News
YouTube Music: Nowa funkcja oraz letnie porady i triki
Radzimy jak najlepiej wykorzystać dobrodziejstwa muzycznej platformy.
Lato w pełni, dlatego poniżej zapoznacie się z poradami i wskazówkami, które pozwolą wykorzystać YouTube Music w tym czasie jak najbardziej efektywnie. Rodzinne wakacje na plaży. Wycieczki objazdowe po okolicy. Imprezy w domu z przyjaciółmi. Noc na festiwalu. Niezależnie od tego, co robimy latem, muzyka czyni to lepszym.
1. Nie ma internetu? Nie ma problemu
Bez względu na to, czy jest się aktualnie na pokładzie samolotu lecącego na odległy kontynent, czy w leśnej głuszy z dala od jakichkolwiek sieci komórkowych, muzyka będzie zawsze pod ręką. Subskrybenci pakietu YouTube Music Premium mają dostęp do Składanki offline, która nie tylko dostarczy muzykę wtedy, kiedy jest ona potrzebna, ale będzie też automatycznie pobierać dodawane utwory, dzięki czemu nie trzeba za każdym razem pamiętać o ich ściąganiu i układaniu ulubionej playlisty z wyprzedzeniem. Składankę można znaleźć w karcie Biblioteka, wraz z innymi pobranymi albumami, utworami i listami odtwarzania.
Pobieranie jeszcze inteligentniejsze:Włączenie opcji Inteligentne pobieranie sprawi, że aplikacja będzie mogła automatycznie pobierać jeszcze więcej muzyki na podstawie historii słuchania. Funkcja, oprócz tworzenia Składanki offline, może dodatkowo pobrać nawet do 500 utworów z ulubionych listy odtwarzania i albumów! Pliki są pobierane w nocy i tylko po połączeniu się z siecią Wi-Fi. Aby włączyć funkcję należy wejść w Ustawienia, wybrać pozycję Biblioteka i pobrania, a następnie uaktywnić funkcję Inteligentne pobieranie i dostosować ją do swoich potrzeb. Opcja dostępna jest na urządzeniach
z Androidem.
2. Oszczędzanie danych, nawet gdy jest się daleko od domu
Wycieczka w dalekie kraje może czasem mocno zaskoczyć dodatkowymi kosztami. Aby uniknąć nieprzewidzianych opłat za mobilną transmisję danych, wystarczy w Ustawieniach aplikacji wybrać sposób, w jaki YouTube Music może odtwarzać utwory – zarówno w wersji audio, jak i wideo. Można również zmienić jakość dźwięku, w zależności od tego czy ma się dostęp do sieci Wi-Fi, czy korzysta z danych mobilnych.
3. Na rodzinne wakacje najlepsza playlista Ultimate Family Party
Aby mieć pewność, że żadne nieodpowiednie utwory nie zakłócą chwil spędzanych wspólnie z rodziną, można wybrać bezpieczną dla dzieci i kojącą dla rodziców playlistę Ultimate Family Party.
Warto wiedzieć: Aby zapewnić swojej rodzinie więcej przyjaznych treści, można przejść też do Ustawień i wybrać Tryb ograniczonego dostępu. W ten sposób filmy, które mogłyby zawierać nieodpowiednie dla dzieci treści, zostaną ukryte. Należy jednak pamiętać, że żaden filtr nie jest skuteczny w 100%, ale po włączeniu tego trybu na pewno uniknie się większości takich treści.
4. Nowość: przełączanie piosenki z wersji audio na wideo za jednym dotknięciem
Użytkownicy YouTube Music Premium mają możliwość płynnego przełączania się ze słuchania utworu na oglądanie teledysku i odwrotnie – bez przerw, bez zakłóceń i za pomocą tylko jednego przycisku! Słuchając na przykład utworu Spirit, nagranego przez Beyonce do filmu „Król Lew”, w jednej chwili można przełączyć się na tryb wideo, aby obejrzeć opublikowany w tym tygodniu teledysk do tej piosenki. Dzięki temu muzyka może płynąć swoim naturalnym rytmem.
5. Letni podkład muzyczny zawsze pod ręką
Bez względu na dobór wakacyjnych aktywności, YouTube Music dostosuje się do potrzeb użytkownika. Wyświetlane na ekranie głównym wyniki dobierane są w oparciu o wcześniejsze odtworzenia, aktualną lokalizację lub właśnie aktywność. W zakładce Składanki dla Ciebie znaleźć można natomiast spersonalizowane zestawienia utworów, stworzone na bazie wszystkich słuchanych do tej pory piosenek i tego czego YouTube Music zdążył dowiedzieć się o muzycznym guście właściciela.
Porada: jeśli w aplikacji włączy się usługę lokalizacji, będzie można otrzymywać jeszcze lepiej dopasowane muzyczne propozycje, związane z aktualnie wykonywanymi czynnościami. Przygotowania do letniego sezonu na siłowni? YouTube Music podpowie playlisty idealne do wyciskania siódmych potów, takie jak np. Intensywny trening z EDM.

6. Inteligentne wyszukiwanie w podróży
Inteligentne wyszukiwanie pomoże znaleźć upragnioną piosenkę, nawet jeśli jej tytuł dawno temu wypadł z pamięci. „Zig a zig ah”? Nie ma problemu. Czy chodziło o “Wannabe” Spice Girls? A może jeden z tegorocznych hitów lata, który nuci cała Polska – „Za jasny ten księżyc, by dało się spać”? Zawsze można też wpisać do wyszukiwarki po prostu „lato”, aby odkryć prawdziwą skarbnicę sezonowych playlist:od kojących rytmów Neonowego lata i Plażowego Chillu po Imprezę przy basenie na Zachodnim Wybrzeżu.
Imprezowy trik: A może zabawa w wyszukiwanie piosenek po emotikonach? Na początek można spróbować wpisać w wyszukiwarkę „🎆”, aby usłyszeć świecący letni hit z 2010 roku… wrócić do legendarnego utworu „👁️ 🐅” napisanego na zamówienie Sylwestra Stallone i użytego w filmie Rocky III lub posłuchać „🌶️🌶️🌶️🌶️” (tak! Red Hot Chili Peppers).
7. Czy to już piątek?
Pod koniec tygodnia, w każdy piątek, na YouTube Music pojawia się zestawienie nowej muzyki z całego tygodnia. W sam raz na weekend! Warto sprawdzić również zakładkę Muzyczne nowości na stronie głównej. Można tam znaleźć spersonalizowany wybór nowych singli, albumów i nagrań, które doskonale się sprawdzą na letnich imprezach. I nie ma znaczenia czy z aplikacji korzysta akurat metalowiec czy wielbiciel muzyki klasycznej – każdy znajdzie coś dla siebie. Polski Pop, Nowy polski hip-hop, Klubowe bity i wiele więcej.
8. Zawsze na bieżąco dzięki Hotliście
Jakie są najgorętsze teledyski, o których może być głośno tego lata? Za pośrednictwem dedykowanego ekranu Hotlista, aplikacja podpowie czego najchętniej słuchają użytkownicy YouTube i co jest na czasie.
Dodatkowe informacje
YouTube Music to wprowadzona niedawno do Polski muzyczna usługa streamingowa, dzięki której można korzystać z zasobów YouTube – i to nie tylko z materiałów wideo. Teraz w jednym miejscu użytkownicy znajdą oficjalne albumy, single, covery czy nagrania z koncertów, a doświadczenia muzyczne związane z YouTube staną się jeszcze pełniejsze i spersonalizowane lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.
Użytkownicy mają do dyspozycji usługę w wersji bezpłatnej (z reklamami), mogą również wybrać YouTube Music Premium i zyskać możliwość słuchania muzyki w tle, pobierania utworów i korzystania z aplikacji bez reklam za jedyne 19,99 zł miesięcznie. Dostępny jest również plan rodzinny za 29,99 zł miesięcznie. Abonament jest ważny dla maksymalnie 6 osób (w wieku 13+), mieszkających w tym samym gospodarstwie domowym.
Dodatkowo można wypróbować pakiet YouTube Premium i korzystać ze wszystkich udogodnień jakie zapewnia ta opcja, w tym uzyskać dostęp do oferty filmów i programów z serii YouTube Originals. Znajdują się tam m.in. seriale takie jak Cobra Kai, Origin, Wayne czy Weird City. YouTube Premium można wypróbować za darmo przez trzy miesiące. Usługa dostępna jest za 23,99 zł miesięcznie, natomiast przy wyborze opcji dla całej rodziny – 35,99 zł miesięcznie.

News
Widzieliśmy film o Tede jako jedni z pierwszych. Za chwilę światowa premiera
Fani mogą być mocno zaskoczeni.
Jako jedni z pierwszych obejrzeliśmy dokument „TEDE. Forever Rap”, który pokazuje nieznane dotąd materiały z życia warszawskiego rapera.
Kilka dni temu mieliśmy okazję zobaczyć przedpremierowo film „TEDE. Forever Rap”. Produkcja zabiera widzów do początków kariery jednego z najważniejszych graczy w historii polskiego hip-hopu. Twórcy sięgnęli m.in. po prywatne, nigdy wcześniej niepublikowane nagrania Tedego z lat 1993-2002.
Czy fani Jacka Granieckiego będą zaskoczeni? Zdecydowanie. I to nie tylko tym, co zobaczą na ekranie, ale również tym, czego w dokumencie zabrakło. Nie będziemy na razie zdradzać szczegółów, ale jest kilka rzeczy, które mogą wywołać spore dyskusje wśród słuchaczy.
Co ważne, twórcy zapewniają, że sam Tede nie miał żadnego wpływu na kształt produkcji. I po obejrzeniu filmu wierzymy im w stu procentach.
Światową premierę „TEDE. Forever Rap” zaplanowano na 13 października podczas 42. Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Dzień później odbędzie się drugi pokaz, a po zakończeniu festiwalu dokument ma trafić do kin w całej Polsce.

News
Mike Tyson pomaga Diddy’emu wyjść z więzienia. Przekazał list Trumpowi
Raper uruchomił potężne znajomości.
Diddy próbuje wydostać się z więzienia, a do akcji zaangażował Mike’a Tysona. Legendarny bokser potwierdził, że przekazał Donaldowi Trumpowi list od rapowego magnata.
Mike Tyson pośrednikiem między Diddym a Trumpem
Diddy nie zamierza biernie czekać na koniec odsiadki. Założyciel Bad Boy Records stara się o prezydenckie ułaskawienie i postanowił wykorzystać znajomości z ludźmi, którzy mają dostęp do Donalda Trumpa. Jedną z takich osób okazał się Mike Tyson.
– Chciał, żebym przekazał list prezydentowi – powiedział Tyson.
Prowadzący Andy Cohen natychmiast dopytał, czy bokser rzeczywiście spełnił prośbę Diddy’ego.
– Zrobiłem to, o co mnie poprosił, tak – potwierdził były pięściarz.
Tyson i Trump znają się od dziesięcioleci. Ich relacje sięgają czasów, gdy obecny prezydent Stanów Zjednoczonych angażował się w organizację wielkich gal bokserskich w Atlantic City. Diddy najwyraźniej uznał, że taka znajomość może okazać się przydatna w walce o odzyskanie wolności.
Tyson kwestionuje sposób potraktowania Diddy’ego
Legendarny bokser podczas rozmowy odniósł się również do procesu swojego wieloletniego znajomego. Tyson przyznał, że zaskoczyła go determinacja prokuratorów w ściganiu Combsa. Zwrócił przy tym uwagę na wiek przepisów ustawy Mann Act, na podstawie której skazano rapera. Nazwał ją „110-letnim przepisem”.
Trump nie pali się do ułaskawienia rapera
Starania Diddy’ego o prezydencką łaskę trwają już od pewnego czasu. Jeden z jego prawników wcześniej potwierdził, że przedstawiciele rapera kontaktowali się z administracją Trumpa w sprawie ewentualnego ułaskawienia.
Problem w tym, że prezydent USA nie wykazuje szczególnego entuzjazmu wobec takiego rozwiązania. Trump publicznie przyznał, że w przeszłości utrzymywał przyjazne relacje z Combsem. Sytuacja miała się jednak zmienić po jego wejściu do polityki. Prezydent sugerował, że historia ich znajomości może działać na niekorzyść Diddy’ego podczas rozpatrywania prośby o ułaskawienie.
News
50 Cent szydzi z Jay-Z i Kanye Westa. „Mogliby zagrać na moim weselu”
Fifty zawsze znajdzie przestrzeń do uderzenia w swoich rywali.
50 Cent zdradził, kogo chciałby zobaczyć na scenie podczas własnego wesela. Wskazał dwóch wielkich rywali, z którymi przez lata prowadzi wojnę.
Raper pojawił się w programie „Jenna & Sheinelle”, gdzie opowiadał m.in. o swojej roli Balroga w nadchodzącym filmie „Street Fighter”. W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak na zupełnie inne tory – małżeństwo i potencjalne wesele.
Prowadzące zapytały rapera, kogo chciałby zaprosić do występu na swoim ślubnym przyjęciu. 50 Cent bez większego zastanowienia wskazał Jay-Z, a następnie dorzucił do składu Kanye Westa. W przypadku Ye pojawiło się jednak pewne zastrzeżenie.
– Oczywiście jeśli Kanye nie będzie miał zakazu wstępu – rzucił 50 Cent, nawiązując do jego odwoływanych koncertów i zakazów wjazdu do niektórych krajów.
Prowadzące nie kryły rozbawienia odpowiedzią Fiftiego.
50 Cent vs Jay-Z, Kanye West
Wybór Jay-Z nie jest przypadkowy. Obaj raperzy przez lata rywalizowali o pozycję na amerykańskiej scenie, wymieniając się uszczypliwościami i komentarzami. Chociaż potrafili docenić wzajemne osiągnięcia, ich relacji nigdy nie można było nazwać wielką przyjaźnią.
Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa Kanye Westa. W 2007 roku obaj artyści stanęli do jednego z najgłośniejszych pojedynków sprzedażowych w historii hip-hopu. Album „Curtis” 50 Centa zmierzył się wówczas z „Graduation” Kanye Westa. Ostatecznie to Ye wyszedł z tego starcia zwycięsko, sprzedając w pierwszym tygodniu znacznie więcej egzemplarzy swojej płyty w Stanach Zjednoczonych.
News
Bedoes kontra profesor uniwersytetu. „Pierwszy raz się cieszę, że nie mam matury”
Profesor chciał pouczać Bedoesa, a sam musiał usunąć swój wpis.
Profesor UKW zaatakował Bedoesa za wyróżnienie od Bydgoszczy, ale zaliczył wpadkę, którą raper szybko mu wytknął.
Bedoes znalazł się na celowniku profesora Rafała Zimnego z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Wykładowcy nie spodobało się, że miasto chce uhonorować rapera w Bydgoskiej Alei Autografów. Postanowił więc publicznie skrytykować artystę, zarzucając mu promowanie przemocy i wulgarnego języka. Problem w tym, że przy okazji sam zaliczył kompromitację.
– Miasto Bydgoszcz chce uczcić autografem w Bydgoskiej Alei Autografów niejakiego Bedoesa, który śpiewa choćby tak: “Twoja suka mówi do mnie:„Boguś”, nie mów do mnie „Boguś”, bo cię, ku*wa, zapie*dole, suko, na tym bloku”. Skandal!”
Na tym jednak nie skończył. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem raper nie zasługuje na takie wyróżnienie.
– Nie należy honorować osób, które publicznie w ramach twórczości chwalą przemoc i upowszechniają prostacki, wulgarny język – mówi członek Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk.
I tutaj zaczyna się najlepsza część tej historii. Okazało się bowiem, że wersy przytoczone przez profesora wcale nie pochodzą z utworu Bedoesa. Wykładowca chciał uderzyć w rapera jego własnymi tekstami, ale nawet nie sprawdził, czy rzeczywiście je napisał.
Wpadkę wychwycił sam Bedoes. Raper zasugerował, że profesor mógł posłużyć się ChatemGPT, który podał mu nieprawdziwe informacje.
– To jest starsznie śmieszne i pokazuje, że status społeczny nie świadczy o tym, kto jest jakim człowiekiem. To jest pierwszy raz kiedy się cieszę, że nie mam matury. Nie chciałbym, żeby takie wspaniałe wyróżnienie jak Bydgoski Autograf było kojarzone z tym gościem – skomentował.
Rafał Zimny usunął już swój wpis z Facebooka na temat Młodego Borka.

News
Taco Hemingway odpowiada GIFowi za cenzurę jego numeru
Taco Hemingway daje lekcję Inspektoratowi Farmaceutycznemu.
Taco Hemingway wraca do afery z Solpadeiną i w nowym numerze Fisza i Emade wbija szpilę Głównemu Inspektoratowi Farmaceutycznemu.
Taco Hemingway nie zamierza milczeć po zamieszaniu wokół utworu „Zakochałem się pod apteką”. Raper wykorzystał gościnną zwrotkę w numerze „Impuls” Fisz Emade Tworzywo, żeby rozliczyć się z urzędnikami, którzy zakwestionowali użycie nazwy leku w jego twórczości
„Czemu w ogóle nie widzę książek w miejscach publicznych? Potem inspektor nie wie, co to wolność artystyczna i czym jest podmiot liryczny” – nawija Taco.
To oczywiste nawiązanie do afery z Solpadeiną, która wybuchła po decyzji Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. W kwietniu 2026 roku GIF uznał, że wykorzystanie nazwy leku zawierającego kodeinę w piosence stanowi niedozwoloną reklamę produktu leczniczego.
Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że Taco musiał wyciszyć nazwę leku w cyfrowej wersji kawałka „Zakochałem się pod apteką”. Na tym jednak historia się nie skończyła. Należąca do rapera wytwórnia 2020 zaskarżyła decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zdaniem przedstawicieli labelu nakaz ingerencji w utwór jest formą cenzury i narusza wolność artystyczną.
-
News3 dni temuKaczor BRS pobity i skopany w Przemyślu. Stare wideo wróciło do sieci
-
News3 dni temuPeja odmówił Kizo numeru, a ten się na niego obraził
-
News3 dni temuKaz Bałagane ostro o Polakach żyjących pizzą Książula
-
News4 dni temuPozycja Książula zagrożona? Nowi twórcy zdobyli serca Polaków
-
News2 dni temuHip-Hop Kemp wraca w 2027. Nowe otwarcie po kompromitacji – oświadczenie
-
News1 dzień temuSkolim o warszawskich raperach: „Mógłbym ich wszystkich kupić naraz”
-
News23 godziny temuSentino ujawnił swoją stawkę za 10 minutowy koncert na Narodowym
-
News1 dzień temuDomowe piekarniki bez szans na wydobycie pełnego potencjału pizzy Książula?