Sprawdź nas też tutaj

News

Polak, który trafił na europejskie listy

Tribbs po cichu staje się jednym z najmocniejszych muzycznych eksportów znad Wisły.

Opublikowany

 

tribbs

Utwory Tribbsa były notowane nie tylko w Polsce, ale także m.in. w Szwecji, Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Rumunii czy Czechach. Ma na koncie złotą płytę we Francji, srebrną w Wielkiej Brytanii i platynową w Szwajcarii. Współpracował lub przygotowywał oficjalne remiksy dla artystów, których nazwiska tworzą światową mapę popu i EDM: Aloka, Alana Walkera, Meghan Trainor, Elli Henderson, Rudimental, Sama Feldta, R3HAB-a, Timmy’ego Trumpeta, Laidback Luke’a, Olivera Heldensa, Becky Hill, JVKE, YUQI czy Flux Pavilion. W polskiej muzyce często mówi się o „zagranicznej karierze” wtedy, gdy artysta zagra kilka koncertów poza krajem albo pojawi się w playlistach za granicą. W przypadku Tribbsa skala zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Mikołaj Trybulec – producent, DJ, songwriter, multiinstrumentalista i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci nowej polskiej elektroniki – od kilku lat buduje międzynarodową pozycję w tempie, które trudno porównać z jakimkolwiek innym polskim artystą młodego pokolenia. To już nie jest historia o lokalnym sukcesie. To historia o polskim producencie, który coraz mocniej wpisuje się w globalny obieg muzyki tanecznej.

Nie tylko Polska

Jednym z najważniejszych punktów w międzynarodowej historii Tribbsa jest „Let’s Get Fkd Up” – utwór nagrany z brazylijskim supergwiazdorem Alokiem. Singiel stał się dla polskiego producenta realnym wejściem do szerokiego, europejskiego obiegu. Był notowany w najważniejszych krajach regionu, docierając m.in. do 12. miejsca w Niemczech i 11. miejsca w Austrii. To szczególnie istotne, bo niemiecki i austriacki rynek należą do najbardziej konkurencyjnych w Europie dla muzyki elektronicznej.

Tribbs pojawiał się również na listach w Szwecji, gdzie jego muzyka dotarła do pierwszej dziesiątki, a także w Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Rumunii. To pokazuje, że jego brzmienie nie zatrzymało się na granicy języka ani lokalnego rynku. Warto też odnotować dwa inne ważne rozdziały jego kariery: Tribbs napisał lub współtworzył sześć piosenek eurowizyjnych dla pięciu krajów, a w Czechach osiągnął status jednego z najpopularniejszych polskich artystów ostatnich lat, z numerem jeden na tamtejszych listach i wieloma utworami w ścisłej czołówce oraz nagrodą za „muzyczne odkrycie roku” od największej czeskiej radiostacji.

Złoto we Francji, srebro w Wielkiej Brytanii, platyna w Szwajcarii

W czasach, gdy sukces muzyczny mierzy się nie tylko miejscem na liście, ale też certyfikatami sprzedaży i streamingów, Tribbs ma w dorobku osiągnięcia, które w przypadku polskiego producenta robią wyjątkowe wrażenie. Złota płyta we Francji, srebrna płyta w Wielkiej Brytanii i platynowa płyta w Szwajcarii to dowody, że jego muzyka funkcjonuje w krajach, w których konkurencja jest globalna.

Szwajcarska platyna ma dodatkowe znaczenie. To właśnie w Szwajcarii Tribbs odebrał certyfikat za „Watergun” – utwór, który połączył jego producencką wrażliwość z europejskim mainstreamem. Francja i Wielka Brytania to z kolei rynki, na których muzyka elektroniczna ma ogromne tradycje i bardzo wysoką poprzeczkę.

Jedyny Polak w takim towarzystwie? Lista nazwisk mówi sama za siebie

Alok. Alan Walker. Meghan Trainor. Ella Henderson. Rudimental. Sam Feldt. R3HAB. Timmy Trumpet. Laidback Luke. Oliver Heldens. Becky Hill. Flux Pavilion. JVKE. YUQI.

To nie jest line-up festiwalu ani przypadkowa playlista globalnego EDM-u i popu. To lista artystów, z którymi Tribbs współpracował, dla których przygotowywał oficjalne remiksy albo z którymi był twórczo powiązany. W polskiej muzyce trudno znaleźć drugi taki przypadek – producenta z Warszawy, który w tak krótkim czasie wszedł w orbitę tak wielu rozpoznawalnych międzynarodowych nazwisk. Najważniejsze jest jednak to, że Tribbs nie występuje w tych projektach jako pełnoprawny twórca: producent, remikser, songwriter, artysta, którego zaprasza się do pracy nad repertuarem, bo rozumie współczesny pop, klubową energię, streamingową dynamikę i język globalnych playlist.

Od Meghan Trainor po Ellę Henderson – Tribbs w świecie wielkiego popu

Jednym z najbardziej imponujących elementów kariery Tribbsa jest to, jak swobodnie porusza się między EDM-em a popem. Z jednej strony współpracuje z ikonami sceny klubowej, z drugiej – jego nazwisko pojawia się przy projektach artystek i artystów doskonale znanych szerokiej publiczności.

Oficjalne remiksy dla Meghan Trainor, Alana Walkera, Rudimental & Elli Henderson, Becky Hill, JVKE czy YUQI pokazują, że Tribbs jest traktowany jako twórca zdolny przełożyć piosenkę na język parkietu, festiwalu i radia. To umiejętność niezwykle cenna, bo współczesny mainstream coraz częściej żyje właśnie na styku popu, elektroniki i viralowej energii.

Ushuaïa Ibiza: miejsce, które weryfikuje klubową pozycję

Tribbs ma na koncie także DJ set w klubie Ushuaïa Ibiza – jednym z najbardziej ikonicznych klubów świata. Dla fanów elektroniki to adres niemal symboliczny. To tam regularnie występują największe nazwiska globalnej sceny klubowej, a sama obecność w line-upie jest czymś więcej niż kolejnym koncertem. To sygnał, że artysta zaczyna być postrzegany jako część międzynarodowego rynku live. Ibiza od lat jest miejscem, gdzie testuje się globalną siłę DJ-ów. Nie wystarczy mieć hit w jednym kraju. Trzeba mieć brzmienie, które działa na międzynarodowej publiczności, w otoczeniu artystów z absolutnego topu. Dla Tribbsa występ w Ushuaïa był jednym z tych momentów, które najlepiej pokazują zmianę skali: z polskiego rynku na scenę, na której językiem jest już wyłącznie energia tłumu.

Jego muzyka trafiła także do amerykańskiej telewizji

Co ciekawe, jego utwór „Stay All Night” został wykorzystany jako oficjalny motyw przewodni piątego sezonu amerykańskiego reality show „Temptation Island”. Dla producenta i songwritera takie placementy są szczególnie cenne. Pokazują, że piosenka działa nie tylko jako singiel, ale też jako gotowy nośnik emocji, atmosfery i rozpoznawalnego nastroju. A to właśnie takich utworów szukają dziś telewizje, platformy streamingowe, marki i globalni wydawcy.

Liczby, które nie wyglądają jak lokalna kariera

Skala obecności Tribbsa w cyfrowym świecie robi wrażenie nawet bez kontekstu „polskiego artysty”. Według najnowszych materiałów jego katalog przekroczył 1,26 miliarda streamów we wszystkich serwisach streamingowych. Do tego dochodzi ponad 1,05 miliarda wyświetleń wideo, 2,83 miliona Shazamów, setki tysięcy radiowych odtworzeń i ponad 1,5 miliona obserwujących w mediach społecznościowych. Na Spotify Tribbs ma ponad 4,5 miliona słuchaczy miesięcznie, a łączna liczba jego streamów w samym serwisie przekracza 785 milionów. Co ważne, za tymi liczbami stoi bardzo szeroki wachlarz aktywności. Tribbs nie jest wyłącznie DJ-em. Jest producentem, autorem, remikserem, multiinstrumentalistą i performerem. Na scenie łączy elektronikę z żywymi instrumentami – pianinem, gitarą i wizualnym show. To sprawia, że jego koncerty bliższe są pełnoprawnemu widowisku niż klasycznemu DJ setowi.

Polski artysta z międzynarodową strategią

W ostatnich latach Tribbs coraz mocniej przesuwa swoją karierę w stronę zagranicy. Ogłosił przeprowadzkę do Londynu, czyli jednego z najważniejszych centrów światowego przemysłu muzycznego. To ruch symboliczny, ale też bardzo praktyczny. Londyn oznacza bliższy kontakt z wydawcami, songwriterami, managerami, agencjami bookingowymi i twórcami, którzy pracują dla globalnego rynku. Tribbs buduje zagraniczną karierę w sposób systemowy: przez katalog, kolaboracje, placementy, remiksy, występy, certyfikaty i obecność w branżowych sieciach kontaktów. To konsekwentne układanie międzynarodowej pozycji krok po kroku.

Nowy typ polskiego eksportu muzycznego

Najciekawsze w historii Tribbsa jest to, że nie przypomina ona klasycznej ścieżki polskiego artysty „próbującego podbić świat”. Nie ma tu jednego przypadkowego sukcesu, jednego remiksu, jednego zagranicznego występu ani jednego viralowego momentu. Jest za to suma elementów, które razem tworzą coś znacznie bardziej imponującego: międzynarodową pozycję budowaną na wielu poziomach naraz. Listy przebojów w Europie. Certyfikaty we Francji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Oficjalne remiksy dla gwiazd globalnego popu. Współprace z liderami EDM-u. Set w Ushuaïa Ibiza. Utwór wykorzystany w amerykańskiej telewizji. Ponad miliard streamów. Milionowa publiczność w social mediach. I coraz wyraźniejszy plan, by działać z poziomu międzynarodowego centrum muzycznego, a nie tylko lokalnego rynku. W polskiej muzyce długo czekano na producenta, który mógłby naturalnie odnaleźć się w globalnym obiegu elektroniki i popu. Tribbs coraz mocniej pokazuje, że taka kariera jest możliwa.

 

News

Diddy żyje za kratami jak król. Płaci za sprzątanie, pranie i gotowanie

Pizza, kurczak curry i telefon – wszystko na wyciągnięcie ręki.

Opublikowany

 

diddy

Według relacji byłych współwięźniów, Diddy za kratami miał zorganizować sobie warunki dalekie od standardowej więziennej codzienności. Inni osadzeni mieli za pieniądze gotować mu jedzenie, sprzątać, prać ubrania, a nawet organizować masaże.

Diddy trafił za kraty, ale pieniądze miały pozwolić mu znacznie ułatwić sobie życie w FCI Fort Dix. Czterech mężczyzn, którzy przebywali z nim w tym samym oddziale, opowiedziało o warunkach, jakie raper i biznesmen miał sobie tam zorganizować.

Jak wynika ze śledztwa NBC News, na które powołuje się „The Hollywood Reporter”, inni osadzeni mieli wykonywać za Diddy’ego codzienne obowiązki. Chodzi m.in. o sprzątanie jego przestrzeni, robienie prania oraz przygotowywanie jedzenia. Miał również płacić za masaże w chińskim stylu.

Według relacji byłych więźniów osoby znajdujące się poza zakładem karnym wpłacały tysiące dolarów na konta kantynowe innych osadzonych. W zamian mieli oni wykonywać różne zadania dla Combsa. Jeden z informatorów określił ten układ jako coś, na co może sobie pozwolić właściwie tylko bardzo bogaty więzień.

Curry, pizza, Hennessy i telefon

Na zwykłym więziennym jedzeniu również miało się nie kończyć. Byli osadzeni twierdzą, że specjalnie dla Diddy’ego przygotowywano m.in. kurczaka curry oraz pizzę.

Znacznie poważniejsze są jednak zarzuty dotyczące kontrabandy. Według tych samych relacji Combs miał zdobyć alkohol, w tym Hennessy, a także telefon komórkowy, którego posiadanie przez więźniów federalnych jest zabronione.

To jeszcze nie wszystko. Diddy miał korzystać również ze zmodyfikowanego tabletu, dzięki któremu mógł omijać ograniczenia nakładane na więzienne urządzenia. Według byłych współwięźniów przeglądał na nim Instagram oraz oglądał materiały rozrywkowe.

Miał zobaczyć nawet serial dokumentalny Netflixa dotyczący jego problemów z prawem, którego producentem wykonawczym był 50 Cent. Informatorzy twierdzą też, że za pośrednictwem mediów społecznościowych Combs otrzymywał materiały o charakterze seksualnym.

Więzienie nie potwierdza zarzutów

FCI Fort Dix nie potwierdziło tych doniesień. Przedstawiciel Federalnego Biura Więziennictwa przekazał „Los Angeles Times”, że instytucja nie komentuje warunków odbywania kary przez konkretnych osadzonych ani nie potwierdza prowadzonych wobec nich postępowań. Przyznał jednak, że telefony i inne zakazane przedmioty pozostają problemem w federalnych zakładach karnych.

Do sprawy odniósł się rzecznik Diddy’ego, Juda Engelmayer.

– Jedyną prawdziwą wiadomością jest to, że Sean nadal odbywa karę zgodnie z zasadami i cierpliwie czeka na decyzję sądu w sprawie swojej apelacji – powiedział.

Czytaj dalej

News

Producent Kanye Westa: „Nie dostałem nic za sześć lat ciężkiej pracy”

Poważne oskarżenia, zapowiedź odejścia z branży i nagły zwrot.

Opublikowany

 

kaney west

Digital Nas oskarżył YZY o brak wypłat za sześć lat pracy przy muzyce Kanye Westa i zapowiedział odejście z branży. Niedługo później wycofał się z części słów, informując, że sprawa jest już rozwiązywana.

Digital Nas przez ostatnie lata był jednym z producentów pracujących z Kanye Westem, ale kulisy tej współpracy mają wyglądać znacznie gorzej, niż mogłoby się wydawać. Producent publicznie stwierdził, że mimo sześciu lat pracy nie posiada praw do stworzonej muzyki i wciąż czeka na pieniądze.

„Nie mam nic z sześciu lat ciężkiej pracy”

Producent opublikował w mediach społecznościowych serię materiałów, w których uderzył nie tylko w YZY, ale również w sposób działania prawników w branży muzycznej. Według jego relacji umowa, którą podpisał, zostawiła go praktycznie z niczym.

– Myślisz, że prawnik stoi po twojej stronie, ale nie. Prawnik tak naprawdę jest w zmowie z ludźmi, którzy wysyłają ci umowę. W branży muzycznej prawnicy dostają pięć procent… Mają w dupie, co jest napisane w tej umowie. Obchodzi ich to, żeby umowa została zawarta, dzięki czemu dostaną swoje pięć procent. Więc dogadują się dokładnie z tymi ludźmi, przed którymi powinni cię chronić. Kiedy podpisywałem ten kontrakt, mój prawnik przedstawiał to tak: „Wszystko jest w porządku”. […] Nie mam żadnych praw. Nie dostaję nic z sześciu lat ciężkiej pracy. Żadnych praw wydawniczych, żadnych tantiem… Czekam na pieniądze… – powiedział.

To najmocniejszy zarzut producenta. Digital Nas twierdzi, że lata spędzone przy projektach związanych z Ye nie przełożyły się dla niego na należne wpływy z tantiem czy praw wydawniczych.

Producent zapowiedział odejście z branży

Na kolejnych relacjach Digital Nas poszedł jeszcze dalej. Ogłosił, że zamierza wycofać się z branży, obarczając YZY odpowiedzialnością za sytuację, w której nie może zarabiać na swojej pracy ani utrzymywać rodziny.

Producent wymienił również utwory, przy których współpracował z Kanye Westem, i publicznie apelował do rapera o kontakt. Jak twierdził, osoby związane z YZY nie odpowiadały na jego wiadomości.

Digital Nas współpracował z Ye przy wielu materiałach w ostatnich latach, w tym przy kontrowersyjnym numerze „Cousins”. Wcześniej sygnalizował już problemy związane z ich współpracą, m.in. w kontekście „CARNIVAL”.

Digital Nas przeprasza. „Powinienem zachować to dla siebie”

Po mocnej serii publikacji nastąpił jednak nagły zwrot. Digital Nas wrócił na Instagram i przyznał, że nie powinien był wynosić całej sprawy do internetu. Poinformował też, że sytuacja zaczęła być wyjaśniana.

– Na jakiś czas znikam z mediów społecznościowych. Powinienem był zachować tę sprawę dla siebie. Byłem niecierpliwy. Nie dostawałem żadnych odpowiedzi. Teraz sprawa jest już załatwiana – napisał.

Udostępnił również wiadomość od swojej matki, która wyraziła zaniepokojenie jego zdrowiem.

Na moment publikacji pierwotnych informacji ani Kanye West, ani YZY nie odnieśli się publicznie do zarzutów producenta. Nie wiadomo więc, jak dokładnie wyglądają zapisy umów Digital Nasa i jakie pieniądze – jeśli faktycznie są zaległe – powinny trafić na jego konto.

Czytaj dalej

News

Kanye West przyspiesza Yeezy. Fani dostają ciuchy w kilka godzin

Ye wziął się za największą bolączkę swojej marki.

Opublikowany

 

kanyewest

Yeezy testuje dostawę tego samego dnia w Los Angeles, a pierwsze zamówienia mają trafiać do klientów już kilka godzin po zakupie. To spora zmiana dla marki Ye, która wcześniej mierzyła się z problemami dotyczącymi wysyłek.

Yeezy ponownie wrzuciło do sprzedaży produkty ze współpracy z projektantką Mowalolą Ogunlesi, ale tym razem uwagę fanów przyciągnęły nie tylko ciuchy. Marka uruchomiła możliwość dostawy zamówienia jeszcze tego samego dnia.

Opcja obejmuje Los Angeles oraz okoliczne rejony. Warunkiem było złożenie zamówienia do godziny 12:00 czasu lokalnego. Kitty Panty oznaczone jako KP-01 kosztują 30 dolarów, natomiast Kitty Short KS-01 wyceniono na 40 dolarów.

Według pierwszych relacji system faktycznie działa. Jeden z użytkowników Reddita przekazał, że złożył zamówienie o 9:45 rano, a około 21:30 tego samego dnia paczka była już u niego. Co ciekawe, klient miał nie dostać numeru do śledzenia przesyłki, etykiety wysyłkowej ani maila potwierdzającego nadanie.

Fan podejrzewa więc, że zamówienie mogło zostać dostarczone bezpośrednio przez ekipę Yeezy. W sieci pojawiło się również zdjęcie innej paczki pozostawionej w skrzynce pocztowej.

Dla marki Ye to istotna zmiana, szczególnie biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy związane z realizacją i wysyłką zamówień.

Sam drop również wzbudził spore zainteresowanie. Produkty z serii Kitty miały wyprzedać się 25 września, dlatego Yeezy zdecydowało się na restock.

Za kolekcją stoi Mowalola Ogunlesi, nigeryjsko-brytyjska projektantka, która dołączyła do zespołu Ye w 2020 roku jako dyrektor projektowa Yeezy Gap.

Czytaj dalej

News

Jędker wydaje płytę, którą zatytułował „Życie genialne” i obiecuje „warszawski vibe”

Raper pokazał pierwszy numer.

Opublikowany

 

Przez

jędker

Jędker rusza z promocją albumu „Życie Genialne”, a pierwszym strzałem z płyty jest surowy, warszawski singiel „Aleskąd?”.

Jędker szykuje kolejny solowy materiał. Raper zapowiedział album „Życie Genialne”, którego premiera została zaplanowana na jesień 2026 roku.

Promocję wydawnictwa otwiera numer „Aleskąd?”. Jędker wyraźnie idzie tutaj w stronę swoich korzeni – jest brudne, klasyczne brzmienie, warszawski klimat i produkcja oparta na warsztacie MPC.

Singiel doczekał się również oficjalnego teledysku. Obraz utrzymano w estetyce VHS, która pasuje do surowego charakteru kawałka i jeszcze mocniej podbija klimat powrotu do klasycznego ulicznego rapu.

Kolejnych szczegółów dotyczących albumu Jędker na razie nie ujawnił.

Czytaj dalej

News

Peja uległ lewicowej narracji językowej autorstwa „Wyborczej” i TVN

Raper nie zostawił wątpliwości, po której stronie sporu językowego stoi.

Opublikowany

 

peja raper

Peja wydawał się być do tej pory raczej sceptycznie nastawiony do nowomowy serwowanej przez lewicową agendę. Tym większe zaskoczenie może budzić fakt, że poznański weteran jednak uległ narracji obozu ojkofobicznego.

Czy Peja dołączył do grona raperów, którzy postanowili nie zabierać głosu na temat sytuacji w Polsce? Słuchając poznańskiego weterana można odnieść wrażenie, że poza laurką wystawianą Nawrockiemu, nie ma on już nic więcej do powiedzenia na temat bieżących wydarzeń krajowych. Trudno nie zauważyć natomiast jego obsesji na punkcie Izraela i Palestyny. I nie umniejszając ludobójczej tragedii mieszkańców Strefy Gazy, to może jednak zastanawiać, dlaczego Rychu nabrał wody w usta w kontekście rzeczy, które dotykają go i jego bliskich w miejscu, z którym jest dużo bardziej związany.

Peja dołączył natomiast do grona zwolenników używania formy „w Ukrainie”. Narracja, którą wbrew opinii językoznawców takich jak profesor Miodek, rozpropagowało środowisko ojkofobiczne, najwyraźniej przekonała frontmana Slums Attack. – No wojna jest w Ukrainie, tak? – wypalił raper w trakcie wywiadu u Rymanowskiego, nie pozostawiając wątpliwości, po której stronie sporu językowego stoi.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: