News
Aktor, który zagrał w głośnym teledysku Sokoła, został ułaskawiony przez prezydenta
Na te wieści zareagował też Kaczy Proceder.
Jednym z najbardziej emocjonujących tematów ostatnich dni stało się ułaskawienie Starucha, gniazdowego Legii, z którego zakaz stadionowy zdjął prezydent Nawrocki. Legijny zapiewajło ma na swoim koncie epizod aktorski, jaki zawdzięcza zaproszeniu do teledysku Sokoła.
Czy w Polsce panują podwójne standardy w ocenie aktów łaski dokonywanych przez prezydentów? Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski ułaskawiali pospolitych bandytów, z czego utrzymanek ukraińskich oligarchów przeszedł samego siebie, gdy skorzystał z prerogatywy wobec skazanego za morderstwo w napadzie rabunkowym Petera Vogla, czy też Zbigniewa Sobotki, znanego z afery starachowickiej. Mimo to obaj byli prezydenci są od wielu lat traktowani jako jedni z największych autorytetów „obozu demokratycznego”.

Dużo bardziej stronnicze oceny wywołało ułaskawienie Starucha, którego fani rapu kojarzą z klipu Sokoła „Zepsute miasto”. Gniazdowy dostąpił aktu łaski za dwuletni zakaz stadionowy z powodu… stania na płocie w Lublinie i prowadzenia z niego dopingu. Decyzja prezydenta Nawrockiego doprowadziła do furii polityków rządu i zaprzyjaźnionych z nim mediów, a oddzielny wpis poświęcił temu nawet Donald Tusk. Ułaskawienie z entuzjazmem przyjął natomiast Kaczy. – Cieszę się Bracie – przekazał w relacji na Instagramie.

News
Peja nie uznaje za raperów tych, którzy współpracują z disco polo. „Nie są jednymi z nas”
Rychu wybrał też między Matą a Quebonafide.
Peja uderzył w raperów, którzy mieszają rap z disco polo i popem, zarzucając im pogoń za pieniędzmi kosztem hip-hopowych wartości.
Rychu Peja pojawił się w podcaście „W stylu Krychowiaka” na antenie RMF FM. W rozmowie z byłym reprezentantem Polski w piłce nożnej poruszył temat współczesnego rapu i kierunku, w którym zmierza scena. Poznański weteran nie krył rozczarowania twórcami, którzy jego zdaniem wykorzystują popularność hip-hopu wyłącznie do zarabiania pieniędzy.
Peja o raperach nagrywających z disco polo
Najmocniej oberwało się wykonawcom, którzy porzucają rapowe korzenie na rzecz popowych melodii, coverów i współpracy z gwiazdami disco polo. Rychu uważa, że część dzisiejszych artystów jedynie korzysta z popularności rapu, ale z samym hip-hopem ma coraz mniej wspólnego.
– Jeżeli artysta uważający się za rapera robi typowo popowe covery, wyśpiewuje melodie, które były kiczowatymi pastiszami ze świata popu czy eurodance’u, albo robi collabo z zawodnikiem z nurtu disco polo. Mnie to osobiście boli, dlatego ja nie będę uznawał tego typu wykonawców za raperów i za jednych z nas. Mogą być wspaniałymi ludźmi, ale oni są tylko skupieni na robieniu pieniędzy kosztem wyciskania tej energii związanej z uwagą skierowaną na rap – mówi.
Ostatnio Rychu odmówił nawet featu Kizo – właśnie za to, że w jego twórczości pojawiło się disco-polo. Ten miał się za to na niego obrazić.
Quebonafide czy Mata? Peja wskazał swojego faworyta
W trakcie rozmowy pojawiły się również dwa wielkie nazwiska polskiej sceny – Quebonafide i Mata. Peja został skonfrontowany z twórczością obu artystów i nie miał większego problemu ze wskazaniem, który z nich jest bliższy jego muzycznym upodobaniom.
– Bliżej mi do Quebo – przyznał.
Rychu docenił u Quebonafide przede wszystkim umiejętności rapowe, teksty i dopracowaną oprawę wizualną. Zwrócił też uwagę, że już na początku kariery Quebo potrafił stworzyć własny, charakterystyczny świat, który wyróżniał go na tle innych zawodników.
News
Eminem wybrał Wu-Tang Clan. Legendarna ekipa wystąpi na stadionie w Detroit
„Jesteśmy fanami Wu-Tang Clanu od lat 90-tych”.
Eminem i Paul Rosenberg postawili na legendy nowojorskiego rapu. Wu-Tang Clan wystąpi podczas przerwy meczu Detroit Lions z Chicago Bears w Święto Dziękczynienia.
Eminem od lat jest związany z Detroit i teraz wykorzystuje swoją pozycję, żeby sprowadzić do miasta jedną z najważniejszych ekip w historii hip-hopu. 26 listopada Wu-Tang Clan przejmie scenę podczas 87. edycji Thanksgiving Day Classic, kiedy Detroit Lions zmierzą się z Chicago Bears.
Za wyborem artystów stoją Slim Shady i jego wieloletni menedżer Paul Rosenberg. Obaj nawiązali wieloletnią współpracę z klubem NFL i odpowiadają za produkcję występów organizowanych w przerwie meczu.
Eminem jest fanem Wu-Tang Clanu od ponad 30 lat
Wybór nowojorskiej ekipy nie jest przypadkowy. Zarówno Eminem, jak i Rosenberg wychowywali się na muzyce Wu-Tangu, który na początku lat 90. wywrócił rapową scenę do góry nogami.
Rosenberg nie ukrywa, że sprowadzenie legendarnego składu do Detroit ma dla nich szczególne znaczenie.
– Często lubimy robić rzeczy, które są jednocześnie ekscytujące i nieoczekiwane. Występ Wu-Tang Clanu w Detroit w Święto Dziękczynienia zdecydowanie pasuje do tego opisu. Zarówno Eminem, jak i ja jesteśmy fanami Wu od początku lat 90., podobnie jak całe pokolenie kibiców futbolu z Detroit. To dla nas zaszczyt, że możemy sprowadzić ich na tegoroczną scenę – powiedział.

Wu-Tang Clan w pełnym składzie na jednej scenie
Podczas występu mają pojawić się wszyscy żyjący członkowie legendarnej formacji: RZA, GZA, Method Man, Raekwon, Ghostface Killah, U-God, Masta Killa, Inspectah Deck i Cappadonna.
To oznacza spotkanie prawdziwych gigantów rapu, którzy od ponad trzech dekad mają ogromny wpływ na kulturę hip-hopową. Niewykluczone, że do składu dołączy również Young Dirty Bastard, syn zmarłego Ol’ Dirty Bastarda. Artysta wykonywał partie swojego ojca podczas pożegnalnej trasy „Wu-Tang Forever: The Final Chamber”. Jego udział w występie w Detroit nie został jednak potwierdzony.
This is a gathering of the masses That come to pay respects to the Wu-Tang Clan https://t.co/9Nw1kCkGmF
— Detroit Lions (@Lions) November 1, 2026
Pożegnalna trasa i kolejne wielkie wyróżnienie
Dla Wu-Tang Clanu to wyjątkowy okres. Grupa kończy pożegnalną trasę „Wu-Tang Forever: The Final Chamber”, a przed koncertem w Detroit ma zostać uhonorowana wprowadzeniem do Rock & Roll Hall of Fame, obok takich artystów jak Sade i Luther Vandross.
Członkowie ekipy wyrazili również chęć, aby podczas ceremonii wprowadził ich sam Barack Obama.
Nafas i Fagata publicznie wyciągają na siebie brudy, a w sieci pojawiła się głosówka, w której influencerka mówi o „strzelaniu się”.
Nafas ma 21 GB materiałów na Fagatę
Konflikt Nafasa, brata Enzo, i Fagaty wchodzi na kolejny poziom. Wszystko zaczęło się od ujawnienia przez influencerkę, że w przeszłości była związana z raperem. Od tego momentu byli partnerzy prowadzą publiczną wojnę, publikując kolejne nagrania i materiały wymierzone w siebie nawzajem.
Nafas przekazał, że zgromadził aż 21 GB plików dotyczących Fagaty. Taki folder robi wrażenie, ale nie wiadomo, co dokładnie znajduje się w środku. Influencerka twierdzi, że jej były partner przez cały związek zbierał na nią kompromitujące materiały, co też nie stawia go w dobrym świetle.
Fagata oskarża Nafasa o zdradę i zastraszanie
Fagata nie zamierza siedzieć cicho. W mediach społecznościowych zarzuciła byłemu partnerowi zdradę, zastraszanie i zbieranie na nią brudów, kiedy jeszcze byli razem.
– Myślicie, że mam syndrom sztokholmski? Nie wybaczę zdrady i zastraszania hell nah”
Influencerka przypomniała też, że wspierała Nafasa w trudnych momentach, również finansowo.
– Pomagałam mu jak siedział, płaciłam mu za prawnika, a gość zbierał przez cały związek brudy. Pokaże wam jaki zakochany był w dziewczynie, którymi przecież „gardzi””
„Będziemy się po prostu strzelać”
Jednym z cieakwszych momentów tej dramy jest nagranie głosowe udostępnione przez Nafasa. Słychać na nim Fagatę, która proponuje byłemu partnerowi dogadanie się. W przeciwnym razie zapowiada dalszą konfrontację.
– Propnouję ci coś, co chciałeś – dogadanie się. Jeżeli nie, to j*bać układ i się będziemy po prostu strzelać.
Nafas i Fagata przenoszą kolejne szczegóły dawnego związku do sieci. A skoro w grze jest jeszcze folder z 21 GB materiałów, niewykluczone, że to dopiero początek kolejnych publikacji.
Alberto chciał pokazać synowi kilka trików na hulajnodze, ale wizyta w skateparku AvePark skończyła się dla rapera złamaną nogą.
Raper wybrał się z synem do skateparku, gdzie postanowił spróbować swoich sił na hulajnodze. Młody nagrywał popisy ojca, który najwyraźniej poczuł się zbyt pewnie. Wystarczyła chwila nieuwagi i Alberto zaliczył bolesny upadek.
Całe zdarzenie zostało uwiecznione na nagraniu. Początkowo myślał, że skończyło się jedynie na skręceniu nogi. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie gorsza, bo doszło do złamania w obrębie kości piszczelowej i strzałkowej.
– Moja przejęta mina gdy udaję twardziela, żeby syna nie stresować bezcenna. A miałem tylko wspierać syna w jego pasji. Młody niedowierza, że stary się doigrał. Myślałem, że skręcenie tylko, a tu złamanie kości piszczelowo-strzałkowej – przekazał Alberto.
News
OG Olgierd nadaje z aresztu. Wiemy, co dzieje się z raperem po zatrzymaniu przez CBŚP (tylko u nas)
„Areszt pewnie będzie przedłużany”.
OG Olgierd przebywa w areszcie po zatrzymaniu przez CBŚP, ale nie rezygnuje z rapu i właśnie wypuścił nowy numer.
We wrześniu funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji przeprowadzili akcję w Szczecinie, podczas której zatrzymano 36-letniego Michała O., znanego na scenie jako OG Olgierd.
Podczas działań policjanci zabezpieczyli blisko 25 kilogramów narkotyków, których czarnorynkową wartość oszacowano na około 1,2 mln zł. Prokuratura postawiła raperowi poważne zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu znacznymi ilościami narkotyków.
Od tamtej pory OG Olgierd przebywa za kratami. Teraz pojawiły się nowe informacje dotyczące jego sytuacji.
„Pytają czemu nie mam kajdanek…” – cytat z utworu pewnego znanego rapera stał się nieaktualny… 😎 Nocne działania policjantów @CBSPolicji wymierzone w przestępczość narkotykową w Szczecinie. Zatrzymanie i przejęcie zabronionych substancji 💪
— Centralne Biuro Śledcze Policji (@CBSPolicji) September 14, 2026
Raper zabrał głos zza krat. Liczy na wyjście za kaucją
OG Olgierd przekazał wiadomość z aresztu. Przyznał, że wraz ze swoim otoczeniem stara się doprowadzić do jego jak najszybszego zwolnienia. Nie ukrywa jednak, że cała procedura może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Raper liczy, że z czasem uda się uzyskać zgodę na wyjście za kaucją.
Mimo problemów z prawem nie zamierza porzucać muzyki. Poprosił słuchaczy o wsparcie i udostępnianie jego najnowszego, bardzo osobistego kawałka.
Osoba z otoczenia rapera ujawnia szczegóły. „Olgierd ma się dobrze”
Osoba z otoczenia OG Olgierda w rozmowie z nami przekazała najnowsze informacje o sytuacji rapera.
– Areszt został przyznany póki co na 3 miesiące. Pewnie będzie przedłużany, będziemy walczyć o kaucje w miarę upływu czasu. Więcej na temat śledztwa powiedzieć nie można, póki co też niewiele wiadomo. Olgierd ma się dobrze, pisze nowe wersy, czyta i ćwiczy. Kontakt z nim, póki co, jest utrudniony – mówi w rozmowie z GlamRap.pl bliski znajomy rapera.
Wygląda więc na to, że OG Olgierd przygotowuje się na dłuższy pobyt w areszcie. Jednocześnie nie zamierza marnować czasu. Pisze nowe teksty, czyta książki i ćwiczy.
Nowy numer OG Olgierda
Mimo pobytu w areszcie raper nie zniknął całkowicie z muzycznej mapy. 2 listopada do serwisów streamingowych trafił jego nowy singiel zatytułowany „64”.
Olgierd liczy na wsparcie fanów i ma nadzieję, że za kilka miesięcy znów będzie mógł spotkać się ze słuchaczami na wolności.
-
News1 dzień temuSnoop Dogg płaci 10 tys. dolarów miesięcznie za jedzenie lodów
-
News3 dni temuPopek zwyzywał Martę na koncercie. „Sprawa idzie do sądu” (tylko u nas)
-
News2 dni temuPopek z trzecim okiem na czole. Raper pokazał nowy wizerunek
-
News4 dni temuWaco do Popka: „Nie płacz jak baba. Nie będziesz musiał jak ja w wieku 46 lat kończyć zawodówki”
-
News2 dni temuNafas, brat Enzo strażnikiem moralności? Fagata: „Byliśmy razem. Ma mnie na nodze wydziaraną”.
-
News4 dni temuZamach stanu w Polsce? Peja pojawił się pod Trybunałem Konstytucyjnym
-
News4 dni temuPih uderza w Donalda Tuska: „Przed katapultowaniem się z Polski, jeszcze bardziej skłóci”
-
News2 dni temuMichrus Dixon37 nie boi się wjazdu o 6.00 rano otwarcie pisze: „Ruda K****O”