News
Kasta odchodzi z rapu na dobre. „Chcę grać coś innego”
To już definitywny koniec jego udziału w kulturze hip-hopowej.
W ubiegłym roku Waldemar Kasta pożegnał się ze słuchaczami ostatnią płytą. Kilka dni temu zrobił to również na scenie. Teraz żegna się z kulturą hip-hopową w sieci.
W sobotę w łódzkiej Atlas Arenie Kasta pożegnał się na domówce O.S.T.R-a ze słuchaczami, symbolicznie odkładając mikrofon. Teraz raper poinformował, że to już definitywny koniec jego udziału w tej kulturze, bo chce się poświęcić innej muzyce.
– Piszę to już czując się ostatecznie wolny od presji i z perspektywy emeryta. Naprawdę nie potrzebowałem wiadomości przypominających mi dlaczego wyłączyłem komentarze na swoim koncie. Dziękuję za to za te wszystkie , które napływają od ludzi, dla których to coś znaczy. Dziękuję wszystkim artystom, z którymi tyle lat w moim być może mylnym wyobrażeniu współtworzyliśmy podwaliny pod to, czym dziś jest scena hip-hopowa w Polsce. Dziękuję Ostremu za udostępnienie platformy bym w ogóle miał się z kim i gdzie pożegnać. Dziękuję tym, którzy byli ze mną te lata mimo wieloletnich przerw wydawniczych i wspierali moją tzw. twórczość pozwalając mi wierzyć, że to co robiłem ma sens. Nic nie może przecież wiecznie trwać i nie trwa. Fanom salut, hejterom ch*j w serce ! It’s over – możecie odetchnąć z ulgą – zapewnia raper.
– Było minęło, żyję czymś innym już, inaczej mi w duszy gra, teraz może nie być Wam po drodze z muzyką, którą robię. Na zawsze zapamiętam te najlepsze momenty związane z przygodą, która dla mnie nazywa się Kultura Hip-Hop – dodaje.
Kasta podkreślił na koniec, żeby nie wysyłać do niego już próśb o featuringi. – Wystarczy zrozumieć że chce grać coś innego i przejść do innej szuflady a jeden z drugim wyda nasz wspólny numer za rok lub dwa albo co gorsze sprzed dwóch lat – i znów chore na hejt pojeby będą miały używanie zarzucając mi niekonsekwencję – dlatego powtarzam -too late – zakończył.
Żabson wchodzi w aktorstwo. Dostał rolę w filmie i już codziennie przygotowuje się do niej pod okiem nauczycielki.
Żabson zdradził, że przed nim zupełnie nowe wyzwanie. Raper dostał rolę w filmie, choć na razie szczegóły produkcji są trzymane w tajemnicy.
– Nie mogę nic na ten temat mówić, ale faktycznie to się dzieje. Biorę teraz udział w lekcjach aktorskich. Codziennie – mówi w rozmowie z RMF Maxx.
Przygotowania już trwają, a Żabson przyznał, że aktorstwo okazało się dla niego czymś zupełnie innym, niż wcześniej zakładał.
– Mega mnie zaskoczyło czym jest aktorstwo. Czymś zupełnie innym niż myślałem. Te emocje trzeba z siebie wyciągnąć i tak naprawdę nie grać. Jest to ciężkie i wymaga wyjścia ze strefy komfortu – dodaje.
Na razie nie wiadomo, w jakim filmie zobaczymy Żabsona, kogo zagra ani kiedy produkcja trafi do widzów.
Onar przyznał, że młode pokolenie raperów mocno zmieniło jego podejście do nagrywania muzyki.
Onar od dekad jest obecny na polskiej scenie, ale nie zamyka się na to, co robią młodsi gracze. Wręcz przeciwnie – obserwuje ich pracę i otwarcie przyznaje, że sam wyciąga z niej sporo dla siebie.
Raper zwrócił uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki młode pokolenie pracuje w studiu. Według niego nowa szkoła różni się od starszej nie tylko brzmieniem, ale też samym procesem tworzenia numerów.
– Uważam, że to jest cała nowa szkoła pod względem też tworzenia muzyki, a nie tylko brzmienia. Jak oni chcą ją robić i jak robią. Nie mają żadnych zahamowań i się nie wycofują typu: „tego nie nagram, muszę to przekminić, wrócić do domu i nagrać to na próbę”. Nie no mordo, siedzimy i robimy muzykę. Bardzo to sobie cenię wśród młodych raperów i uważam, że to ich ogromna siła i powinniśmy się tego uczyć. Ja się uczę i korzystam z tego garściami. – przyznał Onar w rozmowie z Czwórką.
Dla reprezentanta starszej szkoły największą siłą młodych jest więc brak zbędnego kombinowania i szybkie przechodzenie od pomysłu do nagrywania.
News
Opał słyszy od fanów, że uratował im życie. „Nie zgadzam się z tym”
Raper wyjaśnił, jak podchodzi do tego typu deklaracji.
Opał regularnie słyszy od fanów, że jego muzyka uratowała im życie, ale raper nie chce przypisywać sobie tej zasługi.
Opał w rozmowie z Numerem Razem w Czwórce opowiedział o wiadomościach, które regularnie dostaje od swoich słuchaczy. Niektórzy z nich wprost mówią mu, że jego muzyka pomogła im przetrwać najcięższe momenty, a nawet uratowała im życie.
Raper podchodzi jednak do takich słów zupełnie inaczej. Docenia, że jego numery mogły komuś pomóc, ale nie chce odbierać fanom zasługi za to, że sami wyciągnęli się z trudnej sytuacji.
– Regularnie na koncertach słyszę, że uratowałem komuś życie. Nie zgodzę się z tym i za każdym razem tym ludziom mówię, że super, że moja muzyka była z tobą w tym momencie, że mogło cię to jakoś podnieść, ale nie zabieraj tego sobie. To ty się podniosłeś, to ty dałeś radę w tym trudnym momencie, ja tego nie zrobiłem.
Malik Montana pojawił się na streamie Brokies i powiedział wprost, jak obecnie wygląda jego kontakt z Sentino.
Relacja Malika Montany i Sentino od dawna przypomina sinusoidę. Były momenty, kiedy raperzy trzymali się blisko i nagrywali razem, ale nie brakowało też spięć i okresów, w których kompletnie się od siebie odcinali czy jeden drugiego ganiał z nożem.
Podczas streama Brokies Malik został zapytany o to, na jakim etapie jest teraz jego znajomość z Sentino. Okazuje się, że obecnie raperzy praktycznie nie mają ze sobą kontaktu.
– Brak ostatnio, nie ma żadnej relacji. To jest takie bardzo epizodyczne. Są epizody, w których mamy częstszy kontakt, a czasem taki, że jest go brak – przyznał szef GM2L.
Wygląda więc na to, że nie ma obecnie mowy ani o wielkiej przyjaźni, ani o kolejnym konflikcie.
News
Kaz Bałagane odpowiedział czy żałuje współpracy z Belmondo
Miedzy raperami jest sporo złej krwi.
Mimo ostrego konfliktu z Belmondo, Kaz Bałagane nie żałuje ich wspólnych numerów.
Kaz Bałagane zrobił Q&A, podczas którego fani mogli zapytać go o stare konflikty, muzykę i wydarzenia z jego kariery. Jeden z obserwujących wrócił do tematu Belmondo i zapytał wprost, czy Kazek żałuje współpracy z raperem.
Odpowiedź Bałagane była wyjątkowo krótka:
– Nie.
Kaz i Belmondziak mają za sobą wspólny etap, który mocno zapisał się w historii polskiego rapu. Artyści nagrali razem m.in. „Musze To Mieć” oraz „Do następnego”, a ich twórczość miała duży wpływ na brzmienie i język nowej fali na polskiej scenie.

Ich relacje od dawna nie wyglądają jednak tak jak kiedyś. W sierpniu ponownie zrobiło się o nich głośno za sprawą wypowiedzi Kaza Bałagane. Raper skrytykował Belmondo i zarzucił mu brak samodzielności przy pisaniu tekstów.
Belmondo nie zostawił tych słów bez odpowiedzi. Ostro zaprzeczył wersji Kaza i bronił swojego autorstwa kultowych wersów oraz haseł, z którymi przez lata był kojarzony.
-
News3 dni temuScena rapowa stanęła za Grzegorzem Braunem po dewastacji pomnika UPA
-
News2 dni temuMaster P pomógł Michaelowi Jacksonowi wydostać się z Nowego Jorku po 11 września
-
News3 dni temuLil Durkowi groziło dożywocie. Został uniewinniony, ale z więzienia nie wyjdzie
-
News14 godzin temuBonus RPK ujawnił, ile wydał na adwokatów. „Tak naprawdę żaden mi nie pomógł”
-
News1 dzień temuKaz Bałagane odpowiedział czy żałuje współpracy z Belmondo
-
News2 dni temuOpał miał 16 lat, kiedy zadzwonił do niego Słoń
-
News4 dni temuWac Toja z viralem na globalną skalę. 2,2 mln kreacji na TikToku
-
News1 dzień temuMalik Montana ujawnia, co łączy go dziś z Sentino