News
Powstaje film o Moleście „Skandal”. Vienio ma prośbę do słuchaczy
W produkcję filmu zaangażowana jest stacja HBO.
Kilka miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że powstaje film na temat jednej z pierwszych grup hip-hopowych w Polsce – Mistic Molesty. Nie będzie to jednak produkcja podobna do filmu „Jesteś Bogiem” o Paktofonice” czy do „Procederu” o Chodzie. Producenci postawili na film dokumentalny, a nie fabularyzowany jak w przypadku tych dwóch wspomnianych produkcji. Reżyserem obrazu jest Bartek Paduch, a film będzie miał premierę w stacji HBO.
Vienio: „To będzie wielki dokument”
Pierwsze wzmianki o filmie „Skandal” pojawiły się na początku tego roku. – Powstaje teraz dokument o Moleście produkowany przez HBO. Mogę wam już powiedzieć, że to będzie wielki dokument. Prawdopodobnie będziecie się mogli dowiedzieć z każdej perspektywy jak to było. Co mówił Włodek, co mówił Pelson, Wilku i nasi przyjaciele z każdej ze stron. Czekajcie na to, to się dowiecie. – mówił Vienio w kwietniu tego roku w rozmowie z zaprzyjaźnionym z naszą redakcją dziennikarzem Radkiem Grabarczykiem. – Mamy nie robić dokumentu, żeby ta legenda została w waszych głowach? Bzdura. Po to są filmy dokumentalne, żeby to właśnie rozpracowywały, upamiętniały i pokazały, jak to było – dodał. W film zaangażowani są wszyscy członkowie składu: Vienio, Pelson, Włodi, Wilku oraz Kaczy.
Masz materiały związane z Molestą? Podeślij
Vienio ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych, że reżyser filmu Bartek Paduch poszukuje obecnie materiałów związanych z Molestą. – Ogłoszenie od reżysera filmu doc o Moleście. Prośba o materiały wideo z koncertów. – napisał raper na Facebooku. Jeżeli jesteście w posiadaniu takich materiałów możecie je wysłać na adres: Filmskandal@gmail.com.
O czym będzie film „Skandal”?
Scenariusz filmu “Skandal” opowiada historię warszawskiego zespołu Mistic Molesta, pionierów polskiego hip-hopu, oraz historię nagrania przez nich i wydania w 1998 roku, albumu pt. “Skandal”, który stał się kamieniem milowym polskiego rapu. Był to pierwszy rapowy album wydany przez dużą polską wytwórnię tzw. „majorsa” Pomaton – EMI, wyprodukowany przez DJ’a 600 Volt, album który na zawsze zmienił oblicze polskiej sceny muzycznej, bo jako pierwszy opisał życie warszawskiej ulicy z punktu widzenia młodych ludzi. „Skandal” jest dziś unikatowym, dokumentalnym wręcz, zapisem tamtych czasów oraz stanu ducha ówczesnego pokolenia młodych Polaków. Film ten będzie punktem wyjścia do opowieści, o tym, jak narodziła się kultura hip-hop w Polsce, jak narodziła się nowa scena muzyczna oraz moda na polski rap, który jest dziś najlepiej sprzedającym się gatunkiem muzycznym w Polsce.
“Skandal” to także opowieść o przyjaźni chłopaków z Molesty: Włodiego, Vienia, Wilka, Pelsona i Kaczego. Dzisiaj każdy z nich idzie własną drogą, nie oglądając się na innych. Portretując ich dzisiejsze życie i różne losy, mamy nadzieję zaobserwować zmiany, jakie w nich zaszły, zderzyć obowiązujący, oficjalny wizerunek naszych bohaterów z młodzieńczej przeszłości, z prawdziwą prozą dzisiejszego dnia, wypełnionego obowiązkami, pracą, wychowywaniem dzieci i zarabianiem pieniędzy. Czy legenda uległa korozji? Jak bohaterowie, buntownicy swego pokolenia, przeciw komercji i przymusowi sprzedaży, dają sobie radę dzisiaj na wolnym rynku i w prawdziwym życiu? Film ten, to także panorama Warszawy, burzliwych czasów transformacji ustrojowej, oraz portret pokolenia, którego młodość przypadła na czasy planu Balcerowicza, wolności obyczajowej i ekonomicznej, handlu na ulicznych bazarach „mydłem i powidłem”, wiary w mityczną karierę od pucybuta do milionera w kraju trawionym 30 procentowym bezrobociem, korupcją, narkomanią i przemocą policji. Będzie to opowieść o tym jak tworzyły się zręby polskiego biznesu. Z cieni i blasków lat 90-tych w Polsce wyrósł bowiem polski hip-hop, stamtąd wywodzi się właśnie pierwsza, legendarna płyta chłopaków z „Molesty”.
Album “Skandal” jako pierwszy wprost nazwał i opisał zastaną rzeczywistość pokolenia transformacji i dlatego stał się albumem legendarnym. Po niemal dwudziestu latach od wydania płyty “Skandal”, może dojść do koncertu „Molesty” w oryginalnym składzie. Czy poróżnieni niegdyś przyjaciele z zespołu, który umarł „śmiercią naturalną”, raz jeszcze spotkają się na scenie? Towarzysząc bohaterom z kamerą w przygotowaniach do tego koncertu, dowiemy się, co zostało z ideowego testamentu “Skandalu” i całego pokolenia.
Premiera filmu „Skandal”
Pełnometrażowy film dokumentalny o legendarnym w rapowym środowisku zespole ma mieć premierę w serwisie HBO:GO. Oficjalna data premiery nie została jeszcze podana, ale produkcji możemy się spodziewać najpewniej w 2020 roku. Produkcją filmu zajmuje się Fundacja Promocji Kultury W To Mi Graj, reżyserem jest Barek Paduch, a producentami Maciek Ostatek i Kacper Jaroszyński.
Warto odnotować, że w 2018 roku Bartek Paduch otrzymał za „Skandal” nagrodę HBO Award, która promuje w ten sposób wartościowe, kreatywne projekty dokumentalne, dając im szansę na rozwój i docenienie jeszcze przed ukończeniem filmu. Nagroda wyniosła 10 000 zł.
O tym, jak los potrafi być przewrotny, przekonali się słuchacze znający drogę muzyczną Bonusa RPK. Raper, który kiedyś planował wjazd na koncert Tedego, zapowiedział właśnie ich kolabo.
Przez wiele lat nic nie wskazywało, żeby Bonus i Tede mieli choć teoretyczne szanse na przecięcie się razem na majku. Można wręcz powiedzieć, że TDF był wysoko w hierarchii Bonusa, żeby trafić na jego celownik.
– Był jednym z pierwszych, którzy głośno zaczęli mówić o tym, że chcą zarabiać na muzyce, co się nie podobało też mi na tamte czasy. Było nawet tak, że ze dwa razy z kolegami, późną nocą, wjechaliśmy mu na koncert do klubu i chcieliśmy go po prostu pobić. Całe szczęście ochrona nas nie wpuściła – wspomina.
Wydawać by się mogło, że to raczej Mes, który wspierał Bonusa w działaniach mających na celu ułaskawienie przez prezydenta, dogra się jako pierwszy twórcy Ciemnej Strefy. Wiemy już, iż scenariusz został napisany trochę inaczej i to Tede coś z nim stworzy muzycznie. Bonus wyjawił to w komentarzu pod postem wspominającym głośną wizytę w Kanale Zero.

Mei po 15 latach szykuje nową solową płytę „Genesis” i zapowiada powrót do ciężkiego, klasycznego hip-hopu.
Piętnaście lat – tyle minęło od ostatniego solowego albumu Mei. Raperka właśnie ogłosiła, że pracuje nad nowym materiałem, który otrzymał tytuł „Genesis” i ma być powrotem do rapowych fundamentów.
Mei przyznaje, że przez ten czas zmieniła się zarówno ona, jak i cały hip-hop. Na nowej płycie chce połączyć swoje korzenie z tym, kim jest dzisiaj. Zamiast pogoni za aktualnym brzmieniem zapowiada ciężkie bity, sample, skrecze, brud i przede wszystkim teksty, które mają coś do przekazania.
Raperka przedstawiła swoją wizję albumu w obszernym wpisie:
– 15 lat. Dokładnie tyle minęło od mojej ostatniej solowej płyty. Przez te lata wydarzyło się właściwie całe życie. Zmieniłam się ja, zmienił się świat, zmienił się hip-hop. Ale są rzeczy, które zostały.
Miłość do ciężkiego bitu.
Do sampli.
Do skreczy.
Do tekstów, które są o czymś.
Do hip-hopu, przy którym najpierw słuchasz muzyki, a chwilę później cofasz numer, żeby jeszcze raz usłyszeć wers.
I chyba właśnie musiałam przejść całą tę drogę, żeby po 15 latach poczuć, że chcę wrócić tam, gdzie dla mnie wszystko się zaczęło. Nie po to, żeby odtwarzać przeszłość. Po to, żeby zabrać z niej to, co najlepsze i zrobić z tym coś dzisiaj.
Pracuję nad moją nową solową płytą.
MEI – GENESIS
Powrót do hip-hopowych korzeni.
Klasyczne, ciężkie bity. Sample. Skrecze. Brud. Słowo. Treść.
Bez gonienia za tym, co akurat jest modne.
Bez zastanawiania się, do jakiej szuflady to włożyć.
Po prostu rap taki, za jaki pokochałam hip-hop. Tylko napisany przeze mnie dzisiaj.
Po 15 latach wciąż mam coś do powiedzenia.
I mam przeczucie, że GENESIS będzie jedną z najbardziej osobistych rzeczy, jakie zrobiłam.
To dopiero początek.”
Z zapowiedzi wynika, że „Genesis” nie będzie próbą przypodobania się obecnej scenie ani gonieniem za viralowymi numerami.
News
5 lat po śmierci Bezczela. Fani chcieliby film o raperze
Step Records pamięta o swoim zawodniku.
Dziś mija dokładnie pięć lat od śmierci Bezczela, a przy tej okazji wrócił temat filmu dokumentalnego poświęconego jego życiu i twórczości.
Bezczel zmarł w wieku zaledwie 37 lat. Przyczyną jego śmierci było zatrzymanie akcji serca. Dziś, pięć lat później, pamięć o białostockim raperze wciąż jest żywa.
Z okazji rocznicy Step Records opublikowało w social mediach krótki materiał poświęcony raperowi. Wideo składa się z kilku stopklatek przeplatanych fragmentami jego utworów.
– Takiego właśnie go zapamiętaliśmy. Roześmianego, skromnego i pełnego życia. Człowieka, który mimo przeciwności zawsze starał się odnaleźć w sobie siłę, by walczyć i iść dalej – napisała opolska wytwórnia.
Pod publikacją pojawił się komentarz jednego z fanów, który stwierdził, że historia Bezczela zasługuje na pełnoprawny film dokumentalny. Co ciekawe, komentarz nie przeszedł niezauważony. Step Records zostawiło pod nim polubienie. Oczywiście nie jest to żadna zapowiedź dokumentu, ale pokazuje, że sam pomysł spodobał się opolskiej wytwórni.
Bezczel zostawił po sobie kawał historii białostockiej sceny. Dokument zbierający archiwalne materiały, wspomnienia bliskich i ludzi ze środowiska mógłby przypomnieć jego drogę.
Uważacie, że taki film o Bezczelu powinien powstać?
News
Blueface znów miał policję na streamie. Nevaeh Akira wyszła z ich synem do funkcjonariuszy
Swatting u rapera to już codzienność.
Blueface po raz kolejny został celem swattingu podczas transmisji na żywo, a tym razem w całej sytuacji uczestniczyli również Nevaeh Akira i ich syn Johnathan Jr.
Swatting to fałszywe zgłoszenie na policję, którego celem jest wysłanie funkcjonariuszy pod wskazany adres. W ostatnim czasie Blueface miał mierzyć się z takimi sytuacjami już kilkukrotnie i sam przyznał, że stały się one częścią jego streamerskiej rzeczywistości.
Podczas ostatniej transmisji sprawa wyglądała jednak poważniej ze względu na obecność dziecka. Jak pokazuje nagranie udostępnione przez DJ Akademiks TV, Nevaeh Akira wyszła z Johnathanem Jr. do policjantów i zapewniła ich, że wszystko jest w porządku. Jeden z funkcjonariuszy sprawdził również, czy z dzieckiem wszystko jest okej. Ostatecznie interwencja zakończyła się bez większych problemów.
News
Pusha T znów uderza w Drake’a? Wyciekł album z Pharrellem, ale jest jeden problem
Do sieci wyciekł tajemniczy album.
W sieci pojawił się rzekomy album Pusha T i Pharrella z kolejnymi strzałami w Drake’a, ale coraz więcej wskazuje na to, że 26-minutowy materiał może być fejkiem stworzonym przez AI.
Pusha T dopiero co zdradził, że siedzi nad nową muzyką. W grze jest kolejny materiał Clipse z Malice’em i Pharrellem, solowy projekt Pushy produkowany przez twórcę The Neptunes, a mówiło się nawet o możliwej solówce Malice’a.
Teraz w sieci wylądował jednak materiał, którego nikt oficjalnie nie zapowiadał. Chodzi o rzekomy album Pusha T i Pharrella trwający około 26 minut. Największe zamieszanie wywołał numer, w którym Push ma ponownie atakować Drake’a.
#PushaT appears to be dissing #Drake again in a newly surfaced song snippet. pic.twitter.com/w15XZ8vTRF
— TeaWithTia (@RealTeaWithTia) September 20, 2026
AI zrobiło fałszywy album?
Problem w tym, że część słuchaczy kompletnie nie kupuje tego wycieku. Fani zwracają uwagę przede wszystkim na głos Pusha T, który w kilku miejscach ma brzmieć podejrzanie.
Po sieci krąży również wiadomość przypisywana osobie odpowiedzialnej za stworzenie materiału. Jej autor miał przyznać, że wykorzystał drum kit Pharrella, a wszystkie wokale wygenerował w Suno. Jednocześnie twierdził, że tagi OVO nie zostały dodane przez niego.
Jeżeli ta wiadomość jest prawdziwa, cały „wyciek” może być po prostu rozbudowanym fejkiem stworzonym przy użyciu AI.
Sprawa nie jest jednak całkowicie zamknięta. Inni użytkownicy przekonują, że publikowane fragmenty miały być zdejmowane z sieci przez zgłoszenia dotyczące praw autorskich. Dla części fanów to argument sugerujący, że przynajmniej część materiału może być autentyczna. Samo zgłoszenie copyrightu nie jest jednak dowodem na pochodzenie nagrań.
Pusha T tracks are authentic https://t.co/uVmzyLGjTv pic.twitter.com/R4sZ6438ua
— WHAT'S THE DIRT? (@Whats_the_dirt) September 20, 2026
Beef Pusha T i Drake’a wciąż żyje
Ksywki Pusha T i Drake’a od lat oznaczają jeden z najbardziej brutalnych konfliktów we współczesnym rapie.
Ich beef przeszedł do historii przede wszystkim za sprawą „The Story of Adidon”, którym Pusha T w 2018 roku ujawnił, że Drake ma syna. Od tamtej pory relacje między nimi się nie poprawiły.
-
News4 dni temu„Mamo, Tato” Popka stało się viralem. Za numerem rapera stoi tragedia. „Zaj*bali mojego ojca. Wiem kto, pozdrawiam”
-
News2 dni temuNatalisa atakuje Young Leosię: „To nie baddie era, ty po prostu się puszczasz”
-
News4 dni temuJimek znowu zagrał na nosie Peji. Łódzki numer?
-
teledysk4 dni temuBonSoul: „Więcej niż z rapu zarobiłem na maszynkach”. Bonson i Soulpete z kolejną część historii „Damian i Piotr”
-
News3 dni temuPeja skończył 50 lat i zrobił życiowy bilans. „Głowa projektuje zbyt wiele pomysłów”
-
News2 dni temuNitro nigdy nie poda ręki Sentino, choć raper próbował przepraszać
-
News23 godziny temuTrueman ujawnił, kiedy wypuści płytę Sentino i Fagaty. Ma świadomość, że to gorący kartofel
-
News9 godzin temuPowstał film o Tede. Na ekranie m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku i Vienio