News
„Mata chciał kupić Natalisę”. Trueman ujawnia, dlaczego raperka odmówiła
Kulisy współpracy z Fagatą.
Mata miał plan, żeby zatrzymać Natalisę w swoim labelu, ale raperka wybrała Fagatę. Kulisy biznesowych rozgrywek ujawnił Trueman.
Jeszcze kilka tygodni temu Mata, Fagata i Natalisa tworzyli jeden team. Według wcześniejszych słów Sentino to właśnie management Matczaka mocno naciskał na nagranie wspólnej EP-ki z Fagatą. Projekt ostatecznie powstał, a teraz wychodzą kolejne kulisy tej współpracy.
Trueman, który odkupił projekt Sentino i Fagaty, ujawnił, że Mata chciał ściągnąć Natalisę do swojego labelu. Raperka miała jednak odrzucić tę propozycję i postawić na dalszą współpracę z Fagatą.
– Kilka tygodni temu, jak zaczynaliśmy tę płytę z Sentino z Fagatą, to Mata chciał kupić Natalisę, żeby została w labelu. Natomiast Natalisa nie chciała i wolała pracować z Fagatą. Także Natalisa mogła zostać w labelu Maty, ale wolała być z Fagatą – ujawnił.
Poniżej wideo:
Brzmi to ciekawie w kontekście ostatnich doniesień o relacjach Fagaty i Natalisy. Konopsky przekazał niedawno, że według jego informacji influencerka ma podpisaną umowę z Natalisą i rzekomo blokuje jej muzyczną karierę. Fagata zaprzeczyła tym oskarżeniom, twierdząc, że sama umowa nie oznacza blokowania artystki.
Jeżeli chodzi o Matę, to ten jest w kropce, bo został z niczym i nie może wyżej wymienionych pań monetyzować, bo jedna jest cancelowana, a druga rzekomo – blokowana przez tą pierwszą.
News
Żabson na jednej scenie z Young Thugiem. Rzucił się w tłum przed fanami rapera
Takiego występu się nie spodziewaliśmy.
Żabson pojawił się jako gość specjalny na koncercie Young Thuga w łódzkiej Atlas Arenie, gdzie wykonał „Sexoholika” i tradycyjnie rzucił się w tłum.
21 października łódzka Atlas Arena gościła Young Thuga, który zawitał do Polski w ramach trasy „The New Generation Tour”. Amerykański raper i jego ekipa nie byli jednak jedynymi, którzy tego wieczoru stanęli przed publicznością. W pewnym momencie na scenie pojawił się też Żabson.
Polski raper dostał swoje pięć minut podczas koncertu jednej z największych postaci amerykańskiego trapu. Żaba wykonał „Sexoholika”, a na samym występie się nie skończyło. Zgodnie ze swoim koncertowym zwyczajem zaliczył stage diving, rzucając się ze sceny prosto w publikę.
Poniżej wideo:
Po wydarzeniu Żabson pochwalił się w mediach społecznościowych wspólnymi zdjęciami z Young Thugiem i jego ekipą YSL. Tym samym zaliczył kolejny side quest z czołowym przedstawicielem rapowej sceny zza oceanu.


News
Malik Montana nagrał z Julią Wieniawą. Na scenie wręczył jej kilkaset róż
Szef GM2L robi sprytny marketing pod wspólny numer.
Malik Montana świętował 10-lecie kariery na warszawskim Torwarze, gdzie zaskoczył fanów wspólnym numerem z Julią Wieniawą i gigantycznym bukietem róż.
W środę raper świętował dekadę działalności na polskiej scenie muzycznej, organizując jubileuszowy koncert na warszawskim Torwarze. Nie zabrakło niespodzianek, ale jedną z największych było pojawienie się Julii Wieniawy.
Artystka dołączyła do Malika na scenie, a publiczność po raz pierwszy usłyszała ich zupełnie nowy, wspólny kawałek. Numer nie miał jeszcze oficjalnej premiery, więc fani zgromadzeni na Torwarze dostali ekskluzywny odsłuch na żywo.
Pod koniec numeru, Malik postanowił zaskoczyć Wieniawę prezentem. Raper podarował jej kilkaset czerwonych róż. W taki oto sposób Malik zrobił sobie dobry podkład marketingowy zapowiadający jego wspólny numer z Wieniawą.
News
Francuz Mordo lansuje się na tle płonącej barykady we Francji
Fani: „Usuń i przeproś rodziców”.
Zamieszki, które terroryzują Francję, są jednym z topowych tematów ostatnich dni. Sytuację z bliska miał okazję obserwować Francuz Mordo, co utrwalił na pamiątkowym nagraniu opublikowanym na Instagramie.
Można zakładać w ciemno, że temat masowej migracji i jej skutków społecznych, będzie jednym z najważniejszych w przyszłorocznej kampanii parlamentarnej. Trudno się dziwić, gdyż nie ma kraju w Europie, gdzie tempo napływu imigrantów w ostatnich latach dorównywałoby temu nad Wisłą. Widać to zwłaszcza po gwałtownym tempie wzrostu fali chorób zakaźnych, cenach najmu i mieszkań, czy też złej sytuacji na rynku pracy. Póki co interesy dużego biznesu stoją ponad profitami zwykłych Polaków, ale zobaczymy, czy jednak nie dojdzie do przesilenia.
Sytuację we Francji komentowało wielu polityków, z Donaldem Tuskiem na czele. Premier wprawił w osłupienie opinię publiczną deklaracją, że zamierza walczyć jedynie z nielegalną migracją, w momencie, gdy to właśnie legalna stanowi największe zagrożenie w obecnych, absurdalnych wręcz liczbach, które na stałe zmieniły strukturę etniczną Polski. Na miejscu w czasie protestów był natomiast Francuz Mordo. Raper zaczął nawijać po polsku na zdemolowanej ulicy, co nie spodobało się wszystkim słuchaczom, oceniając ich feedback w komentarzach.

News
Wojewódzki zakpił ze znajomości Kizo z Karolem Nawrockim
Dziennikarz wykorzystał do tego wers z numeru rapera.
Kizo od lat zna się z Karolem Nawrockim i wpadał do niego na kawę do gabinetu IPN. Kuba Wojewódzki postanowił zakpić z tej znajomości, wykorzystując tekst jednego z największych hitów rapera.
Znajomość Kizo z prezydentem Polski stała się tematem żartów Kuby Wojewódzkiego. Dziennikarz wziął na celownik rapera i Karola Nawrockiego, a do wbicia im szpili wykorzystał wers z numeru „Disney”.
Kizo jakiś czas temu ujawnił, że zna obecnego prezydenta od wielu lat. Ich relacja zaczęła się jeszcze w Gdańsku, kiedy Nawrocki nie pełnił najważniejszego urzędu w państwie. Raper przyznał, że utrzymywali koleżeńskie kontakty, a kiedy był w pobliżu Instytutu Pamięci Narodowej, zdarzało mu się wpadać do gabinetu Nawrockiego na kawę.
Ta historia nie umknęła Wojewódzkiemu, który od lat regularnie ciśnie po znanych osobach w swojej rubryce „Mea Pulpa” na łamach „Polityki”.
– Kizo wyznał, że prezydent Karol Nawrocki jest jego dobrym kolegą i że chętnie wpadał do niego na kawkę. Połączyła ich fraza Kizo: „Niech trwa jeszcze hotelowa doba w apartamencie” – napisał Wojewódzki.
Celebryta nawiązał w ten sposób do kawałka „Disney”, jednego z największych przebojów Kizo, na którym ten zarobił swój pierwszy milion zł.
News
Film o Tede w kinach. „Samo poruszenie tematu pieniędzy, było wtedy niedopuszczalne”
„Płytę Warszafskiego Deszczu tłoczyła ruska mafia”.
Dwa wyprzedane pokazy festiwalowe, Nagroda Publiczności dla najlepszego filmu dokumentalnego 42. Warszawskiego Festiwalu Filmowego – i miesiąc do kin. „TEDE. Forever Rap”, pełnometrażowy dokument Krystiana Kuczkowskiego o Jacku „Tede” Granieckim i pierwszym pokoleniu polskiego rapu, wchodzi na ekrany 20 listopada. Dziś publikujemy zwiastun i plakat.
Nagroda dla filmu o raperze – wybrana głosami festiwalowej widowni, nie jury – była dość nieoczekiwana. Także dla twórców.
– Nagroda od publiczności jest zawsze tą najcenniejszą. Nie byłoby jej, gdyby nie odwaga, a właściwie brawura Jacka, który powierzył nam swoją historię i na żadnym etapie nie chciał w nią ingerować. Film zobaczył dopiero na festiwalu, razem z publicznością. Widownia to dostrzegła i doceniła. Nie było laurki, jest za to laur publiczności – mówi Krystian Kuczkowski, reżyser i producent filmu.
To nie jest zwrot grzecznościowy. Tede nie brał udziału w procesie twórczym, nie ingerował w zawartość filmu i nie cenzurował treści – w filmie są też głosy krytyczne wobec bohatera. Widownia na festiwalu to dostrzegła i doceniła.
Sam Tede po festiwalu mówił, że w jego ocenie to nie jest tylko jego historia – to historia całego pokolenia, które wychowało się na hip-hopie. Za największy atut filmu uznał materiały archiwalne: nigdy wcześniej niepublikowane, prywatne nagrania z lat 90. i początku lat 2000. Ich jakość i sposób montażu sprawiają, że widz nie ogląda tamtych czasów z dystansu, tylko w nich siedzi – na ławce pod blokiem, na pierwszych koncertach, na ulicach Nowego Jorku w 2002 roku.

O filmie „Tede. Forever Rap”
„TEDE. Forever Rap” to bezkompromisowy portret Jacka „Tede” Granieckiego – jednego z najbardziej wpływowych i kontrowersyjnych artystów w historii polskiego rapu. Siłą napędową filmu są nigdy niepublikowane, prywatne archiwa z lat 1993-2002 – bezcenny zapis czasów, gdy hip-hop w Polsce dopiero raczkował, a Tede i jego ekipa byli w epicentrum tej rewolucji. Po 22 latach od pierwszej wizyty artysta wraca na ulice Nowego Jorku, by w sentymentalnej podróży zmierzyć się z pytaniami: jak zmienił się on sam, polski rap, Polska i Ameryka? Obok Tede występują m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku, Vienio i CNE. To opowieść o pokoleniu, które wchodziło w dorosłość na przełomie wieków, a hip-hop stał się dla niego ścieżką dźwiękową wielkich przemian.
Film wchodzi do kin 20 listopada. Już dziś część sieci kinowych prowadzi sprzedaż biletów na pokazy (Helios, Multikino, Cinema City).
-
News4 dni temuBonus wyjawił, jaki wyrok by dostał za siłowe rozwiązanie problemu z Grande
-
News3 dni temuZbiórka dla Karramby przekroczyła cel. Fani wpłacili ogromną kwotę
-
News4 dni temuAlberto uderza w Skolima: „Nikt nie kupował wyświetleń”. Raper podważa jego sukces
-
News3 dni temuBambi przestała się uśmiechać przez hejt. „Ludzie znaleźli kompleksy, których nie miałam”
-
News4 dni temuAlberto 6 razy na deskach. Narożnik rapera poddał walkę (wideo)
-
News1 dzień temuPezet reklamuje Mercedesa. Raper nawiązał współpracę z warszawskim salonem
-
News4 dni temuKarramba na wózku inwalidzkim. Nowe wieści o stanie zdrowia rapera
-
News3 dni temuKazik Klimat Kartel przyhajpował markę Wilka i Bilona