Sprawdź nas też tutaj

News

Pono szanuje Peję, ale nigdy nie kupiłby jego płyty. Dlaczego?

Warszawski raper wskazał też rapera, którego słucha z przyjemnością.

Opublikowany

 

pono

Pono wskazał rapera z młodego pokolenia, którego słucha z przyjemnością, a także wyjaśnił, dlaczego nie kupiłby płyty Peji, którego nomen omen bardzo szanuje.

23 czerwca ukazała się nowa płyta Pono „Pondemia”. Z tej okazji raper pojawił siew cyklu Najgorsze Pytania Marcina Flinta, który spytał się go m.in. o rapera młodego pokolenia, którego słucha z przyjemnością?

– Wydaje mi się, że Kabe jest tym, którego miło słucham. Nie dlatego, że jest u mnie na płycie, ale faktycznie z tej młodej sceny, to Kabe swoją postawą i talentem powoduje u mnie bardzo fajne emocje. – mówi Pono w rozmowie z Marcinem Flintem dla CGM-u.

Warszawski raper został zapytany też o rapera, którego bardzo szanuje, ale nigdy nie kupiłby jego płyty. Kto by to był?

– Peja. – odpowiada Pono. Dlaczego? – Znam twórczość Peji na tyle, że wiem, co się na tej płycie może znajdować. I nie to, że bym go nie kupił, bo go nie lubię, bo bardzo go lubię, ale faktycznie nie kupiłbym jego płyty, ale bardzo go szanuję, lubię i pozdrawiam. – dodaje.

 

News

Malik Montana mówi fanom, żeby nie robili beki z „Chce mi się r*chać”

Śmieją się z nowego numeru Malika i Kaziora.

Opublikowany

 

Przez

malik montana

„Chce mi się ruchać” Malika Montany i Kaziora zebrało trochę szyderczych komentarzy, więc raper postanowił wyjaśnić, o co mu chodziło.

Malik Montana i Kazior w piątek wypuścili numer „Chce mi się ruchać”. Już sam tytuł jasno sugeruje, w którą stronę poszli raperzy, a tekst nie pozostawia tu żadnych niedomówień. Kawałek jest mocno erotyczny i momentami dosadny.

Po premierze w sieci pojawiło się jednak sporo komentarzy i reakcji w stylu „XD”. Malik najwyraźniej zauważył, że część odbiorców traktuje numer bardziej jak mem niż poważny kawałek. Postanowił więc wytłumaczyć, dlaczego nie widzi w swoim tekście niczego zabawnego.

– Jedna kwestia, którą chciałbym poruszyć zanim przejdę do gangsterskiej drzemki – zaczął szef GM2L.

– Jest to utwór o zabarwieniu erotycznym i wszystkie osoby, które piszą jakieś komentarze typu „XD” czy uśmieszki – wiedzcie, że ja nazywam rzeczy wprost, więc utwór „Chce mi się ruchać” oznacza to samo, kiedy wy mówicie „chce mi się cimcirimci”. Jestem artystą i moja sztuka polega na ekspresji i mówieniu o tym, co w danym momencie czuję. Nie widzę w tym nic zabawnego -wręcz przeciwnie – zdrowy popęd seksualny jest ok i nie należy się z tego śmiać – dodał.

Poniżej wideo:

Sam refren pokazuje, że Malik i Kazior od początku wiedzieli, jaki numer nagrywają:

„Chcę mi się ruchać
Jaka jest cena, pytam ją wprost
Chcę mi się ruchać, powiedz co wolisz, Kelly czy Dior
Chcę mi się ruchać, weszła tabletka i nie mogę dojść
Chcę mi się ruchać, nikomu nie powiem, że z ciebie szon
Chcę mi się ruchać, chcę mi się ruchać
Chcę mi się ruchać, leję się po nogach, puściła sok
Chcę mi się ruchać, chcę mi się ruchać
Chcę mi się ruchać i będę cię robić dziś całą noc”

„Chce mi się ruchać” według Malika nie jest żartem czy internetowym baitem, tylko numerem o seksie nazwanym dokładnie tak, jak chciał go nazwać.

Czytaj dalej

News

Zbiórka Karramby wystrzeliła. Raperowi pomogło już 1600 fanów

Weteran dostał potężne wsparcie.

Opublikowany

 

Przez

karramba

Karramba walczy z poważnymi problemami zdrowotnymi, a jego fani pokazali ogromną siłę – w zaledwie cztery dni 1665 osób wpłaciło dla rapera 69 tys. zł.

Mamy dobre wieści w sprawie Karramby. Zmagający się z poważnymi problemami zdrowotnymi weteran polskiej sceny może liczyć na potężne wsparcie słuchaczy. Zbiórka uruchomiona na jego leczenie w kilka dni nie tylko osiągnęła zakładany cel, ale wystrzeliła znacznie ponad niego.

Początkowo celem było zebranie 11 tys. zł. Później kwotę zwiększono do 25 tys., a finalnie ustawiono próg na poziomie 50 tys. zł. Fani nie zwolnili jednak po jego przekroczeniu.

W ciągu zaledwie czterech dni Karrambę wsparło 1665 osób, a na koncie zbiórki pojawiło się już 69 tys. zł. To ponad sześć razy więcej niż wynosił jej pierwotny cel.

Sytuacja rapera jest bardzo poważna. Karramba wprost przyznaje, że obecnie jest całkowicie uzależniony od pomocy innych osób i nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

– Nie potrafię samodzielnie się poruszać, nie jestem w stanie sam się umyć ani obsłużyć, nie ma mowy o jakiejkolwiek pracy zarobkowej czy tworzeniu muzyki.

Karramba przeszedł dwa udary, ma niewydolność nerek i torbiele na wątrobie.

Czytaj dalej

News

Fani Eminema czekali na nie ponad 20 lat. Premiera Jordanów rapera odwołana

W 2027 roku oczekiwanego dropu nie będzie.

Opublikowany

 

eminem

Eminem x Air Jordan 4 „Encore” miały trafić do regularnej sprzedaży w maju 2027 roku, ale kultowy model zniknął z planów Jordan Brand, a komentarz Paula Rosenberga nie daje fanom wielu powodów do optymizmu.

Na ten drop sneakerheadzi czekają od lat, ale wygląda na to, że trzeba będzie jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Według najnowszych doniesień Eminem x Air Jordan 4 „Encore” zostały usunięte z letniej rozpiski Jordan Brand na 2027 rok.

Buty miały pojawić się w sprzedaży 15 maja w cenie 230 dolarów. Model posiadał już nawet przypisany kod JJ3098-400. Teraz nie ma go jednak w kalendarzu.

Na razie nie wiadomo, czy Jordan Brand całkowicie skasował premierę, czy jedynie przesunął ją na późniejszy termin. Oficjalnego komunikatu w tej sprawie brak.

Menedżer Eminema odpowiada jednym słowem

Jeszcze ciekawiej zrobiło się po reakcji Paula Rosenberga. Wieloletni menedżer Eminema został zapytany o doniesienia dotyczące premiery i odpowiedział krótko:

„Nie”.

Trudno wyciągać z jednego słowa daleko idące wnioski, ale z pewnością nie jest to potwierdzenie, na które czekali fani rapera i kolekcjonerzy Jordanów.

„Encore” miały wrócić po ponad dwóch dekadach

Cała historia jest szczególnie bolesna dla sneakerheadów, bo „Encore” od ponad dwóch dekad funkcjonują jako jeden z najbardziej legendarnych modeli związanych z Eminemem.

Oryginalne Eminem x Air Jordan 4 „Encore” powstały w czasach albumu „Encore” i nigdy nie były szeroko dostępne. Właśnie dlatego perspektywa premiery w 2027 roku była dla wielu fanów szansą na zdobycie pary, która przez lata pozostawała praktycznie poza zasięgiem.

Czytaj dalej

News

Cam’ron usłyszał od Suge Knighta: „Jesteś mi winien pieniądze”. Poszło o klasyk 2Paca

Daz Dillinger potwierdza starcie Cam’rona z Suge Knightem.

Opublikowany

 

camron

Daz Dillinger potwierdził, że Suge Knight skonfrontował Cam’rona po wykorzystaniu odtworzonego bitu z „Ambitionz Az A Ridah” 2Paca na albumie „Come Home With Me”.

Historie z czasów Death Row Records wciąż wracają po ponad dwóch dekadach. Tym razem Daz Dillinger dorzucił szczegóły do opowieści Cam’rona o spotkaniu z Suge Knightem, do którego miało dojść przez muzykę 2Paca.

Chodzi o numer „Live My Life” z wydanego w 2002 roku albumu Cam’rona „Come Home With Me”. W kawałku wykorzystano odtworzony motyw z „Ambitionz Az A Ridah”, jednego z najbardziej rozpoznawalnych numerów Paca, którego producentem był właśnie Daz.

Daz wciąż zarabia na klasyku 2Paca

W rozmowie z The Art Of Dialogue producent wyjaśnił, że wykorzystanie charakterystycznych elementów „Ambitionz Az A Ridah” do dziś może oznaczać dla niego pieniądze.

– Jeśli ktokolwiek na tym świecie mówi w swoim kawałku „I won’t deny it” albo „Ambitions of a rider”, cokolwiek, dostajemy za to pieniądze. To wymaga ode mnie zgody na wykorzystanie sampla – powiedział.

Daz wskazał przy tym m.in. DeJ Loaf, The Game’a, Meek Milla i Lil Wayne’a jako artystów, których nagrania zahaczały o ten klasyczny numer.

Cam’ron dostał od Daza odtworzony bit

Dillinger wrócił również do czasów swojej współpracy z ludźmi związanymi z Roc-A-Fella. Kyambo „Hip-Hop” Joshua miał zaprosić go do pracy w legendarnym Baseline Studios w Nowym Jorku. Tam Daz spotkał Cam’rona i przygotował dla niego odtworzoną wersję bitu „Ambitionz Az A Ridah”.

Problem pojawił się później. Według Daza w całą sprawę wmieszał się Suge Knight.

– Suge Knight nękał ludzi z Roc-A-Fella, więc nie wpisali mnie jako producenta. Dali credit komuś innemu, żeby dokończył muzykę. Nagraliśmy to wszystko… Pomyślałem: „Cholera. Co się stało?” – wspomina Dillinger.

Suge Knight chciał pieniędzy od Cam’rona

Daz potwierdził tym samym historię, którą Cam’ron opowiedział wcześniej w programie „It Is What It Is”. Według rapera Suge pojawił się w towarzystwie kilku osób i początkowo sytuacja nie wyglądała szczególnie groźnie.

– Przyszedł chyba z sześcioma albo siedmioma osobami i po prostu powiedział: „Yo, co tam?”. Ja na to: „Hej, co tam?”. Nie traktowałem tego jak żadnej konfrontacji ani niczego takiego. Ale później zaczął swoją gadkę i powiedział: „Yo, jesteś mi winien pieniądze”. Zapytałem: „Za co jestem ci winien pieniądze?”. Odpowiedział: „Używasz jednego z moich bitów?” – relacjonował Cam’ron.

Daz: Suge nie miał już nad tym kontroli

Sam producent twierdzi jednak, że Knight nie miał wtedy podstaw, żeby decydować o wykorzystaniu tej muzyki.

– On nie miał z tym nic wspólnego. Był już bankrutem, był już poza tym wszystkim – stwierdził Daz.

Historia starcia Cam’rona z byłym szefem Death Row krążyła już wcześniej, a jej szczegóły zmieniały się w zależności od wersji. Teraz jednak kluczowy element dostał potwierdzenie od człowieka, który stał za oryginalnym bitem. Daz przyznał wprost, że Suge rzeczywiście naciskał na ludzi z Roc-A-Fella, a Cam’ron znalazł się w środku zamieszania o jeden z największych klasyków 2Paca.

Czytaj dalej

News

Najbardziej dochodowa trasa w historii rapu. Wiemy ile zarobiła

Kendrick Lamar przeszedł do historii.

Opublikowany

 

kendrick lamar

Kendrick Lamar dopisuje do swojej kariery kolejny potężny wynik. Według najnowszych danych Grand National Tour wygenerowało 390,7 mln dolarów przychodu i stało się najbardziej dochodową rapową trasą w historii.

Najnowsze liczby przedstawione przez Touring Data pokazują skalę koncertowego sukcesu Kendricka Lamara. Grand National Tour na przestrzeni 47 występów miało wygenerować 390,7 mln dolarów i sprzedać około 2 mln biletów. W zaktualizowanym zestawieniu uwzględniono również koncerty w Australii i Ameryce Łacińskiej, które odbyły się po etapach w Ameryce Północnej i Europie.

Według przytoczonych danych oznacza to dwa rekordy. Grand National Tour ma być obecnie najbardziej dochodową trasą rapową w historii, a Kendrick zanotował jednocześnie największy roczny wynik koncertowy, jaki kiedykolwiek osiągnął raper.

Trasa Kendricka i SZA wystartowała w kwietniu 2025 roku, kiedy wokół rapera z Compton działo się naprawdę dużo. Album „GNX”, gigantyczny sukces „Not Like Us” oraz występ podczas halftime show Super Bowl LIX sprawiły, że zainteresowanie jego koncertami wystrzeliło.

Pierwsze rekordy padły właściwie od razu. Otwarcie trasy w Minneapolis przyniosło ponad 9,1 mln dolarów, dzięki czemu wydarzenie zostało pierwszym raportowanym koncertem rapowym, który przekroczył granicę 9 mln dolarów przychodu. Później wyniki rosły podczas przystanków w Houston, Dallas i Seattle. Ten ostatni koncert miał wygenerować około 14,8 mln dolarów.

Już pod koniec 2025 roku Grand National Tour było wskazywane jako najbardziej dochodowa rapowa trasa roku. W okresie uwzględnianym przez Billboard miała przynieść 369,6 mln dolarów z 47 koncertów. Po doliczeniu kolejnych międzynarodowych wyników Touring Data podaje już 390,7 mln dolarów.

Kendrick pobił także własny rekord podczas koncertu w Mexico City. Na jego solowy występ sprzedano 58 426 biletów, a przychód wyniósł około 5,879 mln dolarów. Według Touring Data był to jednocześnie najbardziej dochodowy i największy pod względem frekwencji solowy koncert w jego dotychczasowej karierze.

W całej historii ważną rolę odgrywa również SZA. Artystka była pełnoprawną współgwiazdą Grand National Tour i razem z Kendrickiem pojawiała się na stadionach w Ameryce Północnej, Europie, Australii oraz Ameryce Łacińskiej.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: