Sprawdź nas też tutaj

News

Tay Keith pośmiertnie uhonorowany. Duża inicjatywa jego rodzinnego miasta

Memphis stawia na dziedzictwo producenta.

Opublikowany

 

Tay Keith

Tay Keith dostał pośmiertnie klucz do Memphis i własny dzień w kalendarzu, a jego nazwisko będzie nosić specjalne studio, w którym kolejne pokolenie producentów ma szlifować swoje brzmienie.

Rodzinne miasto Tay Keitha oddało hołd producentowi odpowiedzialnemu za jedne z największych rapowych numerów ostatnich lat. Rodzina artysty, władze Memphis oraz Memphis Public Libraries połączyły siły przy kilku inicjatywach, które mają na stałe wpisać jego nazwisko w historię miasta.

20 września został oficjalnie ustanowiony Tay Keith Day. Data nie jest przypadkowa. Tego dnia producent „Sicko Mode” i „Pound Town” obchodziłby swoje 30. urodziny. Keith został również pośmiertnie uhonorowany kluczem do miasta.

To jednak nie koniec. Najważniejszym elementem całego projektu jest miejsce, które może realnie pomóc młodym ludziom z Memphis wejść do muzycznej gry.

Powstaje Tay Keith Music Lab

Dotychczasowa sala do produkcji muzycznej w Cloud901 otrzyma nazwę Tay Keith Music Lab. Przestrzeń ma być wyposażona tak, żeby młodzi artyści, DJ-e i producenci z Memphis mogli rozwijać tam swoje umiejętności i pracować nad własnym soundem.

Rodzina producenta chce, żeby nie był to wyłącznie pomnik z jego nazwiskiem na ścianie, ale miejsce, z którego faktycznie będą korzystać następni twórcy.

Ta przestrzeń połączy jego dziedzictwo z tworzeniem i skupi się na przyszłych pokoleniach młodych DJ-ów, producentów i muzycznych potentatów. Dzięki kolekcji archiwalnej zachowanej jako część historycznego dorobku Memphis i hrabstwa Shelby. Wszystkie te elementy stworzą żywe dziedzictwo, w którym przyszli twórcy będą mogli pracować – przekazała rodzina Tay Keitha.

Młodzi producenci dostaną konkretną wiedzę

Za kolejną część projektu odpowiada Tay Keith Legacy Initiative, wspierana przez Tay Keith Legacy Foundation. Jednym z jej elementów będzie program Tay Keith Beat Making 101.

Ma on wprowadzać początkujących w podstawy produkcji bitów, jednocześnie zachęcając ich do szukania własnego, rozpoznawalnego brzmienia. Czyli zamiast kopiowania gotowych patentów, nacisk ma być położony również na budowanie własnej muzycznej tożsamości.

Powstanie także stała Tay Keith Collection przygotowana we współpracy z Memphis Public Libraries. Do tego dochodzi projekt 901Voices. Osoby, które znały producenta osobiście, będą mogły nagrywać swoje wspomnienia o nim.

Memphis stawia więc na coś więcej niż tablicę pamiątkową.

 

News

Diox kończy sprzedaż swojej ostatniej płyty. Zostało tylko 30 dni

Ostatni album bez możliwości dodruku.

Opublikowany

 

Przez

diox

Diox przypomina fanom, że preorder jego ostatniego albumu „Logika gry” potrwa tylko do 15 listopada, a później płyta nie będzie już dostępna w sprzedaży.

Diox odlicza dni do zakończenia preorderu swojego ostatniego krążka. Raper postawił sprawę jasno – kto nie zamówi albumu „Logika gry” do 15 listopada, później może już nie mieć okazji, żeby zdobyć fizyczny egzemplarz. Żadnych dodruków nie będzie.

– Hej ziomale. Zostało 30 dni sprzedaży płyty „Logika gry 2”. Płyta nigdy nie będzie dotłaczana, a sprzedaż kończy się 15 listopada. Dwa tygodnie daję sobie na wysyłkę albumu, żeby dotarł do was na pewno na premierę 1 grudnia. Wbijajcie po swój egzemplarz mojej ostatniej płyty na dioxhifi.pl – zachęca raper.

Premiera „Logiki gry” została zaplanowana na 1 grudnia. Diox zamierza zakończyć przyjmowanie zamówień dwa tygodnie wcześniej, żeby wszyscy kupujący otrzymali swoje egzemplarze na czas.

Jeśli raper dotrzyma zapowiedzi, „Logika gry” będzie jego ostatnim albumem. Dla fanów, którzy od lat śledzą jego działalność, to więc nie tylko kolejna premiera, ale również symboliczne zamknięcie pewnego etapu kariery.

Czytaj dalej

News

Film o Tede trafi do kin w całej Polsce. Niepublikowane nagrania sprzed ponad 30 lat

TDF wchodzi na wielki ekran.

Opublikowany

 

tede
fot. materiały prasowe

20 listopada do kin trafi dokument „Tede. Forever Rap”, w którym zobaczymy niepublikowane wcześniej archiwa z początków polskiego hip-hopu oraz największe postacie tamtej sceny.

Dokument poświęcony jednemu z najbardziej wpływowych, ale też kontrowersyjnych raperów w Polsce trafi do kin już 20 listopada. Film Krystiana Kuczkowskiego to nie tylko historia Jacka Granieckiego, ale również podróż do czasów, kiedy polski rap dopiero się rodził, a jego pionierzy nie mieli pojęcia, jak wielką machiną stanie się ta kultura.

Największą perełką produkcji są nigdy wcześniej niepublikowane prywatne nagrania z lat 1993-2002. To materiały pokazujące początki sceny, pierwsze zajawki i rzeczywistość, w której hip-hop był jeszcze muzyką dla garstki zapaleńców. Tede i jego ekipa byli wtedy w samym centrum wydarzeń, które na zawsze zmieniły polską muzykę.

W dokumencie nie zabraknie również innych legend rodzimego rapu. Przed kamerą pojawiają się m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku, Vienio, Numer Raz i CNE. To ludzie, którzy współtworzyli fundamenty sceny, zanim rap zaczął wykręcać milionowe wyświetlenia i zapełniać największe hale w kraju.

Jednym z ważnych wątków filmu jest także powrót Tedego do Nowego Jorku po 22 latach. Raper ponownie odwiedza miejsca, które pamięta sprzed ponad dwóch dekad, i konfrontuje swoje wspomnienia z dzisiejszą rzeczywistością. Jak bardzo zmienił się on sam? Co stało się z polskim rapem? I jak przez ten czas zmieniły się Polska oraz Ameryka?

Reżyser zapowiada, że widzowie dostaną coś więcej niż zwykłą biografię rapera. – Rezerwujcie czas, bo będzie grubo. Wracamy do starych czasów, kiedy głowa była pełna marzeń, świat się zmieniał, byliśmy młodzi, a kultura hip-hop dopiero się w Polsce rodziła. To nie tylko film o @tede. To film o pokoleniu, które dorastało w rytmie RAP – komentuje.

Dla starszych słuchaczy będzie to powrót do czasów kaset, pierwszych składów i narodzin polskiej sceny. Młodsi dostaną natomiast okazję, żeby zobaczyć, jak wyglądał rap, zanim stał się jednym z najważniejszych gatunków muzycznych w kraju.

Czytaj dalej

News

Skolim wypuszcza szynkę z kurczaka 96. „Inne zakłady mięsne dostaną k*rwicy”

„Na tym zrobimy hicior w Polsce”.

Opublikowany

 

Przez

skolim szynka z kurczaka

Skolim rozkręca swój mięsny biznes i wprowadza na rynek kolejny produkt, który jego zdaniem doprowadzi konkurencję do szału.

Wokalista, który wspólnie z JBB Bałdyga wszedł na rynek produktów mięsnych, poszerza swoją ofertę. Po kiełbaskach, kabanosach, parówkach i kaszance przyszedł czas na szynkę z kurczaka. Artysta jest przekonany, że nowy produkt namiesza na polskim rynku, a konkurencja będzie miała spory problem.

Nowa szynka sygnowana nazwiskiem Skolima ma zawierać 96 procent mięsa z kurczaka. To właśnie wysoka zawartość mięsa ma być jednym z jej największych atutów.

Premiera została zaplanowana na czwartek, 15 października. Produkt ma trafić do sklepów firmowych JBB, hurtowni, polskich sklepów oraz marketów.

– Już wiem, że na tym zrobimy hicior w Polsce. Te inne zakłady mięsne dostaną k*rwicy – zapowiada.

Czytaj dalej

News

50 Cent nie boi się zemsty Diddy’ego po wyjściu z więzienia. „Mam swoich strzelców”

Wypowiedź Fiftiego wywołała salwę śmiechu.

Opublikowany

 

50 cent diddy

50 Cent został zapytany, czy obawia się Diddy’ego po jego wyjściu z więzienia. Raper odpowiedział w swoim stylu, sugerując, że ma ludzi, którzy zadbają o jego bezpieczeństwo.

Konflikt 50 Centa z Diddym ciągnie się od lat i nic nie wskazuje na to, żeby obaj mieli kiedykolwiek zakopać topór wojenny. Curtis Jackson od dawna regularnie uderza w swojego rywala, a jego problemy z prawem stały się dla niego kolejnym powodem do publicznych szyderstw.

50 Cent pojawił się w podcaście „Flagrant”, gdzie rozmawiał m.in. o filmie „Street Fighter”. W pewnym momencie rozmowa zeszła na Diddy’ego i jego przyszłe wyjście z więzienia.
Schulz zapytał rapera wprost, czy nie obawia się tego, co może wydarzyć się po odzyskaniu wolności przez szefa Bad Boy Records. Odpowiedź była krótka, ale mocna.

– Nie, mam swoich strzelców. Myślisz, że on był jedyny? Jak myślisz, dlaczego siedzę w tym całym gównie tak długo? – odpowiedział 50 Cent.

Słowa rapera wywołały salwę śmiechu w studiu.

Czytaj dalej

News

Tede wymyślił nazwę zespołu Hemp Gru? „To moja zasługa”

TDF przypomina Wilkowi historię sprzed lat.

Opublikowany

 

TEDE HEMP GRU

Tede ujawnił, że to on wytłumaczył Wilkowi znaczenie słowa „hemp”, które później znalazło się w nazwie legendarnej warszawskiej ekipy Hemp Gru.

Tede po raz pierwszy obejrzał dokument poświęcony swojej karierze – „Tede. Forever Rap” w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego. Pokaz odbył się w warszawskim kinie Atlantic w ramach 42. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Na sali pojawił się również Wilku WDZ, jeden z pionierów stołecznego rapu, który także występuje w produkcji.

Obecność Wilka stała się dla TDF-a okazją do wyciągnięcia historii sprzed lat. Raper przekonuje, że gdyby nie jego znajomość angielskiego, Hemp Gru mogłoby nazywać się zupełnie inaczej. Jak twierdzi, to właśnie on wyjaśnił Wilkowi znaczenie słowa, które ostatecznie trafiło do nazwy jednej z najbardziej rozpoznawalnych ekip w historii polskiego hip-hopu.

– Wilku kochany, ja Cię pozdrawiam, bo kochasz mnie nienawidzić teraz. Gdyby nie ja, Ty byś nie nazwał Hemp Gru – Hemp Gru. To ja siedziałem z tobą w budce, a ty mnie pytałeś co znaczy ten tag „Hemp” i wytłumaczyłem mu, że to jest konopia, więc jednak warto się uczyć języków i to moja zasługa była. Ja to mówiłem chyba Krystianowi, a tego w filmie nie było. Więc wiesz, ten spór na linii joł – elo to był takiej rzeczy spór, bo hemp nie wymyślili w Polsce. Ale to miłe, że po latach potrafimy sobie tak pożartować – powiedział TDF w Telemagazynie.

Wilku krytykiem robienia ameryczki w Polsce

Cała historia ma dodatkowy smaczek, bo Wilku WDZ od lat kojarzony jest z krytyką amerykanizacji polskiego rapu. Jednym z punktów zapalnych między obiema stronami był właśnie styl TDF-a, który chętnie korzystał z angielskich zwrotów i przenosił amerykański slang na polskie podwórko.

Teraz Tede przypomina, że nawet nazwa Hemp Gru opiera się na angielskim słowie, którego znaczenie sam miał wyjaśnić Wilkowi. Trudno o większy paradoks w wieloletnim sporze między obozami „joł” i „elo”.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: