News
Emerytowany policjant w sądzie: „Tupac odmówił wskazania strzelca”
Policjant zeznał, co usłyszał w karetce.
Po niemal 30 latach sprawa zabójstwa Tupaca trafiła przed ławę przysięgłych, a pierwszy świadek zeznał, że ciężko ranny raper nie chciał wskazać policji napastnika.
Proces Keefe D wszedł w kluczową fazę. W poniedziałek wygłoszono mowy otwierające, a następnie przed ławą przysięgłych stanął pierwszy świadek oskarżenia, emerytowany policjant z Las Vegas Garry Dale.
Jego zeznania cofają sprawę do nocy z 7 września 1996 roku. Dale opowiedział, że jeszcze przed strzelaniną miał kontakt z Tupakiem Shakurem i Suge Knightem. Wraz z drugim funkcjonariuszem zatrzymał BMW Knighta z powodu braku tylnej tablicy rejestracyjnej.
Kontrola przebiegła spokojnie. Mężczyźni dostali ostrzeżenie i mogli jechać dalej. Około 10 minut później Dale został wezwany do znacznie poważniejszego zdarzenia. Tupac został postrzelony.
Tupac nie chciał wskazać napastnika
Kiedy policjant dotarł na miejsce, ratownicy wyciągali ciężko rannego Tupaca z BMW. Obrażenia odniósł również Suge Knight, ale miał skierować uwagę funkcjonariuszy właśnie na rapera.
Dale wsiadł do karetki i próbował dowiedzieć się od Tupaca, kto do niego strzelał. Według jego zeznań Shakur nie zamierzał podawać policji żadnego nazwiska.
– Nie, sami się tym zajmiemy – miał odpowiedzieć.
Według Dale’a raper powtórzył podobną odpowiedź więcej niż raz. Tupac został przewieziony do szpitala, gdzie sześć dni później, 13 września 1996 roku, zmarł.
Śledczy mieli problem ze zmową milczenia
Pierwsze zeznania pokazują jeden z największych problemów, z jakimi śledczy mierzyli się praktycznie od początku sprawy. Ludzie znajdujący się blisko wydarzeń albo nie potrafili, albo nie chcieli powiedzieć policji tego, co wiedzieli.
Były detektyw wydziału zabójstw Brent Becker również pojawił się w poniedziałek przed sądem. Zeznał, że zdobycie informacji od osób związanych ze sprawą było trudne.
Według Beckera Suge Knight przyszedł później na przesłuchanie w towarzystwie prawników i zaprzeczył, jakoby wiedział, kto odpowiada za atak. Detektyw powiedział ławie przysięgłych, że jego zdaniem Knight kłamał.
Prokuratura: Keefe D nie strzelał, ale zaplanował atak
Na tym tle prokuratura przedstawia Keefe D jako człowieka, który po latach sam zaczął publicznie mówić o wydarzeniach z nocy, podczas której postrzelono Tupaca.
Główny zastępca prokuratora okręgowego Binu Palal przekonywał przed sądem, że wypowiedzi Davisa będą istotnym elementem sprawy. Oskarżenie twierdzi, że Keefe D pomógł zorganizować odwet, który zakończył się śmiercią jednej z największych ikon w historii hip-hopu.
– Postawmy sprawę jasno, Duane Davis nie pociągnął za spust. Ale zaplanował strzelaninę w odwecie za pobicie swojego siostrzeńca – powiedział Palal.
Prokuratura twierdzi, że Davis zdobył broń, a następnie znalazł się w białym Cadillacu, który później zrównał się z samochodem Tupaca i Suge Knighta.
Wszystko miało zacząć się od bójki w MGM Grand
Według śledczych motywem ataku miała być bójka, do której doszło wcześniej tego samego wieczoru w MGM Grand. Orlando „Baby Lane” Anderson, siostrzeniec Keefe D, został tam pobity przez Tupaca i osoby z jego otoczenia.
Prokuratorzy nie muszą udowadniać, że to Davis osobiście strzelał do Shakura. Ich wersja zakłada, że świadomie pomógł doprowadzić do zabójstwa i zadbał o to, aby grupa była uzbrojona, kiedy odnalazła samochód rapera.
Keefe D nie przyznaje się do winy. Odpowiada za zabójstwo z użyciem niebezpiecznej broni z zamiarem wspierania lub pomocy gangowi przestępczemu.
Trzej pozostali mężczyźni, którzy według prokuratury znajdowali się tamtej nocy w Cadillacu, już nie żyją. Davis pozostaje jedynym żyjącym domniemanym uczestnikiem przejazdu.
News
Jędker wydaje płytę, którą zatytułował „Życie genialne” i obiecuje „warszawski vibe”
Raper pokazał pierwszy numer.
Jędker rusza z promocją albumu „Życie Genialne”, a pierwszym strzałem z płyty jest surowy, warszawski singiel „Aleskąd?”.
Jędker szykuje kolejny solowy materiał. Raper zapowiedział album „Życie Genialne”, którego premiera została zaplanowana na jesień 2026 roku.
Promocję wydawnictwa otwiera numer „Aleskąd?”. Jędker wyraźnie idzie tutaj w stronę swoich korzeni – jest brudne, klasyczne brzmienie, warszawski klimat i produkcja oparta na warsztacie MPC.
Singiel doczekał się również oficjalnego teledysku. Obraz utrzymano w estetyce VHS, która pasuje do surowego charakteru kawałka i jeszcze mocniej podbija klimat powrotu do klasycznego ulicznego rapu.
Kolejnych szczegółów dotyczących albumu Jędker na razie nie ujawnił.
News
Peja uległ lewicowej narracji językowej autorstwa „Wyborczej” i TVN
Raper nie zostawił wątpliwości, po której stronie sporu językowego stoi.
Peja wydawał się być do tej pory raczej sceptycznie nastawiony do nowomowy serwowanej przez lewicową agendę. Tym większe zaskoczenie może budzić fakt, że poznański weteran jednak uległ narracji obozu ojkofobicznego.
Czy Peja dołączył do grona raperów, którzy postanowili nie zabierać głosu na temat sytuacji w Polsce? Słuchając poznańskiego weterana można odnieść wrażenie, że poza laurką wystawianą Nawrockiemu, nie ma on już nic więcej do powiedzenia na temat bieżących wydarzeń krajowych. Trudno nie zauważyć natomiast jego obsesji na punkcie Izraela i Palestyny. I nie umniejszając ludobójczej tragedii mieszkańców Strefy Gazy, to może jednak zastanawiać, dlaczego Rychu nabrał wody w usta w kontekście rzeczy, które dotykają go i jego bliskich w miejscu, z którym jest dużo bardziej związany.
Peja dołączył natomiast do grona zwolenników używania formy „w Ukrainie”. Narracja, którą wbrew opinii językoznawców takich jak profesor Miodek, rozpropagowało środowisko ojkofobiczne, najwyraźniej przekonała frontmana Slums Attack. – No wojna jest w Ukrainie, tak? – wypalił raper w trakcie wywiadu u Rymanowskiego, nie pozostawiając wątpliwości, po której stronie sporu językowego stoi.
News
Mac Miller zza grobu z trzema nowymi numerami. Wielki powrót „The Divine Feminine”
Rodzina otworzyła archiwum.
„The Divine Feminine” Maca Millera świętuje 10-lecie, a rodzina zmarłego rapera otworzyła archiwum i dorzuciła do albumu trzy niepublikowane wcześniej kawałki. To jednak nie wszystko – rocznicę uzupełnia specjalny materiał koncertowy „The Divine Feminine Live”.
Dekadę po premierze „The Divine Feminine” fani Maca Millera dostają materiał, który przez lata pozostawał poza oficjalną dyskografią rapera. W piątek, 2 października, do tracklisty albumu dołączyły trzy utwory nagrane podczas oryginalnych sesji z 2016 roku.
Chodzi o „Grand”, „Channel 13” oraz „Butterflies”. Ten ostatni numer został wcześniej wypuszczony jako singiel we wrześniu i jest najmocniej wyeksponowaną z nowych pozycji.
„Butterflies” to neo-soulowa produkcja Taylora Gravesa, w której za bas odpowiada Thundercat. Numer nie jest całkowitą tajemnicą dla najbardziej wkręconych słuchaczy Maca – przez lata krążył po sieci jako leak, ale dopiero teraz doczekał się oficjalnego wydania.
„The Divine Feminine” wraca w specjalnym wydaniu
Oryginalne „The Divine Feminine” ukazało się 16 września 2016 roku i było jednym z najbardziej charakterystycznych projektów w katalogu Maca Millera. Dziesięć lat później album otrzymał rozszerzone wydanie nie tylko w streamingu.
Rocznicowa wersja fizyczna została rozłożona na trzy winyle. W środku znalazły się specjalnie zaprojektowane koperty, miniaturowy booklet oraz art print. Przygotowano również ekskluzywne tłoczenie w kolorystyce baby pink i fruit punch.
„The Divine Feminine Live” po latach wraca do fanów
Rodzina Maca Millera sięgnęła również po koncertowe archiwa. W ramach obchodów przygotowano „The Divine Feminine Live” – materiał zbudowany na bazie telewizyjnej serii z 2016 roku, która pierwotnie była dostępna wyłącznie dla widzów DirecTV.
Za produkcję, reżyserię i montaż odpowiada Sam Balaban. Bart Peters został wymieniony jako reżyser oryginalnych występów na żywo, a przy projekcie pracowali również E. Dan i Justin Boyd.
„The Divine Feminine Live” trafiło już na kanał rapera i możecie to sprawdzić poniżej.
Dziesięć lat po premierze „The Divine Feminine” dostaje więc drugie życie – z trzema dodatkowymi numerami i koncertowym materiałem wyciągniętym z archiwum.
News
Ostry Bezimienni jedzie po Winim za słowa o prezydencie. „Zbijasz misie z k*rwami”
Awantura po słowach szefa Stoprocent.
Ostry Bezimienni ostro odpowiedział Winiemu po jego krytyce raperów, którzy fotografują się z prezydentem Karolem Nawrockim.
Wini uderzył w raperów, którzy pokazują się publicznie z politykami. W programie „Hear Me Out” odniósł się m.in. do Peji i Eldo oraz ich kontaktów z prezydentem Karolem Nawrockim.
– Aktualnie raperzy legitymizują polityków, więc ich j*bać. Raperzy są od j*bania polityków – stwierdził Wini.
Na nasz artykuł opisujący wypowiedź szefa Stoprocent zareagował Ostry Bezimienni. Raper nie zgadza się z Winicjuszem i odpowiedział mu w bardzo ostrych słowach.
– Powiedział „inteligentny” człowiek. Zbijasz misie z k*rwami i wywiady robisz z jakimiś zj*bami, a będziesz podjazd do prezydenta robił i do ludzi, którzy go szanują… – napisał.

Ostry nie tylko stanął w obronie osób szanujących prezydenta, ale też wytknął Winiemu, z kim sam przeprowadza wywiady. Robią to także słuchacze wypominając CEO Stoprocent, że sam legitymizował Rafała Trzaskowskiego, za co też oberwał mocno po głowie.
News
Bastek jednak nie wyjechał do pracy za granicę?
„Chyba nie da się dojechać z Krakowa tramwajem do Unii Europejskiej?”
Wygląda na to, że Bastek musi nadal prowadzić koczowniczy tryb życia i fiaskiem zakończyła się próba wyjazdu zarobkowego do „jednego z krajów Unii Europejskiej”. Szyderczy komentarz na ten temat wyraził jego były kompan ze składu, Kliczu.
Zamiar podjęcia pracy przez Bastka wydawał się być jedną z największych sensacji rapowych w 2026 roku. Mimo iż weteran dawno zawiesił mikrofon na kołku, to jednak jego nieszablonowy styl funkcjonowania w społeczeństwie budzi ogromną ciekawość słuchaczy i ciągle wywołuje żywe emocje. Trudno się temu dziwić, wszak jest on jedynym bezdomnym reprezentantem sceny i musi się mierzyć z wieloma przeciwnościami losu, jakie wynikają z trudnej sytuacji.
Jednak na chwilę obecną wszystko wskazuje, iż Bass ciągle przebywa w grodzie Kraka. Roześmiany frontman Intoksynatora wstawił zdjęcie z lokalnego tramwaju, co wyklucza zapowiadaną emigrację za chlebem.
– Wyprowadźcie mnie z błędu, jak się mylę. Chyba nie da się dojechać z Krakowa tramwajem do Unii Europejskiej? – spuentował sytuację Kliczu, który już na wcześniejszych rolkach wyrażał powątpiewanie w intencje Bastka.
-
News4 dni temuPeja o Tede po 17 latach beefu: „Nie ma pogodzenia. Jest zawieszenie broni”
-
News2 dni temuWini uderza w Peję i Eldo za kontakty z Karolem Nawrockim: „J*bać ich”
-
News4 dni temuNas i burmistrz Nowego Jorku mają plan. Chcą odzyskać hip-hop
-
News3 dni temuPeja spalił koszulkę Prosto i atakował Sokoła. Dziś mówi: „Wojtek props”
-
teledysk3 dni temuTPS zaśpiewał nam o życiu, a na kwadrat wbili mu Rest i Kronkel Dom
-
News1 dzień temuKomu dograł się Bedoes 2115? Raper wymienił trzy ksywki
-
News3 dni temuPodopieczna Young Leosi wydaje pierwszy solowy album
-
News1 dzień temuProof miałby dziś 53 lata. Eminem nie zapomniał o przyjacielu