem ten kontrakt, mój prawnik przedstawiał to tak: „Wszystko jest w porządku”. […] Nie mam żadnych praw. Nie dostaję nic z sześciu lat ciężkiej pracy. Żadnych praw wydawniczych, żadnych tantiem… Czekam na pieniądze… – powiedział.
To najmocniejszy zarzut producenta. Digital Nas twierdzi, że lata spędzone przy projektach związanych z Ye nie przełożyły się dla niego na należne wpływy z tantiem czy praw wydawniczych.
Producent zapowiedział odejście z branży
Na kolejnych relacjach Digital Nas poszedł jeszcze dalej. Ogłosił, że zamierza wycofać się z branży, obarczając YZY odpowiedzialnością za sytuację, w której nie może zarabiać na swojej pracy ani utrzymywać rodziny.
Producent wymienił również utwory, przy których współpracował z Kanye Westem, i publicznie apelował do rapera o kontakt. Jak twierdził, osoby związane z YZY nie odpowiadały na jego wiadomości.
Digital Nas współpracował z Ye przy wielu materiałach w ostatnich latach, w tym przy kontrowersyjnym numerze „Cousins”. Wcześniej sygnalizował już problemy związane z ich współpracą, m.in. w kontekście „CARNIVAL”.
Digital Nas przeprasza. „Powinienem zachować to dla siebie”
Po mocnej serii publikacji nastąpił jednak nagły zwrot. Digital Nas wrócił na Instagram i przyznał, że nie powinien był wynosić całej sprawy do internetu. Poinformował też, że sytuacja zaczęła być wyjaśniana.
– Na jakiś czas znikam z mediów społecznościowych. Powinienem był zachować tę sprawę dla siebie. Byłem niecierpliwy. Nie dostawałem żadnych odpowiedzi. Teraz sprawa jest już załatwiana – napisał.
Udostępnił również wiadomość od swojej matki, która wyraziła zaniepokojenie jego zdrowiem.
Na moment publikacji pierwotnych informacji ani Kanye West, ani YZY nie odnieśli się publicznie do zarzutów producenta. Nie wiadomo więc, jak dokładnie wyglądają zapisy umów Digital Nasa i jakie pieniądze – jeśli faktycznie są zaległe – powinny trafić na jego konto.
News
Kanye West przyspiesza Yeezy. Fani dostają ciuchy w kilka godzin
Ye wziął się za największą bolączkę swojej marki.
Yeezy testuje dostawę tego samego dnia w Los Angeles, a pierwsze zamówienia mają trafiać do klientów już kilka godzin po zakupie. To spora zmiana dla marki Ye, która wcześniej mierzyła się z problemami dotyczącymi wysyłek.
Yeezy ponownie wrzuciło do sprzedaży produkty ze współpracy z projektantką Mowalolą Ogunlesi, ale tym razem uwagę fanów przyciągnęły nie tylko ciuchy. Marka uruchomiła możliwość dostawy zamówienia jeszcze tego samego dnia.
Opcja obejmuje Los Angeles oraz okoliczne rejony. Warunkiem było złożenie zamówienia do godziny 12:00 czasu lokalnego. Kitty Panty oznaczone jako KP-01 kosztują 30 dolarów, natomiast Kitty Short KS-01 wyceniono na 40 dolarów.
YEEZY is doing same day delivery now Fans are reportedly getting their new YEEZY x Mowalola collab delivered the same day they ordered 📦 https://t.co/sw64YCV6GT
— STAYGROUNDEAD TV (@staygroundeadtv) October 1, 2026
Według pierwszych relacji system faktycznie działa. Jeden z użytkowników Reddita przekazał, że złożył zamówienie o 9:45 rano, a około 21:30 tego samego dnia paczka była już u niego. Co ciekawe, klient miał nie dostać numeru do śledzenia przesyłki, etykiety wysyłkowej ani maila potwierdzającego nadanie.
Fan podejrzewa więc, że zamówienie mogło zostać dostarczone bezpośrednio przez ekipę Yeezy. W sieci pojawiło się również zdjęcie innej paczki pozostawionej w skrzynce pocztowej.
Dla marki Ye to istotna zmiana, szczególnie biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy związane z realizacją i wysyłką zamówień.
Sam drop również wzbudził spore zainteresowanie. Produkty z serii Kitty miały wyprzedać się 25 września, dlatego Yeezy zdecydowało się na restock.
Za kolekcją stoi Mowalola Ogunlesi, nigeryjsko-brytyjska projektantka, która dołączyła do zespołu Ye w 2020 roku jako dyrektor projektowa Yeezy Gap.
News
Jędker wydaje płytę, którą zatytułował „Życie genialne” i obiecuje „warszawski vibe”
Raper pokazał pierwszy numer.
Jędker rusza z promocją albumu „Życie Genialne”, a pierwszym strzałem z płyty jest surowy, warszawski singiel „Aleskąd?”.
Jędker szykuje kolejny solowy materiał. Raper zapowiedział album „Życie Genialne”, którego premiera została zaplanowana na jesień 2026 roku.
Promocję wydawnictwa otwiera numer „Aleskąd?”. Jędker wyraźnie idzie tutaj w stronę swoich korzeni – jest brudne, klasyczne brzmienie, warszawski klimat i produkcja oparta na warsztacie MPC.
Singiel doczekał się również oficjalnego teledysku. Obraz utrzymano w estetyce VHS, która pasuje do surowego charakteru kawałka i jeszcze mocniej podbija klimat powrotu do klasycznego ulicznego rapu.
Kolejnych szczegółów dotyczących albumu Jędker na razie nie ujawnił.
News
Peja uległ lewicowej narracji językowej autorstwa „Wyborczej” i TVN
Raper nie zostawił wątpliwości, po której stronie sporu językowego stoi.
Peja wydawał się być do tej pory raczej sceptycznie nastawiony do nowomowy serwowanej przez lewicową agendę. Tym większe zaskoczenie może budzić fakt, że poznański weteran jednak uległ narracji obozu ojkofobicznego.
Czy Peja dołączył do grona raperów, którzy postanowili nie zabierać głosu na temat sytuacji w Polsce? Słuchając poznańskiego weterana można odnieść wrażenie, że poza laurką wystawianą Nawrockiemu, nie ma on już nic więcej do powiedzenia na temat bieżących wydarzeń krajowych. Trudno nie zauważyć natomiast jego obsesji na punkcie Izraela i Palestyny. I nie umniejszając ludobójczej tragedii mieszkańców Strefy Gazy, to może jednak zastanawiać, dlaczego Rychu nabrał wody w usta w kontekście rzeczy, które dotykają go i jego bliskich w miejscu, z którym jest dużo bardziej związany.
Peja dołączył natomiast do grona zwolenników używania formy „w Ukrainie”. Narracja, którą wbrew opinii językoznawców takich jak profesor Miodek, rozpropagowało środowisko ojkofobiczne, najwyraźniej przekonała frontmana Slums Attack. – No wojna jest w Ukrainie, tak? – wypalił raper w trakcie wywiadu u Rymanowskiego, nie pozostawiając wątpliwości, po której stronie sporu językowego stoi.
-
News2 dni temuWini uderza w Peję i Eldo za kontakty z Karolem Nawrockim: „J*bać ich”
-
News3 dni temuPeja spalił koszulkę Prosto i atakował Sokoła. Dziś mówi: „Wojtek props”
-
teledysk3 dni temuTPS zaśpiewał nam o życiu, a na kwadrat wbili mu Rest i Kronkel Dom
-
News13 godzin temuPeja uległ lewicowej narracji językowej autorstwa „Wyborczej” i TVN
-
News2 dni temuKomu dograł się Bedoes 2115? Raper wymienił trzy ksywki
-
News3 dni temuPodopieczna Young Leosi wydaje pierwszy solowy album
-
News2 dni temuProof miałby dziś 53 lata. Eminem nie zapomniał o przyjacielu
-
News21 godzin temuBastek jednak nie wyjechał do pracy za granicę?