News
STALLEY – PODOPIECZNY RICK ROSSA NA DWÓCH KONCERTACH W POLSCE
Stalley największy talent Maybach Music Group Rick Ross'a już wkrótce na dwóch koncertach w Polsce!
Massillon w stanie Ohio to jedno z małych amerykańskich miasteczek rzucone pomiędzy kilometrami autostrad prowadzących do wielkich aglomeracji, zamieszkiwane przez 32 000 osób. Jedna z nich to Stalley, głos dumnej klasy robotniczej, prowadzącej swoje rodzinne interesy i zjednanej w pasji do footballu i koszykówki! Największy talent z Maybach Music Group Rick Ross'a, Bruce Springsteen rapu! Właściwie nie ma kawałka Stalley'a, który nie byłby wart uwagi, dlatego tym bardziej cieszymy się, że już wkrótce Kyle Myricks wystąpi w Polsce na dwóch koncertach!
Stalley w 2010 roku podpisał kontrakt z wytwórnią Rick Ross'a – Maybach Music Group. Jego albumy Self Made Vol. 1, Vol. 2, Vol.3 (Maybach Music Group) kolejno w latach 2011, 2012 i 2013 zajęły 1 miejsca w notowaniach US R&B i US Rap Charts, a najnowsza płyta artysty "OHIO" w zaledwie kilka dni zadebiutowała na miejscu 5 i jest określana mianem najlepszych albumów 2014 roku!
Artysta na zaproszenie Agencji BIG idea wystąpi w Polsce na dwóch koncertach 7 marca 2015 w Katowicach w Mega Clubie oraz 8 marca 2015 w Gdańsku w klubie B90.
Bilety dostępne:
Bilety w cenie 35 PLN (I pula) do nabycia w ponad 200 punktach stacjonarnych na terenie całego kraju w sieci Ticketportal.
I pula 35 zł, II pula 45 zł w dniu koncertu 55 zł
7 marca 2015 Katowice, MegaClub | Wydarzenie na FB
8 marca 2015 Gdańsk, B90 | Wydarzenie na FB
News
Quebonafide chciał wydać jego płytę i wyłożyć kasę na klipy. Oxon ujawnił, dlaczego odmówił
Jedna decyzja mogła zmienić jego karierę, ale powiedział „nie”.
Quebonafide chciał wydać płytę Oxona i wyłożyć pieniądze na klipy, ale reprezentant Hipocentrum odrzucił propozycję.
Oxon wrócił do historii sprzed lat, kiedy Quebonafide dopiero nabierał rozpędu na polskiej scenie. Jak wspomina reprezentant Hipocentrum, było to już po „Płycie Roku” nagranej z Eripe, mniej więcej w okresie wydania „Eklektyki”.
Quebo był wtedy rozpoznawalną postacią w rapie, ale do statusu jednej z największych gwiazd w kraju było mu jeszcze daleko. Mimo to miał już pieniądze i zaproponował Oxonowi wspólne wydanie jego gotowego materiału.
– Quebonafide powiedział, że zajebiście, że mam gotową płytę: To zróbmy tak, wydajmy to razem. Ja teraz wydałem płytę, mam jakieś pieniądze, zrobimy klipy i wydajmy to razem. Taką propozycję mi rzucił – ujawnił Oxon w podcaście Bitwy o Południe.
Oxon odrzucił propozycję Quebonafide
Oxon jednak odmówił. Sam miał wtedy duże ambicje i zamiast podpiąć się pod rozwijający się projekt Quebo, chciał budować wszystko na własnych zasadach.
– Ja mu wtedy mówię tak: Stary, bardzo ci dziękuję, ale ja dzwonię spytać tylko o kwestie podatkowe, bo ja tak samo jak ty, też chciałbym kiedyś zbudować swoje małe imperium, co jest zabawne w kontekście tego, jak wygląda moja kariera, a jak wygląda kariera Quebo.
Quebonafide chwilę później wystrzelił na poziom, którego wtedy trudno było się spodziewać, a jego kariera urosła do gigantycznych rozmiarów. Oxon został ze świadomością, że kiedyś dostał od niego propozycję, która mogła całkowicie zmienić jego muzyczną drogę – i powiedział „nie”.
News
Murański miał zapłacić 40 tys. zł zamiast dostać „kopy w tyłek”. Arab ujawnia, co stało się z zakładem
„Nie przelał pieniędzy na fundację”.
Jacek Murański miał zamienić „kopy w tyłek” na 40 tys. zł na cele charytatywne, ale według Araba do wpłaty nie doszło.
Przed walką Jacka Murańskiego z Arabem panowie zawarli nietypowy zakład. Murański miał dostać kopy w tyłek za każdy nokdaun, ale ostatecznie zaproponował inne rozwiązanie – wpłatę 40 tys. zł na cele charytatywne.
Po walce część kibiców podejrzewała, że pieniądze ostatecznie nie zostaną przelane. Teraz Arab przekazał, że właśnie taki scenariusz miał się sprawdzić.
– Muran nie przelał pieniędzy na fundację – przekazał raper.
Sprawa wywołała spore oburzenie. W sieci pojawiły się komentarze, że skoro Murański nie wywiązał się z finansowej części zakładu, powinien wrócić jego pierwotny wariant, czyli wspomniane kopy w tyłek.
Historia ma jednak pozytywny finał dla dzieciaków. Arab poinformował, że w sprawę włączyła się jedna z firm deweloperskich, która sama wyłożyła 40 tys. zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone na organizację obozu dla dzieci z domu dziecka.
– Widzimy się na zajebistym obozie, który wam zorganizujemy – dodał Arab.
Murański jak to Murański zostawił po sobie kolejny niesmak.
News
Dawid Obserwator stworzył własną kolekcję ubrań
Pytaniem otwartym pozostaje, do kogo adresowana jest kolekcja?
Dawid Obserwator najwyraźniej uznał, że nadszedł dobry moment na przekucie disco-polowo-rapowego hajpu na monety. Raper pokazał właśnie drop kolekcji ciuchów inspirowanych własną muzyką.
Czy dywersyfikacja środków zarobku pomoże Dawidowi Obserwatorowi zapewnić większą niezależność finansową? Raper poszedł śladem wielu kolegów z branży i próbuje teraz podbić rynek odzieżowy. Pewnym pytaniem otwartym pozostaje natomiast to, do kogo adresowana jest kolekcja i w jakiego odbiorcę dokładniej mierzy.
Obserwator postanowił oprzeć pomysł kolekcji na najbardziej rozpoznawalnych kawałkach, w jakich wystąpił, czyli „Nara” i bajorsonowe „Bailando”. Może to trochę dziwić, gdy przypomnimy sobie dramę o podział zysków z utworu i niesmak, jaki to wywołało, ale wałbrzyszanin najwyraźniej nie wziął sobie tego mocno do serca. Na jego stronie nie zabrakło też rzeczy stworzonych wyłącznie dla kobiet.


News
Powstał film o Tede. Na ekranie m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku i Vienio
„Portret jednego z najbardziej wpływowych i kontrowersyjnych artystów w historii polskiego rapu”.
Tede trafia na kinowy ekran – dokument „TEDE. Forever Rap” pokaże niepublikowane materiały z początków polskiego hip-hopu i zadebiutuje w październiku.
Tede bohaterem filmu dokumentalnego
Do grona polskich raperów, których historie trafiły na duży ekran, dołącza Tede. Jacek Graniecki został głównym bohaterem dokumentu „TEDE. Forever Rap” w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego.
Film będzie miał premierę podczas 42. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Specjalne pokazy zaplanowano na 13 i 14 października 2026 roku w warszawskim kinie Atlantic przy ul. Chmielnej 33.
Prywatne nagrania Tede z lat 1993-2002
Najmocniejszym punktem dokumentu mają być materiały, których wcześniej nie widziała publiczność. Twórcy dostali dostęp do prywatnych archiwów z lat 1993-2002, czyli okresu, kiedy polski rap dopiero budował swoją pozycję, a Tede znajdował się w samym środku rodzącej się sceny.
Oficjalny opis filmu zapowiada:
„TEDE. Forever Rap” to bezkompromisowy portret Jacka „Tede” Granieckiego – jednego z najbardziej wpływowych i kontrowersyjnych artystów w historii polskiego rapu. Siłą napędową filmu są nigdy niepublikowane, prywatne archiwa z lat 1993-2002 – bezcenny zapis czasów, gdy hip-hop w Polsce dopiero raczkował, a Tede i jego ekipa byli w epicentrum tej rewolucji.

Eldo, O.S.T.R., Wilku i Vienio przed kamerą
„Forever Rap” nie będzie więc wyłącznie historią jednego rapera. W dokumencie pojawią się również ludzie, którzy współtworzyli polską scenę w czasach na samym jej początku. Przed kamerą wystąpią m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku, Vienio oraz CNE.
Ważnym elementem filmu będzie także powrót Tede do Nowego Jorku po 22 latach. To właśnie tam raper ma spojrzeć z dzisiejszej perspektywy na własną drogę oraz zmiany, jakie przez ponad dwie dekady przeszły Polska, Stany Zjednoczone i przede wszystkim hip-hop.
Tede zobaczy gotowy film razem z publicznością
Ciekawy jest również sposób powstawania dokumentu. Według twórców Tede nie kontrolował finalnego kształtu produkcji. Autorzy zachowali niezależność, a sam raper ma zobaczyć gotowy „TEDE. Forever Rap” dopiero podczas premiery.
Przy postaci, która od ponad trzech dekad regularnie wywołuje dyskusje na polskiej scenie, może to oznaczać znacznie więcej niż grzeczną laurkę podsumowującą karierę.
News
„Mamo, Tato” Popka stało się viralem. Za numerem rapera stoi tragedia. „Zaj*bali mojego ojca. Wiem kto, pozdrawiam”
„Jakbym potwierdził, że to mój tata, to on by żył”.
„Mamo, Tato” Popka stało się viralem i materiałem na parodie, ale wersy z numeru nawiązują do tragicznej śmierci jego ojca.
Nowy kawałek Popka „Mamo, Tato” mocno trenduje w social mediach. Numer jest tak przerysowany i groteskowy, że błyskawicznie zaczął żyć własnym życiem jako materiał do memów i parodii. Problem w tym, że za fragmentem, z którego część internetu się śmieje, stoi bardzo ciężka historia z życia rapera.
W utworze słyszymy:
„Tata, tak mi jest żal…
Że do śmierci twojej nie powiedziałeś do mnie „Paweł”, tylko „ziomuś”
„Proszę, pomóż mi, bo chcą mnie, kurwa, tu zajebać w hotelu tym!””
Popek już wcześniej opowiadał publicznie o swojej skomplikowanej relacji z ojcem. Jak twierdził, ten praktycznie nie zwracał się do niego po imieniu. Zamiast „Paweł” miał mówić do niego „ziomuś” albo „mordeczko”.
Według relacji rapera dokładnie tak samo było podczas ich ostatniej rozmowy telefonicznej. Ojciec miał zadzwonić do niego z hotelu i prosić o pomoc. Popek twierdzi, że ze złości nie potwierdził wtedy osobom znajdującym się przy ojcu, że faktycznie jest jego synem, po czym się rozłączył.
Ojciec Popka, Ryszard Mikołajuw, zmarł 14 lipca 2006 roku w Krakowie. Sam raper opowiadał później, że z sekcji zwłok dowiedział się, iż jego ojciec został uduszony. Twierdzi również, że wie, kto odpowiadał za jego śmierć.
W jednym z wywiadów Popek przedstawił swoją wersję tamtych wydarzeń:
– Mam do niego wielki żal za to, że nawet w dniu śmierci nie powiedział do mnie Paweł tylko ziomuś, bo ona zawsze się tak do mnie odnosił – powiedział w rozmowie z Szalonym Reporterem.
– Nie ukrywam, że pomogłem mu odejść z tego świata. Jakbym potwierdził, że to mój tata, to on by żył. Ale w dniu śmierci do mnie powiedział: „ziomuś mordeczko, pomóż mi”. Ja mówię: „daj na głośnik: ziomuś, ja tego typa k*rwa nie znam i się rozłączyłem. I zaj*bali mojego ojca. Nigdy tego nie mówiłem. na sekcji zwłok dowiedziałem się, że mojego ojca udusili. Wiem kto i pozdrawiam. Uwolniłem się w końcu od demonów – dodał.

Dlatego „Mamo, Tato”, mimo swojej absurdalnej formy i viralowego potencjału, nie jest wyłącznie kolejnym dziwnym numerem Popka. Raper wrócił w nim do jednej z najmocniejszych historii ze swojego życia i ostatniej rozmowy z ojcem, która – według jego własnych słów – do dziś siedzi mu w głowie.
-
News3 dni temuNatalisa atakuje Young Leosię: „To nie baddie era, ty po prostu się puszczasz”
-
News2 dni temuPowstał film o Tede. Na ekranie m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku i Vienio
-
News3 dni temuNitro nigdy nie poda ręki Sentino, choć raper próbował przepraszać
-
News20 godzin temu„Ja sprzedawałem hip-hop, a oni są dzisiaj w reklamach” – pierwszy fragment filmu o Tede
-
News2 dni temuTrueman ujawnił, kiedy wypuści płytę Sentino i Fagaty. Ma świadomość, że to gorący kartofel
-
News2 dni temuBonus RPK zapowiedział wspólny numer z Tede
-
News1 dzień temuNitrozyniak: „Zdelegalizowałbym kobiecy rap”. Streamer wskazał tylko 2 dobre raperki na scenie
-
News3 dni temuJay-Z ujawnia kulisy konfliktu 2Paca i Biggiego. „On go ostrzegał”