News
RAEKWON CHCE FILMOWEJ BIOGRAFII WU-TANG CLANU
Legendarny nowojorski skład doczeka się filmowej biografii?
W jednym z ostatnich artykułów zastanawialiśmy się, czy wielki sukces filmu „Straight Outta Compton” zachęci inne ekipy oraz raperów zza oceanu do przenoszenia swoich historii na srebrny ekran. Media w USA również coraz chętniej rozpoczynają spekulacje na temat produkcji, które miałyby opowiadać o losach takich składów jak Run DMC, Public Enemy czy Beastie Boys. Sami artyści także zaczynają przekonywać się do tego typu filmów i możemy być niemal pewni, że w ciągu najbliższych kilku lat do kin trafi kilka produkcji przedstawiających kulisy życia hip-hopowych legend.
Kilkanaście dni po premierze „SOC” dowiedzieliśmy się, że nakręcenie filmu o swoim życiu planuje Master P. Obraz zatytułowany "Ice Cream Man: King Of The South" ma trafić do kin w 2016 roku. Daz Dillinger poinformował z kolei w rozmowie z portalem TMZ, że w planach jest już ponoć nakręcenie kontynuacji „Straight Outta Compton”, która skupiałaby się wokół kariery Tupaca, Snoop Dogga oraz formacji Tha Dogg Pound. Niestety, studio Universal na razie zaprzecza tym plotkom.
Kto będzie następny? Okazuje się, że na chętnych do złożenia podobnych deklaracji nie trzeba długo czekać. Raekwon w rozmowie z radiem Hot 97 powiedział, że bardzo chciałby nakręcić film opowiadający historię Wu-Tang Clanu.
– Jeśli zrobimy taki film, to wiedzcie, że będzie to coś naprawdę poważnego – powiedział podczas eventu, na którym prezentowano obuwie inspirowane twórczością nowojorskiej ekipy. – Musimy mówić prawdę. To jest to, co kocham w „Straight Outta Compton”, ten film mówi prawdę. Kiedy dochodzimy do takiego poziomu, to musi być prawdziwa historia – dodał.
Czy Raekwon przekona do tego pomysłu pozostałych członków słynnej formacji? O tym przekonamy się już wkrótce. Jednego możemy być pewni – obraz ten cieszyłby się nie mniejszą popularnością niż filmowa biografia N.W.A. Na razie wiemy jedynie, że Raekwon ma wkrótce wydać film dokumentalny pt. „The Purple Files”. Został on stworzony z okazji 20. rocznicy premiery debiutanckiego albumu Rae „Only Built 4 Cuban Linx”.
News
Eminem wyprzedaje kolekcję butów. Na aukcję trafiło ponad 100 podpisanych par
Sneakerheadzi są w siódmym niebie.
Eminem postanowił rozstać się z częścią swojej legendarnej kolekcji sneakersów. Na aukcję trafiło ponad 100 podpisanych przez rapera par, a cały dochód wesprze Marshall Mathers Foundation.
Fani sneakersów i kolekcjonerzy mają powód do ekscytacji. Do sprzedaży trafiło ponad sto par butów należących do Eminema, w tym wyjątkowo rzadkie modele stworzone we współpracy z marką Jordan. Każda para została podpisana przez rapera, a aukcja ma charakter charytatywny – zebrane środki zostaną przekazane na działalność Marshall Mathers Foundation.
Za organizację wydarzenia odpowiada dom aukcyjny Julien’s Auctions z Los Angeles. Licytacja odbędzie się 25 sierpnia, a zainteresowani już teraz mogą składać swoje oferty na poszczególne modele.
This is crazy just to scroll through – 117 different pairs of shoes from Eminem's collection (signed), up for auction. Good luck to anyone participating! https://t.co/GjWOsToclx pic.twitter.com/PT1O6BS7kA
— The Rap Faction (@therapfaction) July 28, 2026
W kolekcji znalazły się buty z ponad dwóch dekad współpracy i fascynacji Eminema markami Nike, Jordan, Carhartt, PUMA oraz Adidas. Warto przypomnieć, że w 2006 roku raper przygotował charytatywną serię Nike Air Max, która powstała po śmierci jego bliskiego przyjaciela Proofa.
Każda para oferowana na aukcji zachowała oryginalne pudełko, co dodatkowo podnosi jej wartość kolekcjonerską.
Największe emocje budzą dwa modele. Pierwszy to promocyjna para Eminem x Nike Air Jordan 3 „Slim Shady PE”, podpisana czarnym markerem. Jej wartość szacowana jest nawet na 35 tys. dolarów. Drugim hitem są promocyjne Eminem x Carhartt x Nike Air Jordan 4 z podpisem wykonanym złotym markerem. Ten model może osiągnąć cenę sięgającą 25 tys. dolarów.
News
50 Cent trolluje na koncercie Diddy’ego, który trafił do więziennej „dziury”
Fifty rzuca żartami ze sceny.
50 Cent wykorzystał koncert w Las Vegas, żeby ponownie uderzyć w Diddy’ego, nawiązując do jego bójki w więzieniu i pobytu w izolatce.
Konflikt między 50 Centem i Diddym trwa od lat, a najnowsze wydarzenia tylko dały Fiftiemu kolejną okazję do wbicia szpilki swojemu odwiecznemu rywalowi. Tym razem zrobił to podczas występu w klubie LIV Beach w Las Vegas.
Raper zwrócił się do publiczności, dziękując fanom za obecność i nawiązując do sytuacji Diddy’ego.
– Mogliście być gdziekolwiek, a wy wybraliście to miejsce. Dziękuję. Mogliście być teraz w Fort Dix z Puffym zamkniętym w celi.
Nawiązanie do pobytu w izolatce
Słowa 50 Centa są bezpośrednim odniesieniem do ostatnich problemów Diddy’ego. Po bójce z innym osadzonym w federalnym zakładzie karnym FCI Fort Dix w stanie New Jersey producent i raper trafił do izolatki, określanej przez więźniów jako „the hole”. Sam Fifty użył z kolei określenia „the box”, ale przekaz był jasny.
50 Cent trolled Diddy, seemingly reacting to recent reports he was sent to solitary confinement after a fight in prison. 👀
During a performance at LIV Beach in Las Vegas, 50 told the crowd, “You coulda been anywhere, you picked being here. Thank you. You coulda been anywhere…… pic.twitter.com/MSQLueaa9j— ExtraTV (@extratv) July 27, 2026
News
Diddy w izolatce po więziennej bójce. Tak wygląda życie w „the hole”
Zasady obowiązują w więziennej izolatce.
Sean „Diddy” Combs po bójce z innym osadzonym przebywa w celi izolacyjnej więzienia FCI Fort Dix, gdzie obowiązują surowe zasady i szereg ograniczeń.
Izolatka rządzi się własnymi zasadami
Po niedawnej bójce w zakładzie karnym Diddy został przeniesiony do tzw. „the hole”, czyli celi izolacyjnej znajdującej się w jednostce FCI Fort Dix w stanie New Jersey. To właśnie tam trafiają więźniowie, którzy złamali regulamin i wobec których wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
Do sieci trafił podręcznik dla osadzonych obowiązujący w tej placówce. Dokument pokazuje, z jakimi zasadami musi teraz mierzyć się raper i producent.
Ograniczone przywileje i utrata rzeczy osobistych
Zgodnie z regulaminem pobyt w tzw. Disciplinary Segregation oznacza utratę części więziennych przywilejów. Administracja może również odebrać osadzonemu część jego rzeczy osobistych.
Mimo tego Diddy nie zostaje całkowicie odcięty od podstawowych warunków. W celi otrzymuje materac, koc, poduszkę, papier toaletowy oraz przybory do golenia.
Książki są dozwolone, lekarz zagląda codziennie
Regulamin przewiduje także możliwość posiadania książek. Osadzeni mogą korzystać zarówno z publikacji o charakterze prawnym, jak i zwykłych książek oraz literatury religijnej.
Co ciekawe, każdego dnia celę odwiedza pracownik medyczny. Wizyty odbywają się nie tylko w dni robocze, ale również w weekendy i święta.
Jeden kontakt z bliskimi w tygodniu
Jeżeli więzień zachowa prawo do odwiedzin, może liczyć na jedną wizytę bliskich tygodniowo w wyznaczonym pomieszczeniu. Oprócz tego administracja regularnie informuje go o statusie pobytu w izolatce.
Diddy ma także zostać zapoznany ze swoimi prawami oraz obowiązkami, a także z możliwymi konsekwencjami wynikającymi z udziału w więziennej bójce.
Grożą mu kolejne sankcje
Osadzony otrzymuje również wykaz zakazanych zachowań oraz skalę kar przypisaną do poszczególnych naruszeń regulaminu. W praktyce może to oznaczać dodatkowe konsekwencje, w tym utratę części dni skracających odbywanie kary za dobre sprawowanie.
Na razie nie wiadomo, jak długo Diddy pozostanie w celi izolacyjnej.
News
Hakerzy przejęli Youtube D4vd i wrzucili numer „Zrobiłem to”
Artysta jest oskarżony o morderstwo 14-latki.
D4vd mierzy się z trwającymi rozprawami w sprawie zabójstwa Celeste Rivas, a teraz dodatkowo jego kanał na YouTube padł ofiarą hakerskiego ataku.
Miniony weekend przyniósł D4vdowi kolejny problem. W czasie, gdy artysta uczestniczy w sądowych przesłuchaniach dotyczących sprawy Celeste Rivas, nieznane osoby przejęły jego oficjalny kanał na YouTube.
Efektem włamania było opublikowanie utworu zatytułowanego „I DID IT” (ZROBIŁEM TO). Jak się okazało, nie była to nowa premiera przygotowana przez artystę, lecz wcześniej zleakowany numer, któremu nadano nowy tytuł. Według informacji krążących w sieci kawałek miał odnosić się do Celeste Rivas.
Nagranie po krótkim czasie zostało usunięte, jednak zanim do tego doszło, wielu użytkowników mediów społecznościowych uwierzyło, że publikacja mogła być autentyczna.
Sprawa sądowa wciąż trwa
W ostatnich dniach D4vd pojawiał się w sądzie podczas wstępnych rozpraw dotyczących zarzutów związanych ze śmiercią Celeste Rivas. Prokuratura przedstawia materiał dowodowy, który ma przekonać sędziego do skierowania sprawy na pełny proces.
Relacje z sali sądowej wskazują, że prezentowane dowody są wyjątkowo drastyczne. Część obecnych na rozprawach miała opuścić salę z powodu ich brutalnego charakteru.
Nie tylko D4vd padł ofiarą ataku
Atak na kanał D4vda był częścią większej akcji wymierzonej w znanych artystów. Hakerzy przejęli również konta wielu gwiazd rapu, w tym Drake’a, Kendricka Lamara, Kanye Westa i Playboi Cartiego. Problemy dotknęły także reprezentantów undergroundowej sceny, między innymi Slayra.
W przypadku Drake’a na jego oficjalnym kanale pojawił się diss „Not Like Us” autorstwa Kendricka Lamara. Z kolei na profilu Kendricka opublikowano wcześniej niewydane utwory. Skala szkód różniła się w zależności od artysty, jednak wielu fanów uważa, że to właśnie D4vd znalazł się w jednej z najtrudniejszych sytuacji ze względu na kontekst trwającej sprawy sądowej.
Przełom w śledztwie dotyczącym śmierci Arieli Mejii-Polanco, bliskiej znajomej Tekashiego 6ix9ine. Służby zatrzymały 11 osób, które mają odpowiadać za nieudaną próbę kradzieży auta zakończoną zabójstwem influencerki.
Do tragedii doszło 17 sierpnia 2025 roku na Cross County Parkway w Mount Vernon w stanie Nowy Jork. Ariela Mejia-Polanco, influencerka obserwowana przez tysiące użytkowników i znana fanom z występu w teledysku Tekashiego 6ix9ine z 2023 roku, została zastrzelona we własnym Mercedesie.
Jej śmierć odbiła się szerokim echem w sieci. Głos zabrali m.in. Tekashi 6ix9ine oraz Cardi B, a wokół sprawy szybko pojawiły się różne spekulacje.
To nie był zaplanowany atak
Przez długi czas część osób podejrzewała, że zabójstwo mogło być wcześniej zaplanowaną egzekucją. Śledczy wykluczyli jednak taki scenariusz. Z ustaleń wynika, że doszło do nieudanej próby kradzieży samochodu, która zakończyła się śmiercią kobiety.
Od momentu zbrodni policja prowadziła intensywne działania, próbując ustalić osoby odpowiedzialne za atak.
11 zatrzymanych członków gangu
W tym tygodniu śledczy poinformowali o zatrzymaniu 11 domniemanych członków gangu Bad Boy 7. To grupa powiązana z organizacją Trinitarios, działającą głównie na terenie Bronksu oraz New Jersey.

Zatrzymani to mężczyźni w wieku od około 20 do 30 lat. Usłyszeli bardzo poważne zarzuty, wśród których znajdują się udział w zmowie, zabójstwo, napady, rozboje, kradzieże samochodów, handel narkotykami oraz oszustwa telekomunikacyjne.
Jeśli zarzuty zostaną potwierdzone przed sądem, podejrzanym mogą grozić wieloletnie wyroki więzienia. Na razie prokuratura nadal kompletuje materiał dowodowy przed rozpoczęciem procesu.
Prokuratura: była przypadkową ofiarą
Do sprawy odniosła się prokurator okręgowa Susan Cacace.
– Ariela była niewinną młodą kobietą, nieznaną żadnemu z członków tego gangu. Miała po prostu nieszczęście znaleźć się na ich drodze zupełnym przypadkiem.
-
News2 dni temuFabjański wykonał „Jestem Bogiem” Paktofoniki – poradził sobie lepiej, niż przypuszczaliśmy
-
News3 dni temuSobota ujawnił, jak dużo Wini na nim zarabiał
-
News4 dni temuKafar Dixon37 ostro o Belmondo, który szarpał swoją dziewczynę
-
News3 dni temuBedoes 2115 dał swojego Rolexa fance na koncercie
-
News20 godzin temuRolex od Bedoesa. Fanka może zapłacić nawet kilka tys. zł
-
News3 dni temuPolicja i karetka pod blokiem Belmondo. „Matko błagam, pomóż mi”
-
News2 dni temuStep Records chce reaktywować Gang Albanii
-
News20 godzin temu„Za Belmondo stoi matka pracująca w TVN”. GSP dołącza do kłótni o Mobbyn