News
Tomasz Chic zarzeka się, że nie ustawił walki z Żuromem u buków
Patoinfluencera czeka odsiadka w Hiszpanii.
Mija kilka miesięcy od drugiego pojedynku Chica z Żuromem, a w sieci wciąż żywe są teorie spiskowe, jakoby walka została skręcona u bukmacherów. Tych głosów i pytań pojawiło się tak wiele, że patoinfluencer z Radomia postanowił odnieść się do tematu podczas pobytu w Hiszpanii, gdzie niebawem czeka go kolejna odsiadka w więzieniu.
Ci, którzy zaryzykowali pieniądze, obstawiając w styczniu zwycięstwo Żuroma, mogli pomnożyć oszczędności trzykrotnie. Byłego właściciela katalogu RRX stawiano w roli underdoga, co raczej nie mogło dziwić, patrząc, jak wyglądały jego wcześniejsze zmagania w oktagonie. Jednak walka miała niespodziewany przebieg, bo finalnie to Żurom mógł cieszyć się victorią. Wszystko za sprawą kontuzji nogi, jaka przydarzyła się Chicowi i w jej efekcie radomianin musiał się poddać.
Patoinfluencer wrócił do tych wydarzeń przebywając aktualnie w słonecznej Hiszpanii. Pobyt w tym kraju okazał się dla niego mocno pechowy – nie dość, że rozpadł się jego związek, to przy okazji przekonał się, jak bardzo restrykcyjne jest tam prawo w kwestii traktowania kobiet. Po kłótni z byłą już partnerką zostanie mu pamiątka w postaci nadchodzących wakacji w ciasnej celi, o czym poinformował fanów. Chic został skazany przez hiszpański sąd i obecnie wykorzystuje ostatnie chwile na wolności, trenując pod okiem doświadczonego Mateusza Piskorza, który ma za sobą walki m.in. w KSW i Bellatorze.
– Dzisiaj, jak widzieliście na MyStories, zrobiłem trening z ikoną, bo Mati jest dla mnie ikoną, zrobiłem trening pierwszy. Nie mówię, że ostatni. (…) Z Żuromem to nie było żadne fiku-miku, żaden zakład nie poszedł, jak niektórzy twierdzą, tylko najnormalniej w świecie mam chore więzadła – więzadło krzyżowe i mogę robić tylko walkę w stójce – przekazał Chic.
Przełom w śledztwie dotyczącym śmierci Arieli Mejii-Polanco, bliskiej znajomej Tekashiego 6ix9ine. Służby zatrzymały 11 osób, które mają odpowiadać za nieudaną próbę kradzieży auta zakończoną zabójstwem influencerki.
Do tragedii doszło 17 sierpnia 2025 roku na Cross County Parkway w Mount Vernon w stanie Nowy Jork. Ariela Mejia-Polanco, influencerka obserwowana przez tysiące użytkowników i znana fanom z występu w teledysku Tekashiego 6ix9ine z 2023 roku, została zastrzelona we własnym Mercedesie.
Jej śmierć odbiła się szerokim echem w sieci. Głos zabrali m.in. Tekashi 6ix9ine oraz Cardi B, a wokół sprawy szybko pojawiły się różne spekulacje.
To nie był zaplanowany atak
Przez długi czas część osób podejrzewała, że zabójstwo mogło być wcześniej zaplanowaną egzekucją. Śledczy wykluczyli jednak taki scenariusz. Z ustaleń wynika, że doszło do nieudanej próby kradzieży samochodu, która zakończyła się śmiercią kobiety.
Od momentu zbrodni policja prowadziła intensywne działania, próbując ustalić osoby odpowiedzialne za atak.
11 zatrzymanych członków gangu
W tym tygodniu śledczy poinformowali o zatrzymaniu 11 domniemanych członków gangu Bad Boy 7. To grupa powiązana z organizacją Trinitarios, działającą głównie na terenie Bronksu oraz New Jersey.

Zatrzymani to mężczyźni w wieku od około 20 do 30 lat. Usłyszeli bardzo poważne zarzuty, wśród których znajdują się udział w zmowie, zabójstwo, napady, rozboje, kradzieże samochodów, handel narkotykami oraz oszustwa telekomunikacyjne.
Jeśli zarzuty zostaną potwierdzone przed sądem, podejrzanym mogą grozić wieloletnie wyroki więzienia. Na razie prokuratura nadal kompletuje materiał dowodowy przed rozpoczęciem procesu.
Prokuratura: była przypadkową ofiarą
Do sprawy odniosła się prokurator okręgowa Susan Cacace.
– Ariela była niewinną młodą kobietą, nieznaną żadnemu z członków tego gangu. Miała po prostu nieszczęście znaleźć się na ich drodze zupełnym przypadkiem.
To już oficjalne. CANAL+ ujawnił, kiedy fani będą mogli obejrzeć pełny zapis finałowego koncertu Quebonafide, który zakończył jeden z najgłośniejszych rozdziałów w historii polskiego rapu.
Od kilku miesięcy było wiadomo, że finałowy koncert Quebonafide trafi do oferty CANAL+. Teraz platforma rozwiała wszystkie wątpliwości i podała dokładny termin premiery.
Serwis zapowiada wydarzenie słowami: – Quebonafide powraca z intymnym zapisem ostatniego koncertu, który domyka jeden z najważniejszych rozdziałów w historii polskiego rapu.
Fani nie będą musieli długo czekać. „QUEBONAFIDE: OSTATNI KONCERT” pojawi się w serwisie streamingowym CANAL+ już 21 lipca o godz. 20:00. To właśnie wtedy będzie można obejrzeć pełny zapis występu, którym raper oficjalnie zamknął swój sceniczny etap kariery.
News
Kazior zagadał do policjantki, czy zna jego numer o młodych policjantkach
Raper puścił funkcjonariuszce swój kawałek.
Kazior postanowił sprawdzić, czy jego twórczość dotarła do policji. Raper zatrzymał auto przy młodej funkcjonariuszce i puścił jej fragment jednego ze swoich największych hitów.
Kazior, któremu towarzyszył 730 Huncho, zagadał do policjantki i zapytał, czy zna jego numer, który przekroczył już 10 milionów streamów. Funkcjonariuszka przyznała, że nie kojarzy utworu, ale na tym rozmowa się nie zakończyła.
Raper od razu włączył fragment wydanego w ubiegłym roku kawałka „OG (Osiedlowy Geniusz)”, w którym słyszymy:
„J*bać k*rwy i młode policjantki. Po ch*j mam płacić podatki. Na osiedle rzucam paczki. Nowe Nike, ciągle nowe hajsy”.
Po kilku sekundach policjantka kiwnęła głową i potwierdziła, że jednak rozpoznaje utwór. Taka reakcja wyraźnie ucieszyła Kaziora, który z szerokim uśmiechem przyjął odpowiedź i zbił piątkę z Huncho.
News
Wujek Samo Zło supportuje autora szokującej wypowiedzi o Ukrainie
Raper z książką w ręku „Byle nie Tusk”.
Wujek Samo Zło coraz mocniej flirtuje z obozem „dobrej zmiany” i prawdopodobnie nie ma już odwrotu od ścieżki, na jaką wkroczył kilka lat temu. Raper pojawił się niedawno w towarzystwie kandydata na stanowisko kandydata PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Borowskiego, który zasłynął z wyjątkowo haniebnej wypowiedzi wymierzonej w mieszkańców Przemyśla i Chełmszczyzny.
Jeżeli ktokolwiek z potencjalnych wyborców się łudził, że PiS zrobi korektę podejścia wobec naszych wschodnich sąsiadów, to chyba może o tym definitywnie zapomnieć. Partia, która zasłynęła z tak szatańskich pomysłów jak zezwolenie na leczenie w szpitalach lekarzom ze Wschodu bez znajomości języka polskiego i określała się jako „służący narodu ukraińskiego”, daje wyraźne sygnały, że nie zamierza zboczyć z kijowskiego kursu.
Jedną z takich przesłanek jest wytypowanie Adama Borowskiego na kandydata do urzędu RPO. Opozycjonista, któremu nie można odmówić pięknej karty w czasach PRL’u, zasłynął też z szokujących słów na temat możliwości oddania części terytorium naszego kraju Ukrainie.
– Wyobrażam sobie czarny scenariusz – jest niepodległa Ukraina, obroniona przed Moskwą. Mamy wyzwolony Ługańsk, Donieck i odebrany Krym. I ta Ukraina staje się – nazwijmy to – banderowska. Dochodzi tam [do władzy] czarna sotnia, która mówi: chcemy Przemyśla. Ja w ogóle nie wierzę w to, żeby była jasność. Ale mówię: tak, będą tam banderowcy rządzić. Zgłoszą się do Polski – oddajcie nam Przemyśl, połowę Chełmszczyzny i tak dalej. To ja mówię tak, proszę Państwa: to mimo wszystko, gdyby ta hipoteza miała się spełnić, to ja od dzisiaj, tak jak do tej pory, wspomagam Ukrainę. Nawet gdyby ta hipoteza miała się spełnić – Borowski wypalił w listopadzie 2014.

Jak widać słowa, po których Borowski powinien zniknąć z życia publicznego, nie przeszkodziły mu w robieniu kariery, czego dowodem jest niedawna nominacja. Borowski dostał w poniedziałek medialne wsparcie od Wujka Samo Zło, który pojawił się na premierze książki „Byle nie Tusk. Stadium zaprzaństwa”. Osama zaszczycił zebranych freestylem, który uradował również autora publikacji.
📚 Zachęcamy do zakupu najnowszej książki Adama Borowskiego „Byle nie Tusk. Studium zaprzaństwa”!
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) July 13, 2026
👉 https://t.co/CH5ZN1yFqd
Bohater opozycji anytkomunistycznej bezkompromisowo ocenia działalność Donalda Tuska i jego politycznego środowiska, pokazując zagrożenia dla polskiego… pic.twitter.com/s4AlR7NZfm
News
Kubańczyk poprosił na koncercie o minutę ciszy i odśpiewał hymn Polski
„Siekierami mordowali naszych przodków”.
Kubańczyk zatrzymał swój koncert w Gołdapi, by uczcić pamięć ofiar rzezi wołyńskiej. Po minucie ciszy tysiące gardeł wspólnie odśpiewały hymn Polski.
Podczas sobotniego koncertu w Gołdapi Kubańczyk zdecydował się na gest, którego mało kto by się spodziewał. Raper wyszedł do fanów owinięty biało-czerwoną flagą i zwrócił się do publiczności z apelem o uczczenie pamięci ofiar rzezi wołyńskiej.
Raper poprosił wszystkich o minutę ciszy. Publiczność natychmiast zareagowała i na terenie koncertu zapanowała całkowita cisza. Chwilę później uczestnicy wydarzenia wspólnie odśpiewali hymn Polski.
Pod postem Kubańczyka pojawiły się setki komentarzy. Internauci dziękują raperowi za ten gest i podkreślają, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów całego koncertu.
Kubańczyk – polski raper, szacun za publiczny głos o prawdzie historycznej! #WołyńPamiętamy pic.twitter.com/FTMe6pn71j
— lliillaa (@lsw_lila) July 12, 2026
-
News4 dni temuMieszkańcy chcą zablokować koncerty Letniej Sceny Progresji
-
News3 dni temuHanior uderza w Bonusa RPK. „Zachował się po frajersku”
-
News3 dni temuOsoba obecna na scenie z Sentino o rzucaniu jakami: „To było zaplanowane”
-
News4 dni temuPost Malone wraca do rapu i zbiera cięgi od hip-hopowych głów
-
News3 dni temuPost Malone i Swae Lee przejęli finał mundialu. IShowSpeed przeszedł do historii
-
News9 godzin temuGuzior i Adamo – koniec współpracy i oświadczenie
-
News2 dni temuMarcin Miller bezlitośnie o wyborcach prawicy. „Ciemnota”
-
News14 godzin temuQuebonafide ujawnił, że „Galaktyka” to była z jego strony prowokacja