News
BYŁY OCHRONIARZ EMINEMA: „SUGE KNIGHT PRÓBOWAŁ GO ZABIĆ”
Byron Williams wyjawił, że Suge Knight wysłał swoich ludzi, aby ci zabili Eminema.
Przez ostatnie dwie dekady rzadko słyszeliśmy pozytywne historie z udziałem Suge Knighta. Większość osób kojarzy go głównie z prawdopodobnym zabójstwem Paca i Biggiego, niektórzy pamiętają jego rolę jako dyrektor wytwórni Death Row. Okazuje się, że w 2001 roku Suge nasłał na Eminema swoich ludzi. Były ochroniarz Em'a Bryson "Big Naz" Williams wyjawił, że podczas gali Source Awards w 2001 roku, musiał ewakuować Eminema, ponieważ obawiał się o jego życie.
– Wszystko przez ustawienie miejsc do siedzenia dla artystów. Były ustawione w taki sposób, że ochroniarze nie mogli siedzieć obok nich, co stworzyło okazję dla "ludzi, którzy mieli z danymi artystami beef". – tłumaczy Big Naz. – Podczas ceremonii zobaczyłem kilka osób w czerwonych koszulkach zmierzających w stronę Em'a, wtedy od razu tam podbiegłem, aby zobaczyć o co chodzi.
Wokół rapera z Detroit było już pełno członków gangu Bloods. – Przepychałem się między nimi, aby dotrzeć do Eminema i udało mi się go stamtąd zabrać na zasadzie "Ej, co tu się kurwa dzieje". Wtedy dowiedziałem się, że są z Death Row. Miał ich przysłać Suge Knight – ujawnia.
Ochroniarz zabrał Eminema na backstage, gdzie ze swoimi gorylami stał Dr. Dre. – Zadwoniłem po limuzynę, ale był problem, bo ze względów bezpieczeństwa nie mogła stać przed wejściem dłużej niż 30 sekund – wspomina Big Naz. Po powrocie na backstage, Eminem wygłosił mowę. – Wszyscy byliśmy gotowi na najgorsze, ja, ochroniarze Dre. Nikt nie mógł się dostać do Eminema, wziąć autograf czy cokolwiek innego. Bezpieczeństwo wtedy było najważniejsze – wyjaśnia.
Poniżej pełny wywiad z ochroniarzem.

News
Fagata żąda od Gimpera 160 tys. zł. W tle Żabson i Sentino
„Patologiczna kłamczucha i mitomanka”.
Fagata skierowała przeciwko Gimperowi prywatny akt oskarżenia, w którym znalazło się aż 9 zarzutów dotyczących trzech filmów YouTubera, a jej żądania finansowe sięgają łącznie 160 tys. zł.
Fagata idzie do sądu. Gimper ujawnia szczegóły
Fagata zapowiadała, że zamierza ścigać prawnie osoby rozpowszechniające na jej temat – rzekomo – nieprawdziwe informacje. Teraz okazuje się, że jednym z jej celów jest Gimper. Popularny YouTuber poinformował w najnowszym materiale, że otrzymał prywatny aktu oskarżenia. Sprawa dotyczy trzech filmów, w których komentował zachowanie influencerki.
– Fagata chce ode mnie 100 tys. złotych dla siebie, 60 tys. na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także publikacji mojego ewentualnego wyroku skazującego na moim kanale. Dostałem z sądu odpis prywatnego aktu oskarżenia. Możemy tam znaleźć aż 9 zarzutów za 3 filmy opublikowane na moim kanale. Formalnie chodzi o zniesławienie i zniewagę.
Dziewięć zarzutów za trzy filmy
Gimper szczegółowo omówił zarzuty, które znalazły się w dokumencie. Najwięcej, bo aż sześć, dotyczy materiału zatytułowanego „Prawdziwy powód obsesji Fagaty”.
Chodzi o użycie takich określeń jak „obsesja”, „stalking” oraz „patologiczna kłamczucha i mitomanka”. YouTuber posługiwał się nimi podczas komentowania wypowiedzi Fagaty o Stuarcie Burtonie, relacji Maszy oraz zaczepek kierowanych w stronę Lili Janowskiej.
Gimper twierdzi, że zarzuty nie dotyczą przekręcania faktów, lecz dosadnego języka, którego używał w swoich materiałach. Co więcej, nie zamierza się z tych słów wycofywać i nadal je podtrzymuje.
Gimper rzuca Fagacie wyzwanie: niech rozprawa będzie jawna
YouTuber nie zamierza siedzieć cicho. Skoro Fagata chce, aby jego widzowie poznali ewentualny wyrok skazujący, Gimper proponuje, żeby influencerka wystąpiła również o jawną rozprawę.
W ten sposób odbiorcy mogliby poznać nie tylko końcowe rozstrzygnięcie, ale także argumenty obu stron i przebieg całego procesu.
Na tym jednak nie skończył. Gimper przeszedł do ostrego ataku na influencerkę, zarzucając jej próbę kontrolowania tego, co inni mówią na jej temat.
– Prawda jest taka, że Agata najchętniej to zakulisowo, tak żeby nikt nie wiedział, chciałaby mieć wpływ na przekaz, co ludzie o niej mówią, mieć zawsze ostatnie słowo i decydować o tym, co odbiorcy zapamiętają. Tylko bardzo mi przykro, ale jeśli fakty nie leżą po twojej stronie, to się nie wydarzy, bo choć wiem, że dla ciebie to może być dziwne, ale niektórzy ludzie Agata mają mózgi i z nich korzystają. Tylko ta dziewczyna mam wrażenie, kompletnie tego nie widzi i ma odbiorców za kompletnych kretynów.
Żabson świadkiem na sprawie?
W materiale Gimpera na ten temat przewija się m.in. Żabson, który w przeszłości był w relacji z Fagatą, a YouTuber sugeruje, że może wezwać go na świadka podczas rozprawy z Fagatą. Jest również wątek Sentino, który wypuścił z nią EP-kę.
Pezet połączył siły z Mercedes-Benz Nowy Świat i przygotował specjalną playlistę na Spotify, która promuje warszawski salon luksusowych samochodów.
Pezet z kolejną współpracą reklamową. Tym razem warszawski raper związał się z salonem Mercedes-Benz Nowy Świat, dla którego stworzył autorską playlistę na Spotify.

O współpracy poinformował sam salon, publikując specjalny komunikat:
– #MBNS x @pezetofficial premiera playlisty szytej na miarę Mercedes-Benz Nowy Świat.
Sam Pezet nie rozpisywał się na temat nowego dealu. Pod ogłoszeniem współpracy zostawił jedynie krótki komentarz:
– Kłaniam się.

Tym razem zamiast klasycznej reklamy samochodu postawiono na muzykę i rozpoznawalność artysty.
Vkie zdradził, jak wyglądał jego ostatni dzień na etacie. P telefonie od wkurzonego klienta raper rzucił pracę i już nigdy do niej nie wrócił.
Zanim Vkie zaczął zarabiać na rapie, pracował na słuchawce w obsłudze klienta. Przełom przyszedł w czerwcu 2021 roku, kiedy wystartował preorder jego albumu „Dżungla”. Raper nie spodziewał się, że sprzedaż płyty tak szybko przyniesie mu pieniądze, o których wcześniej mógł tylko pomarzyć.
W podcaście „Mój świat” Vkie wrócił wspomnieniami do dnia, w którym po raz ostatni pojawił się w pracy.
– Wypuściłem preorder „Dżungli”. Wtedy pracowałem na słuchawie. To był czerwiec 2021. Poszedłem normalnie spać, wstałem do roboty, siedzę w robocie, sprawdzam stan konta – to było konto babci, bo na swoim miałem komornika – patrzę, a tam k***a 40 tys. zł. W życiu bym nie pomyślał, że takie pieniądze będą. I siedzę w tej robocie już taki ztelepany i dzwoni jakiś typ – bo ja na obsłudze klienta byłem – dzwoni chłop i się do mnie sadzi. Ja mówię już mu „dobra, wypi*rdalaj”. Rozłączyłem go, wstałem wyszedłem z roboty i już mnie tam więcej nie było – opowiedział.
Vkie uznał, że ma już dość użerania się z ludźmi przez telefon i postawił wszystko na muzykę.
News
Bambi przestała się uśmiechać przez hejt. „Ludzie znaleźli kompleksy, których nie miałam”
Tymczasem raperka zwraca się siebie uwagę… wielkim czupiradłem na głowie.
Bambi przyznała, że komentarze internautów na temat jej wyglądu wpędziły ją w kompleksy, przez które przestała się uśmiechać przed kamerą. Jednocześnie raperka udzieliła wywiadu w dziwnej fryzurze.
W preorderze albumu „B” pojawił się półtoragodzinny podcast, w którym Bambi rozmawia z Katarzyną Nosowską. Artystki poruszyły temat presji związanej z popularnością, emocji towarzyszących wydawaniu muzyki, relacji międzyludzkich i życia na świeczniku. Nie zabrakło też trudnych wyznań.
W pewnym momencie Bambi opowiedziała, jak internetowy hejt wpłynął na jej samoocenę. Okazuje się, że komentarze dotyczące wyglądu sprawiły, że raperka zaczęła dostrzegać u siebie wady, które wcześniej kompletnie jej nie przeszkadzały.
– Zaczęłam się nie czuć pewnie, bo ludzie znaleźli kompleksy, których nie miałam. Kiedyś byłam zadowolona, że mam szparę między zębami. Wydałam pierwszy klip i dostałam taki hejt, że przestałam się śmiać przed kamerą – wyznała.
Wiele osób zwraca uwagę na niespotykaną fryzurę Bambi. Raperka mówi o hejcie jej wyglądu, a z drugiej strony chce swoim wizerunkiem wzbudzać emocje i komentarze.
News
Vkie uderza w Quebonafide. „Jest przehajpowany”
Młody raper nie kupuje fenomenu Krętacza z Ciechanowa.
Vkie wskazał Quebonafide jako najbardziej przehajpowanego rapera w Polsce, dając jasno do zrozumienia, że nie kupuje jego twórczości.
Quebonafide przez lata zbudował ogromną popularność i dla wielu słuchaczy jest jednym z najważniejszych raperów w Polsce. Nie wszyscy jednak podzielają zachwyt nad jego muzyką. Vkie otwarcie przyznał, że fenomen Quebo kompletnie do niego nie przemawia.
Podczas rozmowy w podcaście „Mój świat” Vkie został zapytany, którego polskiego rapera uważa za najbardziej przehajpowanego. Bez większego zastanowienia wskazał Quebonafide.
– Nie trafia do mnie jego muzyka. Po prostu. Nie mówię, że jest złym raperem, ale do mnie nie trafia – stwierdził.
To dość odważna opinia, biorąc pod uwagę pozycję, jaką Quebonafide wypracował sobie na polskiej scenie.
-
News2 dni temuMarta skasowała Popkowi kolejny klip. Legendarne „Dirty Diana” usunięte (tylko u nas)
-
News3 dni temuFestiwal Bambi z zagranicznymi raperkami niewypałem? „Pustki i zamuła”
-
News7 godzin temuStary kawałek Tedego viralem na TikToku. Raper komentuje 15. miejsce na świecie
-
News4 dni temuSzpaku zamienia się w wilka. Ukryty przekaz na Red Bull 64 Bars w sprawie albumu „Polska Muzyka”
-
News3 dni temuPeerzet wrócił i masakruje polski rap: Matę, Fagatę, Tomba i Popka. „Boże, przywróć nam Meza oraz Ascetoholix”
-
News2 dni temuMateusz Morawiecki zrobił klip do numeru Sentino. To nie żart
-
News4 dni temuSentino i TPS zakończyli wieloletni konflikt. Historyczne spotkanie w Radomiu
-
teledysk2 dni temuOki: „Patrzę, Wilku WDZ, jak przejeżdżam przez Mokot”