News
Eldo krytykuje zachowanie Sikorskiego. „Powinien wstać i wyjść”
Chodzi o słynny wywiad telewizyjny dla naszych wschodnich sąsiadów.
Wygląda na to, że Eldo nie uległ lewicowej narracji mediów głównego nurtu wobec Ukrainy. Jednym z wątków głośnego wywiadu u Bogdana Rymanowskiego było niedawne zachowanie Radosława Sikorskiego w wywiadzie telewizyjnym dla naszych wschodnich sąsiadów, na którym raper nie pozostawił suchej nitki.
Czy Eldo może mieć choć symboliczny wpływ na głosy niezdecydowanych podczas przyszłorocznych wyborów? Wszystko zależy od tego, jak bardzo będzie się udzielał w tak zwanym międzyczasie. Frontman Grammatika dał próbkę swoich możliwości w wywiadzie na kanale Bogdana Rymanowskiego i łatwo zauważyć, iż nie bawił się tam w nic niewnoszące, okrągłe zdania, zgodne z obecnie powszechnie przyjętą linią narracyjną.
Raper m.in. krytycznie wypowiedział się o kulcie ludobójstwa naszych przodków na Ukrainie, nazywając go „perfidnym”. – Relatywizowanie tej historii jest czymś obrzydliwym – dodał po chwili. Oberwało się też Radosławowi Sikorskiemu, który przytakiwał w ukraińskim wywiadzie, gdy padło porównanie Romana Dmowskiego do UPA.
– Jakiekolwiek porównanie chrześcijańskiej demokracji lat 30-tych czy 20-tych do sytuacji UPA jest absolutnie nieuprawnione. I wydaje się, że jako minister spraw zagranicznych człowiek powinien mieć więcej rozumu, wstać i wyjść z takiego wywiadu – przekazał Eldoka.
Wypowiedź rapera pochwalił jeden z polityków Konfederacji, publikując ją na swoich socialach.
News
Liroy zaskoczył Prokopa na antenie TVN-u: „Jestem twoim kuzynem”
Gruba historia w „Dzień Dobry TVN”.
Liroy przyszedł do „Dzień Dobry TVN” porozmawiać o rodzinie, ale w pewnym momencie wyciągnął historię, której Marcin Prokop kompletnie się nie spodziewał.
Liroy pojawił się w poniedziałkowym wydaniu „Dzień Dobry TVN”, gdzie rozmawiał z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem o ojcostwie. Scyzoryk zwrócił się w pewnym momencie bezpośrednio do Prokopa i zdradził mu, że według informacji, do których ostatnio dotarł, panowie są ze sobą spokrewnieni.
– Muszę Marcin zdradzić ci sekret. Widziałem się ostatnio z jedną z ciotek, okazuje się, że jesteśmy rodziną – powiedział.
Prezenter ewidentnie nie był przygotowany na taki komunikat.
– No co Ty gadasz? – odpowiedział zaskoczony.
– Nasze dwie rodziny kiedyś tam lata temu się połączyły i chciałem ci to powiedzieć – dodał raper.
Prokop szybko zorientował się, że nie jest to temat, który można zamknąć jednym zdaniem.
– Czekaj, czekaj, bo to jest za gruba historia, żeby tak to po prostu spławić – drążył prowadzący „Dzień Dobry TVN”.
Liroy zaczął więc tłumaczyć, skąd w ogóle wzięło się jego odkrycie.
– Rodzina Prokop i rodzina Fronk moja, kiedyś tam lata temu, gdzieś tam się połączyły, jakiś był rodzaj mezaliansu. Jestem twoim kuzynem – stwierdził raper w „Dzień Dobry TVN”.
– No to padnijmy sobie w ramiona teraz – zaproponował Marcin, po czym zaczął doszukiwać się podobieństw między nimi.
Liroy błyskawicznie znalazł jedno, a właściwie jego brak.
– On wziął większość wzrostu – podsumował raper.
I tak po latach na antenie TVN Liroy i Prokop dowiedzieli się, że poza telewizyjnym studiem może łączyć ich również wspólne drzewo genealogiczne.
News
Winyl Warszafskiego Deszczu osiągnął absurdalną cenę. Tede przeciera oczy
„Nastukafszy” za horrendalną kwotę.
Pierwsze wydanie „Nastukafszy” Warszafskiego Deszczu ktoś wystawił za prawie 15 tys. zł. Tede zareagował krótko: „JPRDL”.
Winyl Warszafskiego Deszczu „Nastukafszy” to dziś prawdziwy biały kruk dla kolekcjonerów polskiego rapu. W sieci pojawiła się oferta sprzedaży używanego egzemplarza pierwszego wydania z 1999 roku. Cena? Prawie 15 tysięcy złotych.
Sprzedający przekonuje, że może to być jeden z najrzadszych polskich winyli hip-hopowych.
– 1 wydanie RRX z 1999 roku. Prawdopodobnie najrzadszy polski winyl hip-hopowy. Płyty w stanie VG+, okładka jak na zdjęciach. Tylko odbiór osobisty. Polecam – czytamy w ogłoszeniu.
Kwota robi wrażenie tym bardziej, że mówimy o używanym egzemplarzu wydawnictwa sprzed ponad ćwierć wieku. „Nastukafszy” ukazało się w 1999 roku nakładem RRX i z czasem stało się jednym z klasyków sceny.
Oferta dotarła również do Tedego. Raper nie kryje niedowierzania, widząc, ile ktoś chce dziś za jego stary winyl.
– JPRDL😳🤦🏼 WINYL INWESTYCYJNY – skomentował.
News
5 urodziny Dopehouse. Wystąpią m.in. Gibbs, Fonos, Kukon i Guzior
Kolektyw świętuje z prawdziwym rozmachem.
W październiku odbędą się 5 urodziny DOPEHOUSE LABEL, a więc jeden z największych tegorocznych koncertów rapowych w Katowicach. Na scenie MCK-u wystąpią m.in. Gibbs, Olson, Inee, Indeb, Fonos, Shhieda, Cooks, a także goście specjalni.
Urodziny DOPEHOUSE to żelazny punkt na koncertowej mapie każdego fana twórczości Gibbsa et consortes. Od prawie 5 lat skupieni w labelu artyści z prawdziwym rozmachem świętują urodziny macierzystego kolektywu, a w tym wyjątkowym dniu towarzyszą im tysiące fanów z całej Polski.
Podczas zaplanowanego na 3 października wydarzenia oprócz Gibbsa wystąpi cała plejada artystów DOPEHOUSE, a więc Gibbs, Oliver Olson, Inee, Indeb, Fonos, Shhieda oraz Cooks, a także przyjaciele z Voodoo, czyli Opał i Janek. Nie zabraknie też gości specjalnych, którymi w tym roku będą m.in. Kukon i Guzior.
Całe wydarzenie odbędzie się już tradycyjnie w Międzynarodowym Centrum Kongresowym przy pl. Sławika i Antalla 1. Otwarcie drzwi zaplanowane jest na godzinę 17:00, natomiast start koncertów około 18:30.
VBS jest w drodze po swoje. Po dwóch dobrze przyjętych albumach artysta nabrał rozpędu i konsekwentnie buduje swoją pozycję, nie oglądając się na utarte schematy.
Tym razem na drodze spotyka MENTXXL, producenta, którego nazwisko dla osób śledzących polską scenę muzyczną mówi samo za siebie.
Choć dzieli ich pokolenie, łączy ich znacznie więcej niż region, z którego pochodzą. Przede wszystkim potrzeba ciągłego poszukiwania własnego brzmienia. To właśnie dlatego ich spotkanie wydaje się tak naturalne.
Pierwszy singiel „Luty / Marzec”, od pierwszych sekund zdradza kierunek, w którym zmierza cały projekt. Jest groove, są melodie i produkcja, która daje VBS-owi przestrzeń do pokazania pełnego wachlarza swoich możliwości. W samym numerze artysta wraca do drogi, poświęceń i momentu, w którym znajduje się dziś, świadomy, że miejsce, do którego dotarł, nie jest dziełem przypadku. Po raz kolejny udowadnia, że jego największą siłą jest wszechstronność.
News
29 lat temu policja otworzyła ogień do Włodiego, Wilka, Pelsona i Sokoła
Tede: „Ten dzień celebrują fani polskiego hip-hopu”.
„28.09.97” z debiutanckiej płyty Molesty na stałe zapisał się w historii polskiego rapu. Włodi i Wilku opisali w nim prawdziwe zatrzymanie przez warszawską policję, podczas którego funkcjonariusze sięgnęli po broń.
Molesta i Sokół zatrzymani przez policję
„J*bany pies z pistoletem w ręku, chce bym się bał, ja nie czuję lęku” – rapował Wilku w kultowym numerze „28.09.97”.
28 września 1997 roku zatrzymani zostali Włodi, Wilku, Pelson i Sokół. Podczas całej akcji policjanci użyli broni palnej. Jak po latach wyjaśniał Sokół, strzały najprawdopodobniej padły jednak w powietrze, a nie bezpośrednio w ich kierunku.
Raper wrócił do tamtego dnia kilka lat temu, publikując zdjęcie sprzed komisariatu przy Janowskiego w Warszawie. Opisał też, jak z jego perspektywy wyglądało całe zatrzymanie.
– Słynny Łysy to Jaźwa z Zip Składu/Fundacji. Pies strzelał chyba w niebo nie do nas, a my po leżeniu na glebie zjechaliśmy na Janowskiego. Nas skuli i wieźli akurat z Pelsonem. Świrowaliśmy idiotów, że się nie znamy, ale szybko sprawdzili, że nas spisywali razem 3 razy. Niby dzień jakich wiele, ale dzięki kawałkowi Molesty jednak pamiętny – napisał Sokół.
Przy tym samym komisariacie po latach pojawił się również Wilku. Miejsce zwykłego policyjnego zatrzymania stało się częścią historii polskiego hip-hopu, bo Molesta zrobiła z wydarzeń z 28 września numer, który przetrwał kolejne dekady.
Poniżej wideo:
Włodi: „Byliśmy pierwsi”
– Różne wersje, kopie, przetworzenia tych sytuacji słyszałem w wielu opcjach. Ludzie też przeżywają te sytuacje, które my przeżyliśmy, nie jest to niczym wyjątkowym. Natomiast my byliśmy pierwsi, żeby opisać coś takiego – wspominał kilka lat temu Włodi w rozmowie z Mateuszem Natali dla Popkillera.
Tede: „Ten dzień celebrują fani polskiego hip-hopu”
W dzisiejszym poranku w Kanale Zero o 28 dniu wrześniowym wspomniał Tede. – 28 dzień wrześniowy to legendarny kawałek Molesty. Fundamentalny tekst polskiego hip-hopu o nienawiści do służb mundurowych. Ten dzień celebrują fani polskiego hip-hopu, których pozdrawiam i zespół Molesta, który ten kawałek nagrał w latach 90-tych.
„28.09.97” trafił na debiutancki album Molesty „Skandal” i do dziś pozostaje jednym z numerów, które najmocniej dokumentują uliczną Warszawę końcówki lat 90.
-
News4 dni temuDramat Karramby. 53-letni weteran rapu z Krakowa nie potrafi samodzielnie się poruszać
-
News3 dni temuKarramba zmienił cel maksymalny zbiórki. Błyskawiczne tempo pomocy
-
News2 dni temuOtsochodzi zarapował, że „walił gruchę pod Annę Muchę”. Nietypowa reakcja aktorki
-
News4 dni temuTrueman wypuścił EP-kę Fagaty & Sentino. „Zostały zainwestowane duże środki”
-
News6 godzin temuLiroy zaskoczył Prokopa na antenie TVN-u: „Jestem twoim kuzynem”
-
News14 godzin temu29 lat temu policja otworzyła ogień do Włodiego, Wilka, Pelsona i Sokoła
-
News4 dni temuJan-Rapowanie zagra w barwach Wisły Kraków. Raper wyjdzie na murawę
-
News7 godzin temuWinyl Warszafskiego Deszczu osiągnął absurdalną cenę. Tede przeciera oczy