News
NOWA PŁYTA PROCEENTE! – „DZIEŃ Z ŻYCIA MISTRZA CEREMONII”
Mamy dobrą wiadomość dla miłośników twórczości Szybkiego Szmalu i Lavoholics. Reprezentujący obie ekipy Proceente pracuje intensywnie nad nowym projektem solowym.
Tym razem będzie to mixtape „Dzień Z Życia Mistrza Ceremonii”, oparty w całości na szlagierowych instrumentalach zza Oceanu, ale nie tylko. Mixtape powstaje we współpracy z DJ’em Anuszem, selektorem związanym z cyklem imprez Rap History Warsaw, od ponad pół roku współprowadzącym audycję radiową „Hip-Hop Kampus”.
Koncept „DZŻMC” powstał na początku czerwca, od tej pory warszawski raper napisał ok. 20 tekstów, większość głęboko osadzonych w leniwym klimacie gorącego lata. Obecnie trwa zgrywanie wokali w renomowanym Erem Studio pod okiem Staszka „Sztaszego” Koźlika. Na projekcie pojawią się goście, jest jednak za wcześnie, by podawać konkretne ksywki. Premiera mixtape’u „Dzień Z Życia Mistrza Ceremonii” planowana jest na przełomie listopada i grudnia.
Tak o projekcie pisze Proceente na swoim profilu FB:
„Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie kontynuacja projektu „T.O.A.S.T. MIXTAPE”, z którego nawiasem mówiąc do dziś jestem bardzo zadowolony. Teraz postanowiłem nagrać płytę, która uchwyci emocje i obrazy towarzyszące mi na co dzień w trakcie wakacji. Chodziło też o to, żeby pośród zwykłych historii, z którymi może identyfikować się wielu z Was, przemycić refleksje i spostrzeżenia, nadające muzyce hip-hopowej sznyt ponadczasowości.
Mój człowiek DJ Anusz przygotował na tę okazję całą masę klasycznych instrumentali, spośród których wyselekcjonowałem wyjątkową warstwę muzyczną projektu. Ten mixtape ma za zadanie przywołać wspomnienie gorącego lata i być antidotum na chandrę, która w okresie jesienno-zimowym towarzyszy większości z nas. Powinno się udać, bo jako niepoprawny terapeuta podszedłem do tematu ambitnie i metodycznie.” – informuje raper.
Niewiele pozostało osób w Polsce, które nie zabrały jeszcze głosu na temat pizzy Książula. Swoje 3 grosze dorzucił w tym temacie Dżordżo, jednak jego krytyczna opinia raczej nie przysporzy nowych chętnych na produkt.
Polska ciągle żyje premierą pizzy Książula i chyba możemy już mówić o pewnego rodzaju fenomenie społecznym i jednym z najważniejszych wydarzeń w naszym kraju w ostatnim czasie, co pokazuje, w jakim miejscu dziś się znajdujemy jako naród. Pytaniem otwartym wciąż pozostaje jak duży wpływ na zdrowie i BMI będzie miała otłuszczona bomba kaloryczna, której prognozowana sprzedaż szacowana jest w milionowych nakładach.
Wiemy na pewno, że fanem wypieku nie stał się Dżordżo. Pochodzący z Poznania influencer miał okazję nabyć produkt i z jego słów wynika, że nie spełnił on oczekiwań. – Nie polecam nikomu pizzy Książula. Jest okropna. Po prostu pizza jest okropna – przekazał w jednym z nagrań na Instagramie.
W kolejnym pokazał co się stało z połową potrawy po 2 godzinach od podgrzania w piekarniku i trudno zakładać, żeby zaprezentowany obrazek zachęcił innych do kupna.
News
Fan Słonia wytatuował sobie ogromną głowę rapera na nodze
Szczeciński tatuator stworzył nietypowy projekt.
Fan Słonia postanowił na stałe uwiecznić swojego idola na ciele, tatuując sobie na nodze wielki, kolorowy portret rapera.
Niektórzy fani kupują płyty, inni zbierają merch, a są też tacy, którzy idą o kilka kroków dalej. Jeden ze słuchaczy Słonia zdecydował się na potężną dziarę z podobizną poznańskiego rapera. Jego głowa zajmuje sporą część nogi fana, a całość została wykonana w kolorze.
Za projektem stoi Ariel Mroczkowski, tatuator ze Szczecina, który sam od lat słucha twórczości Słonia. Artysta nie chciał zwyczajnie przekopiować zdjęcia rapera na skórę. Zależało mu na stworzeniu własnej interpretacji jego wizerunku.
– Ten tatuaż to dla mnie coś więcej niż kolejny portret. Słoń to jeden z artystów, których muzyka jest ze mną od lat, więc możliwość wytatuowania jego wizerunku była dla mnie naprawdę mocnym doświadczeniem. Od początku wiedziałem, że nie chcę robić kolejnej kopii tego, co już zostało zrobione. Chciałem przedstawić go po swojemu. Mocno, charakterystycznie i w kolorze, który jeszcze bardziej podkręca cały klimat.
Najważniejsze było dla mnie zachowanie jego charakteru, ale jednocześnie dodanie czegoś od siebie. Bez odtwarzania jeden do jednego. Bez robienia tego na siłę. Po prostu Słoń, ale widziany moimi oczami. I właśnie takie projekty lubię najbardziej. Kiedy można połączyć czyjąś zajawkę z własną wizją i zrobić z tego coś, czego wcześniej nie było – przekazał tatuator.
Słoń od lat ma jedną z najbardziej oddanych grup słuchaczy na polskiej scenie rapowej.
News
Pusha T zaskoczył fanów. Nowy album Clipse stawia ponad legendarnym klasykiem
„Nigdy więcej nie będę w stanie nagrać „Hell Hath No Fury””.
Pusha T stawia najnowszy album Clipse ponad kultowym „Hell Hath No Fury” z 2006 roku. Raper przyznaje, że nie chce już wracać do czasów, w których powstawał legendarny materiał.
Dla wielu fanów Clipse album „Hell Hath No Fury” z 2006 roku to absolutna klasyka ulicznego rapu. Pusha T ma jednak inne zdanie. Choć doskonale zdaje sobie sprawę z pozycji tego krążka w historii hip-hopu, zdecydowanie wyżej stawia „Let God Sort Em Out”, czyli comeback nagrany wspólnie z bratem Malice’em po niemal 16 latach przerwy.
Podczas rozmowy z Pharrellem Williamsem dla „Vogue” raper wyjaśnił, dlaczego najnowsze wydawnictwo jest dla niego ważniejsze od materiału, który pomógł zbudować legendę duetu.
– To instrukcja dojrzewania rapowej grupy – powiedział Pusha T o „Let God Sort Em Out”.
Według rapera nowy krążek pokazuje, że można się starzeć, zmieniać priorytety i nabierać doświadczenia, a jednocześnie nie stracić charakteru, dzięki któremu słuchacze pokochali Clipse.
„Nigdy więcej nie nagram >Hell Hath No Fury<„
W trakcie rozmowy Pharrell zażartował, że w okresie nagrywania „Hell Hath No Fury” Pusha mógł zajmować się niezbyt legalnymi interesami. Raper nie próbował przedstawiać swojej przeszłości w lepszym świetle. Przyznał, że był wtedy zupełnie innym człowiekiem, a muzykę napędzały frustracja, gniew i obsesyjna potrzeba udowodnienia swojej wartości.
– Nigdy więcej nie będę w stanie nagrać „Hell Hath No Fury” – przyznał.
Pusha nie ukrywa, że właśnie te emocje pozwoliły stworzyć jeden z najbardziej cenionych albumów w dyskografii Clipse. Problem w tym, że nie chciałby ponownie znaleźć się w sytuacji życiowej, która zmusiłaby go do pisania z podobnym nastawieniem.
Clipse wrócili po 16 latach i pokazali inną twarz
„Let God Sort Em Out” ukazał się w lipcu 2025 roku i był pierwszym wspólnym albumem braci Thornton od niemal 16 lat. Za produkcję odpowiadał Pharrell Williams, który od początku kariery duetu miał ogromny wpływ na jego brzmienie.
Nowy materiał nadal zawiera charakterystyczne dla Clipse uliczne opowieści, ale tym razem znalazło się na nim znacznie więcej osobistych tematów. Wiara, rodzina, śmierć bliskich i rozliczenia z przeszłością stały się równie istotne jak bezwzględne linijki, z których Pusha i Malice słyną od ponad dwóch dekad.
Dobrym przykładem jest „The Birds Don’t Sing”, numer poświęcony zmarłym rodzicom raperów. Tak intymnych historii na wcześniejszych wydawnictwach Clipse było zdecydowanie mniej.
News
Małaszyński na rapowym planie z Hollywódzką gwiazdą
„Historia opowiedziana w muzyce może stać się pełnowymiarowym filmem”.
W czwartek ruszył kolejny etap zdjęć do filmu „O co tu chodzi?! – Historia oparta na wersach!” w reżyserii Marcina Huzara, według scenariusza Krzysztofa „Gorzkiego” Gorzkiewicza. Na planie pojawili się m.in. Paweł Małaszyński, Joanna Moro, Joanna Liszowska oraz amerykański aktor Marc Coppola, prywatnie brat Nicolasa Cage’a.
W filmie występują również Zbigniew Wesołowski, znany jako polski „Rocky Balboa”, Kaja Radomska oraz pięściarz Adam Balski. Pierwszy zwiastun produkcji jest już dostępny w internecie. Można w nim zobaczyć m.in. Cezarego Pazurę, Zenka Martyniuka, Mirosława Zbrojewicza, Liroya, Piha, Arkadiusza Janiczka i Beatę Poźniak.
Film powstaje na podstawie dwóch części utworu „O co tu chodzi” legendarnej kaliskiej grupy hip-hopowej Elita Kaliska. Według twórców jest to pierwsza na świecie ekranizacja hip-hopowych wersów. Opowiedziane w utworach historie wydarzyły się naprawdę i dotyczą spraw kryminalnych oraz ludzkich motywacji. Fabuła obejmuje 25 lat – od lat 90. do współczesności – pokazując przemiany społeczne, rozwój technologii i zagrożenia związane z jej wykorzystaniem.
Kolejny etap zdjęć zaplanowano na początek listopada. W całym filmie ma wystąpić ponad 30 czołowych polskich aktorów oraz amerykańskie gwiazdy. Produkcję realizuje fundacja Pomaganie Jest Trendy, bez tradycyjnego budżetu filmowego, film wspierany jest przez topowe w Polsce marki jak np. Selsey, Hinsense czy 70mai barterowo, dzięki czemu producenci mają możliwość dostosowania pomieszczeń filmowych do odpowiednich przestrzeni na przełomie lat. Dochody z dystrybucji kinowej i na platformach mają zostać przeznaczone na zakup specjalistycznych karetek wyposażonych w systemy inkubacyjno-ratownicze, służących do transportu wcześniaków. Pojazdy mają następnie trafić do szpitali w całej Polsce.
– Chcemy pokazać, że historia opowiedziana w muzyce może stać się pełnowymiarowym filmem, który nie tylko przyciąga widzów, ale również pomaga ratować życie najmłodszych pacjentów. Łączymy kulturę hip-hopową, prawdziwe wydarzenia i społeczną odpowiedzialność, nadając tej produkcji wymiar wykraczający poza ekran – mówi Krzysztof „Gorzki” Gorzkiewicz, scenarzysta filmu i autor tekstów Elity Kaliskiej.
Produkcja łączy historie kryminalne z wątkami psychologicznymi, a dochody z dystrybucji mają wesprzeć transport wcześniaków między szpitalami.



News
Wielki finał WLF we Wrocławiu. Sześciu freestylowców powalczy o 2000 zł
Organizatorzy informują też o konkursach dla publiczności.
Już 24 października we Wrocławiu odbędzie się wielki finał WLF x Patriotic, w którym najlepsi zawodnicy sezonu zawalczą o kasę i nagrody rzeczowe.
Wrocławska Liga Freestyle zamyka sezon 2026. W sobotę, 24 października, w Pubie Nigdzie Nic z Nikim odbędzie się finałowa bitwa WLF x Patriotic. Na mikrofonach spotkają się zawodnicy, którzy przez ostatnie miesiące walczyli o punkty i miejsce w najważniejszym starciu sezonu.
Sześciu freestylowców ma już zapewniony udział w finale. To Fugu, Smalczyk, Siemper, Barti, Samerak i Ciepson. Cała szóstka wywalczyła awans dzięki punktom zdobytym podczas czterech wcześniejszych ustawek.
Lista uczestników nie jest jednak zamknięta. Organizatorzy przygotowali również eliminacje, dzięki którym kolejni zawodnicy będą mogli dostać się do finałowej rywalizacji. Zapisy prowadzone są na stronie wroclawskaliga.pl
Stawka jest konkretna. Do zgarnięcia będzie 2000 złotych oraz nagrody rzeczowe. O tym, kto najlepiej poradzi sobie na wolnym stylu, zdecyduje jury w składzie Milu, Pejter i Czeski. Za prowadzenie całej imprezy odpowiada Bilu.
WLF nie zapomina również o publiczności. Podczas wydarzenia zaplanowano dodatkowe konkursy dla osób, które pojawią się na miejscu.
-
News1 dzień temuPopek odpowiada Marcie, która doprowadziła do usunięcia jego klipu
-
News2 dni temuPolska fanka Queen doprowadziła do usunięcia viralowego klipu Popka
-
News3 dni temuPezet reklamuje Mercedesa. Raper nawiązał współpracę z warszawskim salonem
-
News3 dni temuFrancuz Mordo lansuje się na tle płonącej barykady we Francji
-
News3 dni temuFagata żąda od Gimpera 160 tys. zł. W tle Żabson i Sentino
-
News3 dni temuFilm o Tede w kinach. „Samo poruszenie tematu pieniędzy, było wtedy niedopuszczalne”
-
News3 dni temuWojewódzki zakpił ze znajomości Kizo z Karolem Nawrockim
-
News2 dni temu„Mata chciał kupić Natalisę”. Trueman ujawnia, dlaczego raperka odmówiła