News
OSTATNI ALBUM W KARIERZE WDOWY? – „STRACIŁAM KUPĘ CZASU NA MUZYKĘ”
– Żadne pieniądze, które otrzymałam z rapu, w mojej ocenie, nie były proporcjonalne do nakładu pracy i poświęconego czasu – uważa Wdowa.
W tym tygodniu Ad.M.a. zaprezentowała remix utworu Wdowy "Szklanki w górę", który znalazł się 10 lat temu na debiutanckiej płycie "Braggacadabra" warszawskiej raperki . Tego typu niespodzianka skłoniła Wdowę do małej refleksji…
Wdowa podsumowała swój etos raperki i zapowiedziała, że jej kolejna "prawdopodobnie ostatnia płyta" ukaże się w przyszłym roku.
Komentarz Wdowy (pisownia oryginalna):
– "Przypomniała mi tym samym, że rzeczywiście to już 10 lat od mojego rapowego, oficjalnego debiutu. W listopadzie skończyłam 18 lat, a w grudniu wyszedł mój pierwszy album. Czułam się jak królowa wszechświata. Przez ostatnie 10 lat nagrałam kilkaset gościnnych zwrotek, dwa nowe albumy, uczestniczyłam w tryliardzie imprez i poznałam bilion ludzi. Założyłam rodzinę, skończyłam studia, pracuje w swoim zawodzie, dodatkowo mam firmę odzieżową, pisze piosenki innym artystom i drzemie we mnie wciąż potrzeba odkrywania nowego.
Po co to piszę? Już wyjaśniam. Otóż straciłam w życiu kupę czasu na muzykę, która od zawsze była moją pasją. Może "straciłam" to niewłaściwe słowo, ale na bank poświęciłam muzyce czasu nieproporcjonalnie dużo w odniesieniu do innych dziedzin mojego życia. Nie chwalę się i nie żalę. Stwierdzam fakt.
Nigdy, wbrew opinii osób, które nie zapoznały się do końca z moją twórczością, nie miałam ciśnienia na "fejm", "lans" i gwiazdorską drogę życia, chociaż uwierzcie, że propozycji zdarzało się multum, multum ofert, dzięki którym mogłabym pewnie w krótkim czasie zacząć lansować się na ściankach i łazić do śniadaniówek. Może dlatego, że jako rapująca kobieta byłam bardziej lekko strawna dla miałkiego polskiego szołbiznesu, niż moi "źli i łysi" koledzy z branży? Może. Tych wątpliwych "szans" nigdy nie wykorzystywałam, chociaż zdarzały się wpadki i uczestnictwo w przedsięwzięciach, których założenia były inne, a rezultaty inne.
Wracając jednak do głównego wątku…. W zasadzie jak pamięcią sięgam, jeśli chodzi o muzykę, to nigdy nie miałam ciśnienia na nic oprócz tworzenia. W sumie etap kreatywny (pisanie + nagrywanie) był mi zawsze najbliższy i dzięki temu mogłam się spełniać, czuć satysfakcję. To co dalej było zawsze mało istotne bo odtwórcze (jak np. granie koncertów, których do 2012 roku raczej konsekwentnie odmawiałam).
Oczywiście nie mówię, że wszystko co zrobiłam dotychczas w muzyce odbyło się charytatywnie, jednak żadne pieniądze, które otrzymałam z rapu, w mojej ocenie, nie były proporcjonalne do nakładu pracy i poświęconego czasu. Zawsze też kolejność była raczej taka: nagrywam —> sprzedaje, A NIE ktoś składa ofertę —-> więc nagrywam.
Zeszły rok wykończył mnie psychicznie (pomimo tego, że udało mi się nagrać kilka piosenek, klipów, gościnnych udziałów, zagrać kilka koncertów, założyć Mamacitę itd). Naprawdę potrzebowałam relaksu, bo życie dało mi w kość. Miałam takie chmury nad głową, że przelanie ich na kartkę papieru nie wchodziło w grę, zwłaszcza po "LISTOPADZIE". Definitywnie trafiłabym na listę raperów smuteczków. Tym razem potrzebowałam poukładać myśli bez publicznej, muzycznej auto-psycho-terapii.
Odpoczęłam, choć przyznam, że trochę zaniedbałam się muzycznie (i ten fanpage również). Od kilku tygodni czuję jednak nową siłę i wenę. Więc jak zwykle w moim wydaniu "nie na siłę", ale zbieram się do pisania i poszukiwania inspiracji. Chcę nagrać mój, prawdopodobnie, ostatni album, tak żeby premiera odbyła się w przyszłym roku. Wierzę, że skoro czekaliście tyle czasu, to poczekacie jeszcze chwilę
Postaram się wrzucić także piosenki, które nagrałam i nie zostały opublikowane – w ramach zabicia czasu i urozmaicenia okresu oczekiwania
Ps. Niestety z powodów zdrowotnych nie wystąpię w tym roku na Eska Music Awards z Kaenem, ale możecie zagłosować na Nasz utwór – będzie nam miło. W sumie nikt się nie spodziewał (a może powinniśmy?), że to przaśne pianinko zrobi taką furrorę na listach przebojów".
Young Leosia połączyła siły z Liberem i Mezo, a cała trójka spotkała się już na planie klipu do wspólnego numeru.
Wygląda na to, że już niebawem dostaniemy dość nieoczywisty crossover. Young Leosia pokazała wspólne zdjęcie z Liberem i Mezo. Fotka nie jest jednak przypadkowym spotkaniem – została zrobiona na planie zdjęciowym.
Złośliwi powiedzą: hip-hopolo wraca pełną gębą. Realiści odpowiedzą, że ono właściwie nigdy nie zniknęło, tylko przez lata zmieniło nazwę, brzmienie i twarze.
Liber i Mezo doskonale pamiętają czasy, kiedy określenie „hip-hopolo” było na polskiej scenie obelgą. Obaj znaleźli się na celowniku bardziej ortodoksyjnej części środowiska, która zarzucała im robienie zbyt komercyjnego i popowego rapu. Dla części słuchaczy wystarczyło wtedy pojawić się z melodyjnym refrenem w radiu, żeby dostać łatkę artysty stojącego po niewłaściwej stronie barykady.
Dwie dekady później granice między rapem i popem są już praktycznie rozjechane. Jedną z twarzy tej zmiany jest Young Leosia, do której również nieraz przyklejano określenie „hip-hopolo”. Raperka od początku kariery miesza rap z klubowym i popowym brzmieniem, nie przejmując się specjalnie starymi podziałami sceny.
Teraz spotkała się w jednym numerze z dwoma artystami, którzy za podobne podejście do muzyki lata temu zbierali potężne cięgi.
Zarówno Mezo, jak i Liber udostępnili wspólne zdjęcie z Young Leosią. Cała trójka pojawiła się razem na planie zdjęciowym, więc pozostaje czekać na premierę numeru i klipu.
News
Bedoes 2115 zasłużony dla Bydgoszczy. Miasto doceniło rapera
„Nigdy nie splamię imienia naszego miasta”.
Bedoes 2115 został wyróżniony przez rodzinne miasto – jego podpis trafi do Bydgoskiej Alei Autografów przy ul. Długiej.
Bedoes od lat podkreśla, skąd pochodzi, a teraz Bydgoszcz postanowiła oficjalnie go uhonorować. Kapituła „Bydgoskich Autografów” zdecydowała, że to właśnie szef 2115 zostanie tegorocznym laureatem i dołączy do grona osób szczególnie zasłużonych dla miasta.
Od 2025 roku kapituła wybiera tylko jedną osobę rocznie. Tym razem postawiono na jednego z największych reprezentantów polskiego rapu ostatnich lat.
Bedoes urodził się w Bydgoszczy i wychował na Bartodziejach. Swoje pochodzenie wielokrotnie zaznaczał w numerach i publicznych wypowiedziach. Zbudował ogromną pozycję na polskiej scenie, zdobywając platynowe i diamentowe płyty.
Raper zareagował już na decyzję kapituły.
– Jestem zaszczycony przyznaniem mi przez Kapitułę Bydgoskiego Autografu. Dziękuję, nigdy nie splamię imienia naszego miasta i zawsze będę je godnie reprezentował. Borys z Bydgoszczy. 2115.
Bydgoska Aleja Autografów działa od 2007 roku. Swoje podpisy zostawili tam wcześniej m.in. Irena Szewińska, Tomasz Gollob, Zbigniew Boniek, Jan Rulewski, Hanna Sowińska oraz bracia Abramczykowie. Teraz do tego grona dołącza Bedoes.
News
Raperzy przestali się interesować meczami kadry? Tylko jeden nawiązał do klęski w Bośni
Nawet Sokół, który wystąpił w reklamie z udziałem kadry, nie zabierał głosu.
Czy fatalna atmosfera wobec reprezentacji Polski przełożyła się na poziom zainteresowania meczami wśród raperów? Na ich socialach ze świecą trzeba byłoby szukać nawiązań do poniedziałkowej porażki z Bośnią.
Skandalem zakończyła rywalizacja naszych „orłów” w Lidze Narodów. Jan Urban zachował się jak typowy pies ogrodnika i postanowił zdekompletować filary młodzieżówki w decydującym starciu z Włochami, by i tak nie dać im większych szans na pokazanie się w meczu dorosłej kadry. Pytaniem otwartym pozostaje, co trener miał w głowie, licząc, że np. Mateusz Żukowski, który strzelił w swoim życiu 5 (słownie – pięć!) bramek na poziomie pierwszej ligi w ponad 100 rozegranych meczach i jeszcze nie tak dawno nie był w stanie zdobyć nawet jednego (sic!) trafienia z gry w rezerwach Lecha, nagle odpali, mając przed sobą poważnych rywali.

Występ naszych „orłów” nie wywołał praktycznie żadnych emocji w środowisku rapowym i przeszedł właściwie niezauważony. Próżno szukać jakichś refleksji na temat gry na socialach nadwiślańskich raperów. Nawet Sokół, który wystąpił w reklamie z udziałem kadry, nie zabierał głosu. Minimalny wątek pojawił się jedynie na instagramowym profilu Jędkera, który miał okazję oglądać żenujący występ kadry, lecz nie pokusił się o żaden głębszy komentarz.

News
Kizo ogłosił album „Prezesura”. Gruba lista gości: Natalisa, Bedoes czy Rów Babicze
Kizownik na featuringach nie oszczędzał.
Kizo odkrył karty przed premierą „Prezesury” – znamy datę wydania, okładkę i pełną listę gości na nowym albumie rapera.
Kizo wraca z kolejnym dużym wydawnictwem. Raper oficjalnie ujawnił szczegóły albumu „Prezesura”, który trafi do słuchaczy 12 lutego 2027 roku.
Na „Prezesurze” pojawią się Avi, Bedoes, Diiya, Faustyna Maciejczuk, Julia Wieniawa, Kabe, Miü, Modelki, Natalisa, Oskar83, Paluch, Pezet, Rów Babicze i Szczyl.
Kizo zebrał więc na jednym projekcie zarówno czołowe nazwiska polskiego rapu, jak i artystów mocno wychodzących poza sam hip-hop. Wszystko wskazuje na to, że „Prezesura” będzie jednym z najbardziej zróżnicowanych albumów pod względem gości w przyszłym roku.

Kizo „Prezesura” – tracklista
- Offline
- Zawsze dowiozę ft. Bedoes
- Booster ft. Paluch
- Ruchy ruchy ft. Kabe
- Nie ma nas tam ft. Natalisa
- 3M ft. Szczyl
- Flaming
- Private ft. Modelki
- KC
- Laweta ft. Julia Wieniawa
- Hotel Paradise ft. Oskar83, Avi
- Forsa ft. Pezet
- OMG ft. Rów Babicze
- Polska Vixa ft. Diiya, Miü
- Cali w złocie ft. Faustyna Maciejczuk
News
Pono obchodziłby dziś 50. urodziny. Raper zmarł miesiąc po swoich ostatnich urodzinach
Legenda warszawskiego rapu odeszła za wcześnie.
6 października Pono skończyłby 50 lat. Jeden z filarów warszawskiego rapu zmarł nagle w listopadzie 2025 roku po zawale serca.
Rafał „Pono” Poniedzielski urodził się 6 października 1976 roku w Warszawie. Przez lata zbudował sobie pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych zawodników starej szkoły i zostawił po sobie kawał historii polskiego hip-hopu.
Był współtwórcą ZIP Składu i Zipery, czyli ekip, które na stałe zapisały się w historii warszawskiej sceny. Razem z Sokołem tworzył także duet TPWC, a równolegle rozwijał solową karierę.
Pono był aktywny na scenie przez blisko trzy dekady. Nie zniknął po pierwszej fali polskiego rapu – nagrywał, koncertował i cały czas pozostawał blisko kultury, którą współtworzył od jej początków.
Raper zmarł nagle 6 listopada 2025 roku. Przyczyną śmierci był zawał serca. Stało się to dokładnie miesiąc po jego 49. urodzinach.
-
News2 dni temuPopek i Małolat K2 pogodzili się i razem imprezują. „4 dzień bez spania”
-
News4 dni temuWini uderza w Peję i Eldo za kontakty z Karolem Nawrockim: „J*bać ich”
-
Felieton2 dni temuKsiążulo wdepnął w gówno? Były raper i Żabka pod potężnym ostrzałem – felieton
-
News2 dni temuPeja uległ lewicowej narracji językowej autorstwa „Wyborczej” i TVN
-
News2 dni temuPoczątek upadku Książula, który otwiera 13 tys. pizzeri? „Stracił całą wiarygodność”
-
News3 dni temuBastek jednak nie wyjechał do pracy za granicę?
-
News3 dni temuOstry Bezimienni jedzie po Winim za słowa o prezydencie. „Zbijasz misie z k*rwami”
-
News3 dni temuKomu dograł się Bedoes 2115? Raper wymienił trzy ksywki