News
Diss Bedoesa stracił 2 mln odsłon – zmiana bitu z Firmy na Skolima
Bedoes zmienił barwy na różowe.
Kilka godzin po oświadczeniu Zicha, że ekipa 2115 go oszukała, diss „Helikopter w ogniu” magicznie zmienił bit, ale kosztem 2 mln wyświetleń.
Opublikowaliśmy dzisiaj oświadczenie producenta Firmy, który poinformował, że ekipa 2115 nie wywiązała się z umowy. Zich odblokował im numer „Helikopter w ogniu”, żeby mogli podmienić bit, ale tego nie zrobili.
– Ja im odblokowałem kawałek, ale niestety prawilny Gang nie wywiązał się z umowy, postępując mało honorowo i robiąc sobie z buzi szmatę. Dzięki temu diss dalej lata po sieci – jak widać czym innym są słowa i deklaracje „Gengu” a czym innym faktycznie działania. Myślałem, że faktycznie chcą się dogadać (ja zawsze szanuję kompromisy), ale rzeczywistość jest inna – niesłowne, niepoważne chłopaczki robiące frajerską akcję (dla wyświetleń, bo tylko to ma dla Nich znaczenie – cokolwiek innego by nie mówili) – napisał w oświadczeniu przesłanym do GlamRap.pl.
Kika godzin po ukazaniu się oświadczenia, ekipa 2115 usunęła diss z 2 miliona wyświetleń i zrobiła jego upload na bicie Skolima.
– Z uwagi na to, że producent sampla użytego w poprzednim bicie nie przyjął złożonego przeze mnie hołdu, a wręcz na niego napluł, byliśmy zmuszeni zmienić podkład i nowa, wakacyjna wersja już trafiła na nasz kanał. Hołd ten w takim układzie przechodzi na Skolima oraz Hellfielda. To zaszczyt być Waszym wasalem – skomentował Bedoes.
Cały teledysk zmienił też barwy z czerwonych na różowe. Klip udostępnił u siebie także Skolim.
News
Kendrick Lamar ma problem? „m.A.A.d city” trafiło do sądu po 14 latach
Chodzi o autorstwo i pieniądze.
Ponad dekadę po premierze „m.A.A.d city” Kendricka Lamara wybuchł spór o autorstwo utworu, a raper 1000Milan chce przed sądem udowodnić, że należy mu się oficjalny writing credit i pieniądze.
„m.A.A.d city” trafia do sądu
Jeden z najważniejszych numerów w katalogu Kendricka Lamara znalazł się w centrum prawnej batalii. Milan Brewer, występujący jako 1000Milan, twierdzi, że fragmenty jego twórczości zostały wykorzystane przy powstawaniu „m.A.A.d city”, ale jego nazwisko nigdy nie pojawiło się w oficjalnych creditsach.
Co istotne, ani Kendrick Lamar, ani udzielający się w numerze MC Eiht nie są pozwanymi w tej sprawie. Roszczenia Brewera dotyczą przede wszystkim producenta Axela Morgana, znanego jako AXLFOLIE, oraz kwestii tego, komu faktycznie należy się status współautora hitu.
1000Milan wskazuje na numer nagrany w 2012 roku
Cała historia ma sięgać kwietnia 2012 roku. Brewer utrzymuje, że właśnie wtedy napisał i nagrał kawałek „Ridin Rollercoaster”. Według jego pozwu pochodzące z tego utworu partie wokalne i tekst miały później zostać wykorzystane w materiale, który ostatecznie stał się „m.A.A.d city”.
1000Milan zarzuca Morganowi oraz producentowi Ricci Rierze wykorzystanie jego twórczości bez zapewnienia mu takiego samego uznania, jakie otrzymał AXLFOLIE.
W obecnych informacjach wydawniczych jako kompozytorzy „m.A.A.d city” figurują Kendrick Lamar, Axel Morgan, Ricci Riera oraz Mark „Sounwave” Spears. Nazwiska Brewera na tej liście nie ma i właśnie to jest sednem całego pozwu.
Nie chodzi tylko o odszkodowanie
Jak wynika z pozwu, Brewer domaga się przyznania mu takiego samego writing creditu, jaki otrzymał Morgan. Chce również pełnego rozliczenia finansowego, które miałoby wykazać, ile pieniędzy mogło mu się należeć z tytułu eksploatacji numeru. Sprawę ma rozstrzygnąć ława przysięgłych, czego zażądał raper.
Konflikt trwał jeszcze przed złożeniem pozwu
Z dokumentów opisujących sprawę wynika, że strony miały kontaktować się w tej kwestii jeszcze przed wejściem na drogę sądową.
Prawnicy Brewera twierdzą, że Morgan jednoznacznie odrzucił jego roszczenia dotyczące praw do utworu dopiero podczas rozmowy telefonicznej w kwietniu 2026 roku, w której uczestniczył również prawnik reprezentujący Rierę.
W późniejszej wiadomości przedstawiciele 1000Milana mieli domagać się przedstawienia aktualnego podziału udziałów w „m.A.A.d city”.
Wielki hit Kendricka po 14 latach z nierozwiązanym sporem
Stawka jest spora. „m.A.A.d city” pochodzi z wydanego w 2012 roku albumu „good kid, m.A.A.d city” i przez lata stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych numerów w dyskografii Kendricka.
Ewentualna wygrana 1000Milana nie podważałaby autorstwa Kendricka Lamara. Sąd ma rozstrzygnąć, czy Brewer również powinien znaleźć się wśród twórców numeru i czy przysługuje mu część wpływów generowanych przez „m.A.A.d city” od czasu premiery.
News
Diddy kontratakuje Lil Roda. W tle pozew na 30 mln dolarów
Raper ujawnił rzekomy motyw swojego oskarżyciela.
Diddy odpowiedział kontrroszczeniami na pozew Lil Roda o 30 mln dolarów, twierdząc, że jego były współpracownik miał finansowy motyw do rozpoczęcia sądowej wojny.
Diddy przechodzi do ofensywy w trwającym od 2024 roku sporze z Rodneyem „Lil Rod” Jonesem. W nowych dokumentach złożonych w sądzie na Manhattanie ekipa prawna rapowego potentata przedstawia własną wersję wydarzeń i sugeruje, że za pozwem na 30 mln dolarów może stać przede wszystkim motyw finansowy.
Według kontrroszczeń Combs twierdzi, że Jones miał w tamtym okresie mierzyć się z niezwiązaną z Diddym sprawą prawną i potrzebować pieniędzy na obronę. To właśnie wtedy, zdaniem Diddy’ego, producent miał domagać się dodatkowego wynagrodzenia od Love Records.
Diddy wskazuje na problemy prawne Lil Roda
W dokumentach, na które powołuje się AllHipHop, prawnicy Combsa twierdzą, że Lil Rod miał wcześniej zostać oskarżony o napaść seksualną. Trzeba jednak zaznaczyć kluczową rzecz: jest to zarzut przedstawiony przez stronę Diddy’ego.
W dokumentacji nie wskazano osoby, która miałaby oskarżyć Jonesa, ani nie przedstawiono raportu policyjnego potwierdzającego takie zdarzenie. Prawnicy Combsa zaznaczają jedynie, że według posiadanych przez nich informacji Jones miał zostać oskarżony o napaść seksualną w okresie pracy nad albumem „The Love Album: Off the Grid”.
Jak czytamy w dokumentach, producent miał wtedy „potrzebować pieniędzy, aby bronić się przed problemami prawnymi”.
30 milionów dolarów i wojna z Diddym
Ten wątek jest istotnym elementem strategii Diddy’ego. Combs próbuje przekonać sąd, że Lil Rod po zakończeniu pracy nad albumem zaczął domagać się od Love Records dodatkowych pieniędzy.
Według wersji przedstawionej w kontrroszczeniach, kiedy jego żądania finansowe zostały odrzucone, Jones miał odpowiedzieć pozwem zawierającym fałszywe oskarżenia, które zdaniem Combsa miały uderzyć w jego reputację.
Producent konsekwentnie utrzymuje, że jego pozew dotyczy niewłaściwych zachowań, których miał doświadczać podczas bliskiej współpracy z Diddym.
Czy Belmondziak mógł uniknąć kilku za dalekich odlotów, gdyby przyjął wyciągniętą dłoń od Jakuba Żulczyka? Pisarz wyjawił, że miał pomysł, jak pomóc raperowi, o czym opowiedział na kanale Dżin z komikiem.
Problemy narkotykowe Algidy nie są tajemnicą dla nikogo, kto śledzi scenę rapową, a nawet wykraczają trochę poza tę bańkę, gdyż gdynianin regularnie ląduje na Pudelku i portalach stricte plotkarskich. Przesłanki medialne o tym, że z Belmondziakiem dzieje się źle, pojawiły się już kilka lat temu i trudno powiedzieć, żeby obecna sytuacja szła w dobrą stronę. – On zawsze będzie skończonym ćpunem – podsumował go już w 2021 roku GSP.
Wiemy, że Belmondo mógł wyprostować swoją sytuację życiową, gdyby posłuchał rady Jakuba Żulczyka. Pisarz, który w przeszłości też miał problem z używkami, chciał pomóc raperowi i znamy szczegóły tej koncepcji.
– Wymyśliłem sobie, że ją uratuję Belmondziaka. Wymyśliłem sobie to kiedyś, nie? Napisałem do jego producenta, w ogóle mówię, dobra, stary, w ogóle ja mogę pojechać, ja mogę z nim pogadać. My możemy mu załatwić jakiś ośrodek, wiesz o co chodzi. (…) Ale nic z tego nie wyszło, bo on w ogóle jakby nie był tym zainteresowany, a skończyło się tak, że on na jakiejś storce mnie powyzywał – wspomina Żulczyk.
News
Kukon zamyka swój biznes z zapiekankami, wokół którego było sporo kontrowersji
„Lokal na razie będzie zamknięty”.
Kukon zamyka krakowski lokal Kiss The Kuk, który od początku działalności wzbudzał kontrowersje, bo serwował w nim „Zapiekanki Biłgorajskie”.
Kukon wszedł w zapiekanki
Blisko trzy lata temu, w 2023 roku, Kukon postanowił wyjść poza muzykę i otworzył w Krakowie Kiss The Kuk – lokal specjalizujący się w zapiekankach. Od początku biznes rapera mocno nawiązywał do jego rodzinnego Biłgoraja, bo reklamował się jako „Zapiekanki Biłgorajskie”.
Problem w tym, że za kultowymi zapiekankami z Biłgoraja stoi Jan Pyznarski, który prowadzi swój punkt od około 40 lat. Jego lokal zyskał ogromny rozgłos również w internecie, m.in. za sprawą Książula, który zachwycał się tamtejszym jedzeniem i określił zapiekanki mianem najlepszych w Polsce.
Kukon postanowił wykorzystać popularność biłgorajskiego przysmaku w swoim krakowskim biznesie, jednak – jak wynikało z wypowiedzi Pyznarskiego – twórca oryginalnych zapiekanek nie był zaangażowany w projekt rapera.
– Ktoś w nieuprawniony sposób używa nazwy biłgorajskie zapiekanki, na które pracowaliśmy przez wiele lat, więc szczerze mówiąc nie za bardzo mi to odpowiada – komentował wtedy Pyznarski.
Kiss The Kuk znika z Krakowa
Teraz historia stacjonarnego Kiss The Kuk dobiega końca. Po blisko trzech latach działalności Kukon poinformował, że przed lokalem został już tylko ostatni miesiąc. Nie oznacza to jednak całkowitego końca marki – jego food trucki mają nadal pojawiać się na ulicach.
– Wszystko co dobre kiedyś się kończy! To była fantastyczna przygoda, ale nadszedł czas się pożegnać! Przed wami ostatni miesiąc lokalu @kissthekuk To była świetna zabawa, ogrom pracy i ogromna przyjemność. FoodTrucki będą jeździły ale lokal na razie będzie zamknięty. Może jak coś wymyślimy fajnego to kiedyś to wróci w jakiejś formie w jakimś miejscu, ale na razie close! Wpadajcie póki jesteśmy! – przekazał raper.
W materiale brat rapera tłumaczy, że kontaktował się z oryginalnym twórcą zapiekanek, ale ten nie był zainteresowany wspólnym biznesem. To jednak nie przeszkodziło raperowi robić marketingu na sławie biznesu ze swojego rodzinnego miasta.
News
Young Leosia kończy 28 lat. „Nie wiem, co się jeszcze odj*bie w tym życiu”
Urodzinowe wyznanie raperki.
Young Leosia kończy dziś 28 lat. Z okazji urodzin podzieliła się z fanami osobistym podsumowaniem ostatnich lat i przyznała, że miniony rok mocno ją doświadczył.
Young Leosia ma dziś powody do świętowania. Raperka kończy 28 lat i zamiast ograniczyć się do urodzinowego zdjęcia, wróciła pamięcią do swojej drogi – od pierwszego DJ seta, przez debiutancki singiel, aż po miejsce, w którym znajduje się obecnie.
– Kończę dzisiaj 28 lat, 6 lat temu wyszedł mój pierwszy singiel, a 11 lat temu zagrałam swojego pierwszego dj seta. W moim życiu wydarzyło się tyle rzeczy od tamtej pory, że spokojnie można by nakręcić kilka sezonów mocnego serialu. Nie wiem na którym jesteśmy teraz, ale kiedyś nie sądziłam, że jedna głowa może ogarnąć tyle fabuły. Ostatni rok życia kosztował mnie bardzo dużo smutku i stresu, ale po deszczu zawsze wychodzi słońce, a ja cieszę się, że dalej tutaj jestem. Dziękuję za każdy jeden dzień kiedy mogę być na tym świecie i dziękuję za wszystkich ludzi, którzy od tylu lat otaczają mnie miłością. Wchodzę w kolejny rok życia ze spokojem, bo czuję, że wszechświat niezmiennie ma na mnie jakiś swój plan. Nie wiem co się jeszcze odjebie w tym życiu, ale jestem już ready na wszystko – napisała Young Leosia.

-
News23 godziny temuFabijański rapuje zwrotkę Fokusa z „Jestem Bogiem”
-
News4 dni temuKęKę coraz lepiej układa… puzzle. Znów pojechał na Mistrzostwa Polski
-
News3 dni temuKoncert Fagaty odwołany. Bali się, że zostanie obrzucona jajkami?
-
News3 dni temuMata wyrzuci Fagatę z wytwórni? Wysyła sygnały, ale się nie spieszy
-
Wywiad3 dni temuSobota ostro o ulicznych zasadach: „To kłamstwo i oszustwo”
-
News3 dni temuASAP Rocky docenił 6ix9ine’a, a ten mu szybko odpowiedział
-
News2 dni temuNBA YoungBoy wyprowadził się z USA do Korei Południowej. „Nigdy w życiu nie wrócę”
-
News4 dni temuSłoniowi wyłączyli prąd na koncercie. Ktoś rzucił mu na scenę 10 zł