Sprawdź nas też tutaj

News

Gonciarz i Urbański zakładają wytwórnie

Rusza Dyspensa Records, nowa, niezależna wytwórnia płytowa.

Opublikowany

 

fot.@nghtlou

Jeden z najbardziej uznanych twórców filmowych na platformie YouTube, artysta multimedialny Krzysztof Gonciarz razem z topowym producentem muzycznym i cenionym kompozytorem Wojtkiem Urbańskim zakładają wytwórnie muzyczną. Już dziś możecie zamówić pierwszą pozycje z katalogu nowo powstałej wytwórni Dyspensa Records.

Gonciarz i Urbański poznali się kilka lat temu w Japonii, podczas trasy koncertowej Wojtka i od tamtej pory regularnie ze sobą współpracują. W efekcie tej kooperacji zawsze powstawały projekty o wysokiej jakości artystycznej, oraz szerokim oddziaływaniu. Wytwórnia to pójście o krok dalej.

– Chcemy szukać i promować nowych artystów, oraz dawać im wsparcie produkcyjne i artystyczne – mówi Krzysztof Gonciarz. – Będziemy iść trochę z prądem, a trochę pod prąd, wydając muzykę nieoczywistą i dziwną, a jednocześnie mającą ogromny potencjał do szerszego zaistnienia. Jako Tofu Media staramy się poruszać ludzi na gruncie produkcji wizualnej i treści internetowych, a teraz dzięki partnerstwie z Wojtkiem otwieramy się na świat dźwięku – dodaje.

Obaj twórcy nie ukrywają, że ich ambicje wydawnicze sięgają daleko poza granice Polski.

– Zamierzamy sporo namieszać na polskim rynku muzycznym, ale celem Dyspensy Records, będzie propagowanie naszej muzyki także za granicą, głównie w Japonii – mówi Wojtek Urbański, a Krzysztof Gonciarz tłumaczy dlaczego akurat oni mogą to założenie zrealizować.

– Nasz „ekosystem” Tofu Media ma swoją silną odnogę w Japonii, która pod względem biznesu muzycznego jest bardzo ciekawym rynkiem. Jednym z naszych celów jest stanie się audiowizualnym pomostem pomiędzy Polską, a Japonią – mówi Gonciarz, który dużą część roku spędza w Tokio.

Katalog Dyspensa Records otworzy tajemnicza płyta o tytule „4GET”. Na okładce pięknie wydanego winyla oraz płyty CD zobaczycie imponującą grafikę autorstwa Tymka Borowskiego.

– Na ten moment nie zdradzimy więcej szczegółów dotyczących tego krążka, ale dajemy Wam możliwość zamówienia go już dzisiaj – mówi Urbański. – Zdecydowaliśmy się na nietypowy format „preorderu w ciemno”, dla odważnych, ale mogę zdradzić, że to będzie naprawdę gruba premiera – dodaje.

Wszystko wyjaśni się 31 grudnia, kiedy pojawi się informacja o tym, który artysta jako pierwszy wyda płytę w wytwórni Dyspensa Records. Wtedy też opublikowany zostanie pierwszy singiel, oraz zostanie podana data premiery całego albumu.

Przypominamy, że w ubiegłym roku, Krzysztof Gonciarz wypowiedział się szerzej na temat raperów młodej fali:„Szmaty robią mi loda po koncercie”.

 

News

Tory Lanez żąda 100 mln dolarów. Władze więzienia twierdzą, że sam jest sobie winny

Raper prawie zginął za kratami.

Opublikowany

 

Tory Lanez domaga się 100 milionów dolarów od władz więzienia po ataku nożem. Funkcjonariusze odpierają zarzuty i sugerują, że raper sam przyczynił się do odniesionych obrażeń.

Tory Lanez nie zamierza odpuszczać sprawy brutalnego ataku, do którego doszło w maju 2025 roku. Kanadyjski raper został wówczas ugodzony nożem przez współwięźnia Santino Casio. Teraz walczy o gigantyczne odszkodowanie, ale władze zakładu karnego próbują zrzucić z siebie odpowiedzialność.

7 października do sądu trafiły nowe dokumenty, w których T. Valdez, pełniący obowiązki naczelnika California Correctional Institution w Tehachapi, przedstawił swoją linię obrony. Lanez miał zaakceptować przydzielone mu warunki zakwaterowania, a tym samym świadomie przyjąć związane z nimi ryzyko. Problem w tym, że w dokumentach nie sprecyzowano, na co dokładnie zgodził się raper, kiedy miało to nastąpić i czy został poinformowany o konkretnych zagrożeniach.

Władze więzienia obwiniają rapera

Stanowisko przedstawione przez Valdeza jest wyjątkowo niekorzystne dla artysty. Pozwany przekonuje, że za atak odpowiada przede wszystkim jego bezpośredni sprawca, a nie administracja więzienna. W dokumentach czytamy:

– Umyślne lub przestępcze działanie osoby trzeciej bądź osób trzecich stanowiło niezależną, pośrednią przyczynę obrażeń odniesionych przez Tory’ego Laneza.

To jednak nie wszystko. Władze idą o krok dalej i twierdzą, że sam poszkodowany mógł przyczynić się do sytuacji, w której został zaatakowany.

– Poprzez własne działania, zaniechania i zawinione zachowanie Tory Lanez spowodował powstanie zgłaszanych obrażeń i szkód oraz przyczynił się do ich wystąpienia. Pozwanemu przysługuje immunitet kwalifikowany, ponieważ jego postępowanie było obiektywnie uzasadnione. Nie naruszyło ono żadnych wyraźnie ustanowionych praw konstytucyjnych ani ustawowych Tory’ego Laneza – argumentuje strona pozwana.

To mocna linia obrony, szczególnie że administracja więzienna ma obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa osadzonym.

Napastnik twierdzi, że działał w samoobronie

Prawnicy Laneza przedstawiają zupełnie inną wersję wydarzeń. Ich zdaniem raper padł ofiarą niesprowokowanego ataku, który mógł zakończyć się jego śmiercią. Pełnomocnicy artysty przekonują, że umieszczenie Santino Casio w pobliżu Laneza było poważnym błędem.

– Decyzja o umieszczeniu Casio razem z Petersonem stanowiła zagrożenie, o którym wiedziano lub o którym należało wiedzieć – argumentują prawnicy.

Sam Casio utrzymuje natomiast, że zaatakował w samoobronie. Według jego relacji dotarły do niego plotki o wyznaczeniu nagrody za jego głowę. Miał również nabrać podejrzeń wobec Laneza, ponieważ zauważył w jego kieszeni przedmiot o nietypowo dużych rozmiarach.

Kanadyjczyk został skazany na 10 lat pozbawienia wolności w związku z postrzeleniem Megan Thee Stallion w 2020 roku.

Czytaj dalej

News

W więzieniu Diddy’ego dzieją się grube rzeczy. Seks za kratami i więźniowie na czatach

Strażniczce grozi 15 lat więzienia.

Opublikowany

 

diddy

Więzienie FCI Fort Dix, w którym wyrok odsiaduje Diddy, znów znalazło się w centrum skandalu. Jedna ze strażniczek przyznała się do kontaktów seksualnych z osadzonym, a na jaw wychodzą kolejne szczegóły dotyczące tego, co dzieje się za murami placówki.

FCI Fort Dix ma coraz większy problem z reputacją. Niedawno głośno było o rzekomych przywilejach, z których miał korzystać Diddy, a teraz amerykańskie służby ujawniły kolejną aferę. Tym razem chodzi o 27-letnią funkcjonariuszkę więzienną Jordan Pensak, która przyznała się do przestępstwa seksualnego wobec jednego z osadzonych.

Jak poinformował prokurator federalny Robert Frazer, kobieta przyznała się do winy przed sądem federalnym w Camden. Wyrok ma usłyszeć 10 lutego 2027 roku. Grozi jej nawet 15 lat więzienia oraz grzywna w wysokości 250 tysięcy dolarów.

Według ustaleń śledczych Pensak utrzymywała intymną relację z więźniem, a w styczniu 2026 roku doszło między nimi do kontaktu seksualnego. Para miała również wymieniać się wiadomościami i zdjęciami o charakterze erotycznym, korzystając z telefonów komórkowych, których posiadanie na terenie zakładu karnego jest zabronione.

To jednak nie koniec. Strażniczka miała przyznawać się do tej relacji w prywatnych wiadomościach, również kierowanych do rodziny osadzonego. Sugerowała nawet, że mogła zajść z nim w ciążę.

Portal AllHipHop informuje ponadto, że kobieta i więzień mieli płacić innym osadzonym za pilnowanie otoczenia podczas swoich spotkań. Innymi słowy, za więziennymi murami miał funkcjonować układ, w którym część skazanych pomagała ukrywać kontakty strażniczki z jednym z więźniów.

Sprawa nie ma bezpośredniego związku z Diddym, ale pojawia się w wyjątkowo niewygodnym momencie dla władz FCI Fort Dix. W ostatnim czasie założyciel Bad Boy Records sam znalazł się pod lupą w związku z doniesieniami o łamaniu więziennego regulaminu.

Według medialnych informacji Diddy miał korzystać z nielegalnego telefonu, płacić innym więźniom za masaże, a nawet zlecać im przygotowywanie posiłków. Pojawiły się również doniesienia o umieszczeniu rapowego magnata w izolatce, choć nie wiadomo, czy miało to związek z niedozwolonymi przedmiotami, czy wcześniejszymi konfliktami między osadzonymi.

W międzyczasie zmienił się także przewidywany termin wyjścia Combsa na wolność. Zamiast 21 stycznia 2028 roku w dokumentach pojawiła się data 2 marca 2028 roku.

Czytaj dalej

News

Skolim może „kupić sobie raperów”. Teraz ujawnił, czy któryś miał do niego pretensje

Skolim nie cofa swoich słów.

Opublikowany

 

Przez

skolim

Skolim przechwalał się, że stać go na kupienie warszawskich raperów, a teraz zdradził, czy któryś z nich miał odwagę się do niego odezwać.

Kilka dni temu Skolim uderzył w warszawskie środowisko rapowe, zarzucając niektórym artystom pozerstwo i życie na pokaz. Gwiazdor disco latino przekonywał, że jego majątek jest tak duży, że mógłby kupić wszystkich stołecznych raperów naraz.

– Uważam, że wśród artystów, wśród tych warszawskich pozerów, mógłbym ich wszystkich kupić naraz. Tych raperów, którzy wynajmują na przykład fury czy coś, mogę ich kupić wszystkich – powiedział Skolim w rozmowie z Kozaczkiem.

Takie słowa mogły zaboleć niejednego rapera, zwłaszcza że Skolim nie wymienił żadnych ksywek. Dziennikarka postanowiła więc wrócić do tematu i po kilku dniach zapytała, czy któryś z przedstawicieli rapowej sceny zgłosił się do niego z pretensjami.

– Oni wszyscy się ze mną zgadzają. Mówią, że mówię bardzo dobrze – stwierdził.

Skolim nie zamierza udawać skromnego. Uważa, że skoro dorobił się ogromnych pieniędzy, nie ma powodu, żeby ukrywać swój majątek.

– Pytasz mnie, co mogę sobie kupić. Miałem okłamać ludzi, że mogę sobie kupić rower górski? No przecież bym okłamał. Jestem na takim poziomie, że nie muszę kłamać.

Czy rzeczywiście wszyscy przyznają Skolimowi rację, czy po prostu nikt nie zamierza wdawać się z nim w dyskusję o stanie konta? Być może przy okazji jakichś wywiadów ten temat znów zostanie poruszony i dostaniemy odpowiedź.

Czytaj dalej

News

Krychowiak z najszybszym rapowym debiutem na Narodowym. Wystarczyły mu dwa dni

Najszybsza kariera w polskim rapie?

Opublikowany

 

Przez

krychowiak

Grzegorz Krychowiak dopiero zaczął rapować, a już po dwóch dniach od premiery pierwszego kawałka wystąpił na PGE Narodowym.

Takiego wejścia na rapową scenę jeszcze nie widzieliśmy. Podczas gdy wielu raperów latami walczy o możliwość zagrania na największych obiektach w Polsce, Grzegorz Krychowiak potrzebował zaledwie dwóch dni od wydania debiutanckiego numeru, żeby stanąć na scenie PGE Narodowego.

10 października były reprezentant Polski wystąpił podczas imprezy „Roztańczony PGE Narodowy”, gdzie wykonał swój pierwszy rapowy kawałek „Druga Połowa”. Numer powstał przy wsparciu Canal+ i Quebonafide, który osobiście uczył byłego piłkarza rapowego fachu.

Co ciekawe, pojawiają się zarzuty, że cały tekst napisał mu Krętacz z Ciechanowa. Mimo to, zarówno sam kawałek, jak i występ Krychowiaka na Narodowym spotkały się z pozytywnym odbiorem.

Czytaj dalej

News

VNM zaczął się otwierać – fani zaczęli porównywać go do zaburzonego Kanye Westa

Substancje psychoaktywne i brak higieny.

Opublikowany

 

Przez

vnm kanye west

VNM ujawnił kulisy powstawania nowej muzyki, przyznając się do zażywania substancji psychoaktywnych i zaniedbywania higieny osobistej.

Od pewnego czasu Venom coraz częściej dzieli się z fanami swoimi prywatnymi rozkminkami. Raper opowiada o emocjach, problemach i tym, co dzieje się w jego głowie. Tym razem poszedł znacznie dalej, opisując sześć tygodni, podczas których całkowicie zatracił się w tworzeniu muzyki.

– To czy ktokolwiek jest w stanie zrozumieć co próbuję przekazać przestało mieć dla mnie znaczenie dopóki wiem, że zawsze wypowiadam się w zgodzie z tym co czuję. Po raz pierwszy w życiu (mimo, że robię muzykę od 26 lat, a od 14 full-time) utknąłem tak głęboko w procesie twórczym na 6 tygodni, że nic innego nie miało znaczenia (włącznie z higieną osobistą mimo, że mam delikatne OCD więc kwadrat ultra czysty). Czy towarzyszył temu heartbreak? TAK. Czy powstał ogrom pięknej muzyki? TAK. Czy towarzyszyły temu substancje psychoaktywne? TAK. Czy najbliżsi martwili się/wspierali/myśleli, że oszalałem/mieli mnie dość? TAK. Czy podczas robienia w tym czasie online „cash scam” testu na spektrum autyzmu płakałem bo nikt nigdy w życiu nie zadał mi tak personalnych i trafnych pytań? TAK. Czy nauczyłem się w tym czasie finalnie stawiać nieprzekraczalne dla mnie granice? TAK. This shit is over now… or it just begins – napisał.

Zamiast samych propsów za szczerość, raper zebrał jednak solidne cięgi w komentarzach. Część fanów nie kupiła jego wywodów i zaczęła wyśmiewać sposób, w jaki komunikuje się z odbiorcami. Doszło nawet do porównań z Kanye Westem, który od lat słynie z kontrowersyjnych, chaotycznych wypowiedzi.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: