News
Tede: „Podniosło się wielkie larum, że profanuje kawałek Quebonafide”
Raper pokazał swoje auto i udzielił wywiadu.
Filip Nowobilski z programu „Duży w Maluchu” zaprosił Tedego do nowej serii związanej z motoryzacją, mianowicie „Gwiazdy i ich pojazdy”. Raper zaprezentował w odcinku swojego Mercedesa. – Kończąc 40 lat uznałem, że muszę mieć namacalny dowód kryzysu wieku średniego i czas na kabriolet. Chciałem zrobić sobie rejestrację W0 40Lat i sprzedać następnej osobie, która kończy 40 lat, ale nie wyszło – mówi w nagraniu.
Po krótkiej prezentacji samochodu obaj panowie ruszyli w przejażdżkę po stolicy. Gospodarz programu zauważył, że TDF raczej w tym wieku nie chce wchodzić w konflikty z innymi raperami. – Co innego wchodzić w konflikty, co innego wyrażać swoją opinię – odpowiada raper. – Uważam, że jak ludzie się boją wyrażać swoją opinię to są p***i. Jeżeli wszyscy będziemy się bać swoich opinii i będziemy podążać tylko za tym co mówi ogół i będziemy sprawdzać, czy zanim coś powiem będzie się dobrze klikało, będzie tak czy siak, to zapędzi w nas jakiś ślepy zaułek – dodaje.
Filip w pewnym momencie wspomniał o problemach z wywiadem z Quebonafide, który nie przeszedł autoryzacji. Tede wtedy wtrącił. – Zrobiłem remiks kawałka „Madagaskar” i puściłem to. Też się podniosło wielkie larum, że profanuje kawałek Quebonafide , ze strony jego fanów. Nie byłoby w tym problemu, tylko jego fani nie wiedzieli, że on zrobił remiks kawałka „Nie banglasz”, przecież nie byli wtedy jeszcze jego fanami. I to jest nie fajne – mówi Tede. –Natomiast sam Quebo jest zajebistą postacią na tej scenie i ma świetny pomysł na siebie, robi fajną robotę – dodaje zaraz.
Poniżej odcinek z TDF-em.
Remiksy: Quebonafide – Tede
W 2013 roku, w czasach kiedy Quebonafide nie był jeszcze tak popularny ukazał się remiks kawałka Tedego „Nie banglasz”, za który odpowiedzialni byli Quebonafide, Tomb oraz Cywil. Numer znalazł się na kanale SB Maffiji o do tej pory osiągnął 1 mln wyświetleń. Kilka lat później, w 2017 roku TDF odwdzięczył się Quebonafide, również remiksując jeden z jego numerów „Madagaskar”. Jak zauważył Tede w wywiadzie, część fanów ciechanowskiego rapera oburzyła się wtedy, dislajkując jego remiks. Numer „Madagaskaru” w wersji TDF-a ma obecnie blisko 600 tys. odsłon.
Scarface potwierdził, że był z 2Pakiem podczas jednej z najbardziej chaotycznych nocy jego kariery, kiedy rozwścieczony raper chciał wyjść z hotelu i bić się z tłumem.
Scarface wrócił wspomnieniami do wydarzeń z 3 września 1994 roku, kiedy razem z Pakiem pojawił się na Phat Rap Fest w Mecca Arena w Milwaukee. W rozmowie z Rock The Bells, przeprowadzonej za kulisami nagrania jego odcinka Red Bull Spiral z Ghostface Killah i Kool G Rapem, Scarface został zapytany o legendarną już zadymę.
– Byłem tam. Tak, tak. Cholera! To się wydarzyło! – powiedział.
Według Scarface’a po koncercie grupa ludzi ruszyła za nimi aż pod hotel. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Zamiast przeczekać zamieszanie, Pac miał być gotowy na konfrontację.
– Chciał tam wyjść i walczyć ze wszystkimi. A ja pomyślałem: za każdym razem, kiedy pojawia się 2Pac, jest dokładnie to samo.
Scarface wiedział, że wypuszczenie Paca z pokoju może skończyć się fatalnie.
– Po prostu podałem mu pilota i powiedziałem: lepiej posadź dupę na tym łóżku. Nie wyjdziemy tam bić się z tymi wszystkimi skurwielami.
Na zewnątrz wcale nie robiło się spokojniej.
– Wybijali szyby w hotelu i tej nocy działo się tam mnóstwo różnych rzeczy.
Wszystko zaczęło się podczas koncertu
Źródłem całego konfliktu miała być wcześniejsza akcja podczas występu. Ktoś z publiczności rzucił czymś w stronę sceny, a Pac przerwał koncert i zaczął szukać winnego.
Scarface twierdzi, że podobny patent 2Pac stosował wcześniej podczas występów w Minnesocie i St. Louis. Powiedział: jeśli ktoś wie, kto rzucił tutaj tym gównem, niech go wskaże. Mam 100 dolarów. Według Scarface’a DJ sięgnął wtedy za gramofony i wysunął na scenę torbę z bronią.
W innych miastach takie zachowanie miało wystarczyć, żeby publika się uspokoiła. W Milwaukee to nie przeszło.
– Ci goście się nie ruszyli. Normalnie tłum by się rozszedł. Ci skurwiele nigdzie nie poszli. Byli gotowi na wszystko i wtedy zaczęła się cała jazda.
Scarface twierdzi, że osoby uczestniczące w konfrontacji przyjechały z Chicago.
MC Eiht od lat opowiada podobną wersję
Na Phat Rap Fest oprócz 2Paca i Scarface’a występowali również MC Eiht, Spice 1, Big Mike oraz Xscape. Wcześniejsze relacje dotyczące tej nocy mówiły o monetach lecących w kierunku sceny, strzałach oraz policji, która miała wyważyć drzwi do garderoby Paca.
MC Eiht i jego ówczesny manager Ken Smith od lat przedstawiają podobną wersję wydarzeń. Eiht twierdził, że około 100 członków Gangster Disciples z Chicago znalazło się w jego garderobie i szukało 2Paca. Według jego relacji artyści musieli później iść z hali do hotelu, a tłum podążał za nimi.
Po ponad trzech dekadach Scarface potwierdza więc kluczową część tej historii.
News
Malik Montana mówi fanom, żeby nie robili beki z „Chce mi się r*chać”
Śmieją się z nowego numeru Malika i Kaziora.
„Chce mi się ruchać” Malika Montany i Kaziora zebrało trochę szyderczych komentarzy, więc raper postanowił wyjaśnić, o co mu chodziło.
Malik Montana i Kazior w piątek wypuścili numer „Chce mi się ruchać”. Już sam tytuł jasno sugeruje, w którą stronę poszli raperzy, a tekst nie pozostawia tu żadnych niedomówień. Kawałek jest mocno erotyczny i momentami dosadny.
Po premierze w sieci pojawiło się jednak sporo komentarzy i reakcji w stylu „XD”. Malik najwyraźniej zauważył, że część odbiorców traktuje numer bardziej jak mem niż poważny kawałek. Postanowił więc wytłumaczyć, dlaczego nie widzi w swoim tekście niczego zabawnego.
– Jedna kwestia, którą chciałbym poruszyć zanim przejdę do gangsterskiej drzemki – zaczął szef GM2L.
– Jest to utwór o zabarwieniu erotycznym i wszystkie osoby, które piszą jakieś komentarze typu „XD” czy uśmieszki – wiedzcie, że ja nazywam rzeczy wprost, więc utwór „Chce mi się ruchać” oznacza to samo, kiedy wy mówicie „chce mi się cimcirimci”. Jestem artystą i moja sztuka polega na ekspresji i mówieniu o tym, co w danym momencie czuję. Nie widzę w tym nic zabawnego -wręcz przeciwnie – zdrowy popęd seksualny jest ok i nie należy się z tego śmiać – dodał.
Poniżej wideo:
Sam refren pokazuje, że Malik i Kazior od początku wiedzieli, jaki numer nagrywają:
„Chcę mi się ruchać
Jaka jest cena, pytam ją wprost
Chcę mi się ruchać, powiedz co wolisz, Kelly czy Dior
Chcę mi się ruchać, weszła tabletka i nie mogę dojść
Chcę mi się ruchać, nikomu nie powiem, że z ciebie szon
Chcę mi się ruchać, chcę mi się ruchać
Chcę mi się ruchać, leję się po nogach, puściła sok
Chcę mi się ruchać, chcę mi się ruchać
Chcę mi się ruchać i będę cię robić dziś całą noc”
„Chce mi się ruchać” według Malika nie jest żartem czy internetowym baitem, tylko numerem o seksie nazwanym dokładnie tak, jak chciał go nazwać.
Karramba walczy z poważnymi problemami zdrowotnymi, a jego fani pokazali ogromną siłę – w zaledwie cztery dni 1665 osób wpłaciło dla rapera 69 tys. zł.
Mamy dobre wieści w sprawie Karramby. Zmagający się z poważnymi problemami zdrowotnymi weteran polskiej sceny może liczyć na potężne wsparcie słuchaczy. Zbiórka uruchomiona na jego leczenie w kilka dni nie tylko osiągnęła zakładany cel, ale wystrzeliła znacznie ponad niego.
Początkowo celem było zebranie 11 tys. zł. Później kwotę zwiększono do 25 tys., a finalnie ustawiono próg na poziomie 50 tys. zł. Fani nie zwolnili jednak po jego przekroczeniu.
W ciągu zaledwie czterech dni Karrambę wsparło 1665 osób, a na koncie zbiórki pojawiło się już 69 tys. zł. To ponad sześć razy więcej niż wynosił jej pierwotny cel.

Sytuacja rapera jest bardzo poważna. Karramba wprost przyznaje, że obecnie jest całkowicie uzależniony od pomocy innych osób i nie jest w stanie normalnie funkcjonować.
– Nie potrafię samodzielnie się poruszać, nie jestem w stanie sam się umyć ani obsłużyć, nie ma mowy o jakiejkolwiek pracy zarobkowej czy tworzeniu muzyki.
Karramba przeszedł dwa udary, ma niewydolność nerek i torbiele na wątrobie.
News
Fani Eminema czekali na nie ponad 20 lat. Premiera Jordanów rapera odwołana
W 2027 roku oczekiwanego dropu nie będzie.
Eminem x Air Jordan 4 „Encore” miały trafić do regularnej sprzedaży w maju 2027 roku, ale kultowy model zniknął z planów Jordan Brand, a komentarz Paula Rosenberga nie daje fanom wielu powodów do optymizmu.
Na ten drop sneakerheadzi czekają od lat, ale wygląda na to, że trzeba będzie jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Według najnowszych doniesień Eminem x Air Jordan 4 „Encore” zostały usunięte z letniej rozpiski Jordan Brand na 2027 rok.
Buty miały pojawić się w sprzedaży 15 maja w cenie 230 dolarów. Model posiadał już nawet przypisany kod JJ3098-400. Teraz nie ma go jednak w kalendarzu.
Na razie nie wiadomo, czy Jordan Brand całkowicie skasował premierę, czy jedynie przesunął ją na późniejszy termin. Oficjalnego komunikatu w tej sprawie brak.
UPDATE: Eminem x Air Jordan 4 “Encore”
— Sneaker Bar Detroit (@SBDetroit) September 24, 2026
The rumored 2027 release has reportedly been removed from Jordan Brand’s Summer calendar, and it’s unclear if the pair is delayed or completely off the table.
Eminem’s manager Paul Rosenberg also responded “Nope” to reports of the release… pic.twitter.com/nyUR7jxYuK
Menedżer Eminema odpowiada jednym słowem
Jeszcze ciekawiej zrobiło się po reakcji Paula Rosenberga. Wieloletni menedżer Eminema został zapytany o doniesienia dotyczące premiery i odpowiedział krótko:
„Nie”.
Trudno wyciągać z jednego słowa daleko idące wnioski, ale z pewnością nie jest to potwierdzenie, na które czekali fani rapera i kolekcjonerzy Jordanów.
„Encore” miały wrócić po ponad dwóch dekadach
Cała historia jest szczególnie bolesna dla sneakerheadów, bo „Encore” od ponad dwóch dekad funkcjonują jako jeden z najbardziej legendarnych modeli związanych z Eminemem.
Oryginalne Eminem x Air Jordan 4 „Encore” powstały w czasach albumu „Encore” i nigdy nie były szeroko dostępne. Właśnie dlatego perspektywa premiery w 2027 roku była dla wielu fanów szansą na zdobycie pary, która przez lata pozostawała praktycznie poza zasięgiem.
News
Cam’ron usłyszał od Suge Knighta: „Jesteś mi winien pieniądze”. Poszło o klasyk 2Paca
Daz Dillinger potwierdza starcie Cam’rona z Suge Knightem.
Daz Dillinger potwierdził, że Suge Knight skonfrontował Cam’rona po wykorzystaniu odtworzonego bitu z „Ambitionz Az A Ridah” 2Paca na albumie „Come Home With Me”.
Historie z czasów Death Row Records wciąż wracają po ponad dwóch dekadach. Tym razem Daz Dillinger dorzucił szczegóły do opowieści Cam’rona o spotkaniu z Suge Knightem, do którego miało dojść przez muzykę 2Paca.
Chodzi o numer „Live My Life” z wydanego w 2002 roku albumu Cam’rona „Come Home With Me”. W kawałku wykorzystano odtworzony motyw z „Ambitionz Az A Ridah”, jednego z najbardziej rozpoznawalnych numerów Paca, którego producentem był właśnie Daz.
Daz wciąż zarabia na klasyku 2Paca
W rozmowie z The Art Of Dialogue producent wyjaśnił, że wykorzystanie charakterystycznych elementów „Ambitionz Az A Ridah” do dziś może oznaczać dla niego pieniądze.
– Jeśli ktokolwiek na tym świecie mówi w swoim kawałku „I won’t deny it” albo „Ambitions of a rider”, cokolwiek, dostajemy za to pieniądze. To wymaga ode mnie zgody na wykorzystanie sampla – powiedział.
Daz wskazał przy tym m.in. DeJ Loaf, The Game’a, Meek Milla i Lil Wayne’a jako artystów, których nagrania zahaczały o ten klasyczny numer.
Cam’ron dostał od Daza odtworzony bit
Dillinger wrócił również do czasów swojej współpracy z ludźmi związanymi z Roc-A-Fella. Kyambo „Hip-Hop” Joshua miał zaprosić go do pracy w legendarnym Baseline Studios w Nowym Jorku. Tam Daz spotkał Cam’rona i przygotował dla niego odtworzoną wersję bitu „Ambitionz Az A Ridah”.
Problem pojawił się później. Według Daza w całą sprawę wmieszał się Suge Knight.
– Suge Knight nękał ludzi z Roc-A-Fella, więc nie wpisali mnie jako producenta. Dali credit komuś innemu, żeby dokończył muzykę. Nagraliśmy to wszystko… Pomyślałem: „Cholera. Co się stało?” – wspomina Dillinger.
Suge Knight chciał pieniędzy od Cam’rona
Daz potwierdził tym samym historię, którą Cam’ron opowiedział wcześniej w programie „It Is What It Is”. Według rapera Suge pojawił się w towarzystwie kilku osób i początkowo sytuacja nie wyglądała szczególnie groźnie.
– Przyszedł chyba z sześcioma albo siedmioma osobami i po prostu powiedział: „Yo, co tam?”. Ja na to: „Hej, co tam?”. Nie traktowałem tego jak żadnej konfrontacji ani niczego takiego. Ale później zaczął swoją gadkę i powiedział: „Yo, jesteś mi winien pieniądze”. Zapytałem: „Za co jestem ci winien pieniądze?”. Odpowiedział: „Używasz jednego z moich bitów?” – relacjonował Cam’ron.
Daz: Suge nie miał już nad tym kontroli
Sam producent twierdzi jednak, że Knight nie miał wtedy podstaw, żeby decydować o wykorzystaniu tej muzyki.
– On nie miał z tym nic wspólnego. Był już bankrutem, był już poza tym wszystkim – stwierdził Daz.
Historia starcia Cam’rona z byłym szefem Death Row krążyła już wcześniej, a jej szczegóły zmieniały się w zależności od wersji. Teraz jednak kluczowy element dostał potwierdzenie od człowieka, który stał za oryginalnym bitem. Daz przyznał wprost, że Suge rzeczywiście naciskał na ludzi z Roc-A-Fella, a Cam’ron znalazł się w środku zamieszania o jeden z największych klasyków 2Paca.
-
News3 dni temuDramat Karramby. 53-letni weteran rapu z Krakowa nie potrafi samodzielnie się poruszać
-
News3 dni temuKarramba zmienił cel maksymalny zbiórki. Błyskawiczne tempo pomocy
-
News3 dni temuTrueman wypuścił EP-kę Fagaty & Sentino. „Zostały zainwestowane duże środki”
-
News2 dni temuOtsochodzi zarapował, że „walił gruchę pod Annę Muchę”. Nietypowa reakcja aktorki
-
News3 dni temuJan-Rapowanie zagra w barwach Wisły Kraków. Raper wyjdzie na murawę
-
News4 dni temuWspólnik Bonusa RPK zabrał głos po horrorze w Jarosławiu
-
News2 dni temuPawbeats i Patec nazwali dziewiczy szczyt „RL9” – na cześć Roberta Lewandowskiego
-
News1 dzień temuFagata na płycie z Sentino znów dissuje Mateusza Nataliego z Popkillera