teledysk
Moli z SBM wydaje debiutancką płytę – singiel i data premiery
Zobaczcie klip „Złe Towarzystwo”.
Moli jest prawdopodobnie jedynym polskim raperem, który z czystym sumieniem może mówić, że w jednej ręce trzyma mikrofon, a w drugiej karabin i nikt nie zarzuci mu braku autentyczności. Zawodowy żołnierz w stopniu szeregowego, ale doświadczony przez życie jak niejeden weteran, wydaje swój debiutancki album, by tytułowe spadające gwiazdy zamienić w spełnione marzenia. W sieci jest już dostępny pierwszy singiel promujący wydawnictwo: “Złe Towarzystwo” z gościnnym udziałem Kuqe 2115.
Debiut Moliego zatytułowany “Jak spadały gwiazdy” to wzruszająca, momentami brutalna i obrazoburcza historia wrażliwego i zagubionego chłopaka mierzącego się z ponurą rzeczywistością Polski “B”, z której chce się wyrwać. Droga do wymarzonego kontraktu płytowego i pierwszego legalnego wydawnictwa wiodła go przez przestępczy półświatek, nieudane związki i zawiedzione zaufanie, co w konsekwencji doprowadziło do poważnych problemów z używkami oraz trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym i fizycznym. Moli poznał smak krwi, zapach szpitalnej pościeli i prawie dotknął nieba, choć akurat w jego przypadku oznaczało to bycie o krok od śmierci. Z samego dna na powierzchnię wyciągnęły go ręce rodziców i przy ich wsparciu zdecydował się na wstąpienie do wojska, gdzie początkowo wieloletnie kompleksy i lęki zwykłego chłopaka z Inowrocławia tylko się pogłębiły. Z biegiem udało mu się znaleźć w sobie siłę do zerwania ze starym, w wielu aspektach przepełnionych patologią życiem, oraz motywację do odmienienia swojego losu, a sen o karierze muzycznej wreszcie się ziścił. Na pierwszej płycie Moliego wesprą wokalnie White 2115, Kuqe 2115, Cooks oraz Janusz Walczuk i Floral Bugs – niedawno ogłoszeni Młodymi Wilkami 8. edycji akcji organizowanej przez portal Popkiller.
Pierwsze wydawnictwo Moliego to opowieść o pogoni za marzeniami i nieustannej walce o lepsze jutro, w której największą przeszkodę może stanowić sam człowiek i podejmowane przez niego decyzje. To płyta dla każdego, kto boryka się z brakiem wiary we własne możliwości, dodatkowo potęgowanym przez negatywny wpływ otoczenia. “Jak spadały gwiazdy” to także dowód na to, że dzięki ciężkiej pracy i wsparciu najbliższych można osiągnąć zamierzony cel. Popatrz na okładkę i pomyśl życzenie.
Fagata zaliczyła występ u boku jednego z największych raperów na świecie. Influencerka pojawiła się w najnowszym teledysku Future’a do utworu „No Misery”.
Już w kwietniu Fagata zdradziła, że wzięła udział w nagraniach do klipu znanego amerykańskiego rapera. Wtedy nie ujawniła jego tożsamości, ale wiele wskazywało na Future’a. Nie było to przypadkowe przypuszczenie, oboje przebywali w tym samym czasie w Tokio, gdzie realizowano zdjęcia.
Dzisiaj wszystko stało się jasne. Wraz z premierą teledysku „No Misery” potwierdziło się, że to właśnie Future zaprosił polską influencerkę do swojego projektu.
Fagata pojawia się w klipie kilkukrotnie i można ją zobaczyć w kilku różnych ujęciach nagranych w stolicy Japonii.
„BODY COUNT” to spotkanie dwóch perspektyw na relacje damsko-męskie, PlanBe i Dziarma opowiadają o nich każde ze swojej strony, tworząc lekki, bezpośredni dialog między kobiecym i męskim punktem widzenia. Jest tu flirt, chemia i emocje, ale bez zbędnego romantyzowania rzeczywistości.
Muzycznie numer sięga po brzmienie Y2K i R&B inspirowane początkiem lat 2000., łącząc je ze współczesnym rapowym charakterem. Melodyjne, rytmiczne flow PlanBe i Dziarmy naturalnie wpisuje się w pulsujący bit, dzięki czemu „BODY COUNT” szybko wpada w ucho i równie łatwo zostaje w głowie.
To numer lekki w formie, ale oparty na czymś bardzo znajomym- różnicach w tym, jak patrzymy na relacje, bliskość i siebie nawzajem. „BODY COUNT” pokazuje tę samą grę z dwóch stron.
teledysk
Louis Villain „Cartier Love” – letni, melodyjny singiel z nadchodzącej płyty „24K”
„Wpadłaś mi w oko, nie odzobaczę”.
Po serii zróżnicowanych i świetnie przyjętych singli, Louis Villain puszcza kolejny promujący nadchodzący album „24K”.
„Cartier Love” to melodyjny, letni numer, którego motywem stała się kultowa bransoletka od francuskiej marki, do której założenia niezbędny jest klucz.
Album „24K” ukaże się we wrześniu nakładem Moya Label. Preorder dostępny jest na stronie moyalabel.pl
Piątek pod znakiem Malika Montany. Bangerowy “Abi Mosa” wylądował i buja od pierwszych sekund.
Malik Montana w czysto rapowej postaci. Spokojnie możemy powiedzieć, że dał zatęsknić swoim fanom za tego typu stylem, ale zdecydowanie – warto było czekać! Przewózka na najwyższym poziomie, do którego przyzwyczaił nas Mr. International.
Za produkcję odpowiada CUZCO$ i kolejny raz potwierdza, że jego bity idealnie trafiają w gust rapera.
teledysk
Kobik wozi się pomału jak traktor. Krakowski raper anonsuje płytę „Małopolscy 2”
Ruszył preorder.
Po roku od swojego ostatniego albumu, reprezentant Krakowa wraca z energicznym a zarazem refleksyjnym singlem o tytule „Traktor”, promującym jego nadchodzące wydawnictwo- „Małopolscy 2”.
Tytuł krążka nawiązuje do oficjalnego debiutu wydawniczego artysty, które ukazało się dokładnie dekadę temu przy współpracy z Bor Records. Za produkcję utworu odpowiedzialny jest młody producent – ChappoBenz!, natomiast video wyprodukowała grupa filmowa Krizis, z którą Kobik współpracuje od swojego pierwszego teledysku.
„Małopolscy 2” – premiera i preorder
Premiera albumu „Małopolscy 2” planowana jest na pierwszą połowę października. Przedsprzedaż trwa na stronie kobikmalopolscy.pl

-
News3 dni temuFabjański wykonał „Jestem Bogiem” Paktofoniki – poradził sobie lepiej, niż przypuszczaliśmy
-
News4 dni temuSobota ujawnił, jak dużo Wini na nim zarabiał
-
News2 dni temuRolex od Bedoesa. Fanka może zapłacić nawet kilka tys. zł
-
News1 dzień temuFagata w klipie Future’a. Polska infleuncerka u boku topowego rapera
-
News17 godzin temuEldo wystąpił dla Karola Nawrockiego. Raper zaśpiewał przed Pałacem Prezydenckim
-
News3 dni temuStep Records chce reaktywować Gang Albanii
-
News2 dni temu„Za Belmondo stoi matka pracująca w TVN”. GSP dołącza do kłótni o Mobbyn
-
News2 dni temuBuczer nagrał z Lil Wayne’em. „Ludzie myśleli, że to fake”