News
Qbik atakuje Cypisa: „Prosi się o granie za 1000 zł”
Mamy komentarz Cypisa.
Wygląda na to, że mamy konflikt między dwoma bardzo rozrywkowymi artystami. Dzisiaj w nocy Qbik zaatakował za pośrednictwem Instagramu Cypisa. Twierdzi on, że autor „Białej mewy” oczernia go w klubach, żeby zdyskredytować go w oczach organizatorów koncertów. Cypis odpiera te zarzuty twierdząc, że Qbik mocno się pogubił w rzeczywistości i uderzyła mu do głowy woda sodowa.
Qbik zwyzywał Cypisa
Qbik twierdzi m.in., że Cypis prosi organizatorów koncertów o zagranie chociaż za 1000 zł. – Krótki komunikat moi drodzy. Cypis cw*lu j*bany nie dość, że pi*rdolisz o mnie głupoty w klubach ty j*bany ćpunie, który tak naprawdę nigdy nie ćpałeś. Ja jestem autentyczny, pije sobie piwko, gram sobie koncerty. Pi*rdolisz o mnie po klubach głupoty, żebym nie grał koncertów. Prosi się o granie za 1000 zł. Nawet mi cię k*rwa nie żal, wyj*bałbym to piwo na raz tak jak ciebie ku*wa wyj*bie na raz. – powiedział Qbik na Instagramie.
Cypis odpowiada: „Życzę ci, żebyś odnalazł się w rzeczywistości jak czar po tobie pryśnie”
Cypis szybko i sprawnie odpowiedział na zaczepki młodszego kolegi po fachu. Wytknął mu m.in. to, że udaje odważnego po alkoholu i wydzwania do niego po nocach. Poniżej pełny komentarz Cypisa.
– Panie Qbik, jesteś zwykłym śmi*ciem i frajerem, któremu od chlania całkowicie poj*bało się w głowie. Co ty gościu odpie*rdalasz? Dzwonisz do mnie po nocach, budzisz mi rodzinę, a później nagrywasz jakieś bzdury na mój temat u siebie na instatsory. Jeszcze 5 dni temu normalnie do mnie zagajałeś, a teraz coś tam pajacujesz? Nachlałeś się i znowu strugasz kozaka? Szkoda, że nie byłeś taki bohater jak cię po koncercie w ZG naj*ebali i żeś spi*erdalał jak szczur. Wiesz za co dostałeś w łeb? Za to jakim spi*rdolonym człowiekiem jesteś.
Nie gadaj farmazonów, że mówię coś na ciebie w klubach, bo mam na ciebie wj*ebane jajca. Graj sobie pijacka mordo te koncerty i łudź się, że dalej będziesz na tej scenie do końca życia. Wiesz ruro dlaczego grasz teraz więcej niż trzy miechy temu? Bo od pewnego czasu koncerty ogarnia ci typ, który ma pod sobą kilkunastu wykonawców w tym paru teraz topowych i jesteś sprzedawany w pakiecie, a tak to już byś nie grał, więc się lamusie nie wywyższaj, bo jeśli chcesz pogadać na ten temat to doskonale wiesz, że grałem za taki hajs, że ty musiałeś 6 sztuk zagrać, żeby zarobić tyle co ja za jeden. Dlatego ja dzisiaj mieszkam jak mieszkam, a ty nadal u rodziców w pokoiku na wzór urzędniczej.
Ja się proszę o granie za tysiaka? Ja nie muszę, bo mam co robić, ale widać, że dla ciebie dzisiaj tysiak /ty wielka gwiazdo/ to jest nic, a jeszcze 2 lata temu za ten sam hajs zap*rdalałeś w pieczarkarni. Zagrałem w pierwszym kwartale więcej niż ty przez rok, więc naprawdę daruj sobie te gadki, że coś na ciebie tam gadam. Ty nie udajesz kogoś kim nie jesteś? To fakt. Jesteś zwykłym 24 letnim alkoholikiem, który potrafi tylko zerować małpki i spijać browary. Wpadło ci trochę grania i teraz kozaczysz. Poj*bało cię się w głowie od chlania i kasy tylko szkoda, że nie potrafisz z nią nic zrobić jak np. wyprowadzić się w końcu od rodziców, żeby nie musieli patrzeć na twoje pijaństwa.
Nie muszę nikogo przekonywać do tego jakim jesteś j*banym wozicielem i za jaką gwiazdę się masz, bo wystarczy, że ktoś sobie wejdzie na relacje Wuwunia z Fame MMA 3 i zobaczy tam przebitki z tobą. Ładnie cię tam ludzie zjechali w komentarzach… mieli rację.
Oczywiście nie mogłeś normalnie jak człowiek zadzwonić w dzień i pogadać, że coś cię boli tylko od razu pajacerka po pijaku na Insta. Graj synu póki możesz, a tego tysiaka to jeszcze kiedyś przeprosisz i to nie raz. Życzę ci, żebyś odnalazł się w rzeczywistości jak czar po tobie pryśnie. – napisał Cypis na FB.
News
Akon wpadł w tłum 40 tysięcy fanów w wielkiej kuli. Musiała interweniować ochrona
Ten stunt nie poszedł zgodnie z planem.
Akon chciał przepełznąć nad 40-tysięcznym tłumem zamknięty w ogromnej dmuchanej kuli. Skończyło się interwencją ochrony.
Akon postanowił zafundować fanom efektowny numer podczas piątkowego koncertu na Bishkek Arena w Kirgistanie. Wokalista wszedł do ogromnej, przezroczystej kuli i ruszył w niej prosto nad głowami publiczności. Problem w tym, że tłum nie był w stanie go utrzymać.
Kula zamiast swobodnie przemieszczać się nad ludźmi zaczęła zapadać się w mocno ściśniętą publikę. Według lokalnego Open.kg zrobiło się na tyle nerwowo, że pojawiły się obawy o możliwość wybuchu paniki i stratowania uczestników koncertu.
Muzyka została na chwilę zatrzymana, a sytuację przejęła ochrona. Jej pracownikom udało się skierować wielką kulę z powrotem w stronę sceny i bezpiecznie wydostać Akona z tłumu.
Sam artysta nie wyglądał na szczególnie przejętego wpadką. Po wszystkim śmiał się z całej sytuacji, a następnie wrócił do grania koncertu.
Akon’s fans recently dropped the large transparent inflatable ball (a zorb) Akon was inside while he attempted to crowd surf during his show at Bishkek Arena in Kyrgyzstan while on tour with Ne-Yo.
(🎥 Kemel_Meken/IG)pic.twitter.com/SXAnrsZUGn— The Art Of Dialogue (@ArtOfDialogue_) September 19, 2026
Kilka kobiet obecnych na imprezie przekazało Open.kg, że problemem był po prostu ciężar całej konstrukcji. Ich zdaniem wiele fanek znajdujących się bezpośrednio pod kulą nie miało wystarczająco dużo siły, żeby utrzymać nad głowami wielkiego zorba razem z Akonem.
Skala koncertu była ogromna. Według AKIPress wydarzenie z 18 września zgromadziło około 40 tysięcy osób, a nad bezpieczeństwem imprezy miało czuwać około 2,5 tysiąca policjantów.
Na wydarzeniu pojawił się również niemiecki raper Nana. Początkowo w line-upie zapowiadany był Busta Rhymes, ale ostatecznie nie wystąpił.
News
Papoose dissuje Remy Ma i twierdzi, że pisał teksty byłej żonie. Fat Joe reaguje
Papoose w końcu odpowiedział na dissy byłej żony.
Papoose twierdzi, że pisał wersy Remy Ma, ale Fat Joe, który zna raperkę od dekad, zapewnia, że nigdy nie widział, żeby ktokolwiek tworzył za nią teksty.
Papoose uderza w Remy Ma
Rozstanie Remy Ma i Papoose’a coraz mocniej przenosi się z życia prywatnego do rapu. Kolejny rozdział ich konfliktu przyniósł numer „Jezebel”, w którym Papoose zasugerował, że miał po cichu pisać część tekstów swojej żony, jednocześnie publicznie chwaląc jej umiejętności.
To gruby zarzut, szczególnie w hip-hopie, gdzie autorstwo własnych wersów od zawsze jest jednym z fundamentów wiarygodności. Remy już wcześniej odrzucała podobne sugestie. W kwietniowym kawałku „W.Y.F.L.” odpowiedziała na narrację, według której Papoose miał być jej ghostwriterem.
Teraz o sprawę zapytano Fat Joe, czyli człowieka, który zna Remy od lat i nagrywał z nią na długo przed całym zamieszaniem wokół jej małżeństwa.
Fat Joe nie chce wchodzić między Remy i Papoose’a
Temat pojawił się podczas wizyty Fat Joe w „The Real Report” prowadzonym przez Tony’ego Yayo i Uncle Murdę. Yayo przypomniał, że Remy miała na koncie numery z Big Punem i Fat Joe jeszcze przed związkiem z Papoose’em.
Joe od razu zaznaczył, dlaczego nie zamierza wybierać strony w ich prywatnej wojnie. Powód jest bardzo osobisty.
– Jej córka jest moją chrześnicą. Mam zasadę, żeby nie mieszać się między nich, bo nie mogę mieć żadnego problemu z moją chrześnicą. Za bardzo ją kocham i nie chcę, żeby jej ojciec i ja zaczęliśmy się przez to atakować. Dlatego staram się pilnować własnych spraw.
„Nigdy nie widziałem, żeby ktoś pisał teksty Remy”
Kiedy jednak rozmowa zeszła konkretnie na ghostwriting, Fat Joe nie uciekł od odpowiedzi.
– Osobiście Fat Joe nigdy, do dzisiaj, nie widział, żeby ktokolwiek pisał teksty Remy. W tym tygodniu zrobiła dziesięć numerów. Jest uzbrojona w wersy. W tym tygodniu! Więc nie wiem, co mam wam powiedzieć.
Tony Yayo asking fat Joe about papoose saying he was ghost writing for remy ma and is that true or false pic.twitter.com/nkOSCwGMBs
— NBA Hoops (@Thechat101) September 21, 2026
Fat Joe nie zamierza też robić za sędziego w rozwodzie wieloletniej pary. Zażartował nawet, że w swoim pokoju ma więcej zdjęć chrześnicy niż własnych dzieci.
News
Nitrozyniak: „Zdelegalizowałbym kobiecy rap”. Streamer wskazał tylko 2 dobre raperki na scenie
Streamer brutalnie ocenił kobiecy rap.
Nitrozyniak skreślił niemal całą kobiecą scenę rapową w Polsce, zostawiając na placu boju tylko Oliwkę Brazil i Izzi Mad.
Nitrozyniak nie ma najlepszego zdania o kondycji kobiecego rapu w Polsce. Streamer rzucił mocną opinię, według której większość raperek nie prezentuje poziomu, który zasługiwałby na jego uznanie.
– Rap kobiecy w Polsce powinien zostać zdelegalizowany – stwierdził w podcaście Zgrzyt.
Nitro zrobił jednak dwa wyjątki. Jego zdaniem w Polsce są obecnie tylko dwie raperki, które naprawdę dobrze rapują – Oliwka Brazil oraz Izzi Mad. W przypadku tej drugiej mieliśmy niedawno okazję pojawić się na planie jej klipu.
W rozmowie pojawił się również temat Young Leosi. Gimper zapytał Nitrozyniaka, czy jego zdaniem reprezentantka Baila Ella dobrze rapuje. Streamer kompletnie nie kupuje jednak wrzucania jej do jednego worka z raperkami.
– Ona nie rapuje, tylko śpiewa i dla mnie nie jest raperką – odpowiedział.
Poniżej wideo:
News
Owca WK wszedł w muzykę – na Spotify trafiły dwa jego numery
Współtwórca marki Dzik zamienił ciężary na instrumenty.
Owca z Warszawskiego Koksu wszedł w muzykę – nagrywa, gra na instrumentach i sam składa swoje numery.
Owca, znany przede wszystkim z Warszawskiego Koksu i współtworzenia marki Dzik, postanowił spróbować swoich sił w zupełnie innej branży. Na Spotify można znaleźć jego profil „owcawk”, gdzie na razie dostępne są dwa kawałki: „Utwór 1” oraz „Mały Chłopiec”.
– Na Spotify wrzucam proces nauki teorii muzyki i gry na instrumentach, całość nagrywam, miksuję i składam w Ableton Live – wyjaśnił.

Co ciekawe, mimo zaledwie dwóch opublikowanych utworów profil nie świeci pustkami. Na ten moment owcawk ma około 5,2 tys. miesięcznych słuchaczy.
Owca przez lata kojarzył się z siłownią, ciężarami i biznesem, a teraz do tej listy dopisał instrumenty, produkcję i Abletona.
News
Hukos komentuje wyrzucenie Macklemore’a z trasy Eda Sheerana. „Piękna reklama”
„Powiedział kilka słów prawdy”.
Hukos stanął po stronie Macklemore’a po jego wyrzuceniu z trasy Eda Sheerana i w ostrych słowach skomentował całą sytuację.
Wyrzucenie Macklemore’a z trasy Eda Sheerana odbiło się szerokim echem także w Polsce. Głos zabrał Hukos, który od dawna nie ukrywa swojego stanowiska wobec wojny w Strefie Gazy. Tym razem raper mocno uderzył w Izrael oraz właścicieli stadionów odpowiedzialnych za decyzję dotyczącą amerykańskiego artysty.
– Maclemore powiedział dosłownie kilka słów prawdy na temat mordowania niewinnych ludzi w imię chorej polityki, a koszerni właściciele stadionów dostali bólu dupy, bo nie można mówić jak jest o najbardziej zbrodniczym państwie świata, które jest położone tam gdzie chce i wywalili chłopa z grania supportów przed Edem Sheeranem – napisał.
– Piękna reklama i przykład jak można stracić coś, by zyskać wiele. Także odpalam Macklemore’a i zaczynam gotować leczo. Niech se chłop zarobi co i wam polecam – dodał.
Kiedy trasa brytyjskiego muzyka zaczęła się sypać, ten postanowił wydać komentarz, w którym również potępił działania Izraela.
– To, co dzieje się w Strefie Gazy, jest katastrofalne, nieuzasadnione, nieproporcjonalne – powiedział Sheeran.
-
News2 dni temuNatalisa atakuje Young Leosię: „To nie baddie era, ty po prostu się puszczasz”
-
News4 dni temuJimek znowu zagrał na nosie Peji. Łódzki numer?
-
teledysk4 dni temuBonSoul: „Więcej niż z rapu zarobiłem na maszynkach”. Bonson i Soulpete z kolejną część historii „Damian i Piotr”
-
News18 godzin temuPowstał film o Tede. Na ekranie m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku i Vienio
-
News4 dni temuPeja skończył 50 lat i zrobił życiowy bilans. „Głowa projektuje zbyt wiele pomysłów”
-
News2 dni temuNitro nigdy nie poda ręki Sentino, choć raper próbował przepraszać
-
News1 dzień temuTrueman ujawnił, kiedy wypuści płytę Sentino i Fagaty. Ma świadomość, że to gorący kartofel
-
News21 godzin temuBonus RPK zapowiedział wspólny numer z Tede