News
Raekwon o albumie Once Upon A Time in Shaolin: „To jedno z największych skur*ysyństw, o jakich słyszałem”
Jedyny egzemplarz albumu został sprzedany za 2 miliony dolarów.
W Polsce właśnie ukazała się książką Raekwona „Z ulicy na scenę. Moje życie i Wu-Tang Clan”. Jeden z założycieli legendarnej grupy odnosi się do wielu kwestii związanych z RZA. W jednoznaczny sposób ocenia powstanie i sprzedaż za 2 miliony dolarów jedynego egzemplarza albumu Once Upon A Time in Shaolin Martinowi Shkreliemu, całą akcję nazywając „jednym z największych skur*ysyństw, o jakich słyszał”.
Zamów książkę Raekwona „Z ulicy na scenę” na LaBotiga.pl.
- – książka w wydaniu z barwionymi brzegami kartek
- – z kodem MUNDIAL4ZA3 czwarty produkt Wydawnictwa SQN w koszyku GRATIS!

Fragment książki:
Co do albumu Once Upon A Time in Shaolin (z 2015 roku), to tak naprawdę nikt z nas nie miał z tym nic wspólnego poza RZA. Płyta powstała z już nagranych zwrotek, które zarówno on, jak i inny producent, Cilvaringz, zebrali na przestrzeni lat. RZA zatrudnił go w managemencie Wu-Tangu kilka lat wcześniej i każdy z nas od czasu do czasu z nim pracował, zarówno z grupą, jak i przy niektórych solowych albumach. Dawał kolesiom beaty, nie kasując ich za nie, w zamian chciał tylko zwrotek. Biorąc więc pod uwagę to, co zebrał od większości z nas przez lata, oraz wiele innych nawijek, które posiadał w archiwum RZA, mieli wystarczająco dużo materiału, żeby stworzyć tę koncepcyjną płytę. Poszli nawet krok dalej i wpadli na pomysł wynajęcia artysty, który przygotował specjalne srebrne pudełko, do którego trafiłaby jedna jedyna kopia tego kojarzącego mi się z potworem Frankensteina albumu. Zebrali wokale nagrywane przy różnych okazjach, stworzyli to gówno, a później wystawili na aukcję, na której skasowali dwa miliony dolarów od skazanego przestępcy Martina Shkrelego. Mówili o nim Pharma Bro, Farmaceutyczny Ziom.
To jedno z największych skurwysyństw, o jakich słyszałem. Nie mogę napisać na ten temat nic więcej, bo nadal jestem zaangażowany w pozew związany z albumem. Artysta, który zaprojektował to drogie i piękne srebrne opakowanie, podał wszystkich z Clanu do sądu, bo nigdy mu nie zapłacono. Dobił targu z Cilvaringzem, Holendro-Marokańczykiem, który nie jest obywatelem USA i obecnie mieszka w Maroku. Nie można go namierzyć, więc artysta pozwał tych, których zdołał odnaleźć. Nie znam szczegółów tej umowy, bo nie mam z nią nic wspólnego, ale zaczął ścigać nas wszystkich. Twierdzi, że promowaliśmy płytę, choć wiem, że nigdy tego nie robiłem. RZA doszedł z nim do porozumienia, myślę, że większość kolesi również, ale ja do dzisiaj nie. Mam na ten temat wiele przemyśleń, ale zostałem odsunięty od sprawy i nie mogę powiedzieć nic więcej, dopóki trwa.
Nigdy nie poznałem Martina Shkrelego, nigdy nie miałem z tą umową nic wspólnego i nie dostałem z jej tytułu żadnych pieniędzy. W zasadzie jedyne, co mam, to pozew. Wiem, że trzynastominutowy fragment tego albumu został puszczony na prezentacji, na którą przyszła może setka osób, a później trafił na aukcję, ale nie mam bladego pojęcia, co to za piosenki i jak brzmią. To i tak jeszcze nic, bo pozwolić później, żeby kupił to facet, który podniósł cenę ratujących życie leków stosowanych u osób z AIDS o pięć tysięcy procent? Kurwa, przecież to hańba. Nie obchodzi mnie, że wygrał aukcję, RZA nigdy nie powinien pozwolić mu położyć łap na tej płycie.
Ta historia stała się jednak jeszcze dziwniejsza, kiedy Shkreli zagroził Ghostface’owi. Za podniesienie ceny leku Ghost nazwał go gnojem, a Shkreli zażądał przeprosin w filmiku na YouTubie, w którym za plecami miał zamaskowanych zbirów. W rewanżu Ghost nagrał filmik, na którym kilka dziewczyn faceta beszta – jest tam parę przezabawnych wrzut. To było rzeczywiście śmieszne, ale reszta tej porażki była godna pogardy. Shkreli to nie tylko przestępca i złoczyńca; jest też naprawdę szalony.
O książce:
Od mroku nowojorskich ulic po blask wielkiej sceny. Poznaj historię człowieka, który stworzył brzmienie Wu-Tang Clanu.
Corey Woods, znany całemu światu jako Raekwon the Chef, to prawdziwa ikona. Jest raperem, którego uwielbiają miliony i którego szanuje każdy artysta w branży. Jego unikalny styl, filmowa narracja i niesamowite teksty ukształtowały współczesny hip-hop. Jest jednym z założycieli legendarnego składu Wu-Tang Clan, a jego charakterystyczny głos i rytm są synonimem brzmienia, które od 1991 roku nadaje grupie status kultowej.
W tej bezkompromisowej autobiografii Raekwon po raz pierwszy przerywa milczenie i opowiada swoją historię. Odsłania kulisy dorastania na Staten Island i trudnej walki z ubóstwem. Pokazuje, jak pasja do muzyki pozwoliła mu wyrwać się z biedy i stworzyć prawdziwe kulturowe imperium. Bez cenzury opisuje także skomplikowane relacje w zespole, sekrety kryjące się za powstaniem takich hitów jak C.R.E.A.M. czy Protect Ya Neck oraz czynniki, które pozwoliły Wu-Tang Clanowi stać się jednym z pierwszych zespołów hip-hopowych, które przeszły z undergroundu do mainstreamu.
Dowiedz się, jak wyglądał proces powstawania jego solowego arcydzieła Only Built 4 Cuban Linx. Przeczytaj o ciemnych stronach nagłej sławy, konfliktach z prawem i cenie, jaką płaci się za sukces. Raekwon pokazuje tutaj również swoją drugą twarz – człowieka ukształtowanego przez duchowość i ojcostwo. Ta książka to hołd dla wytrwałości i mocy muzyki. To fascynująca podróż przez życie mistrza opowieści, który zawsze pozostawał wierny sobie i swoim korzeniom.
Książkę polecają:
To jedna z najlepszych autobiografii muzycznych. Raekwon nie skupia się na celebryckim życiu; pokazuje, jak z bardzo konkretnego miejsca, czasu i społeczności wyrosła estetyka, język i filozofia Wu-Tang Clan.
Hirek Wrona
Samo gęste ze świata, gdzie możesz dostać zbłąkaną kulą na własnym koncercie, być okradziony pod sklepem, a rywalizujesz nawet z przyjaciółmi. Warto poczuć tę arytmię 36-komorowego serca nowojorskiego hip-hopu.
Marcin Flint
Na barwną i wyjątkową historię Wu-Tang Clan warto spojrzeć także od środka – z perspektywy jednego z członków, który postanowił bez ogródek opowiedzieć o całej drodze.
Mateusz Natali, Popkiller.pl
To opowieść o dorastaniu w strachu i niepewności, ale także o lojalności oraz męskiej przyjaźni. To również historia o muzyce, branży i wszystkim, co się z nimi wiąże.
Marcin Misztalski, DustyRoom.pl
Nie żyje Salvador, poznański raper znany m.in. z numeru „YABADABADOO” i współpracy z Def Jam Recordings Poland. Artysta miał zaledwie 26 lat.
Informację o śmierci Wiktora J., działającego na scenie jako Salvador, przekazał profil poznanskirap.com. Raper miał 26 lat i był postacią dobrze znaną słuchaczom śledzącym bardziej kontrowersyjną stronę polskiego podziemia.
Szerszy rozgłos przyniósł mu przede wszystkim kawałek „YABADABADOO”, który mocno przebił się w sieci. Salvador był też wymieniany jako jeden z prekursorów patotrapu w Polsce.
W 2021 roku Salvador oficjalnie dołączył wtedy do Def Jam Recordings Poland. Był jednym z młodych zawodników, których duża wytwórnia postanowiła wziąć pod swoje skrzydła.
Raper pochodził z Poznania. Pogrzeb Salvadora odbędzie się w piątek o godzinie 10:00 na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu. Uroczystości rozpoczną się przy wejściu od strony ulicy Warszawskiej.
Wiktor miał 26 lat.
News
Małpa spełnia swoje marzenie koncertowe. „Ten pomysł chodził za mną od kilku lat”
Małpa wraca do rodzinnego Torunia na jedyny taki koncert.
Małpa szykuje wyjątkowy koncert w rodzinnym Toruniu – swoje klasyczne numery zagra razem z orkiestrą symfoniczną.
5 grudnia raper wystąpi w toruńskim CKK Jordanki, gdzie jego kawałki dostaną symfoniczne aranżacje. Na scenie będzie mu towarzyszyć Toruńska Orkiestra Symfoniczna. Jak sam przyznaje, taki koncert chodził mu po głowie od kilku lat i w końcu udało się doprowadzić pomysł do realizacji.
– Ten pomysł chodził za mną od kilku lat i bardzo się cieszę, że już niebawem stanie się rzeczywistością. 5 grudnia w pięknej toruńskiej sali koncertowej @ckk.jordanki zagram do spóły z @torunska_orkiestra koncert rapowo-symfoniczny. Usłyszycie na nim wszystkie swoje ulubione numery w aranżacjach jakich nie znacie.
Dla Małpy będzie to szczególny powrót na własne podwórko. Raper zagra w rodzinnym Toruniu, ale tym razem zamiast klasycznego koncertowego setupu jego numery dostaną pełną oprawę symfoniczną.
Nieczęsto się zdarza, żebyśmy poznali szczerą opinię Sokoła o twórczości jakiegoś kolegi z branży muzycznej. Dzięki Muńkowi Staszczykowi z T. Love dowiedzieliśmy się właśnie, jak Narrator ocenia spuściznę Skolima.
Sokół przyzwyczaił, że niechętnie zabiera głos na personalne tematy. Zazwyczaj są to strzały w powietrze, jak chociażby „Sztruks”, gdzie do tej pory nie wiadomo, kto jest adresatem utworu, choć minęło kilkanaście lat od premiery. Zupełnie bez echa przeszła też niedawna zaczepka Narratora wobec młodych raperów w wywiadzie dla RFM MAXX. – Mogliby czasem zamknąć mordę – zaapelował twórca Prosto, jednak nie padły tam żadne konkretne ksywki i tylko on jest świadomy, kogo miał na myśli.

Rąbka tajemnicy na temat opinii Sokoła o innych uchylił Muniek Staszczyk. Wokalista był gościem TVP Info, gdzie podzielił się spostrzeżeniami na temat gustu muzycznego Polaków. Muńkowi towarzyszyły gorzkie refleksje, a w pewnym momencie rozmowa z Mikołajem Lizutem zeszła na temat Skolima. – Dzisiaj mistrzem gustu narodowego jest właśnie wymieniany Skolim. Tak zwane hip-pop-polo, jak ja to nazywam. Bo raperzy klasyczni, że tak powiem, mają po prostu z tego polewkę. Ja mówię o Sokole i o tych klasykach, bo przecież ich znam – wyjawił lider T. Love. Chwilę później Muniek dodał, że „mamy swój gust, najprawdopodobniej jesteśmy przedstawicielami inteligencji”.
Pod postem TVP z nagraniem swój komentarz opublikował jeszcze CNE.

News
Polski rynek nagrań rośnie trzy razy szybciej niż rynek UE, który wygenerował 6 mld
Płatny streaming napędza rynek.
Rynek nagrań muzycznych w Unii Europejskiej wygenerował w 2025 roku 6 mld euro przychodów, o 5,1% więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie polski rynek urósł o 14,2%, osiągając wartość 971 mln zł. Najnowszy raport IFPI „Music in the EU 2026” pokazuje siłę europejskiej muzyki, ale także znaczną przestrzeń do dalszego rozwoju płatnego streamingu.
Unia Europejska odpowiadała w 2025 roku za 21,3% światowych przychodów rynku nagrań. W ciągu roku zwiększyły się one o 293 mln euro. W UE znajduje się dziewięć spośród 20 największych rynków muzycznych na świecie, które łącznie wygenerowały 5,1 mld euro przychodów – wynika z opublikowanego raportu IFPI „Music in the EU 2026”.
Polski rynek nagrań rozwijał się w ubiegłym roku niemal trzykrotnie szybciej niż rynek całej Unii Europejskiej. Wysokie tempo utrzymało się również w pierwszej połowie 2026 roku: przychody w Polsce osiągnęły 515,7 mln zł i wzrosły o 13,94% rok do roku.
Streaming napędza rynek, ale Europa ma jeszcze przestrzeń do wzrostu
Streaming odpowiadał w 2025 roku za około 66% przychodów europejskiego rynku nagrań i pozostaje jego głównym motorem wzrostu. Jednocześnie z płatnych subskrypcji muzycznych korzysta 27% mieszkańców UE. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych odsetek ten wynosi 54%, a w Wielkiej Brytanii 47%. Zdaniem IFPI pokazuje to, że europejski rynek nadal ma znaczący potencjał rozwoju.
Podobny kierunek zmian widać w Polsce. W pierwszym półroczu 2026 roku formaty cyfrowe wygenerowały 429,7 mln zł przychodów, o 11,85% więcej niż przed rokiem. Największą część rynku stanowi streaming, w którym coraz większą rolę odgrywają płatne subskrypcje.
Europejscy słuchacze wybierają lokalnych artystów
Raport IFPI zwraca także uwagę na mocną pozycję krajowego repertuaru. Ponad połowę – 53,5% – utworów obecnych w rocznych zestawieniach TOP 10 poszczególnych państw wykonywali rodzimi artyści.
W Polsce ten udział jest jeszcze bardziej widoczny. W podsumowaniu pierwszego półrocza 2026 roku polscy artyści zajęli wszystkie miejsca w TOP 10 listy OLiS Single w Streamie oraz siedem miejsc w TOP 10 głównego zestawienia OLiS Albumy, łączącego dane ze streamingu i sprzedaży albumów na nośnikach fizycznych.
Za sukcesami artystów stoją inwestycje w ich odkrywanie, rozwój i promocję. W 2025 roku wytwórnie fonograficzne na całym świecie przeznaczyły na działania A&R i marketing 9,3 mld dolarów, czyli 8,3 mld euro.
Victoria Oakley, dyrektor generalna IFPI, powiedziała:
Europa pozostaje jednym z największych sukcesów światowego rynku muzycznego. Sektor muzyczny Unii Europejskiej tworzy miejsca pracy, napędza innowacje, wzbogaca kulturę i pomaga europejskim artystom docierać do odbiorców na całym świecie.
Victoria Oakley, dyrektor generalna IFPI,
Ten sukces opiera się na inwestycjach, innowacyjności oraz solidnych ramach prawnych, które uznają wartość twórczości. Wraz z dalszym rozwojem nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji, Europa ma realną szansę wykazać się światowym przywództwem, zapewniając skuteczne stosowanie i egzekwowanie obowiązujących przepisów.
Victoria Oakley, dyrektor generalna IFPI,
Ramy prawne już istnieją. Priorytetem jest teraz zapewnienie, aby działały w praktyce, tak by twórcy muzyki, innowatorzy i fani mogli wspólnie korzystać z dobrze prosperującego ekosystemu muzycznego.
Victoria Oakley, dyrektor generalna IFPI,
Prawo ma wspierać twórczość i odpowiedzialny rozwój AI
W raporcie IFPI znalazły się również rekomendacje dla europejskich decydentów. Organizacja apeluje przede wszystkim o skuteczne stosowanie i egzekwowanie obowiązujących przepisów. Zwraca także uwagę na potrzebę odpowiedzialnego rozwoju sztucznej inteligencji, w tym wprowadzenia rzeczywistych wymogów dotyczących transparentności, oraz zapewnienia twórcom możliwości decydowania o korzystaniu z ich praw i czerpania z nich korzyści.
Sztuczna inteligencja otwiera przed muzyką nowe możliwości, dlatego tak ważne jest, by rozwijała się na jasnych i uczciwych zasadach. Twórcy i producenci powinni wiedzieć, czy ich muzyka została wykorzystana do trenowania modeli AI, móc decydować o takim wykorzystaniu i otrzymywać za nie wynagrodzenie. Przejrzystość pozwoli połączyć rozwój nowych technologii z poszanowaniem praw tych, na których twórczości się one opierają – komentuje Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający ZPAV
Najważniejsze dane z raportu „Music in the EU 2026”:
- 6 mld euro – przychody rynku nagrań w UE w 2025 roku;
- 5,1% – wzrost przychodów rok do roku;
- 21,3% – udział UE w światowych przychodach rynku nagrań;
- 9 z 20 – liczba największych światowych rynków nagrań znajdujących się w UE;
- 5,1 mld euro – łączne przychody tych dziewięciu rynków;
- 293 mln euro – wzrost przychodów rynku nagrań w UE w 2025 roku.
Informacje o raporcie
„Music in the EU 2026” jest trzecią edycją dorocznego raportu IFPI poświęconego rynkowi nagrań w Unii Europejskiej. Prezentacji raportu towarzyszy spotkanie przedstawicieli instytucji europejskich i branży muzycznej, organizowane 9 września w Brukseli. Opracowanie wykorzystuje dane z opublikowanego w marcu „IFPI Global Music Report 2026” i przedstawia kondycję unijnego rynku nagrań, jego znaczenie gospodarcze i kulturowe, wypowiedzi przedstawicieli branży oraz rekomendacje dla europejskich decydentów.
SwayvoTwain, syn D’Angelo i Angie Stone, wcieli się w The Notoriousaa B.I.G. w nadchodzącym filmie o Snoop Doggu, który trafi do kin w 2027 roku.
Filmowa historia Snoopa nabiera coraz konkretniejszych kształtów. Universal Pictures znalazło aktora, który zagra jedną z najważniejszych postaci rapu lat 90. W rolę Biggiego wcieli się SwayvoTwain, czyli Michael D’Angelo Archer II.
Syn legend R&B w roli legendy rapu
Dla SwayvoTwaina będzie to pierwszy tak duży występ filmowy. Do tej pory działał przede wszystkim jako artysta i songwriter, publikując m.in. „Ms. Angie’s Son” oraz „DoveSoar”.
Muzykę ma zresztą we krwi. Jego rodzicami byli D’Angelo i Angie Stone, dwie niezwykle ważne postacie amerykańskiego R&B i soulu. Stone zginęła w marcu 2025 roku w wypadku samochodowym w Alabamie. Miała 63 lata. D’Angelo zmarł kilka miesięcy później, w październiku, w wieku 51 lat po walce z nowotworem.
Teraz ich syn zmierzy się z postacią Christophera Wallace’a, którego nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę siedzi w hip-hopie.

Biggie i Snoop w samym środku wojny wybrzeży
Obecność Biggiego pokazuje również, że twórcy filmu nie zamierzają omijać najbardziej burzliwego okresu kariery Snoopa.
W latach 90. Snoop Dogg i The Notorious B.I.G. byli gigantami reprezentującymi dwa przeciwne wybrzeża. W tym samym czasie konflikt między środowiskami Death Row Records i Bad Boy Records stawał się coraz ostrzejszy.
Relacji samych raperów nie można jednak sprowadzić wyłącznie do słynnej wojny East Coast vs. West Coast. Jak zwraca uwagę „Variety”, Snoop i Biggie darzyli się wzajemnym szacunkiem, mimo że ludzie z ich otoczenia byli uwikłani w coraz poważniejszy konflikt.
Tupac, Dr. Dre i ekipa Death Row również pojawią się w filmie
Obsada „Snoop” coraz mocniej przypomina przekrój przez rapową scenę lat 90. Główną rolę otrzymał Jonathan Daviss. Camron Jones zagra Tupaca Shakura, a Myles Bullock wcieli się w Dr. Dre.
Do ekipy dołączył również Bentley Green jako kuzyn Snoopa, RBX, związany z początkami Death Row Records. Raper z Los Angeles G Perico zagra natomiast Big Reecie Cupa, postać związaną z historią Snoopa w Long Beach.
Lauren London wcieli się z kolei w zmarłą matkę rapera, Beverly Tate.
Tak rozbudowana obsada sugeruje, że twórcy chcą mocno wejść w początki kariery Snoopa i ludzi, którzy znajdowali się obok niego, gdy Zachodnie Wybrzeże przejmowało rapową scenę. Era Death Row, współpraca z Dr. Dre, relacja z Tupakiem i napięcia z ekipą ze Wschodu mają więc szansę dostać w filmie sporo miejsca.
Kiedy premiera filmu o Snoop Doggu?
Za kamerą stanie Craig Brewer, który przygotował nową wersję scenariusza napisanego pierwotnie przez Joe Roberta Cole’a, współscenarzystę „Black Panther”.
Producentem filmu jest także sam Snoop Dogg, który pracuje nad projektem wspólnie z Imagine Entertainment i Death Row Pictures. W produkcji ma zostać wykorzystana muzyka z jego katalogu.
Universal Pictures wyznaczyło kinową premierę „Snoop” na 6 sierpnia 2027 roku.
-
News4 dni temuRedman rozwalił Eminemowi system. Jeden wers zmienił jego podejście do rapu
-
Współpraca partnerska2 dni temuTede szuka Tedefonu po 20 latach
-
News3 dni temuMes ujawnił, że Stasiak stoi za sukcesem Dawida Podsiadło
-
News5 godzin temuNie żyje Salvador. Poznański raper miał 26 lat
-
News3 dni temuPaluch z polskimi flagami na Narodowym Stadionie Francji
-
News3 dni temuTen Typ Mes pokazał, jak wygląda jego życie, gdy depresja odpuszcza
-
News2 dni temuSzpaku w programie „Nasz Nowy Dom”? Raper w zapowiedzi Polsatu
-
News4 dni temuKeefe D po skazaniu za zabójstwo Tupaca: „Prosiłem o pomoc Diddy’ego i Dr. Dre”