teledysk
Miuosh w hołdzie Ryszardowi Kuklińskiemu
Posłuchajcie numeru „Stal i beton”.
W 40. rocznicę brawurowej ucieczki na Zachód płk. Ryszarda Kuklińskiego – na kanale Youtube oraz profilu Facebook Narodowego Centrum Kultury odbyła się premiera wyjątkowego teledysku do utworu Miuosha „Stal i beton”.
Utwór i ilustrujący go wideoclip inspirowane są postacią pułkownika oraz dramatycznymi wydarzeniami z jego życia po roku 1981: zaocznym wyrokiem śmierci wydanym przez sąd wojskowy w Warszawie (1984), niejawnym pobytem w USA oraz niewyjaśnionym zaginięciem syna Bogdana (1993) i tragiczną śmiercią drugiego syna Waldemara (1994).
Teledysk na zlecenie Narodowego Centrum Kultury zrealizował ceniony reżyser Mateusz Miszczyński, autor wideoklipów m.in. Tricky’ego (znanego z pierwszych płyt Massive Attack) i Hani Rani. Producentem wykonawczym teledysku jest studio Andiamo. Źródłem a zarazem kanwą historii opowiedzianej przez reżysera jest przypuszczenie, iż płk Ryszard Kukliński został ewakuowany z Polski dzięki wprowadzeniu do akcji jego sobowtóra, doppelgängera. Mieszkaniec Londynu, który z wyglądu bardzo przypominał Kuklińskiego, miał pojawić się w Warszawie kilka dni przed planowanym wyjazdem pułkownika. To właśnie z jego paszportem Kukliński mógł opuścić Polskę. Doppelgänger może być postacią fikcyjną, duchem-bliźniakiem, czarnym charakterem, a także miewać zdolność bilokacji, tj. pojawiania się̨ w dwóch miejscach równocześnie. Doppelgänger nie rzuca cienia ani nie odbija się w lustrze.
W wideoklipie jest on postacią zagadkową i niedookreśloną. Nie wiemy, czy jest wrogiem głównego bohatera, czy jego sprzymierzeńcem. Bohater nie zachowuje się̨ standardowo – wokół niego zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a obecność w jego przestrzeni sobowtóra potęguje wrażenie niezwykłości i tajemniczości. Świat stworzony przez autorów teledysku jest analogowy (ujęcia zostały zarejestrowane m.in. przy użyciu kamery VHS), ale nie ma w sobie żadnych znamion estetyki retro, czy PRL-owskiej nostalgii. To zunifikowana, nieco orwellowska rzeczywistość – bez jasnego określenia czasu i miejsca.
teledysk
Malik Montana: „Miałem sprawę już jest zamknięta. Mój prawnik jest z Izraela”
Szef GM2L z jubileuszowym numerem.
W ubiegłym tygodniu byliśmy świadkami okrągłego jubileuszu Malika Montany. Na wypchanym po brzegi warszawskim Torwarze odbył się koncert podsumowujący dekadę twórczości rapera.
“Kto ile jest wart” można zobaczyć dopiero, gdy spojrzy się na sprawy z dystansu. Dziesięć lat to odpowiedni czas, dzięki któremu można podejść do tego zagadnienia w odpowiedni sposób.
Za produkcję utworu odpowiadają – stały wspólnik Malika w procesie twórczym CUZCO$ oraz Szamz.
Oki wypuścił nowy numer „Bravo!” z klipem, w którym pojawił się m.in. toruński raper Buczer.
Do sieci trafił singiel „Bravo!”, który jest już dostępny na YouTube oraz we wszystkich najważniejszych serwisach streamingowych. W teledysku można zobaczyć m.in. Buczera z PTP. Reprezentant starej szkoły pojawia się przed kamerą, ale nie dograł żadnej zwrotki.

Za produkcję kawałka odpowiada bvdy47.
Rabo, reprezentant radomskiej sceny, wraca z numerem „Nie jesteśmy tacy sami” i po siedmiu latach smutnych historii w końcu ma się czym pochwalić.
Rabo wjeżdża z braggą
Rabo przez lata wyrzucał z siebie trudne emocje, opowiadał o problemach i własnych słabościach. Teraz zmienia kierunek. Po niemal 30 nagranych kawałkach i czterech EP-kach przyszedł czas na pierwszy w jego karierze numer w pełni oparty na braggadocio. „Nie jesteśmy tacy sami” to symbol zamknięcia trudnego etapu życia.
– Od zawsze moim marzeniem było dojść do momentu, gdzie mogę przestać nawijać o smutach i wypuścić tego typu numer. 7 lat chudych właśnie dobiegło końca, a ten utwór jest ukoronowaniem mojej drogi od nieszczęśliwego, zagubionego chłopca do radosnego i pewnego siebie mężczyzny, który w końcu może się czymś pochwalić i być z siebie dumnym. Tym kawałkiem rozpoczynam okres celebracji życia – mówi Rabo.
Dwa poważne projekty
W ostatnim czasie Rabo wypuścił dwa projekty. Pierwszy to „Życie to nie bajka” z 2024 roku, czyli EP-ka inspirowana popularnymi animacjami Disneya, Pixara i DreamWorks. Drugi to ubiegłoroczne „Hikikomori”, na którym opowiedział o przemianie zamkniętego w czterech ścianach chłopaka w faceta, który przestał bać się działania i zaczął brać sprawy w swoje ręce.
Teraz Rabo otwiera kolejny rozdział i rapuje o tym, co udało mu się osiągnąć.
Rabo: „Wychowali mnie mama, tata i Wojtek Sokół”
W ubiegłym roku Rabo opowiedział w rozmowie z GlamRap.pl, jak zaczęła się jego przygoda z rapem.
– Oficjalnie wszystko zaczęło się rok później, gdy ojczym pożyczył mi swoją empetrójkę, bym się nie nudził w autokarze podczas wycieczki szkolnej. Znajdowała się tam „Droga” od Hemp Gru, którą momentalnie się zachwyciłem. Potem już poszło. Ogólnie jestem z pokolenia dzieciaków, dla których rap był jak łyk świeżego powietrza w świecie przepełnionym smogiem. Gdybym na pewnym etapie nastoletniego życia nie usłyszał, że „Damy radę”, to nie wiem, czy bym dał. Gdybym nie podśpiewywał sobie, że „Bierzemy sprawy w swoje ręce” albo że „Każdą porażkę obracam w sukces”, to też pewnie wszystko wyglądałoby inaczej. Nie bez powodu czasem żartuję sobie, że wychowali mnie mama, tata i Wojtek Sokół (śmiech). I coś w tym jest.
Cały wywiad: „Wychowali mnie mama, tata i Wojtek Sokół”.
teledysk
„Gandalf” – AdsoN połączył motywacyjny numer z tanecznym bangerem
„Robią dziś sieczkę dzieciakom z umysłów dochodem pasywnym”.
„Gandalf”, czyli najnowszy singiel rapera z Konstancina, który znajdzie się na jesiennej EP-ce „Oczy Anioła”.
Projekt Adsona będzie dostępny na platformach streamingowych na początku grudnia. Sam utwór nawiązuje do codziennej determinacji, ciężkiej pracy i stresu z nimi związanego. Treść zawiera sposoby autora jak sobie radzić z pewnymi przeciwieństwami w niecodzienny sposób.
Delikatnie klubowy, taneczny klimat – w sam raz na zakończenie tygodnia.
teledysk
Fekir nie zwalnia tempa. „ODA” kolejną zapowiedzią EP-ki
„Coraz więcej wódy, ale coraz mniej życia”.
„ODA” to drugi singiel z nadchodzącej EP-ki Fekira i kolejny rozdział jego muzycznego powrotu po ponad półrocznej przerwie.
Po „Resident Evil” artysta kontynuuje obraną ścieżkę, łącząc charakterystyczną melodyjność z emocjonalnym storytellingiem i brzmieniem, które przywołuje jeden z najbardziej rozpoznawalnych okresów jego twórczości.
Nowy utwór stanowi rozwinięcie kierunku zasygnalizowanego w poprzednim singlu, a jednocześnie przypomina o elementach, które od początku wyróżniały muzykę Fekira. „ODA” to połączenie emocji, melodii i osobistej narracji, osadzone w stylistyce dobrze znanej słuchaczom artysty.
Singiel jest kolejnym krokiem w budowaniu nowego etapu kariery Fekira i zapowiedzią nadchodzącego wydawnictwa. Po dłuższej nieobecności artysta stopniowo odsłania kolejne elementy swojej muzycznej wizji, przygotowując grunt pod premierę EP-ki.
-
News19 godzin temuMarta skasowała Popkowi kolejny klip. Legendarne „Dirty Diana” usunięte (tylko u nas)
-
News1 dzień temuFestiwal Bambi z zagranicznymi raperkami niewypałem? „Pustki i zamuła”
-
News3 dni temuSzpaku zamienia się w wilka. Ukryty przekaz na Red Bull 64 Bars w sprawie albumu „Polska Muzyka”
-
News2 dni temuPeerzet wrócił i masakruje polski rap: Matę, Fagatę, Tomba i Popka. „Boże, przywróć nam Meza oraz Ascetoholix”
-
News3 dni temuSokół straci dostęp do portalu, na którym promował ostatni album?
-
News3 dni temuSentino i TPS zakończyli wieloletni konflikt. Historyczne spotkanie w Radomiu
-
News1 dzień temuMateusz Morawiecki zrobił klip do numeru Sentino. To nie żart
-
News3 dni temuKronkel Dom o mafii w niemieckim rapie. „Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%”