News
Człowiek od klasyków rapu nie żyje. Bob Power miał 74 lata
O śmierci muzyka poinformował DJ Premier.
Świat hip-hopu stracił jedną z najważniejszych postaci stojących za brzmieniem złotej ery gatunku. W wieku 74 lat zmarł legendarny producent i inżynier dźwięku Bob Power.
Środowisko hip-hopowe obiegła smutna wiadomość o śmierci Boba Powera – człowieka, który przez lata stał za brzmieniem wielu kultowych albumów rapowych i soulowych. Informację jako pierwszy przekazał DJ Premier.
– Spoczywaj w pokoju, jeden z najlepszych inżynierów dźwięku wszech czasów. Dzięki za wszystkie wskazówki dotyczące nagrywania – od D’Angelo, przez ATCQ i 'Low End Theory’, aż po 'Baduizm’ Erykah Badu i wiele innych!” – napisał Premier.
Power był jednym z architektów brzmienia hip-hopu lat 90. Jego nazwisko pojawia się przy wielu klasycznych płytach, które do dziś uznawane są za fundament gatunku. Współpracował m.in. przy takich albumach jak „The Low End Theory” grupy A Tribe Called Quest, „De La Soul Is Dead” De La Soul, „Down With the King” Run-DMC czy „Brown Sugar” D’Angelo.
Lista projektów, przy których pracował, robi ogromne wrażenie. W jego dorobku znajdują się również takie tytuły jak „Baduizm” Erykah Badu, „Things Fall Apart” The Roots, „Be” Commona czy „The Shining” J Dilli. Wpływ jego pracy na brzmienie hip-hopu i R&B lat 90. oraz początku XXI wieku jest nie do przecenienia.
W trakcie swojej kariery był dwukrotnie nominowany do nagrody Grammy.
Po jego śmierci w sieci zaczęły pojawiać się kolejne wspomnienia artystów, którzy mieli okazję z nim pracować. Hołd złożył m.in. Questlove z The Roots.
– Czy wiesz o tym, czy nie – jedna z tych płyt zmieniła twoje życie. Nie dało się spotkać bardziej zaangażowanego, entuzjastycznego i maksymalnie skupionego rzemieślnika dźwięku. Pozwalał mi go zamęczać pytaniami typu: 'co robi ten przycisk? a ten?’. Bob był naszymi bocznymi kółkami do nauki jazdy – dzięki niemu wiedzieliśmy, jak prezentować muzykę. Jestem zdruzgotany jego odejściem. Dzięki za to, że zmieniłeś nasze życie, Bob.
Wzruszający wpis opublikowała również Erykah Badu.
– To wielka strata dla całej społeczności muzycznej. Wielki inżynier dźwięku, producent, mentor i przyjaciel Bob Power odszedł. Doceniamy cię. Nauczyłeś mnie naprawdę wiele. 'Baduizm’ to najbardziej basowy śpiewany album w historii. Dziś wieczorem słucham go na twoją cześć.
Żabson wchodzi w aktorstwo. Dostał rolę w filmie i już codziennie przygotowuje się do niej pod okiem nauczycielki.
Żabson zdradził, że przed nim zupełnie nowe wyzwanie. Raper dostał rolę w filmie, choć na razie szczegóły produkcji są trzymane w tajemnicy.
– Nie mogę nic na ten temat mówić, ale faktycznie to się dzieje. Biorę teraz udział w lekcjach aktorskich. Codziennie – mówi w rozmowie z RMF Maxx.
Przygotowania już trwają, a Żabson przyznał, że aktorstwo okazało się dla niego czymś zupełnie innym, niż wcześniej zakładał.
– Mega mnie zaskoczyło czym jest aktorstwo. Czymś zupełnie innym niż myślałem. Te emocje trzeba z siebie wyciągnąć i tak naprawdę nie grać. Jest to ciężkie i wymaga wyjścia ze strefy komfortu – dodaje.
Na razie nie wiadomo, w jakim filmie zobaczymy Żabsona, kogo zagra ani kiedy produkcja trafi do widzów.
Onar przyznał, że młode pokolenie raperów mocno zmieniło jego podejście do nagrywania muzyki.
Onar od dekad jest obecny na polskiej scenie, ale nie zamyka się na to, co robią młodsi gracze. Wręcz przeciwnie – obserwuje ich pracę i otwarcie przyznaje, że sam wyciąga z niej sporo dla siebie.
Raper zwrócił uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki młode pokolenie pracuje w studiu. Według niego nowa szkoła różni się od starszej nie tylko brzmieniem, ale też samym procesem tworzenia numerów.
– Uważam, że to jest cała nowa szkoła pod względem też tworzenia muzyki, a nie tylko brzmienia. Jak oni chcą ją robić i jak robią. Nie mają żadnych zahamowań i się nie wycofują typu: „tego nie nagram, muszę to przekminić, wrócić do domu i nagrać to na próbę”. Nie no mordo, siedzimy i robimy muzykę. Bardzo to sobie cenię wśród młodych raperów i uważam, że to ich ogromna siła i powinniśmy się tego uczyć. Ja się uczę i korzystam z tego garściami. – przyznał Onar w rozmowie z Czwórką.
Dla reprezentanta starszej szkoły największą siłą młodych jest więc brak zbędnego kombinowania i szybkie przechodzenie od pomysłu do nagrywania.
News
Opał słyszy od fanów, że uratował im życie. „Nie zgadzam się z tym”
Raper wyjaśnił, jak podchodzi do tego typu deklaracji.
Opał regularnie słyszy od fanów, że jego muzyka uratowała im życie, ale raper nie chce przypisywać sobie tej zasługi.
Opał w rozmowie z Numerem Razem w Czwórce opowiedział o wiadomościach, które regularnie dostaje od swoich słuchaczy. Niektórzy z nich wprost mówią mu, że jego muzyka pomogła im przetrwać najcięższe momenty, a nawet uratowała im życie.
Raper podchodzi jednak do takich słów zupełnie inaczej. Docenia, że jego numery mogły komuś pomóc, ale nie chce odbierać fanom zasługi za to, że sami wyciągnęli się z trudnej sytuacji.
– Regularnie na koncertach słyszę, że uratowałem komuś życie. Nie zgodzę się z tym i za każdym razem tym ludziom mówię, że super, że moja muzyka była z tobą w tym momencie, że mogło cię to jakoś podnieść, ale nie zabieraj tego sobie. To ty się podniosłeś, to ty dałeś radę w tym trudnym momencie, ja tego nie zrobiłem.
Malik Montana pojawił się na streamie Brokies i powiedział wprost, jak obecnie wygląda jego kontakt z Sentino.
Relacja Malika Montany i Sentino od dawna przypomina sinusoidę. Były momenty, kiedy raperzy trzymali się blisko i nagrywali razem, ale nie brakowało też spięć i okresów, w których kompletnie się od siebie odcinali czy jeden drugiego ganiał z nożem.
Podczas streama Brokies Malik został zapytany o to, na jakim etapie jest teraz jego znajomość z Sentino. Okazuje się, że obecnie raperzy praktycznie nie mają ze sobą kontaktu.
– Brak ostatnio, nie ma żadnej relacji. To jest takie bardzo epizodyczne. Są epizody, w których mamy częstszy kontakt, a czasem taki, że jest go brak – przyznał szef GM2L.
Wygląda więc na to, że nie ma obecnie mowy ani o wielkiej przyjaźni, ani o kolejnym konflikcie.
News
Kaz Bałagane odpowiedział czy żałuje współpracy z Belmondo
Miedzy raperami jest sporo złej krwi.
Mimo ostrego konfliktu z Belmondo, Kaz Bałagane nie żałuje ich wspólnych numerów.
Kaz Bałagane zrobił Q&A, podczas którego fani mogli zapytać go o stare konflikty, muzykę i wydarzenia z jego kariery. Jeden z obserwujących wrócił do tematu Belmondo i zapytał wprost, czy Kazek żałuje współpracy z raperem.
Odpowiedź Bałagane była wyjątkowo krótka:
– Nie.
Kaz i Belmondziak mają za sobą wspólny etap, który mocno zapisał się w historii polskiego rapu. Artyści nagrali razem m.in. „Musze To Mieć” oraz „Do następnego”, a ich twórczość miała duży wpływ na brzmienie i język nowej fali na polskiej scenie.

Ich relacje od dawna nie wyglądają jednak tak jak kiedyś. W sierpniu ponownie zrobiło się o nich głośno za sprawą wypowiedzi Kaza Bałagane. Raper skrytykował Belmondo i zarzucił mu brak samodzielności przy pisaniu tekstów.
Belmondo nie zostawił tych słów bez odpowiedzi. Ostro zaprzeczył wersji Kaza i bronił swojego autorstwa kultowych wersów oraz haseł, z którymi przez lata był kojarzony.
-
News3 dni temuScena rapowa stanęła za Grzegorzem Braunem po dewastacji pomnika UPA
-
News15 godzin temuBonus RPK ujawnił, ile wydał na adwokatów. „Tak naprawdę żaden mi nie pomógł”
-
News2 dni temuMaster P pomógł Michaelowi Jacksonowi wydostać się z Nowego Jorku po 11 września
-
News3 dni temuLil Durkowi groziło dożywocie. Został uniewinniony, ale z więzienia nie wyjdzie
-
News1 dzień temuKaz Bałagane odpowiedział czy żałuje współpracy z Belmondo
-
News2 dni temuOpał miał 16 lat, kiedy zadzwonił do niego Słoń
-
News1 dzień temuMalik Montana ujawnia, co łączy go dziś z Sentino
-
News4 dni temuWac Toja z viralem na globalną skalę. 2,2 mln kreacji na TikToku