Sprawdź nas też tutaj

News

Wini uderza w Peję i Eldo za kontakty z Karolem Nawrockim: „J*bać ich”

„Raperzy są od j*bania polityków”.

Opublikowany

 

wini peja

Wini ostro skrytykował raperów, którzy pokazują się z politykami, a jako przykład wskazał Eldo oraz innych artystów fotografujących się z prezydentem Karolem Nawrockim.

Wini uważa, że polski hip-hop stał się zbyt zachowawczy i brakuje na scenie mocnego, antyrządowego głosu. Jego zdaniem problemem jest też coraz częstsze zbliżenie części środowiska rapowego do polityków.

– Czy jest teraz jakiś konkretny rap antyrządowy? Aktualnie raperzy legitymizują polityków, więc ich j*bać. Raperzy są od j*bania polityków – stwierdził w programie Hear Me Out.

Poniżej wideo:

W rozmowie pojawił się również temat Eldo, który w sierpniu wystąpił podczas wydarzenia z okazji pierwszej rocznicy prezydentury Karola Nawrockiego. Sama uroczystość odbyła się na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.

Kiedy Wini został zapytany, czy jego słowa odnoszą się właśnie do występu Eldo u prezydenta, potwierdził i poszedł jeszcze dalej.

– Oczywiście, że tak. Uważam, że to było beznadziejne. Zdjęcia z prezydentem Nawrockim innych raperów uważam za beznadziejne – dodał.

W ostatnim czasie głośno było również o kontaktach Peji z Karolem Nawrockim. Poznański raper ujawnił, że do ich spotkania doszło po liście, który wysłał do prezydenta w związku ze swoimi obawami dotyczącymi współpracy Polski z Izraelem.

 

News

Eminem u boku wielkiego zwolennika Trumpa. Kid Rock komentuje

Eminem i Kid Rock ponad politycznymi podziałami.

Opublikowany

 

eminem

Eminem nagrał z Kid Rockiem mimo dzielących ich poglądów politycznych. Kid Rock zabrał głos i ujawnił, co ma łączyć ich wspólny numer „7 Sins”.

Eminem przez lata ostro wypowiadał się o Donaldzie Trumpie, dlatego jego obecność na nowym albumie Kid Rocka wywołała spore zamieszanie. Panowie znają się od lat, ale politycznie stoją po dwóch różnych stronach. Kid Rock otwarcie wspiera ruch MAGA, podczas gdy Slim Shady wielokrotnie krytykował Trumpa.

Mimo tych różnic Eminem pojawi się w numerze „7 Sins” z nadchodzącego albumu Kid Rocka „Halfway To Jesus”, którego premiera została zaplanowana na 17 października. Po ogłoszeniu współpracy część internautów podejrzewała nawet, że informacja może być fałszywa. Według Complex przedstawiciel ekipy Eminema potwierdził jednak, że wspólny kawałek faktycznie istnieje.

Kid Rock odniósł się do udziału Eminema we wstępie do swojej nowej płyty.

– Jestem dumny z gości, którzy do mnie dołączyli, szczególnie z mojego starego przyjaciela Eminema. Jego zwrotka mówi o czymś, o czym rozmawialiśmy i co naprawdę powinno zostać usłyszane: różnimy się politycznie i w innych kwestiach, ale mimo tego przez cały czas pozostaliśmy przyjaciółmi. Mamy nadzieję, że będzie to przykład dla ludzi, którzy stracili przyjaciół albo przestali rozmawiać z rodziną tylko dlatego, że myślą inaczej – przekazał Kid Rock.

Kontrowersje nie wzięły się znikąd. Eminem przez lata mocno uderzał w Trumpa, a w 2024 roku pojawił się na wiecu Kamali Harris w Detroit. W przeszłości zwracał się również bezpośrednio do swoich fanów popierających Trumpa – „Pi*rdolcie się” – mówił.

Z Kid Rockiem łączy go jednak znacznie więcej niż jeden numer. Obaj są związani z Detroit, znają się od dekad i mimo politycznych różnic utrzymywali dobre relacje. Sam Kid Rock wcześniej przyznawał, że nie zgadza się z Eminemem w kwestiach politycznych, ale jednocześnie szanował jego prawo do wyrażania własnych przekonań.

W ostatnim czasie Eminem wskazał też jedną rzecz, która bez problemu łączy obu artystów – miłość do Detroit Lions.

Czytaj dalej

News

The Game miał mieć pół miliona na promocję płyty. Teraz pozywa Universal Music

Raper ma pretensje, że album „Drillmatic” słabo się sprzedał.

Opublikowany

 

the game

The Game idzie do sądu z Universal Music Group i Virgin Music Group. Raper twierdzi, że przy promocji „Drillmatic – Heart Vs. Mind” zabrakło ponad 300 tys. dolarów z ustalonego budżetu marketingowego.

Game dopiero co wypuścił długo zapowiadane „The Documentary 3”, ale teraz wraca do albumu sprzed czterech lat. Tym razem chodzi tylko o pieniądze i rozliczenia z wytwórniami.

Jak informuje Complex, należąca do rapera firma 100 Entertainment złożyła 30 września pozew przeciwko Universal Music Group oraz Virgin Music Group. Sprawa trafiła do sądu w Kalifornii.

100 Entertainment miało podpisaną umowę na wyłączną dystrybucję z Virgin. Według pozwu przed premierą „Drillmatic – Heart Vs. Mind” strony uzgodniły budżet w wysokości 500 tys. dolarów na marketing i promocję płyty. Firma rapera twierdzi jednak, że wykorzystano z niego zaledwie 179 274,79 dolara.

500 tys. dolarów na stole, wydano niecałe 180 tys.

Według The Game’a 125 tys. dolarów zarezerwowano na promocję radiową, ale z tej puli nie wydano ani dolara.

Kolejne 170 tys. dolarów miało trafić na materiały wideo. Pozew wskazuje, że wykorzystano około 88 tys. dolarów. Pozostałe faktycznie wydane środki miały pójść m.in. na reklamę zewnętrzną, promocję poza USA oraz marketing cyfrowy.

The Game twierdzi więc, że niewykorzystana została mniej więcej jedna trzecia miliona dolarów z wcześniej zaakceptowanego budżetu. Według pozwu raper musiał przez to dokładać własne pieniądze do promocji i pokryć „znaczną część kosztów produkcji” teledysku do numeru „Stupid” z Big Seanem.

„Drillmatic” mogło sprzedać się lepiej

100 Entertainment przekonuje, że ograniczenie promocji przełożyło się bezpośrednio na wynik komercyjny albumu. Firma wskazuje na utracone tantiemy oraz wpływy ze sprzedaży i streamingu.

Według danych Billboard „Drillmatic – Heart Vs. Mind” sprzedało w pierwszym tygodniu 25 tys. jednostek, debiutując na 12. miejscu Billboard 200 w sierpniu 2022 roku. Album utrzymał się na liście przez dwa tygodnie.

Prawnik 100 Entertainment, Michael Trauben, przedstawił stanowisko firmy:

– Pozbawiony niemal dwóch trzecich uzgodnionego wsparcia promocyjnego w kluczowym okresie premiery album nie osiągnął takich wyników, jakie mógłby osiągnąć, gdyby pozwani zarządzali funduszem marketingowym i promocyjnym zgodnie z ustaleniami stron. Powód stracił w ten sposób tantiemy, przychody ze streamingu i sprzedaży oraz związane z nimi dochody, które album wygenerowałby przy obiecanym wsparciu marketingowym, w wysokości, która zostanie wykazana podczas procesu.

The Game chce co najmniej 500 tys. dolarów

Raper domaga się co najmniej 500 tys. dolarów odszkodowania. Chce również pokrycia kosztów prawnych, w tym wynagrodzenia prawników i opłat sądowych.

To na razie stanowisko jednej strony sporu. Z pozwu wynika, że jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu UMG i Virgin miały odrzucić zarzuty dotyczące złamania umowy.

Temat sprzedaży płyt ostatnio regularnie wraca wokół The Game’a. Niedawno raper i Rick Ross wzajemnie wyśmiewali wyniki swoich nowszych wydawnictw. Teraz Game przekonuje jednak przed sądem, że w przypadku „Drillmatic” liczby mogły wyglądać zupełnie inaczej, gdyby wytwórnie wywiązały się z uzgodnionej promocji.

Czytaj dalej

News

Rick Ross oskarżony o poturbowanie partnerki. Wyszedł na wolność za kaucją

„Jestem niewinny” – przekonuje raper.

Opublikowany

 

rick ross

Rick Ross został oskarżony o brutalny atak na kobietę, z którą miał być związany od około roku. Według akt sprawy awantura zaczęła się od zdjęcia na Instagramie, a skończyła duszeniem i serią ciosów.

Na jaw wychodzą nowe szczegóły sprawy Ricka Rossa. Początkowe informacje o zarzutach pobicia nie oddawały skali oskarżeń, które znalazły się w policyjnej dokumentacji.

Jak wynika z oświadczenia dotyczącego aresztowania, do którego dotarło CBS News Miami, wszystko miało wydarzyć się 28 sierpnia w domu rapera na Star Island. Kobieta zeznała policji, że pozostawała z Rossem w związku przez około rok.

Według jej relacji około godziny 7:44 rano raper obudził ją po tym, jak zobaczył zdjęcie na Instagramie, na którym została oznaczona. Ross miał oskarżyć ją o kłamstwa dotyczące innej relacji, a następnie uderzyć ją otwartą dłonią w twarz.

Miało dojść do duszenia i kolejnych ciosów

Na tym według Jazzmy Kendrick się nie skończyło. Kłótnia przeniosła się do łazienki, gdzie Ross miał uderzyć ją w klatkę piersiową, a następnie złapać za kołnierz bluzy i ścisnąć na tyle mocno, że zaczęła się dusić.

Kobieta oskarżyła rapera również o złapanie jej za kucyk i uderzenie nią o ścianę. Następnie miał uderzyć ją w twarz z taką siłą, że rozciął jej wargę.

Według jej zeznań Ross miał później przewrócić ją na podłogę, odkręcić prysznic i próbować polewać ją wodą za pomocą słuchawki prysznicowej. Kobiecie ostatecznie udało się wydostać z łazienki. Po tym, jak raper opuścił posiadłość, zabrała swoje rzeczy.

Policja sprawdziła zdjęcia i monitoring

Śledczy nie oparli sprawy wyłącznie na zeznaniach kobiety. Miała ona złożyć zaprzysiężone oświadczenie i przekazać policji zdjęcia obrażeń.

Według CBS News Miami funkcjonariusze przeanalizowali również nagrania z monitoringu domu. Materiał miał pokazywać znajomego kobiety, który przyjechał po nią, ale został odprawiony. W dokumentach zaznaczono też, że Ross opublikował później na Instagramie zdjęcie przedstawiające przyjazd tej osoby na posesję.

Rick Ross: „Jestem niewinny”

Ross oddał się w ręce policji w czwartek, 1 października. Usłyszał zarzut pobicia poprzez duszenie kwalifikowanego jako przestępstwo oraz zarzut pobicia kwalifikowanego jako wykroczenie.

Sędzia uznał, że istnieje podstawa do prowadzenia sprawy, i ustalił łączną kaucję na 5 tys. dolarów. Raper otrzymał również zakaz kontaktowania się z domniemaną pokrzywdzoną i nakaz oddania posiadanej broni palnej. Jeszcze tego samego ranka wyszedł na wolność.

Po opuszczeniu aresztu Ross zdecydowanie odrzucił oskarżenia.

– Przede wszystkim jestem całkowicie niewinny sfabrykowanych oskarżeń wysuniętych przeciwko mnie – powiedział.

Jego formalne przedstawienie zarzutów przed sądem zaplanowano na 22 października.

Czytaj dalej

News

Bambi wydaje nową płytę „B” i ściąga do Warszawy światowe gwiazdy

Nowa płyta raperki już za kilka dni.

Opublikowany

 

bambi

bambi ogłasza pełny line-up pierwszej edycji swojego autorskiego wydarzenia, które odbędzie się 25 października 2026 roku na warszawskim COS Torwar. Do wcześniej zapowiedzianych artystek dołączają kolejne nazwiska, a pełny skład festiwalu tworzą: BIA, Princess Nokia, Bb trickz, Chy Cartier, Dina Ayada, PIXY oraz Karrahbooo – headlinerką wydarzenia będzie bambi.

Tegoroczny B-DAY zyskał jednocześnie zupełnie nowy kontekst. 16 października, zaledwie dziewięć dni przed festiwalem, ukaże się nowy album bambi zatytułowany „B”. Koncert na Torwarze będzie tym samym pierwszą pełnowymiarową okazją do zobaczenia nowego materiału na żywo i premierowym show rozpoczynającym kolejny etap w karierze artystki.

Na potrzeby wydarzenia przygotowywana jest specjalna oprawa muzyczna i wizualna, zaprojektowana wokół świata albumu „B”. Publiczność po raz pierwszy zobaczy nowy materiał w rozbudowanej koncertowej formule stworzonej specjalnie na B-DAY. Wydarzenie nie będzie więc jedynie kolejnym przystankiem na trasie bambi, ale pierwszą okazją do doświadczenia nowej ery artystki w wyjątkowej scenicznej odsłonie.

Zapowiedzi tego rozdziału pojawiały się już wraz z premierą singla „LET IT B”, który rozpoczął nowy etap w karierze artystki. Litera „B” stała się centralnym motywemświata budowanego wokół bambi łącząc jej muzykę, estetykę i fanbase. Album „B” będzie rozwinięciem tej narracji, a B-DAY Festival jej największą dotychczas koncertową odsłoną.

Międzynarodowy line-up wydarzenia łączy artystki reprezentujące różne sceny, miasta i muzyczne estetyki. Na Torwarze wystąpi BIA, jedna z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich raperek swojego pokolenia, mająca na koncie współpracę m.in. z Nicki Minaj i J. Cole’em. Do Warszawy przyjedzie również Princess Nokia, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci nowojorskiej sceny, od lat konsekwentnie budująca własny język muzyczny i wizualny.

W line-upie znalazła się także Bb trickz, reprezentująca nową generację hiszpańskiego rapu, oraz Chy Cartier, jedna z nowych twarzy brytyjskiej sceny. Do składu dołączają również dobrze już znana Dina Ayada, PIXY oraz Karrahbooo.

Album bambi – „B” ukaże się 16 października 2026 roku.

Czytaj dalej

News

Rapował dla Trumpa, a ten go ułaskawił. Teraz hip-hopowiec składa pozew przeciwko rządowi

Domaga się miliona dolarów zadośćuczynienia.

Opublikowany

 

Playboy The Beast

Playboy The Beast domaga się co najmniej miliona dolarów od USA, twierdząc, że sprawa sądowa po wydarzeniach z 6 stycznia zniszczyła jego karierę, a jego własne teksty zostały wykorzystane przy wymierzaniu mu kary.

Billy Knutson, znany na scenie jako Playboy The Beast, wchodzi na drogę sądową z amerykańskim rządem. Raper twierdzi, że stracił możliwość koncertowania, jego muzyka znikła z social mediów i stracił wiele branżowych kontaktów. Ma też pretensje o to, że prokuratura wykorzystała jego teksty podczas postępowania.

Teksty rapera trafiły do sądu

Według skargi, do której dotarł AllHipHop, prokuratorzy podczas postępowania dotyczącego wymiaru kary przedstawili prawie dwie strony tekstu utworu wydanego przez Playboya The Beast krótko przed ogłoszeniem wyroku.

Prawnicy rapera twierdzą, że materiał został wykorzystany jako część argumentacji za surowszą karą. Obrona podnosiła kwestię jego prawa do tworzenia i publikowania muzyki, jednak sąd uznał tekst za mający znaczenie dla oceny jego zachowania.

Sprawa ponownie zahacza więc o temat, który w amerykańskim rapie wraca od lat: gdzie kończy się artystyczna kreacja, a zaczyna materiał, który prokuratura może próbować wykorzystać przeciwko artyście.

Sześć miesięcy więzienia po 6 stycznia

Knutson przyznał się w 2022 roku do wejścia lub pozostawania na terenie objętym ograniczeniami po udziale w wydarzeniach na Kapitolu 6 stycznia 2021 roku.

Dostał sześć miesięcy więzienia, następnie rok nadzoru oraz obowiązek zapłaty 500 dolarów zadośćuczynienia. Według materiałów z jego sprawy federalny monitoring zarejestrował go, gdy dostawał się do Kapitolu przez rozbite okno w pobliżu Senate Wing.

6 stycznia 2021 roku zwolennicy Donalda Trumpa przeprowadzili atak na Kapitol

Oskarżyciele wskazywali m.in. na teksty Knutsona, jego kryminalną przeszłość, kontrowersje oraz publiczne wypowiedzi dotyczące 6 stycznia, argumentując za karą pozbawienia wolności.

W jego katalogu znajdowały się polityczne numery takie jak „Let’s Go Brandon (fjb)” i „Kyle Rittenhouse”, a także utwory odnoszące się do jego związków z Proud Boys.

„Zniszczyli mi karierę”

Playboy The Beast przekonuje teraz, że konsekwencje całej sprawy wyszły daleko poza sam pobyt za kratami.

Według pozwu nałożone na niego ograniczenia miały uniemożliwiać koncertowanie, a kolejne usunięcia z mediów społecznościowych doprowadziły do zniknięcia materiałów, które wcześniej zgromadziły miliony wyświetleń. Raper twierdzi również, że stracił kontakty z artystami i wytwórniami, gdy jego obecność w sieci była stopniowo likwidowana.

– Jego źródło utrzymania zostało zniszczone – czytamy w skardze.

Prawnicy Knutsona podkreślają, że dla niezależnego rapera social media były jednym z podstawowych narzędzi prowadzenia kariery i docierania do słuchaczy.

Trump ułaskawił Playboya The Beast

Sytuacja prawna rapera zmieniła się 20 stycznia 2025 roku. Donald Trump objął Knutsona ułaskawieniem w ramach szerokiej decyzji dotyczącej osób skazanych w sprawach związanych z wydarzeniami z 6 stycznia.

Większość skazanych objętych decyzją otrzymała pełne ułaskawienie, natomiast w przypadku 14 osób kary zostały złagodzone.

Dla Playboya The Beast nie oznaczało to jednak końca historii. Teraz raper próbuje wywalczyć pieniądze od federalnego rządu, przekonując, że skutki śledztwa, wyroku i odbywania kary uderzyły bezpośrednio w jego muzykę, zasięgi oraz możliwość zarabiania na rapie.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: