Sprawdź nas też tutaj

News

Sąd nie uwierzył. 10 lat więzienia dla Tory’ego Laneza

Raper próbował walczyć o mniejszy wyrok.

Opublikowany

 

tory lanez

Sprawa Tory’ego Laneza ponownie trafiła na wokandę. Kalifornijski sąd apelacyjny odrzucił jego argumenty i pozostawił w mocy karę 10 lat więzienia za postrzelenie Megan Thee Stallion.

Kalifornijski sąd potwierdził w środę (12 listopada) winę Laneza i utrzymał nałożoną wcześniej 10-letnią karę pozbawienia wolności. Informację podała dziennikarka specjalizująca się w sprawach sądowych, Meghann Cuniff. To kolejny raz, kiedy obrona rapera próbowała podważyć ustalenia procesu z 2022 roku.

Przytłaczające dowody winy

Jeszcze w maju prawnik Megan Thee Stallion, Alex Spiro, opublikował 31-stronicowy raport skierowany przeciwko narracjom podważającym wyrok. – Mimo że pan Lanez został skazany na podstawie przytłaczających dowodów (w tym własnego przyznania się do winy), on i jego zespół – wspierani przez każdego nieświadomego sojusznika, jakiego zdołają znaleźć – promują dowolną, wprowadzającą w błąd wersję wydarzeń – podkreślił Spiro, cytowany przez Rolling Stone.

Dodał również: – Ich wprowadzające w błąd twierdzenia rozpadają się jedno po drugim, a zostaje tylko prosta prawda: został skazany na podstawie przytłaczających dowodów, a osoby próbujące ponownie skrzywdzić ofiarę powinny być nazywane głupimi prześladowcami.

W raporcie prawnika wskazano m.in., że nagranie z kamery było już przedstawione podczas procesu, a analiza DNA z broni sugerowała 90-procentowe prawdopodobieństwo, że strzelcem był mężczyzna.

Sprawa o zniesławienie – kolejne problemy rapera

Równolegle Lanez mierzy się z kwestią cywilną. Na początku miesiąca sędzia Lisette M. Reid odrzuciła jego wniosek o uniknięcie złożenia zeznań w pozwie o zniesławienie, który Megan wytoczyła blogerce Milagro Gramz (Milagro Cooper). Artystka twierdzi, że Cooper rozpowszechniała nieprawdziwe informacje o strzelaninie, mając przy tym otrzymywać wsparcie finansowe od Laneza.

Prawnicy rapera bronili się, że zeznania w sprawie cywilnej mogą zaszkodzić trwającej apelacji. Sędzia była innego zdania.

 

News

Marta skasowała Popkowi kolejny klip. Legendarne „Dirty Diana” usunięte (tylko u nas)

Marta kontra Popek 2:0.

Opublikowany

 

popek dirty diana

Po usunięciu „Mamo, Tato” z YouTube zniknął kolejny kultowy numer Popka. Marta, która wcześniej zgłosiła utwór inspirowany Queen, tym razem zainteresowała sprawą przedstawicielkę Sony Music.

Popek zwyzywał Martę i stracił kolejny klip

Kilka dni temu informowaliśmy o usunięciu z YouTube utworu Popka „Mamo, Tato”, inspirowanego legendarnym „Bohemian Rhapsody” zespołu Queen. Za zgłoszeniem stała Marta, polska fanka brytyjskiej grupy, która skontaktowała się z przedstawicielem zespołu i zwróciła jego uwagę na twórczość Króla Albanii.

– Jestem fanką Queen i bardzo poruszyło mnie wykorzystanie rozpoznawalnych elementów jednego z najważniejszych utworów w historii muzyki w tak odmiennym kontekście. Postanowiłam więc napisać po angielsku do Phila Symesa, przedstawiciela Queen ds. publicity, aby zwrócić uwagę na tę sprawę – informowała Marta w rozmowie z GlamRap.pl.

Popek nie przyjął tego spokojnie. Raper zwyzywał Martę, nazywając ją m.in. „psychicznie chorą k*rwą”, i stwierdził, że „może nagrać 10 takich numerów”.

Na jednym usuniętym klipie jednak się nie skończyło. Marta zainteresowała się kolejnym klasykiem Popka.

Legendarne „Dirty Diana” Popka usunięte z YouTube

Tym razem padło na „Dirty Diana” – numer sprzed kilkunastu lat, inspirowany twórczością Michaela Jacksona. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem kontrowersyjnych przeróbek w dorobku Króla Albanii.

– Tylko nie mówcie, że zabiłem Michaela Jacksona drugi raz, haha – mówi Popek w utworze.

Marta skontaktowała się z Dianą Baron z Sony Music, prosząc o sprawdzenie, czy wykorzystanie muzyki Jacksona było legalne. Niedługo później teledysk zniknął z YouTube.

Co ciekawe, tym razem przy filmie pojawiła się informacja, że materiał został usunięty przez przesyłającego. Wcześniej materiał usunęło Sony Music.

Wiadomość Marty do Sony Music i odpowiedź

Słodka zemsta Marty na Popku

Zapytaliśmy Martę czy zgłoszenie „Dirty Diana” było zemstą za wyzwiska ze strony Popka.

– Tak, nie ukrywam, że miałam również osobisty powód. Popek nazwał mnie „psychicznie chorą kurwą”. Później spotkałam się z kolejnymi obelgami ze strony jego „fanów” w wiadomościach i komentarzach, a nawet z życzeniami śmierci. Nie zamierzam udawać, że takie zachowanie było mi obojętne – powiedziała w rozmowie z GlamRap.pl

– Jednocześnie zgłoszenie utworu nie polegało na wymyśleniu zarzutu. Zwróciłam uwagę na wykorzystanie muzyki Michaela Jacksona w „Dirty Diana” Popka i poprosiłam o weryfikację, czy ta adaptacja została odpowiednio autoryzowana. To właściciele praw i ich przedstawiciele są w stanie to sprawdzić – dodała.

Klip Popka „Dirty Diana” jest niedostępny

Jak szybko zniknął klip Popka od zgłoszenia?

– 25 października wysłałam krótką wiadomość z prośbą o weryfikację utworu. Następnie klip „Dirty Diana” zniknął z YouTube. Nie trwało to długo.

Nie twierdzę jednak, że mam oficjalne potwierdzenie, iż film usunięto bezpośrednio na skutek mojego zgłoszenia. Mogę potwierdzić natomiast kolejność zdarzeń i zainicjowanie przeze mnie pewnych działań co sugeruje że było to spowodowane przez moją wiadomość do Diany.

To nie koniec wojny z raperem

Zapytaliśmy również, czy Marta zamierza sprawdzać kolejne utwory Króla Albanii. Jej odpowiedź pokazuje, że raper nie może spać spokojnie.

– Nie wykluczam reagowania na kolejne przypadki, jeśli zauważę wykorzystanie cudzej twórczości, które budzi uzasadnione wątpliwości, co do praw autorskich lub wymaganych zgód. Nie zamierzam jednak zgłaszać czegoś wyłącznie dlatego, że nagrał to Popek. Każdy przypadek powinien być oceniany osobno. W przypadku „Dirty Diana” szczególnie zwróciła moją uwagę rozpoznawalna muzyka Michaela Jacksona, zmieniony, wulgarny tekst oraz wypowiedź Popka na początku utworu: „Nie mówcie mi, że zabiłem Michaela Jacksona drugi raz”. Uważam, że takie wykorzystanie twórczości artysty zasługuje na sprawdzenie przez osoby odpowiedzialne za jego katalog.

Wcześniej zgłaszałam również sprawę „Mamo, Tato”, związaną z muzyką Queen. Tamten przypadek także pokazał mi, że warto zwracać się bezpośrednio do przedstawicieli praw autorskich, zamiast zakładać, że nikt nie zareaguje.

Kobieta dostawała pogróżki od fanów rapera

Nie chodzi wyłącznie o tą znaną nam wiadomość Popka i ArcziDemon do mnie. Chodzi też o to, że znana muzyka nie powinna być traktowana tak, jakby można było dowolnie przerabiać ją na dowolne treści bez sprawdzenia wymaganych zgód. Trzeba odróżnić zwykłe covery od tak wulgarnych przeróbek muzycznych. W przeszłości wielu znanych artystów i wytwórni ściągało z platform wulgarne i prześmiewcze utwory, które nielegalnie wykorzystywały sample topowych artystów (do których bezwzględnie należy Michael Jackson przez wielu ludzi nazywany Królem Popu) – kończy Marta.

Cała sytuacja zaczęła się od jednego zgłoszenia dotyczącego Queen, a dziś mamy już dwa usunięte klipy i otwarty konflikt między raperem a Martą.

Czytaj dalej

News

Skolim i Donatan szykują wspólny biznes? Deweloperka czy projekt muzyczny?

Artyści łączą siły.

Opublikowany

 

Przez

skolim donatan

Skolim wrzucił do sieci zdjęcie z Donatanem, które może być zapowiedzią nowej współpracy. Obaj artyści mają łeb do biznesu, więc niekoniecznie musi chodzić o wspólny numer.

– Jak myślicie co wymyśliliśmy z Donatanem? – napisał Skolim pod wspólną fotką.

Takie wpisy rzadko pojawiają się przypadkowo. Szczególnie kiedy spotykają się dwaj goście, którzy potrafią zarabiać nie tylko na muzyce. Możliwości są dwie: wspólny projekt muzyczny albo przedsięwzięcie deweloperskie.

Donatan od kilku lat mocno siedzi w deweloperce i buduje własne osiedla mieszkaniowe. Skolim również nie ogranicza się do koncertów. Wynajmuje apartamenty, a do tego prężnie działa w branży paliwowej. Obaj doskonale wiedzą, jak pomnażać pieniądze poza sceną.

Nie można jednak wykluczyć, że panowie szykują muzyczną bombę. Za kilak dni wszystko powinno się wyjaśnić.

Czytaj dalej

News

Mei kontra Joanna Scheuring-Wielgus. Raperka zabrała głos w sprawie aborcji

„Nie chcesz dziecka? To go nie rób”.

Opublikowany

 

Przez

mei wielgus

Mei odpowiedziała na hasło Joanny Scheuring-Wielgus dotyczące aborcji, zakładając koszulkę z zupełnie przeciwnym przekazem.

Temat aborcji ponownie stał się przedmiotem ostrej dyskusji, tym razem z udziałem polskiej raperki. Mei postanowiła odpowiedzieć na hasło, z którym posłanka Joanna Scheuring-Wielgus pojawiła się w Radiu ZET.

Wielgus wystąpiła w koszulce z napisem „Nie chcesz aborcji? To jej nie rób”. Raperka postanowiła przedstawić zupełnie inne stanowisko. Założyła koszulkę z hasłem „Nie chcesz dziecka? To go nie rób”, jasno pokazując, po której stronie światopoglądowego sporu się opowiada.

W swoim wpisie raperka wyjaśniła, dlaczego sprzeciwia się podejściu prezentowanemu przez Scheuring-Wielgus.

– Dwa hasła. Dwa światopoglądy. Jedno fundamentalne pytanie: gdzie kończy się wolność wyboru, a zaczyna prawo drugiego człowieka do życia? Bo dla mnie wolność nie polega na tym, że możemy wszystko. Polega na tym, że potrafimy i chcemy wziąć odpowiedzialność za tych, którzy sami bronić się nie mogą. I właśnie dlatego jestem za życiem – napisała raperka.

Pod publikacją Mei trwa ostra dyskusja.

Czytaj dalej

News

Mateusz Morawiecki zrobił klip do numeru Sentino. To nie żart

Politycy coraz częściej korzystają z twórczości Alvareza.

Opublikowany

 

Przez

sentino morawiecki

Były premier Mateusz Morawiecki wykorzystał numer Sentino w swoim najnowszym wideo. Polityk zrobił własny klip do „BlackBerry”.

Sentino trafił do polityki i to w dość absurdalnych okolicznościach. Mateusz Morawiecki opublikował dzisiaj wideo, w którym wykorzystał viralowy fragment kawałka „BlackBerry”. jego dział marketingu dopasował poszczególne ujęcia do wersów Alvareza.

Fragment numeru od pewnego czasu krąży po sieci jako mem. Utwór pochodzi z nadchodzącego wspólnego albumu Sentino i Hellfielda „Los Narcopolacos”. Teraz po ten sam kawałek sięgnął Morawiecki, który przygotował do niego własną wersję klipu, w którym słyszymy:

„Przybijam z bratem pionę, róbmy dobry interes. Gadam tylko przez BlackBerry, już nie wchodzę w internet. Ona leci z Medellin, chce na studia w USA. Macham ręką i ją wołam, wsiada do mnie w Huracán„

Wart przypomnieć, że pod koniec 2025 roku Koalicja Obywatelska również wykorzystała Sentino, ale do uderzenia w PiS.

Czytaj dalej

News

Sentino zagrał z playbacku na gali MMA. Poszło mu fatalnie

„Ktoś powinien rzucić biały ręcznik”.

Opublikowany

 

sentino

Występy na żywo nie są najmocniejszą stronę Sentino, co potwierdziło się w ten weekend w Radomiu. Raper musiał posiłkować się podkładem z taśmy, co wzbudziło lawinę szyderczych komentarzy w sieci.

Sentino prawdopodobnie nie tak wyobrażał sobie feedback słuchaczy po pojawieniu się na gali Babilon MMA. Raper nie dość, że zagrał z playbacku to nie był w stanie tego zsynchronizować z udawaniem rapowania i odkładał mikrofon od ust w trakcie swoich zwrotek. „Casablanca” ewidentnie przerosła jego możliwości.

Występ Sento nie okazał się również magnesem, który przyciągnął widownię, co widać po wolnych miejscach na hali. Twórca marki Sicarios miotał się po scenie, udając, że rapuje, jednak zrobił to tak nieudolnie, że trudno było tego nie zauważyć.

Sentino dał asumpt do pojawienia się wielu szyderczych komentarzy i chyba jak najszybciej chciałby zapomnieć o krótkim „koncercie”.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: