News
Roześmiany Numer Raz i Mes tryskali humorem kilka godzin po śmierci Sojki
Legendarny muzyk zmarł podczas próby do koncertu.
Śmierć Stanisława Sojki najwyraźniej niezbyt mocno poruszyła część jego kolegów estradowych. Mimo iż koncert i transmisja zostały gwałtownie przerwane, niedługo po tragicznym wydarzeniu na Instagramie Numera Raza zrobiło się bardzo wesoło.
Numer Raz stał się niespodzianie jedną z gwiazd festiwalu w Sopocie. Raper, który jeszcze niedawno żalił się, że stracił pewność siebie przez docininki Tedego, tym razem brylował na sopockich ściankach. Reprezentant Warszafskiego Deszczu wystąpił na koncercie, na którym jedną z gwiazd miał być też Stanisław Sojka. Legendarny muzyk umarł jednak tuż przed występem, czym wprawił w rozpacz wiernych fanów. Hołd artyście oddał m.in. Hirek Wrona.
Staszku kochany dlaczego tak wcześnie? I gdzie poszedłeś? Jeszcze tyle miałeś do zrobienia… Kochany Staszku…
— HirekWrona (@HirekWrona) August 21, 2025
Stanisław Soyka R. I. P. 🖤🖤🖤
Zdj. https://t.co/RHwr8i0R5C pic.twitter.com/9MePutjGpP
Zupełnie inny nastrój po tragicznych doniesieniach dopisywał Numerowi, który w towarzystwie Mesa udał się na molo w Sopocie. Wyraźnie rozentuzjazmowany weteran sceny, śmiał się głośno i żartował przez lwią część trwania upublicznionej relacji. Miało to miejsce zaledwie kilka godzin po śmierci estradowego kolegi. Na koniec Numer na prośbę Mesa zabawił się też w beatboxera.
Bedoes zaskoczył publikę podczas festiwalu Rap Południe w Bielsku-Białej. Raper oddał jednej z fanek swojego Rolexa, a po koncercie opublikował poruszający wpis z wyjaśnieniem swojej decyzji.
Bedoes przerwał koncert i oddał fance Rolexa
Podczas koncertu na festiwalu Rap Południe w Bielsku-Białej doszło do sytuacji, której nikt się nie spodziewał. Bedoes zatrzymał występ i zwrócił się bezpośrednio do jednej z fanek. Chwilę później zdjął z nadgarstka swojego Rolexa i postanowił jej go przekazać.
Raper zaznaczył, że nie zależy mu na tym, aby zegarek został zachowany jako pamiątka.
– Nie musisz go nosić, możesz go sprzedać – powiedział ze sceny.
Bedoes: „Spienięż go bez wyrzutów sumienia”
Kilka godzin po występie Bedoes opublikował na Instagramie wpis, w którym ponownie odniósł się do całej sytuacji. Zachęcił dziewczynę, aby bez żadnych wyrzutów sumienia spieniężyła zegarek i przeznaczyła pieniądze na swoje marzenia.
– Dziękuję Bielsko. Do dziewczyny której oddałem Rolexa – proszę spienięż go bez wyrzutów sumienia i kup coś fajnego lub poleć na wakacje. Do chłopaków z 2115 – przepraszam, że oddałem jednego z pięciu Rolexów, ale tak trzeba było zrobić. Nie oddawajcie swoich to będziecie mieli pamiątki po mnie na kiedyś. Do Was – nigdy nie przestanę być Wam wdzięczny i tej wdzięczności pokazywać. Dziękuję, że mogę dzięki Wam żyć wymarzonym życiem.

To nie pierwszy raz, gdy Bedoes rozdaje Rolexy
To nie pierwszy raz, gdy szef 2115 pokazuje, że nie żałuje pieniędzy na bliskich. W 2022 roku kupił sobie i swoim najbliższym współpracownikom zegarki marki Rolex o łącznej wartości przekraczającej 200 tysięcy złotych.
Każdy z nich otrzymał indywidualnie dobrany model Datejust 36. Bedoes wyjaśnił wtedy, że prezent nie był pokazem bogactwa, lecz symbolem przyjaźni i lojalności.
– Sebastian pożyczył mi ubrania i nocował mnie zawsze, kiedy przyjeżdżałem do Warszawy. Łukasz zaufał mi, że wydam jego płytę w wytwórni 2115 i nawet w najtrudniejszych czasach we mnie nie zwątpił. Maciej zawsze stał po mojej stronie, ale potrafił też mnie zj*bać, kiedy popełniłem błąd. Patryk powierzył wytwórni 2115 swoją karierę bez wahania i zawsze był ze mną w stu procentach szczery. Dzisiaj kupiłem sobie i każdemu z nich zegarek jako symbol tego, że nieważne, ile czasu minie, zawsze będziemy razem, a to, co zrobiliśmy i zrobimy jest na wieki – wyznał wtedy.
News
Live Nation zmienia okrutne zasady: będzie można wnieść własną wodę na koncerty
Zmiany zasad przed koncertem The Weeknda.
Dobra wiadomość dla fanów The Weeknda. Przed koncertami na PGE Narodowym Live Nation zmieniło regulamin i pozwoli wnieść własną wodę.
Na teren wydarzeń organizowanych przez Live Nation nie można było wnosić własnej wody, a na miejscu trzeba było zapłacić za nią nawet kilkanaście zł. Teraz organizator wycofał się z tych zasad.
Powodem są prognozowane upały, które mają towarzyszyć koncertom The Weeknd na PGE Narodowym. Kanadyjski gwiazdor wystąpi w Warszawie 4 i 5 sierpnia, a ze względu na wysokie temperatury organizator zdecydował się zrobić wyjątek.
Jak poinformowało Live Nation, na koncerty The Weeknd będzie można wejść z plastikową butelką wody o pojemności maksymalnie 0,5 litra. Butelka musi być pozbawiona korka lub zakrętki.
Organizator zapowiedział również, że od 4 sierpnia na wszystkie organizowane przez niego wydarzenia będzie można wnosić wodę w plastikowym lub papierowym kubku bez przykrywki o pojemności do 1 litra.

Treść komunikatu:
„Na teren imprezy masowej możesz wnieść wodę. W plastikowym lub papierowym kubku bez przykrywki (max 1 l). Na koncert The Weeknd dozwolone będzie wejście z wodą w plastikowej butelce bez korka (max 0,5 l)
Od koncertu The Weeknd (04.08.2026) na wszystkie organizowane przez nas wydarzenia będzie można wnosić plastikowe lub papierowe kubki bez przykrywki, wypełnione wyłącznie wodą, o pojemności max. do 1 l.
Wyjątek stanowią koncerty The Weeknd. Po konsultacjach z przedstawicielami artysty i analizie kwestii bezpieczeństwa, w związku z prognozowanymi wysokimi temperaturami, dopuszczone będzie wyjątkowo również wniesienie plastikowych butelek z wodą, pod warunkiem, że będą bez korka / zakrętki (pojemność max. do 0,5 l).
Możliwość wniesienia butelek z wodą dotyczy wyłącznie koncertów The Weeknd i nie oznacza zmiany zasad obowiązujących podczas pozostałych wydarzeń.
News
Arab śpiewa po góralsku dla Jacka Murańskiego – to nie żart
„Niesie majtki na ramieniu, jak rzeźnik barana”.
Arab zaskoczył podczas konferencji Prime MMA, śpiewając Jackowi Murańskiemu góralską piosenkę. Wszystko wydarzyło się kilka dni przed ich nietypowym starciem na gali Prime 18.
To była jedna z najbardziej niecodziennych scen podczas niedzielnej konferencji Prime MMA. Arab zamiast kolejnej słownej wymiany z Jackiem Murańskim postawił na muzyczny występ. Raper zaprosił do studia górala z akordeonem, a następnie wspólnie wykonali dla jego rywala góralską piosenkę.
Jak wyjaśnił Arab, taki występ miał załagodzić atmosferę przed zbliżającą się walką. Trudno jednak mówić o spokojnym pojedynku, bo organizacja przygotowała dla zawodników wyjątkowe zasady.
Starcie odbędzie się w formule bokserskiej na dystansie 5 rund po 2 minuty:
- Arab – rękawice 14 oz
- Muran – małe rękawice
- Muran może używać ciosów łokciami oraz głową
- Arab nie może uderzać na tułów
- Tylko Murana obowiązują zasady Hooligan Style po knockdownie
- Muran za każdy przyjęty knockdown po walce otrzymuje kopa w tyłek
Do ich pojedynku dojdzie już 8 sierpnia podczas gali Prime 18 w Koszalinie.
News
Kurupt po śmierci Tupaca opuścił Death Row. Teraz Snoop Dogg wziął go z powrotem do wytwórni
„Chciałem dać mu dom, na jaki zasługuje”.
Kurupt wrócił do Death Row Records z nowym albumem Tales From the Hood, a Snoop Dogg tłumaczy, że chciał zapewnić legendzie Zachodniego Wybrzeża miejsce, na jakie od dawna zasługiwała.
Kurupt znów w Death Row Records
31 lipca ukazał się album Tales From the Hood, wspólny projekt Kurupta i producenta Battlecata. Wydawnictwo trafiło na rynek nakładem Death Row Records we współpracy z gamma. i składa się z 11 numerów. Na płycie pojawiają się m.in. Snoop Dogg, BJ The Chicago Kid, D Smoke, Soopafly oraz Jane Handcock.
Dla fanów West Coast to symboliczny moment. Kurupt wrócił bowiem do wytwórni, od której zaczęła się jego droga jako członka Tha Dogg Pound. Co ciekawe, jest jednym z nielicznych raperów, którzy byli związani ze wszystkimi trzema odsłonami legendarnego labelu: oryginalnym Death Row, późniejszym Tha Row i obecnym Death Row kierowanym przez Snoopa.
Snoop: „Drzwi były dla niego zawsze otwarte”
W rozmowie z Complex Snoop Dogg przyznał, że decyzja o ponownym podpisaniu kontraktu z Kuruptem nie była przypadkowa. Chodziło o coś znacznie więcej niż tylko muzykę.
– Widząc, że mój ziomek działa na własną rękę i robi swoje, chciałem po prostu go chronić i upewnić się, że wie, iż ma tutaj rodzinę, a drzwi są dla niego zawsze otwarte – powiedział.
Raper podkreślił, że powrót Kurupta miał również znaczenie dla całej kultury hip-hopowej.
– Chodziło o sprowadzenie go z powrotem z konkretnym celem. O przywrócenie porządku w kulturze i postawienie jego kariery z powrotem w miejscu, w którym ludzie będą szanować go jako solowego artystę i jako muzyka, który od trzech dekad tworzy świetną muzykę.
Battlecat był naturalnym wyborem.
Snoop zdradził również, że od dawna chciał połączyć Kurupta z Battlecatem przy pełnoprawnym projekcie.
– Kurupt od zawsze chciał ze mną pracować, a ja z nim, ale tym razem nie było już żadnych pośredników. Powiedziałem sobie, że nie chodzi tylko o mnie, tylko o rodzinę. Battlecat jest częścią jego rodziny i mojej rodziny, więc wiedziałem, że właśnie on powinien odpowiadać za produkcję tego albumu.
Pierwszy prawdziwy solowy album Kurupta w Death Row
Choć Kurupt reprezentował Death Row już w latach 90., nigdy nie wydał tam solowego albumu. Po śmierci 2Paca opuścił wytwórnię, podpisał kontrakt z A&M Records i wydał swój debiut Kuruption!.
Snoop uważa, że dopiero teraz sytuacja została naprawiona.
– Chciałem dać mu dom, na jaki zasługuje, i umieścić go z powrotem w miejscu, gdzie został odkryty. Ta wytwórnia nadal istnieje i nadal robi dobre rzeczy, więc jego powrót był czymś całkowicie naturalnym.
Na koniec zwrócił uwagę, że Tales From the Hood to pierwszy solowy album Kurupta wydany pod szyldem Death Row Records.
– On nie miał solowego albumu w Death Row. Brał udział w wielu projektach od początku lat 90. aż do dziś, ale to jest jego pierwszy prawdziwy solowy album wydany przez Death Row Records. To ważne osiągnięcie. Cieszymy się z tego my, wytwórnia i cała kultura hip-hopowa.
Choć w 2005 roku ukazał się album Against Tha Grain, został wydany już w okresie funkcjonowania wytwórni jako Tha Row. Sam Kurupt wcześniej ponownie odszedł z labelu, dlatego zarówno Snoop, jak i wielu fanów nie traktuje tego krążka jako pełnoprawnego solowego debiutu rapera w Death Row.
News
Michael Jackson znów na szczycie. Sony zarobiło fortunę dzięki jego muzyce
Muzyka Michaela Jacksona przeżywa renesans.
Film Michael wywołał gigantyczny wzrost zainteresowania twórczością Króla Popu, a Sony Music właśnie pokazało, jak mocno przełożyło się to na wyniki finansowe.
Sony opublikowało raport finansowy za kwartał zakończony w czerwcu i ma powody do zadowolenia. Segment muzyczny koncernu zwiększył przychody o 22 proc., osiągając około 3,5 mld dolarów. Wśród najlepiej sprzedających się wydawnictw znalazły się dwa kultowe albumy Michaela Jacksona – Thriller i Bad.
To efekt ogromnego zainteresowania, jakie wywołała kinowa premiera filmu Michael. Produkcja nie tylko przyciągnęła tłumy do kin, ale sprawiła też, że słuchacze masowo wrócili do klasycznych nagrań artysty.
Film okazał się światowym hitem
Za reżyserię odpowiada Antoine Fuqua, a w główną rolę wcielił się Jaafar Jackson, bratanek legendarnego wokalisty. Film przekroczył już miliard dolarów wpływów na całym świecie, stając się najbardziej dochodową produkcją w historii studia Lionsgate i jedną z największych muzycznych biografii w dziejach kina.
Popularność obrazu błyskawicznie odbiła się na streamingu i sprzedaży muzyki.
Klasyczne albumy wróciły na listy przebojów
Renesans twórczości Michaela Jacksona doskonale widać również na notowaniach Billboardu. Album Off the Wall osiągnął właśnie 200. tydzień obecności na liście Billboard 200. Jednocześnie na zestawieniach znalazły się także Thriller, Bad, Number Ones, The Essential Michael Jackson oraz pośmiertny album Xscape.
Powrót zaliczyły również mniej oczywiste utwory. Piosenka „Chicago”, pochodząca z wydanego w 2014 roku albumu Xscape, niespodziewanie trafiła na listę Billboard Hot 100 po tym, jak zdobyła popularność w serwisach streamingowych i na TikToku.
Muzyka uratowała kwartał Sony
Podczas gdy dział filmowy Sony zanotował słabszy okres, a jego przychody spadły o 13 proc. rok do roku do poziomu 1,98 mld dolarów, segment muzyczny poszedł w przeciwnym kierunku.
W raporcie finansowym firma wprost wskazała Thriller i Bad jako dwa z dziesięciu najlepiej sprzedających się projektów muzycznych kwartału. Zbiegło się to bezpośrednio z premierą filmu Michael.
Wokół filmu wciąż jest głośno
Jeszcze przed premierą produkcja przechodziła liczne zmiany związane z kwestiami prawnymi dotyczącymi wieloletnich ugód. Antoine Fuqua przyznał również, że część nakręconych scen ostatecznie nie trafiła do finalnej wersji filmu.
Mimo tych problemów widzowie przyjęli obraz bardzo pozytywnie. Questlove stwierdził, że film „przywrócił mu człowieczeństwo”, a Jaafar Jackson i Nia Long wielokrotnie podkreślali, jak dużą odpowiedzialnością było sportretowanie jednej z najbardziej analizowanych postaci w historii muzyki.
Sukces filmu sprawił także, że coraz częściej mówi się o jego kontynuacji. Przedstawiciele Lionsgate potwierdzili już, że w najbliższym czasie mają pojawić się kolejne informacje dotyczące przyszłości projektu.
-
News3 dni temuBelmondo poturbował swoją dziewczynę w trakcie relacji live. Zgarnęła go policja
-
News2 dni temuKaz Bałagane miażdży Belmondo: „Nie potrafi napisać całej zwrotki”
-
News3 dni temuFagata ciągnie Natalisę na dno? Ta komentuje aferę jak obłąkana
-
News2 dni temuGimper ujawnił głosówki Fagaty, które ją pogrążają
-
News4 dni temuSobota i Ten Typ Mes prawie się pobili, dyskutując na temat hip-hopu – raperów rozdzielili
-
News1 dzień temuGSP po słowach Bałagane: „Mówi samą prawdę o Belmondo. Jeszcze wszystkim kopary opadną”
-
teledysk3 dni temuMalik Montana: „Zleakowany i znany w całej Europie”
-
News20 godzin temuKafar Dixon37 ostro o Belmondo, który szarpał swoją dziewczynę