Sprawdź nas też tutaj

News

Grande o działaniach Bonusa RPK – oświadczenie

„Przedstawiasz słuchaczom krzywdzicieli jako bohaterów”.

Opublikowany

 

grande connection

Po akcjach Bonusa RPK z ujawnieniem adresu Grande Connection, wyjazdu pod jego blok w Lublinie i kolejnych dissach – wyjaśniacz raperów wydał obszerne oświadczenie

– Hej twardzielu. Planowałem odpowiedzieć filmami, ale zgłoszenia bonusa i blokada kanału zmusiły mnie do chwilowej zmiany formy. Poniżej publikuję pełne oświadczenie dotyczące dissu oliwiera brazil i ostatnich wydarzeń. Sporo ludzi się martwiło, u mnie wszystko w porządku – nie dajcie się nabrać na iluzję ich rzekomego „sukcesu”, którą próbują wykreować, bo prawda jest zupełnie inna. Druga strona próbuje mnie uciszyć, bo fakty parzą – informuje Grande.

Wersja skrócona:

Pełna treść oświadczenia Grande Connection:

ODNOŚNIE DISSU OLIWIERA BRAZIL I OSTATNICH WYDARZEŃ.

Wrzucam oświadczenie dotyczące ostatnich wydarzeń, bo widzę, że nasi widzowie w ogóle nie rozumieją co się aktualnie dzieje w tle. Otóż mściwy bonus, żeby jego totalne ośmieszenie nie wyszło na jaw, przez pośredników zastrasza i atakuje postronnych ludzi, aby wpłynąć na mnie. Nie o wszystkim jeszcze mogę mówić, bo nie chcę przekazywać im wiedzy.

Planowałem odpowiedzieć filmem, ale jego panika i zgłaszanie moich treści jedynie potwierdzają, że każde moje słowo z filmu trafiło w dziesiątkę. Skoro próbuje się ratować blokadą kanału i pomówieniami – wypunktuję tę amatorszczyznę tutaj.

Zaczynając od „dissu”. Bit może być, ale za dużo fikcji literackiej. Dalej uciekasz w ataki osobiste, bo boisz się odnieść do konkretów. Na tej gloryfikowanej przez ciebie ulicy nic się nie nauczyłeś, chyba że brałeś lekcje od gitów pokroju Popka, Chica czy Załęckiego.

Jesteś dorosłym facetem? Czy zdajesz sobie sprawę, że wszystko co robisz mogę wyjaśnić BEZ SŁOWA na filmie?

Piszesz swoje bajki, ignorując fakty. Tak jak mylisz połykanie maczugi z wartościami, a neonazistów z powstańcami. Wiem, że twój informator to łeb, który nigdy na żywo mnie nie widział. To fakt. W swojej sprawie próbował przybijać niewinnym ludziom, że to co u niego znaleziono miał od nich. Ale prokurator go wycisnął jak cytrynę i wyrzucił. O tym „drobnym szczególe” ci nie wspomniał? Jak słuchacze usłyszą historię tego gangusa rodem z gangu Olsena, zrozumieją, że każde twoje słowo jest zdyskwalifikowane.

Pokaż mi jednego porządnego człowieka, który mnie zna i który przeze mnie siedział. Nie ma takiego. Twoja obsesja na punkcie służb jest typowa dla kogoś, kto sam ma za uszami bliską współpracę z administracją więzienną. Mogę być dla was nawet z CBŚP, ale to TY poparłeś pomawiacza, przeciwko którym rzekomo zawsze występowałeś. Straciłeś moralne prawo do krytykowania systemu za te same błędy, które teraz sam popełniasz.

Tego podstawionego mefedroniarza z twojego vloga, nigdy w życiu nie widziałem. Jego relacja, o przejściu z przypadkowym gościem identycznej ścieżki od dołka, przez przejściówkę, aż po celę docelową, jest statystycznie niemożliwa. Transporty są rozdzielane, a cele są rotowane. Twierdzenie, że w siedem dni ktoś uzyskał zgodę prokuratora na widzenia i wyszedł na wolność, to proceduralna fikcja. W tydzień to można co najwyżej odebrać kwit na koc z magazynu.

Jak wjeżdżasz na puchę to pokazujesz papier za co tam trafiłeś. Sugerowanie, że ktokolwiek pod celą nie odróżniłby amatorskiej wrzutki długopisem od urzędowego wydruku, to obraza dla inteligencji siedzących tam ludzi. Tak samo spisywanie zeznań pod celą, gdzie nie masz sekundy prywatności, gdzie każdy patrzy ci na ręce i gdzie za taką czynność kończysz marnie w pięć sekund. Te kłamstwa są sprzeczne z logiką systemu i realiami życia za kratami. A ja nigdy nie byłem w żadnej grupie przestępczej i nie miałem wspólników.

Opowieści o wynoszonych „otwartych konserwach” i sprzedaniu dziewczyny to już szczyt waszej nieudolności. W świecie grypsujących rygor higieny wyklucza trzymanie darmowej stołówki dla pluskiew i karaluchów. Na rewizji końcowej nikt nie pozwoli ci wynieść otwartej, kapiącej puszki. To tak absurdalne, że aż kompromitujące dla waszych informatorów.

To info ma taką samą wagę jak słowo honoru Popka i Załęckiego, którzy za działkę mety lub wspólny numer sprzedaliby własną matkę. Parę lat temu twojemu ziomkowi Jongmenowi wykręcali różne rzeczy, podobnie Sobocie, na podstawie świstków, które okazały się bzdurą. Suche zeznania podsuwane bez kontekstu są martwe. Kiedy nie rozumiesz niczyjej strategii operacyjnej, nie rozróżniasz celu od efektu. Zwłaszcza w dobie, gdzie patusy robią losowe sklejki, a małe sprawy są wyodrębniane z wielowątkowych procesów. To odbiera ci jakąkolwiek wiarygodność.

Tą sytuacją sami się, troglodyci, ośmieszyliście. Pokazuje ona, że wystarczy rzucić hasło „współpraca”, byście ślepo kogoś wyzywali – nie mając pojęcia o co chodzi. Jedno pytanie: gdyby porwali ci kogoś z rodziny, to dalej chroniłbyś tych „dobrych chłopaków”? Gdyby przyłożyli coś twojej kobiecie i kazali jej oddawać twoje ukryte pieniądze, co byś zrobił?

Przedstawiasz słuchaczom krzywdzicieli jako bohaterów. Ten bydlak, którego wspierasz napadł na starsze małżeństwo z siekierą i siedział za to 4 lata, a teraz kłamie, że siedział za pomówienie XD. Zapomniał wspomnieć, że wszystko nagrały kamery ze stacji? Jeszcze inny kozak, który stoi za tobą, żeby wymusić haracz podpalił babci stragan z warzywami w Warszawie.

Jak nazwałbyś kogoś kto zastrasza czyjąś matkę, pod adresem, który ci podsunęli jako „pewniaka”? Za takie niehonorowe akcje i zlecenia jesteś niżej niż Magical. To nie jest ulica – to brak jakichkolwiek wartości. Prawdziwe zasady to ochrona słabszych, a nie atakowanie postronnych osób.

Pochwal się słuchaczom co cię tak męczy i od czego desperacko odwracasz uwagę. Kto musi uciszać innych metodami rodem z ZOMO, a tchórzostwo maskować agresją?

Nawet funkcjonariusze SW, których tak nienawidzisz w swoich numerach, nie wytrzymali twojej hipokryzji i sami podsyłają mi dowody na to, jak wyglądały twoje „specyficzne relacje” z wychowawcami. Wyjaśnij słuchaczom, jakim cudem wypuszczają grypsującego kilka miesięcy przed czasem, ze względu na, cytuję: „bardzo dobrą opinię administracji więziennej i postawę godną naśladowania”.

Powiedz ludziom za co wychowawca wystawił ci laurkę w opinii do sądu i nie widział tam twojej rzekomej sztywności? Te twoje wnioski nagrodowe nie wzięły się z milczenia, tylko z bycia wzorowym pupilem systemu. Oszukałeś pół Polski legendą o siedzeniu za niewinność, żeby ludzie wpłacali ci kasę. Teraz gdy prawda wychodzi na jaw, nagle zmieniasz narrację na „siedzenie za honor”.

Ta „walka z 60” to u ciebie nie zasady, tylko narzędzie marketingowe do dojenia ludzi, wybielania swojej przeszłości i usprawiedliwiania zachowań niszczących ludziom życie. Tak walczysz z systemem, że stajesz w obronie „taty maty” z fundacji Sorosa.

U normalnych ludzi budzisz jedynie politowanie. Parcie na szkło kosztem godności i brak odpowiedzialności za własne słowa to twoja wizytówka. Twoi fani to już nie są dzieci spod trzepaka – to przeważnie dorośli ludzie, którzy mają swoje rodziny. Oni nie uwierzą w te twoje kocopoły o wartościach, bo widzieli na własne oczy, jak ta „ulica” naprawdę wygląda. Żaden z nich nigdy nie popchnąłby swojego dziecka na tę drogę. Tam albo zjadasz, albo zostajesz zjedzonym.

Więzienie powinno cię czegoś nauczyć, ale ty wolisz stać w rozkroku między dwoma światami – między najgorszymi szumowinami, które promujesz, a celebrytami, którymi od zawsze gardziłeś, a którzy dziś są idolami twoich synów. To nie jest beef ze mną. To jest wybór między dwiema drogami: patologia albo zasady. Tego nie da się pogodzić. Ludzie widzą, że boisz się przyznać do błędu. Ty wybrałeś maskę, ja twarz – bez względu na cenę i nie muszę być idealny.

To jest ten twój legendarny charakter? Nasyłanie ekipy pod ślepy adres, bo boisz się konfrontacji 1 na 1. Wiesz, że na policję pójść nie możesz, więc zostało ci tylko zastraszanie przez pośredników tam, gdzie mnie nie ma. Twoje dissy brzmią jak skomlenie przypartego do muru.

Chyba już do ciebie dotarło, w jaką pułapkę sam wlazłeś. Stosujesz prymitywną manipulację i fejki, ale moja historia broni się sama. Od 5 lat nagrywam publicznie, twarzą do kamery – każdy, kto ma choć gram mózgu, wie, że żaden „konfident” nie przetrwałby pół dekady bez weryfikacji przez własne otoczenie. Gdybym miał cokolwiek na sumieniu, nie budowałbym zasięgów na widoku, tylko uciekał. A wrzuty gdzieś na murze magicznie pojawiły się dopiero po premierze filmu o twoim upadku.

Obecny festiwal pomówień to desperacki atak na zlecenie, bo prawda o waszych brudach zaczęła parzyć. Dla tej bandy krzywdzicieli i neonazistów, którymi się otaczasz, mogę być nawet tancerką gogo – ich opinia interesuje mnie tak samo, jak ich „zasady”, których nigdy nie mieli. To nie ja jestem winny twoich błędnych decyzji. Ja tylko wyłożyłem na stół to, o czym twoi słuchacze szepczą od dawna.

Obrażasz widzów nazywając ich „napuszczonymi psami”. To najlepiej pokazuje twoją prawdziwą twarz – pogardę dla ludzi, dzięki którym w ogóle egzystujesz. Ja po twoim dissie nie wydałem z siebie ani słowa, bo moi widzowie są inteligentni i sami widzą twoją desperację. U nas nie ma „panów i sług” jak w twojej ciepłej strefie.

A do GlamRap i słuchaczy. On myślał, że obserwuje mnie, a to ja obserwowałem jego. Nie tylko jego. Nie zdradzam jeszcze szczegółów mojej wiedzy, bo to oni mają teraz problem z tym, czego nie wiedzą. Podobnie te chłopaczki od transparentów, nieświadomi, że wysyłają ciepłe PDW osobnikom, którzy już poszli w 60. Z tego transparentu dokładnie trzech, a pierwszy to Lulek. Czas zweryfikuje moje słowa. Kominy i okulary nie czynią was anonimowymi.

Nawet jak twoje pieski na posiłki zaklejają wizjery gumą do żucia tam, gdzie celowo zostawiłem ślad lata temu, to zapominasz, że są ukryte kamery i systemy. Żaden szczur się nie prześliźnie, żeby nie poszło powiadomienie w czasie rzeczywistym. Pamiętaj co i komu mówiłeś podniecony. Ja mam dowód, na którym defektyw sam potwierdza, że działa na twoje zlecenie. Zostałeś przycięty na kłamstwie. Jeśli twój przyjaciel Rutkowski rzekomo chciał moich danych, żeby mnie pozwać – śmiało, niech leci do sądu. Wtedy dopiero wszyscy zobaczą, jak bardzo się ośmieszyliście.

Obowiązuje zasada wysłuchania dwóch stron, więc Bonus – opowiesz fanom, jak to teraz jest z tą wiernością? Dalej zdradzasz partnerkę z małolatkami, jak za starych dobrych czasów?

Hipokryzja tu aż bije po oczach: on monetyzuje prywatność swojej rodziny, wciąga dzieci do klipów i robi z syna osobę publiczną dla zasięgów, a teraz próbuje oskarżać mnie o naruszanie prywatności, bo użyłem scen z jego ogólnodostępnych teledysków. Wiem, w ich świecie nie ma co szukać logiki. To podpalanie własnego domu, tylko po to by ogrzać swoje dogasające ego.

Odpowiedzcie sobie sami, czy ja atakuję wielkich artystów za to, że odnieśli „sukces”, czy po prostu wyświetlam hipokryzję szkodników społecznych? Bonus zablokował oba filmy, bo panicznie boi się faktów. Jego działania to podręcznikowa próba zastraszania i uciszania niewygodnego źródła. Sama druga część totalnie obnaża jego mit niewinności, a trzecia – dokumentująca to, co wyprawia teraz – to jego wizerunkowe samobójstwo. Patusy właśnie dowiadują się, że poza rapową kreacją istnieje realne życie, w którym faktów nie zakrzyczysz darciem ryja pod blokiem.

Nazywasz mnie lamusem youtuberem, podczas gdy sam zostałeś vlogerką. To żałosne w ustach kogoś, kto opłaca byłych operacyjnych i systemowych oprawców, żeby zaglądali ludziom w okno. Podczas gdy zgrywasz buntownika, w aktach figurujesz jako wzorowy pupil administracji więziennej, który zbierał wnioski nagrodowe i skamlał do prezydenta o ułaskawienie.

Możesz mnie nazywać kim chcesz – dla kogoś, kto buduje swoją karierę na fałszu, prawda zawsze będzie brzmiała jak atak. Ale pamiętaj: to ty wszedłeś do mojego teatru i nagrałeś dokładnie to, co chciałem, żebyś nagrał.

Niektórzy zastanawiali się, że milczę. Ja po prostu jestem zajęty pracą, podczas gdy Bonus i jego koledzy są zajęci zgłaszaniem moich treści. Przez to na kanale jest chwilowa blokada. Ale to jedynie odwleka ich wyrok. Filmy się pojawią. Wtedy zobaczymy, czy zostałem „zatopiony”, czy tylko zszedłem pod wodę, żeby odpalić torpedy.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Bonus RPK zaprezentował duże graffiti Ciemnej Strefy

„Z pokolenia na pokolenie Hip Hop”.

Opublikowany

 

Bonus RPK przeżywa w ostatnich miesiącach najbardziej burzliwy okres w karierze. Jednak wiemy na pewno, że negatywny feedback słuchaczy po beefie z Grande nie zniechęcił go krzewienia rapowej pasji.

Bonus RPK prawdopodobnie nie tak wyobrażał sobie odbiór w sieci po zaangażowaniu w beef z Grande Connection. Mimo iż Bony użył tam kilku ciężkich argumentów, z nakręceniem teledysku pod miejscem, gdzie miał mieszkać Grande włącznie, to jednak nie przekonało to lwiej części komentujących, którzy w konflikcie trzymają stronę youtubera. Można traktować to jako swego rodzaju wyznacznik, że uliczny rap swój prime ma już raczej za sobą, a argumenty w stylu „je**nia 60-tek” nie trafiają w serca słuchaczy z taką siłą, jak chociażby kilka lat temu.

Jednak Bonus przeszedł już w życiu tyle, że trudno zakładać, żeby rozczarowujący odbiór w starciu z Grande miałby go złamać. Dowodem na to jest inwestycja w rapowy wrzut sporych rozmiarów, na którym pojawiają się ksywki reprezentantów Ciemnej Strefy.

„Z pokolenia na pokolenie Hip Hop” – brzmi motto projektu, na którego odsłonięciu obok Bonusa pojawił się też m.in. Dudek P56.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Tede czuje się urażony wersami Sentino? Raper wyjaśnił, kiedy zacznie się obawiać

Sentino zdissował Bedoesa i wymienił też ksywkę TDF-a.

Opublikowany

 

tede sentino diss

W kawałku „Tach tach” Sentino wymierzył kilka wersów w Bedoesa, wspominając też o ksywce Tedego. Czy warszawski raper czuje się tym urażony i uznaje to jako zaczepkę?

Sentino z wersami o Tede

Sentino wspomniał o TDF-ie w tej samej zwrotce, w której dissuje Bedoesa. Jest on jednak umiejscowiony w kontekście waluty PLNY – z którą jest od lat kojarzony m.in. dzięki swojej twórczości oraz jako właściciel marki PLNY Tekstylia, która już nie istnieje.

„Bedoes to gruby leszcz, co krzyczy na beatach. I się pruje jak Bambo płaci mi dychę za fеat’a. Euro, żadne PLNY – to zostawmy Tede. Jеdno słowo – zrobię wieprzowy szaszłyk z ciebie” – nawinął Tatuażyk.

Czy Tede jest obrażony?

Podczas czwartkowego streamu, Tede otrzymał pytanie od jednego z widzów, czy czuje się urażony wersami Sebastiana.

– Jak mam traktować to jako zaczepkę. Tam są „Euro, PLNY” to jaka to zaczepka. To dla mnie nobilitacja, że jestem kojarzony z polską walutą. Tak bardzo wymienialną i stabilną, dzięki naszemu prezesowi Glapińskiemu, posiadaczowi wielkiej ilości złota dla nas – odparł TDF.

– Zupełnie nie czuję się urażony. Poza tym bycie zdissowanym przez Sentino – wiecie jak to jest, może się okazać, że to wcale tak nie miało być – wiesz – przyjaciele – dodał raper, nawiązując do dissu Sentino na Bedoesa w tym samym kawałku i jego późniejszym tłumaczeniom, że jeżeli takie wersy padają na płycie o tytule „Zabójstwo liryczne”, to nie należy ich odbierać jako obelg, tylko właśnie nobilitację, że zostało się zaczepionym.

Tede ujawnił, kiedy zacznie się obawiać Sentino

Warszawski raper żartobliwie powiedział, kiedy zacznie się obawiać linijek Sentino i będzie je mógł traktować jako prawdziwy atak.

– Przyjmijmy, że jeżeli zdissuje mnie Sebastian, Alvarez i Sebastian w jednym, to wtedy można się zacząć obawiać – przyznał.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Nie żyje Lord Sear – bliski współpracownik Eminema. Raper i scena hip-hopowa żegnają legendę Shade 45

„Pomagał kształtować kulturę na każdym poziomie”.

Opublikowany

 

eminem lord sear

Świat hip-hopu stracił jedną ze swoich charakterystycznych postaci. Lord Sear, raper i wieloletni głos radia Shade 45, zmarł w wieku 53 lat, a hołd oddają mu Eminem i dziesiątki artystów sceny rapowej.

Hip-hop stracił ważny głos

Informacja o śmierci Lorda Seara pojawiła się wczoraj. – Z ciężkim sercem informujemy o odejściu Lorda Seara. Był kimś więcej niż tylko głosem w radiu – był siłą, przyjacielem i rodziną dla wielu z nas.”

Od undergroundu do Shade 45

Lord Sear działał w kulturze hip-hop od dekad i był jedną z tych postaci, które budowały ją od środka – bez wielkiego mainstreamowego błysku, ale z ogromnym wpływem.

W komunikacie przypomniano jego drogę w kulturze.

– Dziedzictwo Lorda Seara w hip-hopie jest ogromne. Dumny członek rodziny CM, po raz pierwszy zaznaczył swoją obecność u boku rapera Kuriousa, a później trafił do legendarnego programu Stretch and Bobbito.

Lord Sear
Lord Sear

Na tym jednak się nie skończyło. Sear pojawił się również na trasie Anger Management Tour z Eminemem, a później przez ponad dwie dekady był jedną z twarzy radia Shade 45.

– Przez ponad 20 lat był fundamentem rodziny Shade 45 – pomagał kształtować kulturę na każdym poziomie.

Eminem wspomina Lorda Seara

Na wieść o śmierci Seara zareagował także Eminem, który znał go od lat i wielokrotnie współpracował z nim przy projektach radiowych.

– Sear był jedną z najlepszych osób, z jakimi można było przebywać. Nigdy nie zapomnę, jak rozśmieszał mnie podczas naszej wspólnej trasy. Nasz czas w @shade45 to były jedne z moich ulubionych wywiadów. Sprawiał, że świat był lepszym miejscem i naprawdę będzie mi go brakować. Spoczywaj w pokoju Lil Trey aka @LordSear.

Środowisko rapowe oddaje hołd

Po publikacji informacji o śmierci radiowca media społecznościowe momentalnie zapełniły się wpisami od artystów i fanów.

Wśród osób, które pożegnały Lorda Seara, znalazł się także Peter Rosenberg.

– Spoczywaj w pokoju Lord Sear. Ten człowiek w każdym calu uosabiał hip-hop. Przez ostatnie lata próbowałem zaprosić go do programu Juan Ep. Bardzo żałuję, że nigdy nie odbyliśmy tej rozmowy. Dziękuję za wszystko, co dałeś kulturze. Nie zostaniesz zapomniany.

Hołd złożyli również m.in. De La Soul, Killer Mike, Angela Yee, Skyzoo oraz DJ Evil Dee.

Przyczyna śmierci wciąż nieznana

Na ten moment nie ujawniono oficjalnej przyczyny śmierci Lorda Seara. Jedno jest jednak pewne – jego wpływ na kulturę hip-hop pozostanie na długo w pamięci sceny.

Jak napisano w oficjalnym pożegnaniu: „Kultura nigdy o tobie nie zapomni.”


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Zainteresowanie płytą Gibbsa było tak duże, że jego „sklep spłonął”

Raper zrobił błąd odpalając preorder czasowy?

Opublikowany

 

Przez

gibbs

Gibbs ruszył z roll outem nowej płyty „Zrobiłem to dla siebie” – wypuścił singiel i uruchomił preorder, który musi wystartować jeszcze raz.

Gibbs ruszył z „ZTDS”

„Zrobiłem to dla siebie” to nowa płyta Gibbsa, która jest stricte rapowa i ma być inna niż poprzednie jego krążki. Wydawnictwo ma zawierać 11 kawałków i dwie gościnne zwrotki.

Pierwszym singlem jest tytułowe „Zrobiłem to dla siebie”. Dodatkowo raper poinformował, że w tym roku rusza z koncertami.

Gibbs: „Sklep spłonął”

Limitowany preorder ruszył na stronie zrobilemtodlasiebie.pl i miał trwać dobę lub do wyczerpania zapasów. Został zapowiedziany jako limitowany i kosztował 20 zł. Jak to zwykle dzieje się w takich sytuacjach, serwery nie wytrzymały i raper jest zmuszony wystartować z przedsprzedażą jeszcze raz, ale już na nowej infrastrukturze, żeby unieść napór fanów.

– Dobra słuchajcie, (nie)stety przez wasze zaangażowanie nasz sklep spłonął i nie da się tego ugasić. Przenosimy start preorderu na jutro – godzinę 16:00. Na lepszych serwerach aby sprostać waszemu zainteresowaniu. Dzięki za taki odbiór, jesteście szaleni fest – powiadomił raper.

gibbs nowa płyta zdts


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

„Bić się o byłą? Co to ma być?” – Kubańczyk o walce z Akopem Szostakiem

Mocne słowa o walce z Akopem Szostakiem.

Opublikowany

 

Przez

kubańczyk
fot. Fame MMA / Youtube

Kubańczyk uważa, że pojedynki „o byłą” to absurd i wprost mówi, że cała sytuacja wygląda dla niego kuriozalnie.

Od jakiegoś czasu wiemy o walce Kubańczyka z Akopem Szostakiem na zbliżającej sięgali Fame’u. W nowym wywiadzie raper ocenił pomysł walki „o eks”.

– Dla mnie to jest w ogóle kuriozalne, że on się bije o byłą. Nie wiem, co o tym myśli jego nowa kobieta. Moja powiedziałaby mi, że jestem pierd***y i żebym się pakował. Ja mam się bić o eks? Co to ma być – stwierdził Kubańczyk w wywiadzie dla Fame MMA.

Raper dorzucił też, że jego zdaniem cały pojedynek może bardziej zaszkodzić niż pomóc Szostakowi.

– Nie wiem, jakie u niego w domu panują teraz relacje, natomiast myślę, że więcej sobie zrobił złego tym pojedynkiem niż dobrego. Czy to bronienie honoru? Chyba że mi tak wklepie, że następne cztery lata będę pił przez słomkę – dodał.

Jak się okazuje, wywiad był nagrywany wcześniej. Od momentu ogłoszenia walki Akop Szostak zdążył rozstać się ze swoją nową partnerką, o czym sam poinformował.

Kiedy Kubańczyk mówił o „eks”, miał oczywiście na myśli Sylwię – byłą żonę Szostaka. To właśnie z nią raper miał później utrzymywać bliską relację, co tylko podkręciło napięcie wokół ich walki.

Gala Fame 30 odbędzie się 21 marca. Kubańczyk i Akop zmierzą się w boskie w małych rękawicach.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: