Sprawdź nas też tutaj

News

Dave Blunts – 200 kg raper, który szokuje wyglądem

Na koncertach pojawia się z butlą tlenową, atakuje Snoop Dogga i pokazuje swoją dziewczynę.

Opublikowany

 

dave blunts girl

Dave Blunts nazywany jest viralowym raperem. Pierwsze co rzuca się w oczy to jego waga. To potężny gość, któremu na koncertach podstawia się kanapę i butlę tlenową. Ostatnio pokazał swoją dziewczynę i trzeba mu oddać, że wydaje całkiem sporo płyt.

Koncert na kanapie z butlą tlenową

Media zaczęły się interesować raperem, po jego występie na festiwalu upamiętniającym Juice WRLD. Raper nie był w stanie wyjść na scenę o własnych siłach. Podstawiono mu kanapę i musiał wspomagać się butlą tlenową. Wszystko dlatego, że waży ok. 500 funtów, czyli 226 kg.

Podczas występu Dave zaatakował Snoop Dogga, który miał robić sobie żarty z jego wagi. – Odpieprz się od mojego fi**a, Snoop. Myślisz, że jesteś zabawny? Nie wiesz, jak to jest walczyć o życie każdego cholernego dnia – rzucił ze sceny.

Weteran Zachodniego Wybrzeża żartobliwie odpowiedział: – No dalej mały ziomku, to znaczy duży ziomku. Baw się dobrze. Przepraszam go, ale on wciąż na mnie naskakuje. Chyba się starzeję.

Poniżej wideo:

Dave Blunts pokazał dziewczynę

Podczas wspomnianego występu, Bluntsowi towarzyszyła dziewczyna. Okazuje się, że to jego życiowa partnerka. Raper opublikował serię zdjęć z Isabellą, co jest szeroko komentowane przez jego fanów:

  • Ludzie się śmieją, ale niech ktoś mu pomoże, wszyscy wiemy, jak to się skończy.
  • Ona cię nie kocha.
  • Uratuj tego człowieka, proszę.
  • Ta dziewczyna jest z tobą tylko dla korzyści.
  • Jak on mógł tyle przytyć i jego ludzie na to pozwolili.
Dave Blunts ze swoją wybranką

Dave przekonuje, że stara się walczyć z nadwagą, którą nazywa swoim „demonem”. – Mam swoje demony i zbiornik z tlenem. Nie przychodź do mnie, kiedy masz to szczęście, że jesteś tu tak długo. Uszanuj moją walkę – oznajmił.

Grubasek, który wydaje kilka płyt rocznie

Wydawać by się mogło, że Dave Blunts to leniwy grubasek, ale nic bardziej mylnego. Wprawdzie po ostatnich wydarzeniach podskoczyły mu statystyki na Spotify i ma obecnie ponad 700 tys. słuchaczy w miesiącu, to jest bardzo płodnym raperem.

Tylko w tym roku wydał pięć albumów: „You are not that special”, „I cando what you can do”, „I would like see you try”, „Weel dude here’s my thing” oraz ostatni „If i could i would”.

Wszystkie oprócz ostatniego mają po 7-8 tracków. Czerwcowy album był już pełnoprawny, bo zawiera 16 numerów. Jego firmowym numerem jest „The Cup”. Klip dochodzi do 1 miliona wyświetleń na Youtube, a na Spotify zebrał blisko 3 miliony streamów.

 

News

Smolasty wycieńczony na koncercie, słaniał się na nogach – wydał oświadczenie

„To jest moja wina”.

Opublikowany

 

Przez

smolasty

Po niepokojących nagraniach z koncertu Smolasty zabrał głos i przyznał, że ostatnie miesiące mocno go przetyrały. Raper zapowiedział też aż dwa albumy w tym roku.

Nagrania z ostatniego występu Smolastego były niepokojące. Artysta słaniał się na nogach, wygladał na nieobecnego. Oczywiście pojawiły się spekulacje, że to stan po używkach.

Smolasty długo nie komentował tego, co wydarzyło się na scenie. Teraz przerwał milczenie i opublikował szczere oświadczenie:

– To nie jest kolejny trailer Marvela, gdzie wszystko jest kolorowo i pięknie. Powiem Wam prosto z serducha. Ostatnie miesiące mocno mnie przetyrały. Jest to oczywiście moja wina, biorę to wszystko na klatę. Nikogo za to nie winię. Wziąłem sobie znów za dużo na barki.

W dalszej części nagrania artysta opowiedział o wychodzeniu z kryzysu.

– Najważniejsze dla mnie jest to, że po raz kolejny wstaję z kolan i dla mnie to już jest w jakimś sensie zwycięstwo. Robię to dla siebie, robię to dla rodziny, robię to dla Was. Jeśli macie jakiś podobny problem, bo jest to choroba emocji… Jednak mimo tego dziadostwa, które jest tylko katalizatorem tego wszystkiego, to jestem z Wami naprawdę całym sercem.

Na tym jednak nie koniec. Smolasty chce odpowiedzieć muzyką i po trzech latach bez pełnoprawnego albumu zapowiedział potężną ofensywę wydawniczą.

– Wydaje mi się, że mała, a nawet duża rekompensata wam się należy po tych trzech latach bez albumu żadnego. Więc w tym roku wydaję dwa albumy. Kocham Was najmocniej na świecie, bo jesteście ze mną i jak jestem na górze, i jak jestem na dole. Jesteście niezmiennie ze mną. No i teraz, co? Czyny, a nie słowa. A ja lecę dosłownie robić nową muzę.

Czytaj dalej

News

Diddy wyjdzie z więzienia za 15 miesięcy – skrócono mu odsiadkę

Rapowy potentat szybciej na wolności.

Opublikowany

 

diddy więzienie

Termin wyjścia Diddy’ego z więzienia ponownie przesunięto i według najnowszych informacji raper może odzyskać wolność już 21 stycznia 2028 roku.

Sean „Diddy” Combs odsiaduje wyrok w FCI Fort Dix po jednym z najgłośniejszych procesów ostatnich lat w amerykańskim show-biznesie. Według dotychczasowych doniesień uczestniczył tam w programie rehabilitacyjnym, a także pomagał innym osadzonym w edukacji.

Nie obyło się jednak bez problemów. Kilka miesięcy temu Diddy miał trafić do izolatki po rzekomym fizycznym starciu z innym więźniem.

Kolejna zmiana daty wyjścia Diddy’ego

Termin zakończenia kary Combsa zmieniał się już kilkukrotnie. Teraz pojawiła się następna aktualizacja.

Wcześniejsza data 5 lutego 2028 roku została przesunięta na 21 stycznia 2028 roku. Oznacza to skrócenie pobytu za kratami o kolejne 15 dni.

Pierwotnie przewidywano, że Diddy opuści więzienie dopiero w kwietniu 2028 roku. W kolejnych miesiącach termin był jednak korygowany i łącznie przesunął się już o około trzy miesiące.

Zostało mu około 15 miesięcy

Jeżeli aktualny termin się utrzyma, Diddy ma przed sobą około 15 miesięcy odsiadki. Data 21 stycznia 2028 roku nie musi być jednak ostateczna. Kolejne korekty są możliwe, szczególnie jeśli Combs nadal będzie spełniał warunki pozwalające na wcześniejsze zwolnienie.

Przy liczbie zmian, które pojawiły się do tej pory, sytuacja wokół jego wyjścia z więzienia pozostaje bardzo dynamiczna.

Czytaj dalej

News

Drake wygrał na streamie 1.2 mln dolarów. Ogłosił nowy projekt i światową trasę

Dużo się ostatnio dzieje wokół Drizzy’ego.

Opublikowany

 

drake

Drake podczas niespodziewanego streama wygrał 1,2 mln dolarów, zapowiedział premierę nowych numerów i potwierdził światową trasę koncertową na 2027 rok.

Drake ponownie pojawił się na transmisji związanej ze Stake i tym razem zakończył wieczór z potężną wygraną. Kanadyjczyk zgarnął 1,2 mln dolarów, ale pieniądze szybko zeszły na drugi plan, bo raper przekazał fanom kilka ważnych informacji dotyczących muzyki i koncertów.

Drake wygrał 1,2 mln dolarów

Współpraca Drake’a ze Stake trwa od lat, a jego hazardowe transmisje często łączone są z różnego rodzaju akcjami i giveawayami. Tym razem było inaczej.

Raper praktycznie bez wcześniejszej zapowiedzi pojawił się na Kicku i zaczął grać. Wieczór ułożył się dla niego wyjątkowo dobrze. Kiedy licznik pokazał 1,2 mln dolarów wygranej, Drake uznał, że wystarczy i zakończył transmisję na dużym plusie.

Nowa muzyka trafi na streaming

Drake przekazał też konkrety dotyczące materiału pokazanego wcześniej w projekcie „FOMO”. Kilka tygodni temu zaprezentował tam nowe kawałki, w tym dwa niewydane numery nagrane wspólnie z Donem Toliverem.

Teraz potwierdził, że utwory mają pojawić się w serwisach streamingowych w czwartek wieczorem.

Wciąż nie wiadomo jednak, w jakiej dokładnie formie zostanie wydane „FOMO”. Materiał może zostać zebrany w krótką EP-kę z luźnymi singlami albo trafić na platformy jako kilka osobnych premier. Na szczegóły trzeba jeszcze poczekać.

Światowa trasa Drake’a w 2027 roku

Wokół „FOMO” wcześniej krążyła jeszcze jedna teoria. Część fanów była przekonana, że projekt okaże się zapowiedzią kolejnej trasy Drake’a. Tak się nie stało, ale przy okazji raper potwierdził coś znacznie ważniejszego.

W 2027 roku Drake zamierza ruszyć w światową trasę koncertową.

Na ten moment nie ujawnił żadnych miast ani terminów. Akademiks twierdzi natomiast, że z tego, co słyszał, nadchodząca trasa ma być naprawdę potężna.

Czytaj dalej

News

Szpaku potrzebował 2 lat. Avi zrobił to w 2 miesiące

Avi zdetronizował Szpaka w Red Bull 64 Bars.

Opublikowany

 

Przez

avi szpaku
fot. Dominik Czerny

Szpaku na 11 mln wyświetleń pracował dwa lata. Avi potrzebował zaledwie dwóch miesięcy, żeby przebić ten wynik i dobić do 13 mln.

Do tej pory to Szpaku był królem polskiej edycji Red Bull 64 Bars pod względem liczb na YouTube. Jego występ zgromadził 11 mln wyświetleń i przez długi czas wydawało się, że będzie bardzo ciężko przebić taki rezultat. Wtedy pojawił się Avi.

Jego 64 Bars po zaledwie dwóch miesiącach ma już 13 mln wyświetleń. Różnica w tempie jest więc brutalna – Szpaku potrzebował dwóch lat, żeby dojść do 11 mln, a Avi przeskoczył tę granicę w kilka tygodni.

To potężny wynik, ale przy porównywaniu obu numerów trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, wersy Aviego o Natsu mocno poniosły się po sieci i z dużym prawdopodobieństwem ściągnęły do klipu również publikę spoza stricte rapowej bańki.

Po drugie, pod koniec sierpnia YouTube zmienił sposób zliczania części wyświetleń – od 1 sekundy.

Nie zmienia to jednak faktu, że 64 Bars Aviego od samego początku szło jak burza. 13 mln w dwa miesiące to wynik, który jest obecnie kosmosem.

Czytaj dalej

News

Rusina dał znać, że żyje. Czyżby wywołali go fani Vkiego?

Rusina przerwał długą ciszę.

Opublikowany

 

Przez

rusina

Rusina przerwał długą ciszę i wrócił na Instagram. Co ciekawe, zrobił to kilka dni po tym, jak fani Vkiego zaczęli skandować jego ksywę na koncercie.

Rusina w końcu dał znak życia. Raper, o którym przez dłuższy czas było wyjątkowo cicho, niespodziewanie wrzucił na Instagram dwie relacje. Timing jest ciekawy, bo zaledwie kilka dni wcześniej jego ksywa głośno poleciała podczas koncertu Vkiego.

Na występie Vkiego doszło do dość zaskakującej sytuacji. W pewnym momencie jego fani zaczęli skandować: „Rusina!”. Sam Vkie wyglądał na zdziwionego reakcją publiki.

Minęło zaledwie kilka dni i Rusina faktycznie się odezwał. Na jednej z relacji udostępnił link do swojego albumu „ostatnie dni przeklętych dni” z 2023 roku. Na drugiej pokazał screen odpowiedzi, które dostał od obserwujących po swoim niespodziewanym powrocie do social mediów.

Wygląda na to, że jego pojawienie się po długiej przerwie wywołało lawinę reakcji. Trudno się dziwić – przez ostatni czas wokół rapera panowała praktycznie kompletna cisza.

Czy oznacza to muzyczny powrót? Na ten moment nie wiadomo kompletnie nic.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: